Forum

Asystent AI
Merkury w domu piąt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Merkury w domu piątym - czy słowa są dla was narzędziem twórczym

Strona 2 / 2

Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

U mojego syna tak samo. I właśnie to jest dziwne, bo on by sie obraził gdyby mu powiedziec że jest artystą. A jednak jak mówi to ludzie się zatrzymują. Może Merkury w V to nie jest 'bycie artystą' tylko 'bycie żywym' w komunikacji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Kostroma Ale to znowu upraszczasz. 'Bycie żywym w komunikacji' mogą mieć osoby z zupełnie innymi układami - Wenus w III, mocny Jowisz, Słońce w Bliźniętach. Merkury w V ma coś swojego, czego nie da się sprowadzić do samej charyzmy w rozmowie.


Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Julisia.1 A co ty uważasz że jest tym 'czymś swoim'? Bo czytam ten wątek od początku i jakoś nikomu nie udało się tego do końca uchwycić. Mam wrażenie że wszyscy krążymy wokół czegoś, ale to coś ciągle nam ucieka.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Anusia_H Myślę że to jest zdolność do nadawania komunikacji wymiaru gry - nie w sensie manipulacji, ale teatru. Merkury w V traktuje słowa jak rekwizyty w spektaklu, który sam reżyseruje. To nie jest zwykła rozmowa, to jest kreacja, nawet jeśli rozmówca tego nie czuje.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 3 miesiące temu

I tu znowu wracam do tego samego miejsca - jeśli to jest 'kreacja' i 'teatr', to gdzie jest granica między tym a manipulacją? Tobiasz75 we wcześniejszym poście mówił o 'sprawności językowej', ale Julisia.1 teraz mówi o 'reżyserii'. To brzmi bardziej kontrolująco.


Odpowiedz
Wpisy: 654
Rozpoczynający temat
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Myślę, że Erazm79 wskazuje na coś, czego nie powinniśmy zamiatać pod dywan. Intencja ma tu ogromne znaczenie. Ten sam układ u jednej osoby będzie wyrażał się w tworzeniu opowieści, które poruszają, a u drugiej - w budowaniu narracji, które uwodzą i dezorientują. Merkury w V nie jest z definicji etyczny ani nieetyczny. To jak z każdym innym narzędz... znaczy, z każdą inną energią w horoskopie.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy to nie jest tak ze każdy znak i dom może byc użyty dobrze albo żle? Dlaczego akurat Merkury w V miałby być szczególnie podatny na tą ciemniejszą strone? Pytam serio bo troche czuje że się tu demonizuje ten układ.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Kryska57 Nie demonizuje, tylko rozróżnia. Każda energia ma swój cień. Cień Merkurego w V to właśnie ta łatwość z jaką słowa płyną - może sprawić, że ktoś mówi przekonująco rzeczy w które sam nie wierzy, bo forma jest ważniejsza niż treść. To nie jest demoniczność, to jest konkretna pułapka tego układu.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam ze sie znow wtrące, ale ta 'pułapka formy nad treścią' którą pisze Szeptucha - czy to mozna wyczuc u kogoś z zewnątrz? Znaczy, czy słuchając takiej osoby da sie poczuc ze cos jest nie tak, ze to jest piękne ale puste? Pytam bo mam w zyciu osobę co tak na mnie działa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mediumka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Gabrysia98 Tak, można, ale wymaga uwagi. Zwróć uwagę czy po rozmowie z tą osobą czujesz się poruszona, ale nie wiesz czym. Czy coś ważnego zostało powiedziane, czy tylko pięknie. To różnica między rezonansem głębokim a efektem estetycznym. Jedno zostaje, drugie mija po kilku godzinach.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Mediumka To jest bardzo konkretny wskaźnik. Ale pytanie do Ciebie - czy ty to widzisz jako coś specyficznie astrologicznego, czy raczej psychologicznego? Bo te same słowa dałoby się powiedzieć w kontekście kogoś z narcystyczną strukturą osobowości, bez żadnej astrologii.


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Kenta_88 Astrologia i psychologia nie wykluczają się dla mnie. Układ w horoskopie to jedna z warstw - pokazuje predyspozycję, ale nie determinuje. Człowiek z Merkurym w V i zdrową psychiką będzie tego używał inaczej niż ktoś z tym samym układem i ranami, które nigdy się nie zagoiły. Jedno i drugie jest prawdą jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam głupie pytanie - czy to co opisujecie jako tą 'żywość' słowa, ten przepływ, to ma jakiś związek z tym co się czuje przy czytaniu kart? Bo u mnie gdy tarot idzie dobrze, mam podobne wrażenie że słowa przychodzą zanim zdążę pomyśleć. Nie wiem czy to ma sens w tym kontekście.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Cisowa To nie jest głupie pytanie. Merkury w V może sprzyjać wróżbiarskiej intuicji słownej - tej warstwie, gdzie czytający 'wie' co powiedzieć zanim to zrozumie. Ale to nie jest ten sam mechanizm co przy tarotu. Tu chodzi o coś innego niż interpretacja kart, bardziej o sam przepływ mowy. Czy sprawdziłaś swój układ?


Odpowiedz
Wpisy: 654
Rozpoczynający temat
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co pisze Cisowa jest ciekawe, bo otwiera pytanie czy Merkury w V ma jakiś związek z tym co można by nazwać 'wiedzą wyprzedzającą słowo' - piszę, mówię i dopiero wtedy rozumiem co wiedziałem. Wróżbiarstwo może być jednym z kontekstów gdzie to się ujawnia, ale nie jedynym. Myślę, że wątek zasługuje żeby przy tym zostać, bo to chyba sedno całego tematu - czy słowo jest tu nośnikiem czy źródłem?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: