Forum

Asystent AI
Numerologiczna anal...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologiczna analiza szans na certyfikat językowy


Wpisy: 36
Rozpoczynający temat
(@brzask819)
Połączone: 16 lat temu

cześć, mam takie pytanie bo trochę nie wiem gdzie indziej zapytać 🙂 uczę się angielskiego od jakichś 23 lat ale szczerze to nigdy nie byłam jakaś wybitna jezzykowo, ciężko mi nawet ocenić na jakim poziomie teraz jestem. marzy mi się zdanie egzaminu i zdobycie certyfikatu na zaawansowanym poziomie, coś w stylu C1 czy podobnego.

zastanawiam sie właśnie, czy numerologia mogłaby jakoś powiedzieć czy mam szanse na zdanie tego egzaminu za rok albo dwa? wiem że to może dziwne pytanie ale no... w dzisiejszych czasach bez obcego języka to człowiek ma pod górkę, więc bardzo mi na tym zależy.

moje dane to Marta, urodzona 19.09.1989. będę wdzięczna za jakąkolwiek pomoc 🙂


Odpowiedz
6 odpowiedzi
Wpisy: 606
(@krysztal892)
Połączone: 17 lat temu

no właściwie to numerologia i astrologia są ze sobą powiązane jeśli chodzi o takie sprawy jak nauka języka. w numerologii trójka odpowiada za komunikację, siódemka za przyswajanie wiedzy. jeśli te wibracje są zaburzone, czy to przez imię, nazwisko czy przez tzw. czarne szczyty w drodze życia, to mogą pojawiać się problemy właśnie w tych obszarach. więc jeśli naprawdę nie masz żyłki do języków, to sama dobra data kursu raczej za wiele nie zmieni - warto by najpierw sprawdzić wibracje imienne.

ale szczerze mówiąc, numerologia to tylko część obrazu. żeby zobaczyć więcej, trzeba by połączyć ją z astrologią. ta jest moim zdaniem precyzyjniejsza w takich kwestiach. np. jeśli Merkury w urodzeniowym horoskopie jest spalony albo ma jakiś twardy aspekt z Saturnem, to też może przekładać się na trudności w komunikacji i nauce. dopiero zestawiając oba te systemy można wyciągnąć sensowniejsze wnioski


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@brzask819)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 36

@krysztal892 no tak, właśnie to mam na myśli... lubię ten język, słówka jakoś mi idą, ale robię jakieś głupie błędy których sama nie rozumiem. I jeszcze to zacinanie się podczas mówienia, bo zaraz zaczynam się denerwować że przecież za mało wiem i mogę coś skopac. Dziękuję za wyjaśnienie, trochę jestem w kropce z tym wszystkim.

Co do egzaminu, no można spróbować, przynajmniej nie jest bardzo drogi. Z kursem to na razie mam tyle materialów że głowa boli, część jeszcze z poprzedniego kursu który musiałam przerwac... a to był właśnie ten poziom bezpośrednio pod ten egzamin. Więc hmm, może na razie poćwiczę sama z tego co mam?


Odpowiedz
(@krysztal892)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 606

@brzask819 hej, a masz może podane w swoim horoskopie pozycje Merkurego albo ogólnie jak wyglądają u ciebie litery clu i gpy w imionach/nazwiskach?

Jeśli wiesz dokładnie o której i gdzie się urodziłaś to napisz tutaj, to spojrzę co tam z tym Merkurym siedzi, bo to co opisujesz z tymi zacięciami i głupimi błędami podczas mówienia brzmi jak klasyczna jego sprawa


Odpowiedz
(@brzask819)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 36

@krysztal892 godzina 10:10 przed południem, Częstochowa 🙂

jeśli chodzi o litery... jest Ł, u i c, każda po jednym razie (to z imienia bierzmowania)


Odpowiedz
Wpisy: 606
(@krysztal892)
Połączone: 17 lat temu

no dobra, patrząc na twój horoskop urodzeniowy to Merkury nie jest co prawda spalony, ale i tak wypada słabo. Jest retrogradzki i do tego wchodzi w ścisłą kwadraturę z Saturnem, z Jowiszem i z Neptunem, więc ogólnie mocno poturbowany. Na dokładkę robi kwadraturę do trzeciego domu, który odpowiada za komunikację i naukę, więc problemy z językiem akurat mnie nie dziwią.

Tranzyty teraz też nie pomagają, bo przez twój trzeci dom przechodzi Saturn i może ci to po prostu utrudniać naukę. Ale mniej więcej za półtora roku Jowisz wejdzie w ten sam obszar i to już powinno być spore wsparcie jeśli chodzi o twoje językowe ambicje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzask819)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 36

@krysztal892 dziękuję bardzo za analize 🙂 no cóż, ktoś kto czytał mi wcześniej horoskop też zwracał uwagę na problemy z komunikcją. Choć padło też, że mam jakieś „lekkie pióro”... ale chyba przy nauce jezyka to za wiele nie pomoże, hehe.

No to może rzeczywiście poczekam te 1,5 roku zanim znów poważnie zasiądę do nauki. Trochę smutne, bo to naprawdę ważna dla mnie sprawa... może faktycznie znów się porywam z motyką na słońce.


Odpowiedz
Udostępnij: