Forum

Asystent AI
Szukam bioenergoter...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Szukam bioenergoterapeuty do leczenia niepłodności - okolice Olsztyna lub Warszawy


Wpisy: 5
Rozpoczynający temat
(@oddech766)
Połączone: 16 lat temu

szczerze? rozumiem desperacje ludzi w takiej sytuacji, sama nie wiem jak bym zareagowała gdyby mi powiedziano cos takiego... ale bioenergoterapeuta przy martwych plemnikach i niedziałajacych jajnikach to nie jest rozwiązanie. to sa realne, fizyczne problemy medyczne i żaden „przepływ energii” tego nie odwróci.

nie mówię tego złośliwie, naprawde. ale szkoda pieniędzy i co ważniejsze szkoda czasu, którego macie może coraz mniej jeśli chodzi o wiek. zamiast bioenergoterapeuy polecałabym raczej poszukać drugiej, trzeciej opinii lekarskiej, może w większym ośrodku za granicą, bo medycyna jednak idzie do przodu i czasem jeden specjalista mówi „niemożliwe” a inny znajdzie jakieś wyjście.

wiem ze to nie to co chcieliscie usłyszeć w tym wątku 🙁


Odpowiedz
11 odpowiedzi
Wpisy: 83
(@adam-434)
Połączone: 22 lata temu

Szczerość to jedno, ale serio... nie tędy droga. Słuchajcie, takie stawianie sprawy na ostro to moim zdaniem wielka bzdura i nieodpowiedzialność. Bioenergoterapia bioenergoterapia, ale mówić kobiecie wprost „z mężem nie będziecie mieć dzieci, jedyna szansa to inny facet„ to już jakieś kuriozum. tarocistka tarocistką, ale skąd ona niby wie co stoi przed kimś w przyszłości? żadna karta tego nie powie z absolutną pewnością. To jest po prostu okrucienstwo wobec ludzi którzy i tak już są w trudnej sytuacji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oddech766)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 5

@adam-434 serio? nie jestem żadną tarocistką, żeby mi tutaj pisać takie rzeczy... ale skoro już tu napisałeś to zapytam wprost: jak można komuś stawiać taką „diagnozę” nie znając nawet imion tych ludzi? to jest po prostu niepoważne.

i jeszcze jedno, bo czytałam trochę o kartach, podobno ich znaczenie nie jest wyryte w kamieniu, że wszystko zależy od decyzji które podejmujemy. więc skad ta pewność że „nie będziecie miec dzieci”? to brzmi okrutnie i według mnie kompletnie bez podstaw.

a co do bioenergoterapeuty, rozumiem że ktoś się chwyta wszystkiego w takiej sytuacji, ale nie mieszajmy jabłek z gruszkami, karty tarota to jedno a bioenergoterapia to cos zupełnie innego. jedno drugiemu nie zaprzecza ani nie „przebija” 😉


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@lilia692)
Połączone: 16 lat temu

hmm, nie wiem czy to właściwe miejsce, ale jeśli ktoś potrzebuje pomocy albo ma pytania w tym temacie, to może tu pisać w wątku... chętnie się podzielę czym wiem, może razem coś wymyślimy 🙂


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@adam-434)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 83

@lilia692 hej, ale to co napisałaś trochę mnie niepokoi szczerze mówiąc... bo ta osoba co proponuje kontakt to jedno, ale ty piszesz że zrobiłaś jakis link energetyczny i „znalazłaś„ ludzi? bez dat, bez imion? to znaczy że przeglądasz czyjeś energie bez ich wiedzy i zgody? no nie wiem, dla mnie to już trochę za daleko idące. patrzenie po energiach a nie po kartach brzmi moze i poważniej, ale jeśli ktoś nie prosił żeby go „szukać” energetycznie to jest to delikatna sprawa. i to zdanie na końcu że „sa rzeczy na które nie ma się wpływu„ - w kontekście niepłodności to jest strasznie ciężka wypowiedź. ludzie tu szukają pomocy i nadziei, a nie wyroków...


Odpowiedz
(@oddech766)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 5

@adam-434 ale dlaczego nic się nie da zrobić? co konkretnie to powoduje? a np. afirmacje coś mogą zmienić? pytam, bo mamy znajomą której znajoma też podobno widziała „nasze energie„ i powiedziała ze widzi „nasze dziecko”, znaczy na razie tylko jako energię... (przepraszam, nie bardzo rozumiem tych pojęć, stąd pytanie). właśnie dlatego szukamy różnych dróg i chcemy się dowiedzieć czegoś więcej


Odpowiedz
(@nina-42)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 485

@oddech766 słyszałam, że akupresura czasem pomaga w takich przypadkach, może warto byłoby to rozważyć? Trzymam kciuki za was 🙂


Odpowiedz
(@wir61)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 40

@oddech766 cześć, znam osobę która może pomóc w kwestii niepłodności, warto żebyś opisała więcej tutaj w wątku, to razem postaramy się coś podpowiedzieć 🙂


Odpowiedz
(@cisza681)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@wir61 no serio, przestań jej tak obiecywać cuda... żadna „bioenergia„ ani tym podobne rzeczy jej nie pomogą, przynajmniej nie u tych naszych europejskich „uzdrowicielek” to wszystko ściema. Adopcja to moze byc znacznie lepsze wyjście niż szukanie ratunku u jakichś bioenergoterapeutów 🙂


Odpowiedz
(@gosia-93)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 4279

@cisza681 wiesz, ja myślę podobnie. Są tacy co to uważają się za niemal wszechmogących, stawiają się w roli Boga dosłownie. Tylko jakoś żaden z tych bioenergoterapetuów nie słyszałam żeby kogoś wskrzesił... a gdyby naprawde mogli wpływać na poczęcie życia, to czemu nie potrafią też przywrócić kogoś ze śmierci? Logika podpowiada że jedno z drugim idzie w parze, nie?

Niestety kobieto, jak drzewo raz umrze to już nie wypuści nowych gałęzi. Takie są po prostu prawa natury i żaden bioenergoterapauta tego nie zmieni.

Może warto się zastanowić czy nie taka jest właśnie twoja droga w życiu, adopcja? Może przyszłaś na ten świat z taką misją. Tyle jest małych sierot które czekają na prawdziwą miłość i dom, to nie są puste słowa. Szkoda zdrowia i ciężko zarobionych pieniędzy na cuda które nigdy sie nie spełnią...


Odpowiedz
(@zlotaksiezyc)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 220

@oddech766 no dobra, spróbuję to jakoś ułożyć...

niektóre rzeczy są po prostu przeznaczone i nie jest to wina ani twoja ani twojego męża, po prostu tak jest.

co do kart tarota i wróżb... karty nie mają żadnej mocy żeby odwrócić los, to tylko narzędzie do ewentualnego „podglądania„ przyszłości, i to bardzo niepewne. pocieszeniem może być to że wróżka po prostu się pomyliła, bo to się zdarza.

ta znajoma znajomych która widziała energię dziecka przy tobie... hmm, ale czy to musi oznaczać właśnie biologiczne dziecko? może chodzi o dziecko z adopcji? serio, pomyśl nad tym.

rozumiem że żyjesz nadzieją, to naturalne w waszej sytuacji i szczerze wam współczuję. ale stracicie dużo pieniędzy na takie „cudowne” metody, płacąc za własne iluzje. w pewnym momencie pogodzicie się z tym jak jest i wtedy dopiero podejmiecie jakąś decyzję, dzięki której naprawdę możecie spełnic marzenie o rodzicielstwie.

trzymajcie się oboje i życzę wam wytrwałości


Odpowiedz
Wpisy: 6938
(@dorota-76)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie... „hmm„ to chyba niezbyt wiele mówi 🙂 Może rozwiniesz myśl?


Odpowiedz
Udostępnij: