Forum

Asystent AI
Duchy i huna na tar...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Duchy i huna na targach - czy warto płacić za oczyszczanie?


Wpisy: 36
Rozpoczynający temat
(@aga-592)
Połączone: 22 lata temu

Zatem słuchajcie, poruszam ten temat chyba wszędzie gdzie tylko mogę, bo naprawdę nie wiem co o tym myśleć.

przepraszam że piszę tu gdzie astrologia, ale uważam że tu akurat zbierają sie osoby które ogarniają sporo różnych tematów i może ktoś mi doradzi.

dzisiaj byłam na jakichś targach i trafiłam na pana który zajmuje sie huną. i wyobraźcie sobie, że stwierdził iż mam na sobie 6 duchów, mój tata ma ich aż 11, no a dziadek który już nie żyje najwyraźniej nie odszedł do końca. pan zaproponował oczyszczanie z tego wszystkiego za 300 złotych.

i teraz serio nie wiem co robić... bo czuję się ostatnio kiepsko, mam jakieś trudne tranzyty (pluton w 4 domu koniunkcja z natalnym neptunem, ten neptun z kolei w kwadracie do księżyca natalnego, merkury wszedł do 8 domu), do tego tato zachorował i też ma astrologia niezbyt optymistycznie to poukładane. jestem po prostu przestraszona, bo ten pan przy okazji oznajmił mi że siada mi jajnik, wątroba i żołądek!!

mam czas do jutra rana żeby sie zdecydować czy w ogóle warto wyłożyć te pieniadze...

czy ktoś cokolwiek wie o hunie i duchach? zależy mi bardzo żeby ktoś tu doradził co z tym zrobić


Odpowiedz
32 odpowiedzi
Wpisy: 498
(@ola-841)
Połączone: 21 lat temu

wiesz, wpisz sobie po prostu w google "huna" albo "kahuni" i poczytaj trochę, na pewno trafisz na jakieś sensowne artykuły czy strony o tym 🙂 bo to co opisujesz to bardziej wygląda jak jakieś targi ezoteryczne z całym tym cyrkiem, a nie prawdziwa huna...

Moze warto sie tez zastanowić czy nie potrzebujesz tego bardziej od strony psychologicznej, żeby po prostu poczuć się lepiej w swojej skórze? czasem tak jest, że szukamy czegoś na zewnątrz a odpowiedź jest gdzieś w środku nas

Ja sama czytałam o hunie dwie, trzy książki i miałam o niej całkiem dobre zdanie, naprawdę. Nie jest to zły temat. ale to co opisujesz z tymi targami to trochę słabo świadczy o ludziach którzy tam siedzą, nie o samej hunie jako takiej


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@aga-592)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 36

@ola.841 no właśnie, ja się na tej hunie kompletnie nie znam, pierwszy raz w życiu się z tym zetknęłam 🙂

"To, co piszesz świadczy o tym, co się wyrabia na targach, nie o hunie. Nienajlepiej świadczy"... ale o czym dokładnie? o mnie, o hunie, czy moze o samych targach? hehe bo trochę nie wiem jak to rozumieć 😉

w każdym razie dzięki za odzew!


Odpowiedz
(@ola-841)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 498

@aga.592 no oczywiście że o targach 🙂 wiem dobrze jak to jest kiedy zdrowie siada i człowiek zaczyna szukać pomocy dosłownie wszędzie... i właśnie wtedy tacy kombinatorzy korzystają z okazji żeby zarobić.

huna kojarzy mi się z czymś o dużo wyższej moralności, serio. żaden ktoś kto naprawdę rozumie o co w niej chodzi nie rzucałby tekstem że "czas do jutra" ani nie wmawial nikomu chorób. to po prostu nie przystaje do tej filozofii.

więc spokojnie, zaoszczędź te pieniądze na coś sensownego, a energię plutona użyj żeby odróżniać takich naciagaczy od prawdziwej wiedzy, na którą się powołują. i do regeneracji oczywiście.

pozdrawiam ciepło 🙂


Odpowiedz
(@aga-592)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 36

@ola.841 wielkie dziekuje za te słowa 🙂

no tak, masz rację, szukam przyczyny wszędzie gdzie się da, bo człowiek jak jest dołowany to po prostu tak ma... te tranzyta teraz to dopiero coś, jeden gorszy od drugiego, ale ten uran w koniunkcji z wenus trochę mnie pociesza bo czuję ze coś powoli zaczyna drżeć w powietrzu, jakieś ruszenie do przodu hehe

a co do tego "do jutra" - to ja to powiedziałam, nie ten pan 😉 on mi nic takiego nie wmawia, po prostu jutro wyjeżdza z mojego miasta i muszę sie zdecydować teraz albo nigdy. taka sytuacja

nataszka


Odpowiedz
Wpisy: 2528
(@ola-952)
Połączone: 24 lata temu

jeśli on naprawdę twierdzi że duchy cię gonią, to niech najpierw to udowodni... dopiero jak zobaczysz jakiś realny dowód, możesz rozmawiać o jakichkolwiek pieniądzach. 300 zl to nie są małe pieniądze żeby tak po prostu oddawać komuś kto straszy cię historyjkami 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aga-592)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 36

@ola.952 haha racja, dobry pomysł 😀

Sprawdziłam tego gościa w necie ale nic konkretnego nie znalazłam, zero opinii innych ludzi. Za to przypomniałam sobie, że jedna z dziewczyn przed mną wspomniała coś o jego wykładach... podobno ma jutro zajęcia, chyba w jakims studium astropsychologii w Białymstoku. No to jeżeli wykłada to może jest jednak ceniony w tych kręgach, idąc tym tropem. Ale i tak cały ten gość wydał mi sie dziwny, nie powiem inaczej...


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@mglistaoddech597)
Połączone: 20 lat temu

Wiesz, myślę że tu jest sedno sprawy 🙂

Neptun to planeta kojarzona z takimi właśnie rzeczami jak huna, duchy i wszelka mistyka. A Księżyc w karcie urodzenia to między innymi zasoby, kasa, poczucie bezpieczeństwa materialnego. Jak te dwa czynniki wchodzą ze sobą w kwadraturę, to mniej więcej taki obraz wychodzi astrologicznie. Nie sądzę żeby ktokolwiek z astrologów podważył ten opis, transit Neptuna w kwadracie do natalnego Księżyca mówi sam za siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@mglistaoddech597)
Połączone: 20 lat temu

@mglistaoddech597 w porządku, duchy duchami, ale chyba zapomniałaś o czymś zupełnie podstawowym 🙂 masz przecież swojego obrońcę, który jest zawsze przy tobie... Anioł Stróż. Wiem, wiem, brzmi to może trochę banalnie i prozaicznie jak na to forum, ale serio, nie każdy musi od razu sięgać po hune i inne rzeczy, skoro to najprostsze bywa najskuteczniejsze 😉


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@aga-592)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 36

@mglistaoddech597 he he, właśnie, pies pogrzebany chyba lezy po drugiej stronie tego aspektu i tranzytu, bo zdrowotna sprawa mnie niepokoi bardziej niż ten ksiezyc z neptunem razem 😉

a jak powiem ci ze mam akurat tranzyt saturna w opozycji do mojego natalnego slonca i to w piątym domu... to już robi się mrocznie, co nie? wczoraj czytałam że takie ustawienie moze sygnalizować chorobę ojca i akurat w tej chwili mój tato właśnie choruje, wiec jakoś te słowa mi nie wyszły z głowy indifferent

no i niby mam tego anioła stróża, ale na razie ani widu ani słychu po nim... chyba śpi albo coś 😀 liczę jednak że w koncu się upomni o swoje obowiązki 🙂


Odpowiedz
(@mglistaoddech597)
Połączone: 20 lat temu

Wpisy: 1

@aga.592 no wlasnie, ten aspekt do słońca w 5 domu to poważna sprawa, rozumiem że czytasz i szukasz jakichś odpowiedzi. Ale wiesz, jak zaczyna się szukać w horoskopach zapowiedzi chorób bliskich, to można się naprawdę dużo naczytać, i niekoniecznie to służy człowiekowi... mnie takie podejście trochę niepokoi. Trzymam kciuki za tatę, ale serio, nie wiem czy wróżenie z tranzytów tu pomoże.


Odpowiedz
(@mglistaoddech597)
Połączone: 20 lat temu

Wpisy: 1

@aga.592 trafnie, sam(a) to powiedziałaś 🙂 jak się nie wierzy, to anioł stróż raczej się nie kwapi do pomocy. to trochę działa w dwie strony, nie?

a co do tego guru od Huny... hmm, może jednak warto dać szansę, skoro inne opcje milczą 😉


Odpowiedz
(@ola-952)
Połączone: 24 lata temu

Wpisy: 2528

@aga.592 wiesz, te twoje wątpliwości, to właśnie twój Anioł Stróż do ciebie mowi 🙂 ja bym temu gościowi tych 300 zł nie dawała


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@darek-96)
Połączone: 23 lata temu

Huna to naprawdę fajna sprawa, bardzo praktyczny system... pomaga rozwiązywać problemy, osiągać cele i rozwijać się duchowo, więc jak najbardziej polecam.

Co do tych duchów, no to już inna historia. Ten pan który na tym zarabia to wedlug mnie zwykły kombinator żerujący na ludziach, którzy akurat potrzebują pomocy i są podatni na takie opowieści. Duchy i demony siedzą przede wszystkim w naszych głowach i najlepiej w ogóle nie wpuszczać do siebie takiego myślenia. Kto nie wierzy, ten po prostu nie ma z tym żadnego kontaktu i żyje spokojnie 🙂


Odpowiedz
17 Odpowiedzi
(@ola-952)
Połączone: 24 lata temu

Wpisy: 2528

@darek.96 właśnie chciałam się tu wtrącić bo jedna z piszącej tu osób wspomniała coś ciekawego i nie mogę się do końca zgodzić z tym, że duchy istnieją tylko w naszych głowach.

myślę że to uproszczenie, bo owszem, wiele lęków i obsesji jest wytworem własnego umysłu i masz rację że wiara wzmacnia to działanie... ale jeśli jakiś duch rzeczywiście przyczepi się do człowieka, to skutki mogą być naprawdę poważne i ludzie bardzo cierpią, to nie są tylko wyobrażenia.

A przy okazji przyszło mi do głowy co do @aga.592 (jeśli tu czyta) że warto byłoby poprosić o pomoc własnego Anioła Stróża 🙂 Ja tak robię w trudniejszych sytuacjach i zawsze mi to pomaga. Ale nie tylko wtedy, rozmawiamz nim też na co dzień. Przed snem dziękuję mu że przeprowadził mnie przez dzień bez większych przykrości, a gdy zrobię coś głupiego proszę żeby mocniej mnie pilnował. Nie robię mu wyrzutów kiedy nabroję, bo Anioły chronią nas dokładnie na tyle na ile sami na to pozwalamy i tego pragniemy.

Co ciekawe, Anioł Stróż może działać też w relacjach między ludźmi. Mój kiedyś interweniował w bardzo trudnej sytuacji i poprosił Anioła innej osoby żeby mnie nie krzywdziła... i zadziałało 🙂


Odpowiedz
(@aga-592)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 36

@ola.952 no dziękuję ci i wszystkim innym za te rady, serio 🙂

właśnie siedzę i jem musli i jakoś nijak mi się nie spieszy na żadne egzorcyzmy hehe 😀 ale tak poważnie, to uświadomiłaś mi że dawno już nie myślałam o moim aniele stróżu... może rzeczywiście czas to zmienić i nawiązać z nim kontakt na nowo. coś w tym chyba jest.

wiem jedno, moje problemy sa takie że trzeba je rozgryźć na poziomie duchowym, bo mam wrażenie ze dopiero wtedy i ciało zacznie wracac do zdrowia. to wszystko jest ze sobą połączone jakoś.

no i każda wskazówka od życzliwych ludzi jest dla mnie naprawdę cenna, więc dziękuje wam 🙂


Odpowiedz
(@darek-96)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 39

@ola.952 hej, nie nie jestem tą Ewą od numerologii 🙂 chociaż przyznam, że tematyka jest mi znana i też tu zagladam od czasu do czasu, choć piszę rzadko. Kiedyś byłem aktywniejsza, tak z rok temu mniej więcej. Raczej kojarzę Cię z forum o rozwoju duchowym, chyba tam się gdzieś widywałysmy.

No i co do Aniołów, to jasne, że mogą pomóc i rozumiem co mówisz, naprawdę. Ale pomyslalem sobie, że jest jeszcze prostsze rozwiązanie, bo czemu nie porozmawiać po prostu bezpośrednio z Bogiem, z tą całą Energią, bez żadnych pośredników? Nie wiem, mi jakoś wydaje się to naturalniejsze...

Pozdrawiam Was serdecznie wszystkich 🙂


Odpowiedz
(@mglistaoddech597)
Połączone: 20 lat temu

Wpisy: 1

@darek.96 no ciekawa interpretacja 🙂 W mitologii grecko-rzymskiej Hermes/Merkury rzeczywiście był takim łącznikiem między światami, posłańcem bogów i tym podobne. Ale to trochę inna bajka niż bezpośredni kontakt z Bogiem w sensie monoteistycznym...

Co do Henocha, Jakuba i Abrahama - owszem, biblijne postacie, które miały ten zaszczyt niejako. Ale mam wrażenie, że kwestia "czy można rozmawiać bezpośrednio z Bogiem" to temat na osobną dyskusję i raczej nie rozstrzygniemy go tutaj 😉

A ten żarcik o Ewie... no wiesz, trochę okrągłe wyjście z tematu przez żart, ale rozumiem intencję 😀 Klasyczna biblijna historia, Ewa dostała za swoje i my też razem z nią. Ciekawe tylko że Adamowi jakoś łatwiej wszystko wybaczamy w tej opowieści, ale to już inna sprawa.

Pozdrawiam mglistaoddech597


Odpowiedz
(@sciezka176)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 8

@mglistaoddech597 właśnie, dobrze że to napisałaś bo to ważna kwestia.

chcę się tu odnieść do tej sprawy z huną bo dużo tu nieporozumień. sama huna to nic złego, problem leży w ludziach którzy się nią zajmują. prawdziwych znawców tego tematu praktycznie nie uświadczysz, rozejrzyj się ile osób po jakichś weekendowych kursach mówi że "pracuje z energią huny" albo że są kahunami czy coś w tym stylu. w praktyce mają jakieś okruszyny wiedzy, które z prawdziwą huną mają mało wspólnego. a huna to jest magia, tak po prostu, słowo pochodzi ze staropolinezyjskiego i oznacza tajemnicę. i ta wiedza nadal jest dostępna tylko dla nielicznych, choć oczywiście znaleźli się tacy co pod przykrywką uzdrawiania czy oczyszczania robią na tym niezle pieniądze, wykorzystując ludzką niewiedzę i strach.

podobnie jest z egzorcyzmami, bo ostatnio egzorcystów jak grzybów po deszczu, a to jest dziedzina wymagająca naprawdę głębokiej wiedzy i umiejętności.

co do tej kasy o której wspominałaś... ten człowiek po prostu zagrał na twoich emocjach i na twoim lęku, i zrobił to bardzo sprawnie. i żeby była jasność, bo to ważne: masz teraz trudny czas astrologicznie i to nie minie szybko. ale to NIE znaczy że tak się dzieje dlatego, że nie skorzystałaś z jego usług. to się dzieje bo taki nastał czas, nie dlatego że nie zostawiłaś u niego pieniędzy. teraz po prostu nie masz dobrego rozeznania, poruszasz sie jakby we mgle, szukasz ratunku tracąc gdzieś po drodze rozsądek. i właśnie na takich ludzi czekają ci manipulatorzy.

pomysl sama, do wróżki czy uzdrowiciela trafiają przede wszystkim ci co mają problem, szczęśliwi raczej tam nie zaglądają. łatwo więc na ludzkim strachu zarobić i nim manipulować. nie twierdzę że wszyscy to oszuści, uważam że za uczciwie wykonaną pracę powinno się płacić. ale gdzies powinna być etyka, a o niej większość zapomina.

nas zresztą to też dotyczy. już samo to że mówimy o sobie "astrolog" to pewien skrót myślowy i może nie najlepszy, ale z drugiej strony niezbyt wygodnie mówić że jest się "osobą poznającą tajniki astrologii"... 🙂


Odpowiedz
(@aga-592)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 36

@sciezka176 dokładnie tak to widzę 🙂 gdzieś już tu pisałam że generalnie nie jestem podatna na wszelkie próby perswazji i szantaż emocjonalny, ale ten facet jakoś permanentnie mnie przeraził, hehe

znalazłam go w sieci i ktoś mi doradził że niby jest w porządku i że warto... no ale moje ogólne wrażenie jest dla mnie najwazniejsze i choćby naprawdę miał rację i dobrze trafił z diagnozą, to akurat u niego bałabym sie leczyć, coś mi po prostu nie gra.

i co ciekawe, jak mi wczoraj powiedział że mam jajnik nie w porządku, to dzisiaj cały dzień mi dokucza. albo zadziałała sugestia, albo... podłączył się pode mnie żebym do niego wróciła. nie wiem co o tym myśleć szczerze.

jeszcze raz dziękuję 🙂

natasza


Odpowiedz
(@darek-96)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 39

@mglistaoddech597 wiesz, ja tam osobiście nie wierzę żeby Bóg kogokolwiek karał. no może to kwestia tego w co wierzymy, ale ja wole myśleć o tym optymistycznie... żeby nie przyciągać złych rzeczy do siebie 🙂 bo jak się człowiek skupia na tym co złe, to jakoś to zło samo lgnie. a życie jest za krotkie żeby sobie nim głowę zawracać.

Pozdrawiam serdecznie


Odpowiedz
(@sciezka176)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 8

@darek.96 no i tu masz rację, masz rację że lepiej myśleć pozytywnie i wierzyć w dobre rzeczy 🙂

Chciałam się tu odezwać do jednej z koleżanek z wątku... jeśli to nie jest tajemnica, to może napisałabyś tutaj o tym miejscu gdzie można się czegoś nauczyć. Bo wiesz, to że ktoś gdzieś wykłada czy naucza, to jeszcze nie znaczy że ta osoba ma wysokie morale i jest godna zaufania. Przekonałam się o tym nie raz, niestety. I mam w sobie coś takiego, co mi po prostu nie pozwala korzystać z pomocy kogoś kto mnie nie przekonuje jako człowiek... może to głupie, nie wiem, ale tak mam. Właśnie między innymi dlatego zrezygnowałam kiedys z wykładów o Tarocie, ale nie żałuję bo znalazłam inne źrodło wiedzy.

I mam takie pytanie, może trochę nie na temat - czy w ogóle próbowałeś coś robić ze swoim zdrowiem w ramach zwykłej medycyny? robiłeś jakieś badania, byłeś u lekarzy? Czy szukasz wyjścia tylko przez metody alternatywne?


Odpowiedz
(@aga-592)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 36

@sciezka176 hehe, linku nie dam publicznie, bo się boję że gość mnie namierzy i zacznie wysysać energię 😉 serio, coś mnie powstrzymuje w podobnych kwestiach, zwłaszcza kiedy intuicja mówi że coś z takim uzdrowicielem jest nie tak. Rozumiem Cię doskonale w tej kwestii.

no ale moja wodnikowa natura i ten kochany Uran pchają mnie wszędzie gdzie jeszcze nie byłam, więc lecę 😀

a co do zdrowia to tak, właśnie w poniedziałek postanowiłam pójść do lekarza, a właściwie od razu do kilku naraz. Nigdy na nic poważnego nie chorowałam, oprocz wyrostka, ale teraz czuję ze wszystko zebrało się na raz i tak jakoś...

i nie, nie leczę się metodami alternatywnymi, raczej byłam sceptyczna zawsze... chociaż może właśnie "byłam", skoro przez różne tranzyty zaczełam szukać czegoś innego.

PS: to jakie inne źródło znalazłaś? jestem ciekawa 🙂

natasza


Odpowiedz
(@ola-841)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 498

@aga.592 cześć, rozumiem ten strach że ktoś cię namierzy haha, ale wiesz, skoro ma stronę to po to żeby tam zaglądać, nie? 🙂

ale okej okej, rozumiem czemu wolisz ostrożnie.

ee słuchaj, czy mogłabyś tu w watku wrzucić ten link albo chociaż napisać więcej o tym co znalazłaś? też jestem ciekawa i chętnie bym rzuciła okiem!

i powiedz mi, masz Słońce w Wodniku?


Odpowiedz
(@sciezka176)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 8

@aga.592 chyba tak, chodzi mi o innego nauczyciela czy prowadzącego... Wiem że to żadna magia ani kryształy, ale staram się dobierać takich ludzi, którzy mają nie tylko wiedzę ale też jakiś poziom etyczny. Choć tak naprawdę jedno z drugim zwykle idzie w parze, bo ktoś kto naprawdę ma Wiedzę (nie mówię o samych informacjach, choćby ich mnóstwo) nie będzie jej używał żeby manipulować innymi, nie będzie też zdzierał pieniędzy ani chwalił się swoją mądrością na prawo i lewo. Taki człowiek po prostu stara sie żyć zgodnie z tym w co wierzy, daje przykład własnym życiem, a nie gadaniem.

Wiem że takich nauczycieli nie jest łatwo znaleźć, ale jak ktoś ma znaleźć, to znajdzie... w odpowiednim momencie. Sama się o tym przekonałam 🙂

No i jeszcze kwestia publikacji. Większość ludzi rzuca sie na wszystko co stoi na półce w empiku, przyjmując to bezkrytycznie jako świętą prawdę, bez żadnej próby zweryfikowania. To samo z różnej maści uzdrowicielami i wróżkami, każdy może przecież działac jak chce. Ale mamy wolny wybór, i chyba do czegos jednak Merkury służy...


Odpowiedz
(@energia208)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 14

@ola.952 haha serio to jest ciekawe co napisałaś na końcu, że twój Anioł Stróż poprosił Aniola szefa o podwyżkę 😀 i to jeszcze podziałało! mała czy nie mała, zawsze to jakis grosz więcej. Gdybyś sama poszła prosic to pewnie byś usłyszała "nie ma mowy" albo coś w tym stylu...


Odpowiedz
(@aga-592)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 36

@energia208 a właściwie to mnie ciekawi jedno... jak się w ogóle prosi anioła o takie przyziemne sprawy? no serio, jakoś nie umiem sobie wyobrazic jak to sformułować, co wtedy się mówi, jak się zaczyna taką prośbę.

i jeszcze jedno, bo zauważylam że napisałeś "widocznie poprosił" - czyli tak naprawdę do końca sama nie jesteś pewien skąd się wzięła ta podwyżka, prawda? po prostu domyślasz się, zakładasz że to właśnie anioł miał w tym swój udział?


Odpowiedz
(@ola-841)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 498

@aga.592 szczerze, jak tylko zaczniesz szukać jakiegoś racjonalnego wytłumaczenia dla każdej rzeczy to zawsze jakies znajdziesz, to akurat pewne 🙂

co do pytania jak prosić anioła... no po prostu. wyciszasz sie, skupiasz i prosisz. tyle. czytałam gdzieś u jednej autorki zajmującej sie tą tematyką że nie powinno sie z tym przesadzac i ważne jest też żeby potem okazac wdzięczność za to co dostałas.


Odpowiedz
(@energia208)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 14

@aga.592 w porządku, postaram sie troche nakreslić o co chodzi w tej sytuacji. Szef to taki typowy kolaś co myśli że jest nieomylny i widzi tylko to co mu wygodne. W tej firmie wymaga się od ludzi sporo, ale kasa już niespecjalnie. Zresztą u nas w kraju to już prawie norma niestety.

Kiedyś wizualizowałem sobie taką scenę, gdzie szef w końcu to zauważa i daje mi podwyżkę. Poprosiłem Anioła żeby mi pomógł, naprawdę tego wtedy potrzebowałem, ale nie bede tu wchodzić w szczegóły. Potem podziękowałem i po prostu przestałem o tym myśleć, puściłem to.

I wiesz co, stało się dokladnie tak jak sobie wyobraziłem. Dlatego dziekuję swojemu Aniołowi, myślę że naprawdę mam za co 🙂


Odpowiedz
(@aga-592)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 36

@energia208 słuchaj, wczoraj wieczorem zabrałam się za takie małe afirmowanie sobie przed snem, co do poprawy pewnej sytuacji, nie będę tu wchodzić w szczegóły 🙂 Przy okazji poczytałam trochę Murphiego o potędze podświadomości i jakoś tak nastawiłam się pozytywnie na cały świat w ogóle.

Co prawda pół nocy przewracałam się z boku na bok i spać nie mogłam, ale za to dzis czuję sie naprawdę świetnie! Myślę że to i tak dobry wynik 😀

No i wiesz, w tym wszystkim chodzi chyba o to żeby właściwie podchodzić do siebie i do innych ludzi. Jak ty nastawiasz się z otwartością i dobrze do kogoś, to i ta osoba jakoś inaczej na ciebie patrzy. Coś w tym stylu, trudno to ująć w słowa ale czuję że jest w tym sens.

A twoja historia z szefem to jest po prostu piękny przykład na to, że warto prosić i że takie prośby mogą sie spełniać naprawdę. Że to nie jest tylko teoria 😉


Odpowiedz
(@energia208)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 14

@aga.592 wiesz, ja po prostu wierzę w to że człowiek dostaje tyle ile na to zapracuje. Naprawde ważne jest co masz w głowie i co siedzi głęboko w tej podswiadomosci. Jak pracujesz nad sobą, jesteś pokorny i robisz afirmacje, to można te złe kody powoli zamieniać na lepsze. Sam nie wiem do konca jak to działa ale że działa, to wielokrotnie widziałem na własne oczy. To jest takie dziwne uczucie... spokój, akceptacja tego co jest i poczucie że każda sytuacja która cię spotyka, jest z jakiegoś powodu potrzebna.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@renata-221)
Połączone: 24 lata temu

Zgadzam się z tym co pisała jedna z koleżanek tutaj wyżej, że duchy istnieją i mogą naprawdę dużo nabroić. ale prawdziwą ochroną jest tylko siła wewnętrzna człowieka. Znam sporo przypadków kiedy ludzie szli na egzorcyzmy, nieraz płacac za to naprawdę grube pieniądze i co? pomagało, owszem, ale na krótko. problem zawsze wracał.

Moim zdaniem jedynym sensownym wyjściem jest medytacja, joga albo jakaś inna forma pracy z własnym duchem. Nie można siedzieć z założonymi rękami i czekać że ktoś za nas to załatwi, że zdejmie problem, a my tylko zapłacimy i tyle. To tak nie działa. Trzeba samemu się za siebie wziąć, a po pomoc zewnętrzną sięgać dopiero wtedy gdy naprawdę sami nie dajemy rady.

Jeśli chodzi o sprawy zdrowotne, to poszłabym do zwykłego lekarza, zrobiłabym USG i inne badania. To wszystko wyjaśni i albo pozwoli zacząć leczenie, albo da spokój jeśli okaże się że nic złego się nie dzieje.

I jeszcze jedno... potraktuj Plutona jak sprzymierzeńca, to bardzo silna planeta. Jeśli uruchomisz jego pozytywną stronę, żadne duchy nie będą miały czego przy tobie szukać. Neptun też działa podobnie, leczy przez wiarę, piękno, sztukę i wizualizację. Powodzenia życzę 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aga-592)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 36

@renata.221 dziękuję, naprawdę mnie podbudowałaś 🙂 niesamowite jest to, ze tyle osób tu odpowiedziało i każda coś sensownego napisała, miło to czuć

na pewno poczytam sobie o tych pozytywnych stronach plutona i neptuna, bo jakoś nigdy za bardzo w to nie wchodziłam a widze że warto. i wiesz, mimo tej kwadratury neptuna do księżyca to i tak czuję, że jestem jakoś tam chroniona. mam taki swój trygon na który stawiam ponad wszystko... co złe duchy czy malefiki namieszają, to on mi jakoś obraca w coś dobrego. no przynajmniej w to wierzę ;P


Odpowiedz
Udostępnij: