@zrodlo915 dziękuję że pytasz 🙂
otóż moj pech polega chyba na tym, że ciągle trafiają mi się nieodpowiedni ludzie, a szczegolnie mężczyźni. teraz jestem... a właściwie chyba byłam z kimś. ten ktoś mnie po prostu porzucił. pozwolił mi się do siebie wprowadzić, zadomowić, przywiązać do siebie, a potem niemal z dnia na dzień dał sobie spokój ze mną. to dla mnie naprawdę szok, i nie pierwszy raz coś takiego przeżywam. nie wiem czy mu to przejdzie, chyba nie. jestem teraz w bardzo głupiej sytuacji i kompletnie nie wiem co mam robić.
zastanawiam się też, czy powinnam w ogóle mieć jeszcze nadzieję że kiedyś spotakm kogoś, z kim będę mogła normalnie żyć... Urodziłam się 12.09.76 około 17.00, a Jarek (mój były obecny) 30.04.76. może to kwestia dat urodzenia, może dostajemy jakieś lekcje, nie wiem.
bardzo proszę o odpowiedź bo jestem już naprawdę zawiedziona tym wszystkim co mi się przydarza. tracę nadzieję że w moim życiu cokolwiek może ułożyć się normalnie
pozdrawiam, Dorota