Forum

Asystent AI
Czakra trzeciego ok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra trzeciego oka a migreny - czy są powiązane?


Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam pytanie bo troche mnie to trapi ostatnio. Mam migreny już chyba z rok, byłem u neurologa, zrobilem tomografie - wszystko ok, zadnych zmian. leki przeciwbólowe pomagają na chwile ale potem i tak wraca. znajoma powiedziala mi że to moze być z czakrą trzeciego oka, że jak jest zablokowana albo nadaktywna to właśnie tak sie objawia fizycznie. Czy to wogóle ma sens? Czy ktos miał coś takiego i sprawdzało się że to powiązanie? Trochę nie wiem od czego zacząć żeby to w ogóle sprawdzić.


Odpowiedz
54 odpowiedzi
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

No tak, powązanie Adźny z migrenami to jedna z najbardziej znanych korelacji w pracy z czakrami. U mnie samej bylo przez kilka lat ze miałam nawracające bóle głowy głównie w okolicach czoła i skroni i dopiero jak zaczełam pracować z trzecim okiem to się uspokoiło. Ale - i to ważne - sama blokada nie zawsze jest powodem. Czasem jest odwrotnie, czakra jest NADAKTYWNA a nie zamknięta i wtedy tez boli, właśnie z nadmiaru energii. matko, jak te migreny wyglądają u ciebie, gdzie dokładnie boli i czy masz jakieś inne objawy, np. kłopoty ze snem, nadwrażliwość na światło czy takie jakby wizje albo przebłyski?


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

Żeby nie być nieżyczliwa ale - sam fakt że neurolog nic nie znalazl nie znaczy od razu że to kwestia czakry. Migreny mają mnostwo przyczyn, hormony, dieta, stres, napięcie mięśni szyi. Zanim ktoś zacznie mówić żeby pracować z Adźną warto by było zapytać czy były robione inne badania, poziom magnezu, tarczyca, ciśnienie. Nie mówię że powiązanie z czakrą nie istnieje, mówię tylko że warto mieć pewność że wyczerpano inne możliwości. :))


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Numerolozka no dobra ale on napisał że był u neurologa i tomografia wyszla ok, wiec chyba te podstawy są ogarnięte? Poza tym jesli medycyna nie daje odpowiedzi to czemu nie szukać gdzie indziej. Mnie bardziej ciekawi to co Wiciokrzew napisała - czy ta nadaktywna czakra naprawde daje silniejsze objawy fizyczne niż zablokowana? Bo u mnie ostatnio tez mam dziwne rzeczy z głową, nie migreny dokładnie ale takie jakby pulsowanie w okolicach między brwiami i myślałam że może to właśnie Adźna daje znaki. 😉


Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Madzialena tak, to troche paradoks ale nadczyna Adźna potrafi dawać nawet gorsze objawy fizyczne niż niedoczynna. Przy blokadzie masz raczej takie otępienie, brak intuicji, jakby "mgła" w głowie. Przy nadaktywnosci to właśnie to pulsowanie, bóle, nadwrażliwość na bodźce, czasem kłopoty z odróżnieniem co jest intuicją a co własną projekcją. To pulsowanie między brwiami które opisujesz brzmi akurat dla mnie bardziej jak aktywacja niż blokada. Ale nie chcę zgadywać bez lepszego rozeznania w objawach.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę coś od siebie bo mam w tym trochę doświadczenia. Rzecz jest taka - sama diagnostyka "która czakra" to nie jest kwestia jednego objawu. migrena to sygnał ale zeby wiedzieć czy to Adzna, czy może problem schodzi wyżej do Sahasrary, albo w ogóle wynika z zablokowanej Manipury która "strzela" napięciem w górę, trzeba popatrzeć na całość. Jak ktoś ma np. równocześnie problemy z wyrażaniem siebie, coś go gryzie wewnętrznie - to napięcie może iść przez Vishuddhe prosto do głowy. pytanie do autora wątku: czy migreny pojawiają się w jakichś konkretnych sytuacjach, stresu, konfliktu, jakiegoś tematu którego unikasz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Ewunia79 hmm, to ciekawe pytanie. Jak tak pomyślę to tak, te migreny są zdecydowanie częstsze kiedy jestem w pracy i mam dużo spotkan,szczególnie takich gdzie muszę cos tlumaczyc szefowi albo bronic swojego zddania. w domu rzadziej, a jak jestem na urlopie to w zasadzie w ogole. Nie łączyłem tego wczesniej z zadna czakrą, myślałem że to po prostu stres. Ale to co piszesz o Vishuddhi i napięciu idącym w górę - to jakos do mnie trafia.


Odpowiedz
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Ewunia79 Dobrze że Ewunia i Janeczka podniosły kwestię gardla, bo akurat ja sie z tym zgadzam - te "wyższe" czakry nie pracuja w oderwaniu od niższych i szukanie problemu tylko w Adźnie to troche strzelanie w ciemno. Ale Janeczka - mam pytanie - to wahadełko nad Vishudhą ci stanęło czy robiło kółka? Bo pisałaś o obu na raz i nie jestem pewna czy to były dwie różne sesje czy jedna.


Odpowiedz
(@janeczka88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 113

@Numerolozka dwie różne sesje, przepraszam że nieczytelnie pisałam:) W pierwszej (jak byłam na poczatku pracy z tym) Vishuddha stała prawie, malenkie kółeczko ledwo widoczne. Adźna kręciła się ale jakos nieregularnie, takie szarpane. Potem po kilku tygodniach pracy - Vishuddha zaczęła sie krecic normalnie i co ciekawe bóle głowy wyraźnie zmalały. Nie zniknely całkiem ale jakby straciły ostrość.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@janeczka88)
Połączone: 2 lata temu

o matko, tak samo miałam! u mnie też bóle głowy się robiły zawsze jak musiałam gadac z teściową hahaha. serio, bioenergoterapeuta u którego bylam mowiła że to klasyczny wzorzec - blokada gardła szuka ujscia i bije w głowę. ja to czułam wahadełkiem zresztą, nad Vishudhą wahadło mi stalo albo robiło małe nerwowe kóleczka, a nad trzecim okiem krecilo sie za szybko jakby za duzo energii tam szło. może warto spróbować skanowania?


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@oliwka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A jak dlugo trzeba pracować zeby zobaczyc jakiś efekt? Bo ja też mam migrenowe bóle głowy i zastanawiam się nad tym wszystkim ale nie mam zamiaru czekać pół roku żeby sprawdzić czy to działa. Medytacja, kamienie - to wszystko brzmi jakby miało być na lata. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Oliwka hej, rozumiem niecierpliwość ale nie ma tutaj jednej odpowiedzi ile to trwa. U mnie pierwsze zauważalne różnice były po jakieś 3-4 tygodniach regularnej pracy, ale znam osoby co poczuły coś już po kilku sesjach a innych co pracowali miesiącami. To zależy od głębokości blokady, od tego jak długo problem siedzi i szczerze - od tego jak angażujesz się w pracę a nie tylko mechanicznie "odhaczasz" medytację. Nie ma tutaj gwarancji terminu, taka prawda.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@cynobryt05)
Połączone: 2 lata temu

a czemu w ogole ta czakra trzeciego oka miałaby powodowac ból fizyczny? to mi nie wchodzi do głowy jakoś, no bo czakra to chyba coś duchowego a migrana to ból bardzo fizyczny i realny. czy ktos moze po ludzku wytłumaczyć jak to ma działać? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Cynobryt05 to dobre pytanie i dobrze że pytasz wprost. W tradycji energetycznej zakłada się że ciało fizyczne i ciało energetyczne są ze sobą połączone i wzajemnie na siebie wpływają. Czakra trzeciego oka jest anatomicznie przypisywana do okolicy przysadki mózgowej i szyszynki,do splotu nerwowego w tej okolicy. kiedy w tym obszarze jest zastój albo nadmiar energii, to zdaniem praktyków odbija się to na tkance fizycznej właśnie przez napięcie, skurcz naczyń, nadwrazliwosc nerwów. To nie jest tak że energia magicznie powoduje ból, raczej że napięcie energetyczne ma swój korelat w napięciu fizycznym. czy to "prawda" w sensie naukowym? No, nauka tego nie potwierdza. Ale jako model pracy działa dla wielu osob. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

ehe, no i właściwie to trochę wątpię w całe to powiązanie, bo mam koleżankę która NIGDY nie interesowała się żadnymi czakrami, jest total przyziemna, i też ma migreny. i jakoś u niej bioenergoterapeuta nic nie wskórał. ale z drugiej strony ona też zupełnie nic nie robiła ze swojej strony, to moze to coś zmienia? nie wiem, pytam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Kornelia to że ktoś idzie do bioenergoterapeuty i nie efektu nie dostaje, a potem mówi że "nie działa" - to jest troche jak pójście do jednego lekarza ktory nie pomógł i stwierdzenie że medycyna nie działa. Bioenergoterapeuci są bardzo różni, metody są różne, i rzeczywiście - bez wlasnej pracy efekty są mocno ograniczone. Energoterapeuta może odblokoawć na chwilę ale jesli osoba wraca do tych samych wzorców myślowych i emocjonalnych to blokada wraca. To nie jest magiczna pigułka. niech ktoś mnie poprawi jak coś


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Właśnie chcialam zapytać o tę kwestię bioenergoterapeuty bo to jest coś co mnie interesuje. Czy jest jakaś granica tego co taki terapeuta może zrobić? bo słyszałam różne opinie, jedni mówią że wszystko, drudzy że to tylko "wsparcie". I jak długo takie efekty po sesji się utrzymują jeśli ktoś nie robi nic dalej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Ulka_64 To jest ważne pytanie Ulka i mało kto o tym mówi wprost. aj, z mojego doświadczenia - dobry terapeuta jest jak ktoś kto otwiera drzwi, ale przez te drzwi sama musisz przejść. Efekt sesji potrafi się utrzymać od kilku dni do kilku tygodni zależnie od osoby, ale jeśli źródło blokady leży głęboko w emocjach albo w jakimś nierozwiązanym temacie życiowym, to energia znowu się "zatka". Sam zabieg to za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale zaraz, bo mam pytanie właśnie o te limity bioenergoterapii. czy jest coś takiego że jakis rodzaj blokady jest w ogóle "za głęboki" żeby terapeuta mogl pomóc? Czy np. przy Adźnie jesli blokada siedzi bardzo długo to może być problem? Bo czytalam gdzieś że stare blokady są trudniejsze w pracy i zastanawiam sie czy w ogóle warto zaczynać od terapeuty czy może lepiej najpierw samemu popracować.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest bardzo dobre pytanie i rzeczywiście rzadko omawiane. Nie powiedziałabym że istnieje blokada "za gleboka" dla terapeuty ale istnieją blokady które wymagają podejścia wielowarstwowego. przy długich, utrwalonych blokadach w Adźnie terapeuta często moze dotknąć tylko zewnętrznych warstw na jednej sesji, i żeby dojść głębiej trzeba kilku spotkan albo własnej równoległej pracy. Znam przypadki gdzie ktoś miał silne migreny od lat i po serii 4-5 sesji plus własna medytacja nastąpiło wyraźne przesunięcie. Ale też znam przypadki gdzie efekt był minimalny bo osoba nie była gotowa puścić tego co trzymała. Gotowość to słowo klucz.


Odpowiedz
Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

sluchajcie, to co piszecie o tej gotowosci i o gardłowej czakrze trochę mnie zatrzymało. bo jak mysle o sobie to rzeczywiscie mam chyba jakis problem z wyrazaniem swoich opinii,zwłaszcza w pracy. Zawsze jakoś milknę albo zmieniam zdanie zeby nie bylo konfliktu. To moze być to? I jak wogóle zacząć pracę z Vishudhą jak nie wiem od czego zacząć, wahadełka nie mam, do bioenergoterapeuty nie byłem 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cynobryt05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 47

hej,mogę zapytac troche z innej strony? @Druid.pl Druid.pl - napisales że jesteś w tej pracy i musisz bronic swojego zdania. czy te migreny są od dawna czy moze zaczely sie mniej więcej jak zmieniłeś pracę albo weszłeś na to stanowisko? bo to by chyba dużo mówiło


Odpowiedz
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Cynobryt05 o, ciekawe pytanie, nie pomyślałem o tym w ten sposób. jak tak sobie przypominam to te silniejsze ataki zaczęły się jakieś dwa lata temu. Wcześniej miałem sporadyczne bóle glowy ale takie zwykle, przemęczenie. A właśnie dwa lata temu dostałem awans i zaczalem prowadzic zespół i wlasnie te spotkania gdzie trzeba prezentoowac wyniki i sie tłumaczyć. Kurde, może cos w tym jest. :P.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

@Druid.pl matko... druid.pl to co opisujesz z tą pracą i spotkaniami gdzie musisz sie bronić - to jest dla mnie bardzo wymowne. Naprawde, u mnie było identycznie. migreny przychodziły głównie po trudnych rozmowach z przełożonym i długo nie laczylam tego z gardłem, szukałam wszystkiego w Adźnie bo "ból głowy = trzecie oko". A tu proszę. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

No ale chwila, bo mi tu coś nie gra. Mowicie że Vishuddha blokuje i ból idzie w górę, to rozumiem jako koncepcję. Ale czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego akurat w górę a nie np. w dół? czemu zastój w gardle nie daje bolu ramion albo klatki, tylko właśnie głowy? Bo to brzmi troche jak dobieranie teorii pod objawy post factum.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Numerolozka to jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie jednej prostej odpowiedzi. W tradycji jogicznej mowi się że energia Prana ma naturalny kierunek przeplywu ku górze przez kanał Sushumna, wiec zastój w niższym centrum "piętrzy" energie i napór idzie wlasnie wyżej. ale żeby być uczciwa - to jest model, nie dowód. wielu praktyków to obserwuje empirycznie u siebie i u innych, ale czy to "działa" dokładnie tak jak w modelu - tego nikt nie udowodnił. Powiedziałabym że warto to traktować jako mapę, nie jako ścisłą fizykę. niech ktoś mnie poprawi jak coś.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale właśnie o to mi chodzi, że ta "mapa" jest strasznie elastyczna. Bolą cię nogi - korzeniowa. Boli głowa - trzecie oko albo gardło które "idzie w górę". Boli brzuch - splotu słonecznego. Jakby każdy objaw można podpiąć pod jakąś czakrę i zawsze się coś znajdzie. Jak to w ogóle sfalsyfikować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Kornelia rozumiem ten zarzut i jest uczciwy. Powiem ci tak - sama diagnostyka czakrowa nie polega na tym że jeden objaw = jedna czakra, właśnie dlatego że jak slusznie zauważasz, można by dopasowywać dowolnie. Dobra praktyka polega na obserwacji wzorców: kiedy to się pojawia, po czym, co było wcześniej, co sie zmieniło w życiu. Jeden ból głowy nic nie mówi. Ale ból głowy który pojawia się regularnie po sytuacjach związanych z komunikacją, przy jednoczesnym napięciu w gardle i karku, trudności z wyrażaniem siebie - to już jest wzorzec który coś sugeruje. i wtedy się z tym pracuje, i sprawdza czy zmiana przynosi efekt. To jest troche jak hipoteza robocza.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Kornelia prawdę mówiąc, ale Kornelia, to że coś jest trudne do sfalsyfikowania nie znaczy że jest złe, nie? Medycyna konwencjonalna też przez długi czas nie umiała wyjaśnić dlaczego stres wywołuje choroby fizyczne, a teraz to jest podstawa psychosomatyki. Może energetyka jest po prostu o krok do przodu. Choć przyznam że to pytanie mnie też dręczy - jak odróżnić prawdziwą blokadę od zwykłego zbieżności?


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@janeczka88)
Połączone: 2 lata temu

No widzisz! dokładnie o tym mowiłam wczesniej, ten wzorzec jest bardzo czytelny. Awans = więcej sytuacji wymuszajacych komunikację z pozycji "muszę uzasadniać swoje decyzje" = stres gardłowy = migreny. u mnie to było z teściową ale mechanizm ten sam chyba. Pytanie czy poza tym masz jakies inne objawy w tej okolicy - chrypka, uczucie suchosci w gardle, może cos z tarczyca robiles badania? 😛


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Janeczka88 tarczyce badalem rok temu, wyszła ok. Chrypki nie mam jakos szczegolnie, ale to co piszesz o suchości - faktycznie często mam wrazenie że mam scisniete gardło na tych spotkaniach, takie jak cos stoi w środku i nie mogę mówić swobodnie. Myślałem że to zwykły stres.


Odpowiedz
(@oliwka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 122

@Druid.pl Wracam bo mnie ta rozmowa wciągnęła, ale chce zapytac praktycznie - dobra, powiedzmy że Druid ma tę blokade w Vishuddha i ona daje mu migreny przez Adźnę. to co teraz? Od czego zacząć, od gardła czy od głowy? I czy te dwie czakry trzeba leczyć osobno czy razem?


Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Oliwka z mojego doswiadczenia - zawsze zaczynaj od niższej czyli od gardła, bo nie ma sensu pracować nad Adźną kiedy niżej jest zator. To troche jak odkorkowanie rury od początku a nie od środka. Ale mogę sie mylić, Ewunia lub Kamilcia pewnie mają inne podejście, nie jestem ekspertem.


Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Wiciokrzew78 ma rację co do kolejnosci w teorii, ale w praktyce często pracuje się równolegle - trochę uziemienia żeby w ogóle obniżyć napięcie całego systemu, potem stopniowo od niższych ku wyzszym. Przy Vishuddzie - mantry HAM,kolor niebieski, kamienie jak błękitny kyanit albo akwamaryn, i co ważne - ćwiczenia z głosem. śpiewanie, czytanie na głos, dosłownie mówienie tego co się myśli choćby do siebie. Ta czakra się otwiera przez używanie głosu, nie tylko przez medytację w ciszy.


Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 313

Kamienie mają swoja wibrację i kolor to tylko jeden z jej wymiarów, nie jedyny. Lapis łączy w sobie głęboki błękit nieba z iskrami pirytu - to połączenie wizji i wyrażania, dlatego działa na obu poziomach. Kyanit jest czystszy energetycznie, nie gromadzi obcych energii jak inne kamienie,wiec do pracy z blokadami gardła jest wyjątkowo dobry. akwamaryn uspokaja, otwiera, ale łagodniej. @Druid.pl Pytanie do Druid.pl - czy twoja blokada to raczej zacisk, skurcz, czy raczej jakieś zamrożenie, obezwładnienie? Bo to by wskazywało który kamień lepiej dobrać. :/


Odpowiedz
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Nokturnina eee, hmm, dobre pytanie. jak to czuję... to raczej taki zacisk wlasnie, napiecie, jakby coś chciało wyjsc i nie może. nie zamrozenie, bo myśli mam i wiem co chce powiedziec, tylko jakoś utknęło w połowie drogi. na spotkaniach to jest dosłownie tak że zaczynam zdanie i gdzieś w środku coś się blokuje. Nie wiem czy to dobry opis ale inaczej nie umiem tego nazwać. takie moje trzy grosze...


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

oj no dobra ale jak kamien moze "rozciac zastoj" jesli nie wiadomo czym jest ten zastoj? to caly czas krecimy sie w kolko - mamy objaw (zacisk), mamy diagnaze (blokada Vishuddhy), mamy lek (kyanit). tylko zadne z tych trzech nie ma sprawdzonego polaczenia z pozostalymi. @Druid.pl nie mowie ze Druid.pl nie czuje zacisku, mowie ze droga od zacisku do "wez kyanit" jest troche... dluzsza niz sie tu sugeruje?


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

To "ściśnięte gardło" to jest bardzo klasyczny sygnał Vishuddhy w trybie blokady. Ciało mówi dokładnie to samo co energetyka - coś jest dosłownie zatrzymane. Ciekawe czy czujesz to też poza pracą, np. jak musisz komuś bliskiemu powiedzieć coś trudnego?


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

To z tym głosem mnie zaskoczyło, bo zawsze myślałam że medytacja to cisza i skupienie. A tu mówisz żeby śpiewać? @Ewunia79 czy to znaczy że mantry są akurat dla Vishuddhy szczególnie ważne bo działają przez dźwięk właśnie? Bo jakoś nigdy tak o tym nie myślałam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Ulka_64 dokładnie tak. Vishuddha to czakra dźwięku i wyrażania, więc praca z głosem - czy to mantry, spiew, głośna afirmacja, nawet po prostu mówienie tego co się czuje - to jest jej "pokarm". dlatego przy blokadach gardlowych często efekty są szybciej widoczne kiedy ktoś zaczyna jakikolwiek kontakt z własnym głosem. Nie musisz śpiewać dobrze, chodzi o sam akt wydawania dźwięku.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Ewunia79 Wlasnie chcialam zapytać o te kamienie bo Ewunia wspomniala kyanit i akwamaryn. Czy to ma znaczenie który konkretnie? bo słyszałam że do Vishuddhy pasuje też lapis lazuli ale on jest bardziej niebieskofioletowy i kojarzy mi się z trzecim okiem. Ktoś mi to może rozjaśnić bo się gubię w tych przypisaniach?


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Ewunia79 Właśnie chcialam zapytać o te kamienie bo Ewunia wspomniała kyanit i akwamaryn. Czy to ma znaczenie który konkretnie? bo słyszałam że do Vishuddhy pasuje tez lapis lazuli ale on jest bardziej niebieskofioletowy i kojarzy mi się z trzecim okiem. ktoś mi to moze wyjaśnić bo się trochę gubie w tych przypisaniach. sama nie wiem...


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@indigo54)
Połączone: 1 rok temu

o rany, przepraszam że się wtrącam bo rzadko piszę w tym dziale ale akurat o tym mam coś do powiedzenia. Kiedys przez dlugi czas nie mogłam dosłownie mowic - nie fizycznie, ale miałam takie zamrozenie że nie byłam w stanie powiedzieć co czuję do żadnej bliskiej osoby. zaczęłam wtedy śpiewać sama dla siebie przy gotowaniu, cokolwiek, nawet głupie piosenki. i po jakims czasie coś zaczęło puszczać. nie wiem czy to Vishuddha czy po prostu psychika ale efekt był.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Indigo54 Indigo54 ale to jest po prostu terapia przez ekspresję, to co opisujesz ma bardzo racjonalne wyjaśnienie bez odwoływania sie do czakr. Nie mówię że twoje doświadczenie jest nieprawdziwe, mówię że można to opisać zupełnie bez energetyki i też będzie prawdziwe. Chyba że macie jakiś powód dla którego model czakrowy jest potrzebny a nie tylko jeden z możliwych opisów? :-). nie upieram się przy tym


Odpowiedz
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Kornelia trafia w sedno i za to ją lubię 🙂 Ale żeby być fair - model czakrowy daje coś czego sama "terapia przez ekspresję" nie daje, mianowicie konkretną mapę co z czym powiązać i co robić. Zamiast "jakoś wyrażaj siebie" masz: ta czakra, te kolory, te dźwięki, te kamienie, te pozy jogi. To jest scaffolding, rusztowanie które dla niektórych osób dziala lepiej niż ogólne zalecenia. Czy to dla tego że model jest "prawdziwy" w sensie fizycznym - nie wiem. Ale może nie to jest najważniejsze. no ale zobaczymy...


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

lapis lazuli to jest taki kamien ktory siedzi troche na granicy, czesc osob przypasowuje go do gardla czesc do trzeciego oka, i obie maja racje bo on dziala na oba centra jednoczesnie. U mnie pracuje glownie na Adźne ale znajoma klada go na gardle i jej odpowiada. Z kamieniami nie ma jednej slusznej odpowiedzi szczerze mowiac, to bardziej kwestia tego jak ty go odczuwasz niz co ktos napisal w ksiazce. :(.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

no i masz, zacisk to klasyczna blokada aktywna - energia jest, chce płynąć, ale coś ją powstrzymuje. To różni się od niedoczynnosci gdzie energia po prostu nie napływa. W takim przypadku kyanit będzie lepszy niż akwamaryn, bo kyanit dosłownie "rozcina" zastój, ma taką ostrą, wyrównującą jakość. Akwamaryn bardziej do pracy z lękiem przed wyrazaniem, gdy ktos nawet nie czuje że ma coś do powiedzenia. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

@Kornelia akurat tu ci nie przytakne. Masz rację że połączenie nie jest udowodnione empirycznie, ale to nie znaczy że jest arbitralne. System jest wewnętrznie spójny - kamień dobierany jest do czakry po wibracji koloru i składu mineralnego, czakra powiązana z typem objawu przez tysiące lat obserwacji, objaw zgłoszony przez konkretną osobę z konkretnym kontekstem. Czy to nauka? Nie. Czy to losowe? Też nie. To jest inna epistemologia, nie brak epistemologii


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Numerolozka "tysiące lat obserwacji" to jest argument który mnie zawsze trochę jeży. Przez tysiące lat obserwowano też że krew trzeba upuszczać przy gorączce. Długość tradycji nie jest dowodem skuteczności. Ale dobra, nie chcę być jedynym głosem sceptycznym w tym wątku bo widzę że to pomaga ludziom i nie chce psuć tej energii. Mam tylko jedno konkretne pytanie - czy ktokolwiek tu sprawdzał to wahadełkiem nad kamieniami zanim je przyłożył do czakry? Bo to by przynajmniej było jakieś wewnętrzne sprawdzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@janeczka88)
Połączone: 2 lata temu

ja tak robie od lat, wahadełko nad kamieniem przed uzyciem. Jak wiruje zgodnie z ruchem wskazowek to kamien jest "zgodny" z moim polem, jak odwrotnie to odkladam go. Nie wiem czy to robi roznice ale jakosc sesji mi sie poprawila odkad zaczelam to sprawdzac. Moze placebo, moze nie, ale czuje roznce 🙂 😛


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@oliwka)
Połączone: 1 miesiąc temu

@Druid.pl a jednak, ok zatrzymajmy się chwilę bo ta dyskusja o kamieniach jest interesująca ale ja cały czas nie wiem co z tymi migrenami Druid.pl. Ewunia napisała żeby zacząć od mantry HAM i kyanitu, Nokturnina mówi że kyanit lepszy niż akwamaryn przy zacisku. Ale jak często? codziennie? i te migreny powinny ustąpić po jakim czasie? Bo rozumiem że to nie magia ale chcę wiedzieć mniej więcej czego się spodziewać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Oliwka to jest to pytanie które rozumiem ale na ktore nie ma dobrej odpowiedzi i każdy kto ci poda konkretny termin - mija się z prawdą. Praca z czakrami to nie jest aspiryna, nie wiesz kiedy zadziała ani czy w ogóle zadziała na migreny konkretnie. Co możesz obserwować to czy zmienia się to napięcie w gardle, czy łatwiej ci mówić, czy masz mniej epizodów stresu na tych spotkaniach. Migreny moga się zmniejszyć jako efekt uboczny tej poprawy, albo mogą mieć osobne przyczyny i zostać. Dlatego lekarz jest naprawdę ważny równolegle. 😉


Odpowiedz
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Kamilcia95 mam lekarza i badania,pisalem wcześniej. pytanie o czas jest dobre bo własnie o to mi chodzi - nie oczekuję cudu ale chciałbym wiedziec czy po miesiacu codziennej pracy moge cokolwiek poczuć. Czy ktos tu ma doświadczenie że regularnie robil coś z Vishuddhą i po jakim czasie odczuł zmianę? Nie w migrenach koniecznie, wogole.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

U mnie przy pracy z gardlem pierwsze wyraźne efekty pojawily się po mniej więcej trzech tygodniach codziennej praktyki. Ale uwaga - mam na myśli efekty emocjonalne, łatwość w rozmowach, mniejsze napięcie. Fizycznie to było wolniej. I muszę powiedzieć szczerze - miałam moment po tygodniu że było gorzej, jakby blokada się "ruszała" i na chwilę bolało bardziej zanim zaczęło się poprawiać. Nie wiem czy to reguła ale kilka osób mi to potwierdziło że tak mają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Ewunia79 no i widzisz, to co Ewunia opisuje to jest dość znane zjawisko w pracy energetycznej, czasem się to nazywa kryzysem oczyszczania. Kiedy blokada zaczyna się rozluźniać to zmagazynowana w niej energia musi gdzieś odplynac i ten moment przepływu potrafi być intensywny. Nie zawsze tak jest ale warto wiedzieć że jeśli na początku poczujesz się gorzej to niekoniecznie znaczy że coś robisz źle.


Odpowiedz
Udostępnij: