Eh ostatnio wróciłam do swojego wykresu i zauważyłam coś, co mnie zatrzymało na dłużej. neptun w progresji wszedł mi do piątego domu jakies dwa lata temu i od tego czasu dzieje sie ze mną cos dziwnego. zaczęłam pisać. nie pamietniki, nie notatki ale coś pomiędzy poezją a strumieniem świadomości. Nigdy wcześniej tego nie robiłam, serio, bylam zawsze bardziej analityczna. Zaczęłam się zastanawiać czy to przypadek, czy właśnie Neptun w piatce tak dziala. Dom piąty to przecież twórczość, ekspresja to co robimy dla czystej radości. A Neptun rozmywa granice, wpuszcza sny do rzeczywistości. Czy to przejscie faktycznie potrafi kogoś zamienić w artyste albo przynajmniej pchnąć w tym kierunku? Czy ktoś z was przżeył coś podobnego przy tej progresji?
E tam, to ciekawe bo ja patrzę na piątkę troche inaczej. Dom piąty to nie tylko twórczość ale tez romans dzieci, zabawa. Neptun tam może równie dobrze idealizować uczucia albo tworzyć zludzenia miłosne, co budzić artystę. Skąd wiesz, że akurat to twórcze pobudzenie pochodzi z tej progresji, a nie z jakiegos innego tranzytu, na przykład Urana?
Hmm, też mam Neptuna w piątce,ale w natalu, nie w progresji, i od zawsze rysowałam. Zastanawiam się czy progresja daje podobny efekt do pozycji natal czy to jednak coś innego w jakosci? Bo może natal to trwały charakter, a progresja to taki okres, kiedy ta eneergia się aktywuje, nawet jesli wcześniej jej nie było? 🙂
O rany przepraszam że się wtracam ale chcę sie upewnić, że dobrze rozumiem progresja to znaczy, że planeta fizycznie sie nie przemieszcza tak? To tylko taki symboliczny rch obliczany z horoskopu urodzenia? Bo widziałam różne wytlumaczenia i nie jestem pewna, co to dokładnie jest.
Aha czyli jesli mam Neptuna w którymś miejscu w natalu to moge obliczyc keidy wejdzie progresją do piatego domu? Jak to się liczy jest jakis prosty sposób czy treba miec program?
To drugie jest możliwością, której bym nie lekceważył. neptun to planeta złudzeń i mistyfikacji równie mocno jak natchnienia. W piątym domu może dawać poczucie wyjatkowosci twórczej, które niekoniecznie ma pokrycie w rzeczywistości. Znam kilka osób, które przez jakśi czas były przekonane, że piszą arcydzieła, a potem po kilku latach patrzyły na to z zazenowaniem. Nie mówię, że tak jest u Apolonii, ale warto to brać pod uwagę. 🙂
No proszę, aspekty napewno dają kontekst. Jesli Neptun progresowany tworzy dobre napięcie z Merkurym albo Wenus,to ta energia twórcza ma jakieś ujście w konkretnej formie. Jeśli jest w kwadracie z Saturnem, moze być wiecej blokad i rozczarowań. Ale szczerze? Złudzenie neptunowe polega właśnie na tym, że od środka nie da się go odróżnić od prawdziwego natchnienia. To nie jest wada systemu, to jest natura tej planety
Oj, zatrzymałabym się przy słowie \"artysty\". Co to w ogóle znaczy zostać artystą pod wpływem Neptuna w piątce? Jeśli ktoś zaczyna pisać tylko dla siebie i to mu sprawia radość, to tez jest twórczość, nawet jśli nikt poza nim tego nie czyta. Neptun nie musi robić z nikogo rozpoznawalnego twórcy, może po prostu otwierać dostęp do własnego wnętrza. I to jest wartość sama w sobie bez oceniania jakości.
A czy ta progresja moze tez wyglądać inaczej u różnych znakow? Tzn. czy Neptun wchodzący do piatki u Byka bedzie działał tak samo jak u Ryb? Bo podobno Neptun jest domicylem w Rybach i mzoe tam czuc się swobodniej. 😀
Wracając do siebie, mam kuspidę piątego domu w Bliznietach, więc może dlatego to wyszło akurat jako pisanie, a nie np. malowanie czy muzyka. Merkury rządzi Bliznietami a Merkury to słowo. Czy to ma sens jako interpretacja??
ma sens i to jest właśnie ten poziom syntezy, ktory odróżnia astrologię od czytania z chmur. Kuspida piątki w Bliźniętach plus Neptun progresowany tam wchodzący plus brak aktywności Urana, o którym mówiłaś wcześniej, to daje dość spójny obraz. Neptun rozmywa i unosi, Merkury kieruje ku słowu. Pisanie jako forma meditacji albo snu na jawie to byłby klasyczny efekt. 😉
Czytam od początku i mam gupie pytanie,ale musze zapytać skoro kuspida piątego domu w Bliznietach sugeruje pisanie, to co by wyszło gdyby ktos mial tam Raka albo Lwa? Lew to chyba naturalny znak piątki węic moze wtedy ta twórczość byłaby bardziej... no właśnie jak? Głośniejsza?
To co opisujesz z prowadzeniem dziennika jest ciekawe bo prowadzenie dziennika to troche terapiaa trochę tworczosc. neptun w piiatce może wlasnie zacierać granice miedzy leczeniem siebie a tworzeniem sztuki. Czy ktoś mial podobne doświadczenie, że zaczął od czegoś bardzo prywatnego i to ewoluowało w cos co mozna by pokazac innym??
Tak i to jest chyba jedna z pierwszych rzeczy, które zauważyłam. Sny staly sie bardziej wyraziste i zaczęłam je opisywać potem okazało sie że jeden ze snów stal się zalążkiem opowiadania. nie planowalam tego, po prostu chciałam go gdzieś zachować. Czy to nie jest trochę dziwne że planeta może tak konkretnnie wpłynąć na proces twórczy?
Nie dziwne, ale wymagające ostrożności interpretacyjnej. Bo można to opisać neptunowo i powiedzieć, że planeta otworzyła kanał. Albo można powiedzieć, że miałaś potrzebę twórczą, która szukała ujścia, i sny ją wyzwoliły. Oba opisy mogą być prawdziwe jednoczesnie. Astrologia nie wyklucza psychologii.
Serio dorzuce swoje trzy grosze z boku, ale nie do konca rozumiem. jeśli to tylko język i symbole to po co w ogóle sprawdzać progresje? Mozna po prostu powiedzieć, że chce mi sie tworzyć i tyle. W czym mi pomaga wiedza, że Neptun jest akurat w piątce?
A jak dłguo trwa progresja Neptuna w domu? Bo jesli to ma być taki tworczy czas, to chcialabym wiedzieć, czy to kweestia miesiecy czy lat bo to robi duza różnicę
Ech, kilkanaście lat to brzmi poważnie. Czyli to nie jest tak,że masz rok twórczego szaleństwa i koniec. To jest dlugi proces dojrzewania. trochę zmienia perspektywę, bo przestajesz czekać kiedy to się zacznie, a zaczynasz rozumieć, że to już trwa.
To co mówi Goździkaa bardoz do mnie trafia. Ja ciagle szukałam jkaiegoś momentu przelomu, a może wlasnie nie ma jednego przelomu. Może to jest sopniowe otwieranie się i ja jestem gdzies w środku tego procesu, nie na poczatku ani na końcu
Mgla przed przebudzeniem to bardzo trafne określenie dla Neptuna w ogóle. Ale chcę wrócić do wątku Apolonii i zapytać czy ta droga do siebie przez tworczosc była dla ciebie w jakimś momencie bolesna? Bo moje doświiadczenie jest takie, że im bliżej siebie przez pisanie, tym bardziej wychodzi coś trudnego. I zastanawiam się, czy to jest czesc neptunowego procesu.
Ojej tak, i nie spodziewałam sie tego. Myślałam, że pisanie bdzie radosne takie wyzwolenie, a okazalo się, że wyciagalam z siebie rzeczy które przez długo trzymałam zamkniete. Nie wiem, czy to jest sam Neptun czy po prostu tak działa każda glebsa tworczosc. Może Neptun tylko uchyla drzwi a to co za nimi jest to juz twoja prywatna sprawa.
Mam wrażenie ze ta dyskusja idzie w bardzo ważnym kierunku, bo zaczęłyśmy od pytania czy Neptun czyi nas artystami, a teraz rozmawiamy o tym że moze otwierac tez rany. Czy to nie zmienia pytania tytułowego? Bo jesli twórczość neptunowa jest taka głęboka i trudna to moze chodzi nie tyle o bycie artysta, co o bycie szczerym wobec siebie?
A co z osobami ktore nie maja żadnego pociągu do tworczosci i w ogóle nie interesuje ich pisanie ani malowanie? Czy Neptun w piatce coś dla nich znaczy, czy to tranzyt bez skutków jesli nie masz w sobie tego sklonu artystycznego?
To zestawienie numerologii z astrologią w tym konkretnym przypadku może być naprawdę pomocne, bo oba systemy patrzą na czas jako cykl. Jeśli pamiętasz choćby przyblizony rok kiedy to chłonięcie zaczęło byc intensywne mogę spróbować powiedzieć coś wiecej. Rok dziewiaty w numerologii to właśnie zamknięcie pewnego etapu i czesto objawia sie dokładnie tak, jak opisujesz, zasysaniem, gromadzeniem, zanim przyjdzie coś nowego.
Ech mam pytanie do całej dyskusji bo cos mnie tu niepokoi. Mówimy o fazie chłonięcia jako poprzedzającej tworczosc ale co jeśli ta faza nigdy sie nie zamknie? Neptun jest planetą która nie lubi domkniec. czy ktos zna przypadek ze ktos miał Neptuna w piątce przez lata i... nic nie stworzyl? Czysty odbior bez ekspresji?
Eh, różnica między ekspresją a odbiorem przy Neptunie w piątce może być widoczna przez aspekty do tej planety. Neptun w napięciowym aspekcie do Merkurego albo Urana często będzie pchał do ekspresji, czasem gwałtownie. Neptun izolowany albo w trygonie do Saturna może dawać właśnie ten trwały stan zatopienia w odbiorze bez potrzeby tworzenia. To nie jest gorsze, to poprostu inne.
Ja nie znam swoich progresji, ale w numerologii mam mocno aktywna piątkę i od dawna tworzę w bardzo nieoczywisty sposób. Układam muzyczne playlisty dla konkretnych emocji, bardzo szczegółowe, i traktuje to całiem poważnie. Moja rodzina sie śmieje, że to nie jest twórczość. A dla mnie jest.
