Forum

Asystent AI
Szósty dom zaludnio...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Szósty dom zaludniony - czy oznacza to życie podporządkowane pracy?

Strona 2 / 2

Wpisy: 1051
Rozpoczynający temat
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dziewiąty dom pusty, Strzelec na kuspidzie. Chyba to mówi samo za siebie - brak planet, ale znak otwarty na ekspansję, tylko że jakby niezamieszkały.


Odpowiedz
Wpisy: 638
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Pusty dom nie znaczy martwy - władcą Strzelca jest Jowisz i trzeba sprawdzić, gdzie Jowisz leży w twojej mapie, bo on będzie aktywował ten dom przez swoje położenie. Gdzie jest twój Jowisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@Magicwoman Jowisz w Wadze, dziewiąty dom... chwila, nie, jednak ósmy. Muszę jeszcze raz sprawdzić, bo zawsze mi się te granice domów mylą przy kuspidach. Ale chyba ósmy.


Odpowiedz
Wpisy: 1018
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Jeśli Jowisz jest w ósmym, to trochę zmienia obraz - ósmy to dom transformacji, głębokich zasobów, ale też tego, co wspólne z innymi. Jowisz w ósmym w Wadze może szukać sensu właśnie przez relacje i przez wspólne projekty, nie przez samotną ekspansję. Czy to coś, co rozpoznajesz u siebie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 483

@Rodis To brzmi skomplikowanie, ale też ciekawie. Czyli to, co Taurus czuje jako rozrywkę albo odpoczynek, może być właśnie praca z kimś razem, nie solo? Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1018

@Daneczka Mniej więcej tak, choć bym doprecyzowała - Jowisz w ósmym szuka też głębi. Nie każda praca z kimś będzie spełniać, tylko ta, która ma jakiś ciężar gatunkowy albo wymaga zaufania. Praca przy banalnym projekcie z obcymi ludźmi raczej nie da tego, co Jowisz w ósmym chciałby znaleźć.


Odpowiedz
Wpisy: 1051
Rozpoczynający temat
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Tak, był. Kilka miesięcy wcześniej przestałem odczuwać satysfakcję po zakończeniu zadań. Wcześniej przynajmniej miałem to - że coś jest zrobione i można odfajkować. A potem nawet to zniknęło. Robiłem rzeczy mechanicznie, bez żadnego odzewu wewnątrz. Nie wiem, czy to astrologiczne, czy po prostu wypalenie.


Odpowiedz
Wpisy: 1018
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

A to rozróżnienie - astrologiczne czy wypalenie - czy w ogóle ma dla ciebie znaczenie? Bo mnie zastanawia, czy szukasz przyczyny, żeby coś zmienić, czy żeby zrozumieć, co się stało. To dwa różne kierunki.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@Gebda Chyba obydwu naraz. Ale jak to mówisz, to widzę, że może za bardzo siedzę w trybie analizowania, zamiast po prostu coś zrobić inaczej.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1435

@Taurus Ten zanik satysfakcji po skończeniu zadań to jest coś, co widzę w wielu mapach z zaludnionym szóstym. Szósty dom lubi efekt, lubi konkret, ale jeśli jednocześnie jest jakiś trudny aspekt do Neptuna albo władcy szóstego - ten efekt przestaje docierać do środka. Masz jakiś kontakt Neptuna z planetami w szóstym, Taurus?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@Pajeczyna Neptun w Koziorożcu, ale nie pamiętam dokładnie stopni i aspektów. Musiałbym sprawdzić program. Ale sam Neptun w Koziorożcu to już brzmi jak coś, co rozmywa strukturę, której Koziorożec tak desperacko szuka.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 652

@Taurus Słucham tej rozmowy i myślę, że te sygnały, które opisuje Taurus - mechaniczne działanie, brak odzewu - czy to zawsze musi być zapowiedź kryzysu? Czy może to jest po prostu etap, przez który przechodzi się i wychodzi bez większych konsekwencji?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1018

@Lena_77 To zależy od tego, jak długo trwa i co się z tym robi. Krótki etap mechanicznego działania może być przejściowy - zmęczenie, przeciążenie sezonu, cokolwiek. Ale jeśli ciągnie się miesiącami i nie ma żadnego punktu, w którym coś znowu zapala, to szósty dom naprawdę prosi o uwagę. Czy twój Saturn w szóstym dawał ci kiedyś takie momenty?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 652

@Rodis Dawał, tak. Mniej więcej dwa-trzy lata temu byłam w bardzo podobnym miejscu. Wyszłam z tego, zmieniłam pracę. Ale teraz zastanawiam się, czy to była prawdziwa zmiana, czy tylko przetasowanie na tym samym poziomie.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1009

@Taurus Wracając do tego, co powiedział Taurus o mechanicznym działaniu - to jest dla mnie ważny sygnał, bo szósty dom w swojej trudniejszej wersji potrafi stworzyć rodzaj automatyzmu, który wygląda jak funkcjonowanie, ale w środku jest pusty. I tu mam pytanie do Taurusa: kiedy to się zaczęło, czy zmieniło się coś w twoim otoczeniu zewnętrznym, czy raczej tylko wewnętrznie coś przesunęło?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@Ismer Szczerze? Nic spektakularnego nie zaszło zewnętrznie. Praca ta sama, dom ten sam, relacje bez większych wstrząsów. To właśnie jest dziwne - bo jakby był jakiś zewnętrzny powód, miałbym coś, na co mogę wskazać. A tak to wygląda jakby gasło samo z siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 940
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Neptun w Koziorożcu to pokoleniowe, więc sam w sobie nie mówi za wiele bez aspektów. Ale masz rację, że ta kombinacja może dawać takie poczucie, jakby pracowałeś w kierunku czegoś, co się ciągle przesuwa. Jakbyś budował na ruchomym gruncie. Czy to się jakoś pokrywa z tym, co czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

To, co Lena mówi o przetasowaniu na tym samym poziomie - to brzmi dla mnie bardzo znajomo, tylko nie mam nawet narzędzi, żeby to astrologicznie sprawdzić. Jak w ogóle rozróżnić, czy zmiana była głęboka, czy tylko zewnętrzna? Czy to widać w mapie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1018

@Daneczka Widać, ale nie w jednym miejscu. Głęboka zmiana zazwyczaj angażuje władcę szóstego, a często też czwarty lub ósmy dom - bo tam siedzi coś, co napędza te wzorce od środka. Powierzchowna zmiana to jest zmiana okoliczności bez zmiany wzorca. Ale żeby ocenić, co było u Leny - trzeba by wiedzieć więcej o jej mapie.


Odpowiedz
Wpisy: 638
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

To "gaszenie samo z siebie" przy braku zewnętrznych przyczyn - to mnie prowadzi z powrotem do tego Jowisza w ósmym. Ósmy dom ma coś takiego, że kiedy Jowisz tam siedzi i nie ma żadnego ujścia przez relacje albo głębsze znaczenie, to zaczyna jakby zużywać energię do wewnątrz. Czy masz teraz w życiu kogoś albo coś, z czym pracujesz naprawdę głęboko, nie tylko operacyjnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@Magicwoman Nie. I to teraz, jak to mówisz, uderza mnie bardziej niż cokolwiek wcześniej w tej rozmowie. Pracuję dużo, ale płytko. Dużo małych rzeczy, żadna nie ma ciężaru.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1435

@Taurus To jest chyba kluczowa rzecz w tej całej rozmowie o zaludnionym szóstym - że on sam z siebie nie selekcjonuje. Bierze wszystko, co mu podsuniesz. I jeśli podsuwasz mu małe, płytkie rzeczy, to je wykonuje, ale Jowisz w ósmym siedzi głodny. Taurus, czy jest coś, czego unikasz, bo wydaje ci się za duże albo za ryzykowne?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@Pajeczyna Jest jeden projekt, od dawna odkładam. Wiąże się z dużą zmianą i ludźmi, którym musiałbym zaufać. Chyba właśnie to - zaufanie przy wspólnym projekcie - blokuje mnie najbardziej.


Odpowiedz
Wpisy: 1018
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Jowisz w Wadze w ósmym, projekt wymagający zaufania - to jest dosłownie opis tego, czego ten układ potrzebuje, żeby ruszyć. Waga szuka balansu we współpracy, ósmy dom testuje zaufanie. Czy ta blokada z zaufaniem jest stara, czy nowa?


Odpowiedz
Wpisy: 940
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie, że ta rozmowa doszła do czegoś naprawdę konkretnego. Zaczęliśmy od pytania, czy zaludniony szósty skazuje na życie podporządkowane pracy, a teraz widzimy, że problem u Taurusa nie jest w tym, że za dużo pracuje - tylko w tym, że pracuje w sposób, który nie angażuje tego, czego naprawdę szuka. Czy to jest ta równowaga, o której było pytanie w tytule wątku? Że to nie chodzi o mniej pracy, tylko o inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@Fraida to co piszesz na końcu, siedzi mi w głowie. Pracuję w sposób, który nie karmi czegoś głębszego. I teraz zastanawiam się, czy to jest w ogóle do zmiany bez ruszania samej pracy - czy wystarczy zmienić to, co w tej pracy robię? Ten jeden projekt, który odkładam, jest właśnie w tej samej firmie. Nie musiałbym nic zmieniać zewnętrznie.


Odpowiedz
Wpisy: 1018
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

To jest ważne rozróżnienie. Ale mam pytanie - czy ten projekt odkładasz, bo się boisz, że się nie uda, czy dlatego, że boisz się, co będzie, jeśli się uda i będziesz musiał iść dalej? Bo przy Jowiszu w ósmym to drugie jest równie częste.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@Gebda Nie myślałem o tym w ten sposób. Szczerze, to chyba bardziej to drugie. Sukces wiązałby się ze zmianą relacji z kilkoma osobami i z nową odpowiedzialnością. I to jest bardziej niekomfortowe niż ryzyko niepowodzenia.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1009

@Taurus to co teraz opisujesz, to klasyczny paradoks ósmego domu - że on nie blokuje przez strach przed porażką, tylko przez strach przed transformacją, która przyjdzie po sukcesie. I tu ciekawe jest to, że szósty dom po prostu tego nie widzi. Szósty chce skończyć zadanie, ósmy wie, że skończenie zadania coś zmieni. Stąd ten pat.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 652

@Ismer A czy ten strach przed tym, co po sukcesie, da się w ogóle przełamać bez jakiegoś zewnętrznego impulsu? Pytam, bo u siebie widzę podobny mechanizm i nie wiem, czy czekam na jakiś przełom, czy po prostu go unikam.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1018

@Lena_77 Z mojego doświadczenia - rzadko kiedy czekanie pomaga. Przełom zwykle nie przychodzi z zewnątrz, jeśli jest coś wewnątrz, co go blokuje. Ale to nie znaczy, że trzeba się zmuszać. Czasem wystarczy jeden mały ruch w kierunku tego, czego się unikamy, żeby coś się zaczęło ruszać. Czy próbowałaś kiedyś nawet małego kroku w stronę tego, co odkładasz?


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 483

@Taurus Mam pytanie do ekspertów, bo trochę się gubię - czy ten strach przed transformacją to jest coś, co astrologicznie widać tylko przy Jowiszu w ósmym, czy może się pojawiać przy innych układach? Pytam, bo nie mam Jowisza w ósmym, a rozpoznaję to, co Taurus opisuje.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1435

@Daneczka Nie, to nie jest wyłącznie Jowisz w ósmym. Ósmy dom generalnie ma tę właściwość, cokolwiek w nim siedzi. Poza tym podobne schematy mogą dawać trudne aspekty Plutona, szczególnie do władcy szóstego albo do Słońca. Masz coś z Plutonem aktywnym w swojej mapie?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 638

@Taurus Wracając do Taurusa i tego projektu - jest jeszcze jeden kąt, który mi się nasuwa. Przy szóstym domu zaludnionym jest taka tendencja, żeby projekt dzielić na nieskończenie małe kroki i nigdy nie dojść do momentu, który wymaga prawdziwego zaangażowania całości siebie. Taurus, czy ten projekt jest u ciebie rozbity na etapy, których kolejnego nigdy nie zaczynasz?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@Magicwoman Tak, dokładnie tak. Mam nawet rozpisany plan. Leży od miesięcy. I kiedy patrzę na ten plan, to widzę, że każdy krok z osobna jest wykonalny. Ale nie zaczynam pierwszego.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 940

@Taurus Ten opis - plan gotowy, kroki wykonalne, nic się nie zaczyna - to jest w astrologii często sygnał, że problem nie jest w planie ani w braku umiejętności. Jest gdzieś między decyzją a działaniem. I to jest przestrzeń, którą szósty dom sam nie obsługuje. Szósty dom działa świetnie, kiedy dostanie rozkaz. Ale kto ma ten rozkaz wydać? Gdzie w twojej mapie jest to miejsce, Taurus?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@Fraida Słońce w Byku w piątym, władca piątego to Wenus, chyba w szóstym albo siódmym - musiałbym sprawdzić. Ale jak zadajesz to pytanie, to mam wrażenie, że Słońce w piątym coś mówi - że to miejsce tworzenia i ekspresji, a nie wykonywania. I może właśnie dlatego te małe zadania szóstego mnie nie karmią.


Odpowiedz
Wpisy: 1018
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Słońce w piątym to jest naprawdę ważny trop. Piąty dom chce tworzyć, chce zostawiać ślad, chce, żeby to miało znaczenie. I jeśli piąty jest tym centrum tożsamości, a szósty domem aktywności - to jest dosłownie napięcie między tym, kim jesteś, a tym, co codziennie robisz. Czy ten projekt, który odkładasz, ma w sobie coś twórczego? Coś, w czym naprawdę mógłbyś zostawić swój ślad?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@Gebda Ma. To jest projekt, który wymyśliłem sam i który miałby moje nazwisko na końcu w jakimś sensie. I teraz widzę, że może właśnie dlatego tak bardzo mnie blokuje - bo jeśli skończę te małe, anonimowe zadania szóstego i nic złego się nie stanie, to będę musiał przyznać, że ten projekt naprawdę leży ode mnie.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 652

@Taurus to co teraz mówisz, jest dla mnie bardzo uderzające. Małe zadania są bezpieczne, bo jak nie wyjdą, to nie boli tyle. A przy czymś, co naprawdę moje, ryzyko jest inne. Tylko czy to jest astrologia, czy po prostu psychologia? Bo mam wrażenie, że to rozróżnienie gdzieś się zaciera.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1018

@Lena_77 To zacieranie jest moim zdaniem celowe - nie ma sensu traktować jednego bez drugiego. Mapa nie mówi ci, co czujesz. Ona pokazuje wzorce. Ale to, co Taurus opisuje, siedzi w tych wzorcach od dawna i sam układ mówi: tu jest napięcie, tu jest głód, tu jest blok. Czy to astrologia czy psychologia - efekt jest ten sam. Pytanie tylko, przez które drzwi łatwiej wejść.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: