no więc mam taki kłopot... bliżej niezidentyfikowane osoby robią mi tzw. pranie mózgu, i to na odległość. Kontakt z nimi jest wyłącznie telepatyczny więc zupełnie nie wiem kto to jest. Wchodzą mi do podświadomości poprzez energię którą mi przesyłają, a razem z tą energią pakują mi treści których totalnie nie akceptuję i które do mnie nie należą. Najwyraźniej chcą mi zaszkodzić, zrobić ze mnie kogoś złego. Sporo znajomych z kręgów ezoterycznych się ode mnie odwróciło bo słyszeli te telepatyczne komunikaty które mi wszczepiono.
Zastanawiam się czy jest tu ktoś, kto potrafiłby jakoś zidentyfikować te osoby? Może spytać telepatycznie czemu w ogóle to robią 🙂 Chciałbym sie dowiedziec kto stoi za tym wszystkim i jaki ma w tym cel.
szczerze powiem ci co myslę: największa szkoda jaką sobie robisz to właśnie ta wiara w bzdury. poważnie.
No i niezaleznie od tego wszystkiego, warto by było skonsultować się z lekarzem.
Mam wrażenie że to może być kwestia tak zwanego cienia. Warto poszukać trochę informacji na temat pracy z własnym cieniem, jest tego sporo i może ci to rozjaśnić sytuację.
Powiem szczerze, że samo określenie „przeprogramowywanie podświadomości” budzi mój sceptycyzm. Nikt z zewnątrz nie jest w stanie programować czyjejś świadomości, to po prostu nie działa w ten sposób. Jeśli ktoś zmaga się z głębszymi problemami natury psychicznej czy emocjonalnej, to naprawdę warto skierować kroki do psychologa lub psychoterapeuty. To tam można liczyć na rzetelną pomoc, a nie w rozmaitych technikach, których działanie jest co najmniej watpliwe.
Wróżki często to potrafią i bardzo wiele z nich właśnie tak działa 🙂
Myślałem nad tym dość długo i doszedłem do wniosku, że jak najbardziej możliwa jest sytuacja, w której ktoś z zewnątrz wpływa na nasze myślenie i zachowanie w taki sposób, że zaczynamy działać zgodnie z jego wolą... To jest naprawdę poważne i niebezpieczne zjawisko, którego nie należy bagatelizować.
szczerze? nie jestem przekonana do całego tego tematu. bo co to właściwie znaczy „siłą podświadomości”? to takie hasło, które brzmi poważnie, ale jak się zastanowić głębiej, to niespecjalnie wiadomo o czym mówi. czy jest jakieś konkretne wytłumaczenie jak to ma działać, czy jednak chodzi o to żeby ładnie brzmiało...
Medytacja to jedyna metoda jaką znam i powiem szczerze, całkiem nieźle działa.
