Mam pytanie do bardziej doświadczonych - nów Księżyca w Domu Trzecim to chyba jeden z tych momentów, które rzadko się omawia, a a mi się wydaje że to naprawdę coś istotnego dla komunikacji. Ostatnio zauważyłam że przed każdym takim nowiem zaczynam jakby na nowo układać relacje z bliskimi, zmieniam sposób mówienia, piszę więcej, dzwonię do osób z którymi się urwało. Czy to może mieć związek właśnie z tym układem? Czy ktoś w ogóle śledzi swoje Domy pod kątem nowiu?
Dom Trzeci to naprawdę ciekawy obszar do obserwacji przy nowiach. Klasycznie rządzi nim Merkury i Bliźnięta, więc dotyczy bezpośredniej komunikacji, myślenia, rodzeństwa, bliskiego otoczenia i krótkich podróży. Nów w tym miejscu inicjuje nowy cykl właśnie w tych sferach. Chodzi o to, że siły Słońca i Księżyca łączą się dokładnie w tym punkcie horoskopu - to trochę jak zasiew na polu, które przez kolejne kilka tygodni będzie kiełkować. Jeśli masz w Domu Trzecim dużo planet natywnych albo ten dom jest aktywny przez transit, efekty mogą być wyraźniejsze. Czy wiesz w jakim znaku wypada ten nów w twoim horoskopie?
Serio nie wiedziałam że nów można tak dokłanie przypisać do konkretnego domu, myślałam że działa bardziej ogólnie na wszystkich naraz. To znaczy że każda osoba może mieć ten nów w innym domu zależnie od własnego horoskop? Jak to w ogóle obliczyć?
Cykl księżycowy to około 29 dni od nowiu do nowiu. Nów to zasiew, pierwsza kwadra to działanie, pełnia to kulminacja i ujawnienie, ostatnia kwadra to ocena i odpuszczanie. Przy Trzecim Domu ten schemat przekłada się mniej więcej tak: w nów coś zaczyna się w komunikacji, może pojawia się rozmowa, pomysł, kontakt. Przy pełni najczęściej masz już jakiś efekt tej rozmowy - odpowiedź, decyzję, wyjaśnienie. To nie jest schemat sztywny, ale obserwując kilka cykli z rzędu, zazwyczaj widać wyraźny rytm.
Powiedz mi, co masz w Trzecim Domu lub co rządzi tym domem w twoim horoskopie. Bez tego trudno powiedzieć. Saturn w tranzytującym aspekcie do nowiu mógłby powodować właśnie takie zaciskanie się, wstrzymanie zamiast przepływu. Ale też Chiron na tym domu potrafi robić podobne rzeczy - stare zranienia komunikacyjne, strach przed niezrozumieniem. To nie musi być zła energia, czasem to po prostu sygnał żeby poczekać na właściwy moment zamiast mówić byle co.
Czytam i próbuję rozumieć 🙂 Chciałam zapytać - to kiedy mówicie o Domu Trzecim, chodzi o dom liczony od Ascendentu? Bo gdzieś czytałam że można liczyć domy różnie i nie wiem które podejście stosujecie tutaj.
Przy Trzecim Domu i nowiach zawsze mnie ciekawi ten aspekt rodzeństwa, bo większość ludzi skupia się na komunikacji zewnętrznej, tymczasem Dom Trzeci bardzo mocno rządzi też bliską rodziną - rodzeństwem, kuzynami, sąsiadami. Miałem kilka nowiwów w tym obszarze gdzie dosłownie dzwoniło do mnie rodzeństwo po długiej przerwie albo wyjaśniały się stare nieporozumienia właśnie przy pełni po tym nowiw. Czy ktoś inny ma podobne obserwacje z bliskim kręgiem, nie tylko z ogólną komunikacją?
Mam podstawowe pytanie - jak w ogóle wyczuć ten nów jak nie ma się horoskopu urodzeniowego? Chodzi mi o to że słyszę o tych cyklach ale jakby nie wiem od czego zacząć. Czy da się obserwować efekty bez całej tej wiedzy technicznej?
Właśnie to samo robię od jakiegoś czasu, tyle że przy runach - prowadzę notatnik i porównuję cykle. Przy nowiach rzeczywiście mam wyraźny wzorzec kiedy zaczynam nowe tematy w rozmowach albo piszę do osób z przeszłości. Ciekawe że przy runach Ansuz i Raido wychodzą mi często właśnie w tygodniu nowiu - Ansuz to komunikacja, Raido to podróż i przepływ. Zastanawiam się czy można łączyć te systemy przy interpretacji, czy to miesza obraz?
A ja mam takie pytnaie - czy ten nów w Domu Trzeicm to dobry momenmt żeby zacząć nową rozmowę którą się odkłada od dawna? Mam na myśli coś konkretnego, rozmowę z kimś bliskim o trudnym temacie. Czy to ma sens astrologicznie czy lepiej czekać na jakiś inny tranzyt?
Dobra, czyli rozumiem że mam zacząć od zapisywania co mam w Trzecim Domu. Mam Saturna w Koziorożcu w Trzecim Domu natywnie. Czy to może właśnie dlatego przy nowiach czuję to zaciskanie zamiast otwarcia? Bo Saturn hamuje jakiś naturalny przepływ?
Saturn w Trzecim Domu w Koziorożcu to bardzo konkretna konfiguracja. Taki Saturn daje pewien rodzaj powagi w komunikacji, ale też dosłownie spowalnia wypowiadanie się - człowiek z takim układem często myśli dwa razy zanim coś powie, albo w ogóle rezygnuje z mówienia bo czuje że to co chce powiedzieć nie jest wystarczająco dopracowane. Kiedy nów aktywuje ten obszar, nie otwiera cię nagle na swobodne mówienie - raczej stawia przed tobą pytanie: co naprawdę chcesz zakomunikować? To bardziej wezwanie do klarowności niż do płynności. Czy masz też Merkurego gdzieś w trudnym aspekcie, bo to by domknęło obraz?
Uzupełnię to co napisał Strzybog - Saturn w Koziorożcu jest u siebie, w domicylu, więc działa mocniej i wyraźniej niż Saturn w przypadkowym miejscu. To nie jest Saturn rozedrgany, lękowy. To Saturn który naprawdę wymaga treści. Przy nowiach w Trzecim taka osoba może milczeć nie dlatego że się boi, ale dlatego że jeszcze nie wie co chce powiedzieć. Kachna.ka - czy to milczenie jest nieprzyjemne, czy raczej czujesz że po prostu czekasz na coś?
O matko, to brzmi dokładnie jak moja sytuacja z siostrą o której pisałam wcześniej! Tyle że u mnie to się odwróciło przy pełni - ona sama zaczęła. Ciekawe czy właśnie Saturn rządzi tym hamowaniem bo ja nie mam go w Trzecim Domu i może dlatego u mnie ta komunikacja z siostrą się otworzyła łatwiej? Przepraszam że się wtrącam, po prostu skojarzyłam.
Czytam tę rozmowę i myślę że ważna rzecz gdzieś umkneła - czy dla osób z Saturnem w Trzecim sens ma jakiś konkretny ryt przy nowiw? Nie mam tego układu ale znam kogoś kto ma i pyta mnie o takie sprawy. Przy runach polecam wtedy Ansuz odwrocony bo on pokazuje właśnie zablokowana komunikacje, ale nie wiem czy astrologicznie jest jakiś odpowiednik takiego 'diagnozy'
Okej, rozumiem już co to to spalenie. Ale mam kolejne pytanie - czy to znaczy że jak Merkury jest spalony przy nowiw w Trzecim, to ta trudna rozmowa po prostu nie ma szans? Czy można jakoś obejść?
To mi trochę pomogło, dzieki Nemezis. Sprawdziłem w tej Astro.com i Merkury nie jest spalony, jest jakieś 20 stopni od Slońca. Ale mam pytanie do Strzyboga albo Modrzewki - jak długo właściwie trwa ten impuls od nowiu? Bo mam wrażenie że już kilka dni minęło i zastanawiam się czy okienko się nie zamknęło.
Hipolit, to akurat mnie też dotyczy bo sama się zastanawiałam kiedy ten impuls zanika. Strzybog - a co po pełni? Pełnia w Trzecim czy pełnia w Dziewiątym, tym naprzeciwległym domu, też coś robi z komunikacją? Pytam bo mam wrażenie że przy ostatniej pełni jedna z moich urwanych rozmów z siostrą jednak jakoś sama się domknęła, trochę przypadkowo.
To nie przypadek jeśli pełnia padła na oś Trzeci-Dziewiąty. Pełnia w Dziewiątym oświetla Trzeci - dosłownie, bo to domy naprzeciwko siebie. Możesz wtedy dostawać odpowiedzi zamiast zadawać pytania, albo ktoś inny inicjuje rozmowę którą ty planowałaś zacząć. To co czujesz jako 'przypadkowe domknięcie' to często właśnie ta oś pracująca po swojemu. Ciekawe że to siostra, nie ty.
Właśnie to co powiedziała Modrzewka o osi Trzeci-Dziewiąty mnie bardzo interesuje bo mam to samo w notatkach z runjami. Przy pełni na tej osi Tiwaz wychodzi mi znacznie częściej niż przy innych konfiguracja. Tiwaz to runa kierunku i rozstrzygnięcia, jakby coś co wisiało w powietrzu dostaje ostateczny kształt. Kachna.ka, powiedz - ta rozmowa z siostrą, była dla ciebie zamknięciem czy raczej czymś co otworzyło nowy rozdział?
