Zatem słuchajcie, poruszam ten temat chyba wszędzie gdzie tylko mogę, bo naprawdę nie wiem co o tym myśleć.
przepraszam że piszę tu gdzie astrologia, ale uważam że tu akurat zbierają sie osoby które ogarniają sporo różnych tematów i może ktoś mi doradzi.
dzisiaj byłam na jakichś targach i trafiłam na pana który zajmuje sie huną. i wyobraźcie sobie, że stwierdził iż mam na sobie 6 duchów, mój tata ma ich aż 11, no a dziadek który już nie żyje najwyraźniej nie odszedł do końca. pan zaproponował oczyszczanie z tego wszystkiego za 300 złotych.
i teraz serio nie wiem co robić... bo czuję się ostatnio kiepsko, mam jakieś trudne tranzyty (pluton w 4 domu koniunkcja z natalnym neptunem, ten neptun z kolei w kwadracie do księżyca natalnego, merkury wszedł do 8 domu), do tego tato zachorował i też ma astrologia niezbyt optymistycznie to poukładane. jestem po prostu przestraszona, bo ten pan przy okazji oznajmił mi że siada mi jajnik, wątroba i żołądek!!
mam czas do jutra rana żeby sie zdecydować czy w ogóle warto wyłożyć te pieniadze...
czy ktoś cokolwiek wie o hunie i duchach? zależy mi bardzo żeby ktoś tu doradził co z tym zrobić
wiesz, wpisz sobie po prostu w google "huna" albo "kahuni" i poczytaj trochę, na pewno trafisz na jakieś sensowne artykuły czy strony o tym 🙂 bo to co opisujesz to bardziej wygląda jak jakieś targi ezoteryczne z całym tym cyrkiem, a nie prawdziwa huna...
Moze warto sie tez zastanowić czy nie potrzebujesz tego bardziej od strony psychologicznej, żeby po prostu poczuć się lepiej w swojej skórze? czasem tak jest, że szukamy czegoś na zewnątrz a odpowiedź jest gdzieś w środku nas
Ja sama czytałam o hunie dwie, trzy książki i miałam o niej całkiem dobre zdanie, naprawdę. Nie jest to zły temat. ale to co opisujesz z tymi targami to trochę słabo świadczy o ludziach którzy tam siedzą, nie o samej hunie jako takiej
jeśli on naprawdę twierdzi że duchy cię gonią, to niech najpierw to udowodni... dopiero jak zobaczysz jakiś realny dowód, możesz rozmawiać o jakichkolwiek pieniądzach. 300 zl to nie są małe pieniądze żeby tak po prostu oddawać komuś kto straszy cię historyjkami 🙂
Wiesz, myślę że tu jest sedno sprawy 🙂
Neptun to planeta kojarzona z takimi właśnie rzeczami jak huna, duchy i wszelka mistyka. A Księżyc w karcie urodzenia to między innymi zasoby, kasa, poczucie bezpieczeństwa materialnego. Jak te dwa czynniki wchodzą ze sobą w kwadraturę, to mniej więcej taki obraz wychodzi astrologicznie. Nie sądzę żeby ktokolwiek z astrologów podważył ten opis, transit Neptuna w kwadracie do natalnego Księżyca mówi sam za siebie.
@mglistaoddech597 w porządku, duchy duchami, ale chyba zapomniałaś o czymś zupełnie podstawowym 🙂 masz przecież swojego obrońcę, który jest zawsze przy tobie... Anioł Stróż. Wiem, wiem, brzmi to może trochę banalnie i prozaicznie jak na to forum, ale serio, nie każdy musi od razu sięgać po hune i inne rzeczy, skoro to najprostsze bywa najskuteczniejsze 😉
Huna to naprawdę fajna sprawa, bardzo praktyczny system... pomaga rozwiązywać problemy, osiągać cele i rozwijać się duchowo, więc jak najbardziej polecam.
Co do tych duchów, no to już inna historia. Ten pan który na tym zarabia to wedlug mnie zwykły kombinator żerujący na ludziach, którzy akurat potrzebują pomocy i są podatni na takie opowieści. Duchy i demony siedzą przede wszystkim w naszych głowach i najlepiej w ogóle nie wpuszczać do siebie takiego myślenia. Kto nie wierzy, ten po prostu nie ma z tym żadnego kontaktu i żyje spokojnie 🙂
Zgadzam się z tym co pisała jedna z koleżanek tutaj wyżej, że duchy istnieją i mogą naprawdę dużo nabroić. ale prawdziwą ochroną jest tylko siła wewnętrzna człowieka. Znam sporo przypadków kiedy ludzie szli na egzorcyzmy, nieraz płacac za to naprawdę grube pieniądze i co? pomagało, owszem, ale na krótko. problem zawsze wracał.
Moim zdaniem jedynym sensownym wyjściem jest medytacja, joga albo jakaś inna forma pracy z własnym duchem. Nie można siedzieć z założonymi rękami i czekać że ktoś za nas to załatwi, że zdejmie problem, a my tylko zapłacimy i tyle. To tak nie działa. Trzeba samemu się za siebie wziąć, a po pomoc zewnętrzną sięgać dopiero wtedy gdy naprawdę sami nie dajemy rady.
Jeśli chodzi o sprawy zdrowotne, to poszłabym do zwykłego lekarza, zrobiłabym USG i inne badania. To wszystko wyjaśni i albo pozwoli zacząć leczenie, albo da spokój jeśli okaże się że nic złego się nie dzieje.
I jeszcze jedno... potraktuj Plutona jak sprzymierzeńca, to bardzo silna planeta. Jeśli uruchomisz jego pozytywną stronę, żadne duchy nie będą miały czego przy tobie szukać. Neptun też działa podobnie, leczy przez wiarę, piękno, sztukę i wizualizację. Powodzenia życzę 🙂
