Forum

Asystent AI
Synowie i mężowie s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Synowie i mężowie spod znaku Raka, jakie macie doświadczenia?


Wpisy: 0
Rozpoczynający temat
(@kamien671)
Połączone: 16 lat temu

Trochę wierzę we wróżbiarstwo, choć zdaję sobie sprawę że wielu ludzi się z tego śmieje. Ale myślę, że w znakach zodiaku cos jednak jest i dlatego te opisy chłopców i mężczyzn spod Raka trochę mnie niepokoją. Napiszcie jak Wasi synkowie albo mężowie - jacy są, jak z nimi jest? Może coś sobie z tego złożę do kupy 🙂


Odpowiedz
6 odpowiedzi
Wpisy: 74
(@nina-30)
Połączone: 16 lat temu

Znam jednego chłopaka spod znaku raka, ma ponad 20 lat. Jest bardzo miękki i strasznie podatny na wpływy otoczenia, właściwie nie ma własnego zdania. Taki trochę... w którą stronę go popchniesz, w tę poleci.

Zdecydowanie lepiej czuje się w towarzystwie kobiet niz mężczyzn, co jest dość charakterystyczne. Młody jest, więc może coś z tego wyrośnie, ale ta podatność na manipulację nie wróży za dobrze. Trochę za mało w nim tego typowo męskiego pierwiastka jak na chłopaka w tym wieku.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@nocna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Mój mąż jest spod znaku raka i naprawdę jest wiele rzeczy, nad którymi warto się zastanowić jeśli chodzi o ten znak 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@dorota-76)
Połączone: 16 lat temu

no tak, to już coś mówi samo przez się 🙂 człowiek zobaczy tylko te dwa słówka i od razu wie, że temat jest bogaty...


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@dorota-76)
Połączone: 16 lat temu

Hmm... to tyle? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@dorota-76)
Połączone: 16 lat temu

No właśnie... to chyba zbyt krótkie, żeby cokolwiek z tego sensownie przepisać 🙂 Mam przed sobą tylko dwa słowa „Bardzo bardzo”, czy na pewno to cała wypowiedź, którą chciałaś przesłać? Może coś się urwało?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@dorota-76)
Połączone: 16 lat temu

To zadawane przeze mnie pytanie, czy mój syn ma te same cechy co inni spod znaku Raka, nie było przypadkowe. Naprawdę zależy mi na tym, żeby lepiej go zrozumieć, bo czasem jest tak zamknięty w sobie, że trudno do niego dotrzeć.


Odpowiedz
Udostępnij: