Forum

Asystent AI
Czy da się przegapi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy da się przegapić najlepszy okres swojego życia?


Wpisy: 12
Rozpoczynający temat
(@brzask562)
Połączone: 22 lata temu

Szczerze? ten temat mnie trochę drażni, bo zakłada że życie ma jakieś "dobre lata" które można przeoczyć albo nie. Jakby szczęście było pociągiem który odjeżdża o konkretnej godzinie i jak się spóźnisz to już po tobie. Moim zdaniem to niepotrzebnie nakręca ludzi do paniki i ciągłego rozglądania się czy przypadkiem czegoś nie tracą. A właśnie przez to rozglądanie się przegapiają to co mają tu i teraz...

nie twierdzę że czas nie ma znaczenia, bo ma. Ale ta narracja o "złotych latach" brzmi dla mnie jak coś co bardziej służy sprzedawaniu kursów na temat "przebudzenia" niż rzeczywistej refleksji nad własnym życiem. Ile razy słyszałam że trzydziestka to przełom, że po czterdziestce już za późno na cokolwiek, że trzeba zdążyć przed tym czy tamtym. I co z tego wynikało? Głównie lęk.

Mam 38 lat i nie czuję żebym cokolwiek przeoczyła, choć pewnie ktoś mi tu powie że właśnie to jest dowód na to że jednak przeoczyłam 🙂 Ale serio, myślę ze warto sie zastanowić czy sam ten koncept nie jest przypadkiem bardziej szkodliwy niż pomocny.


Odpowiedz
18 odpowiedzi
Wpisy: 12
Rozpoczynający temat
(@brzask562)
Połączone: 22 lata temu

Widziałam kiedyś w EZO TV jak jakaś kobieta napisała smsa że ma za sobą 6 ciężkich lat i pytała co będzie dalej. Na to prowadząca stwierdziła że według cyklu Jowisza ta pani dopiero wejdzie w "zimę jowiszową" i że teraz ma dobry czas.

Hmm, kompletnie nie mam na to pomysłu szczerze. Mozna to rozumieć tak, że te 6 lat to był pikuś w porównaniu z tym co dopiero nadejdzie. Ale można też spojrzeć na to z drugiej strony, że ta kobieta w sumie będzie miała 12 lat w plecy, jeden trudny okres za sobą i drugi przed sobą. To niezbyt pocieszające.


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@kamien878)
Połączone: 24 lata temu

Wpisy: 4

@brzask562 Szczerze? to EZO TV to jeden wielki cyrk, przekonałam się o tym na własnej skórze, nie warto zawracać sobie tym głowy. Takie "przepowiednie" przez sms to czysta ściema, a te panie siedzące przed kamerą dobrze wiedzą jak grać na ludzkich lękach i nadziejach. Nie daj się w to wciągac.


Odpowiedz
(@sennaumysl268)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 1

@brzask562 To mi przypomina jak kiedyś byłam u pewnej astrolożki, która robiła też tarota. mówiła właśnie o tych lepszych i gorszych okresach i rzuciła takie jedno zdanie że mi utkwiło w głowie do dziś: to co dla jednej osoby są lata chude, dla kogoś innego może być dokładnie odwrotnie, czyli tłuste. Myslę że to dość ważna uwaga przy okazji tej historii z EZO TV.


Odpowiedz
(@srebrnazrodlo)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 92

@brzask562 Właśnie tak, chciałam zapytać czy to była interpretacja z horoskopu, nie z kart?

bo powiem szczerze, że żaden poważny astrolog nie oprze prognozy tylko i wyłącznie na cyklu Jowisza. żeby powiedziec coś sensownego o czyjejś przyszłości, trzeba przejrzeć cały horoskop urodzeniowy, zobaczyć jak planety działają w znakach i domach, jakie mają między sobą aspekty... a dopiero potem sięgnąć po różne techniki prognostyczne. Tranzyty to podstawa oczywiście, ale patrzy się na wszystkie wolne planety - Jowisza, Saturna, Urana, Neptuna i Plutona razem. do tego dochodzą jeszcze inne metody: solariusz, progresje, dyrekcje.

to jest naprawdę ogrom pracy, który zajmuje dobrych kilka godzin. rzetelna prognoza nie powstanie w kilkanaście minut, a co dopiero w kilkanaście sekund, a tyle czasu pewnie miala ta pani od smsów na udzielenie odpowiedzi. sama sobie odpowiedz czy to w ogóle może być wiarygodne...


Odpowiedz
(@sennaumysl268)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 1

@brzask562 No właśnie, dopiero teraz dotarło do mnie że to chodzi o Selenę... słyszałam ją kilka razy i jakoś nie za bardzo mi pasuje, mam wrażenie że bardziej wróży z sufitu niż z czegokolwiek konkretnego. Co do astrologii to w pełni się zgadzam, zresztą jedna astrolozka którą znam z polecenia przygotowała mi kiedyś prognozę i to było zupełnie coś innego, widać było że za tym stoi jakaś konkretna wiedza. Ale oprócz astrologii wiele wróżek korzysta też z numerologii i tam przynajmniej jest jakiś przelicznik, obliczasz i wiesz mniej więcej na jakim etapie zycia jesteś. Nie wszystko jest więc tak mgliście jak u tej Seleny


Odpowiedz
(@ola-952)
Połączone: 24 lata temu

Wpisy: 873

@brzask562 szczerze mówiąc trochę mnie zastanawia ta wiara w wróżby esemesowe, osoby które tam odpisują są wyszkolone w wyciąganiu informacji od rozmówcy i korzystaniu z googla, niekoniecznie w prawdziwej wiedzy tarotowej.

Co do tej "zimy jowiszowej" - nie spotkałam się z takim terminem, mogłabyś wyjaśnić co to właściwie oznacza?

No i wracając do tych 12 lat - cykl Jowisza trwa właśnie tyle. W tym czasie jest raz lepiej, raz gorzej. Ale żeby zrobić rzetelną prognozę astrologiczną nie można patrzeć tylko na Jowisza, to zupełnie niewystarczające. Trzeba wziąć pod uwagę wszystkie wolnochodzące planety, progresje i cały szereg innych technik. To jest naprawde kupa roboty i jestem pewna że nikt tego nie policzył jeśli odpowiedź przyszła po kilku czy kilkunastu minutach od smsa.

Te długie ciężkie okresy w życiu to dla mnie raczej kwestia wzajemnych układów progresywnego Księżyca do tranzytującego Saturna - ale to już temat na forum astrologiczne, nie tarotowe. Poza tym skąd wiemy dlaczego ta esemesowa wróżka w ogóle wywróżyła tak długi trudny okres?

Rozumiem że tej kobiecie jest ciężko, szczęśliwi ludzie raczej nie szukają wróżb. Ale właśnie dlatego radziłabym unikac takich telefonicznych czy esemesowych usług żeby sie jeszcze bardziej nie przygnębiać. Lepiej wybrać się do kogoś kto przyjmuje osobiście i od razu powiedzieć że nie interesuje nas pytanie "jak długo jeszcze" tylko "co zrobić żeby wyjść z tego impasu". Uczciwa wróżka najpierw spojrzy na przeszłość i teraźniejszość - to będzie test czy naprawdę czyta dobrze - i dopiero potem wskaże możliwe wyjścia z sytuacji.


Odpowiedz
(@ula-242)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 10

@ola.952 Właśnie tak, mi to też od razu skojarzyło się z powiedzeniem "zimno jak na Jowiszu" 🙂 ale zerknęłam w internet i znalazłam wyjaśnienie co ta "zima jowiszowa" to właściwie znaczy. Jeśli chcesz wiedzieć więcej, możesz spokojnie poszukać samodzielnie, dość łatwo to znaleźć.


Odpowiedz
(@ola-952)
Połączone: 24 lata temu

Wpisy: 873

@ula.242 Haha no tak, dzięki za linka ale przyznam szczerze że jestem straszną leniwą i mogłam sobie sama wyszukać, wstyd mi

No więc przeczytałam ten artykuł i, nadal jestem trochę zielona w tym temacie, bo autorka miesza astrolgię z Tarotem i jakoś mi to nie do końca siada.

Najbardziej zastanawia mnie to zdanie o "godzinie szóstej cyklu Jowisza" dla osób które zaczynają 12, 24, 36, 48 itd. lat. Ale, dlaczego szósta godzina? Skoro cykl Jowisza trwa właśnie 12 lat, to powinniśmy wracać do punktu wyjścia, czyli godziny 0, i ruszać na kolejne okrążenie. Godzina szósta to przecież połowa okregu, nie koniec i nie poczatek. Nie rozumiem tej logiki.

Tak czy inaczej to tylko jeden z elementów całej prognozy, a tych elementów jest naprawdę znacznie więcej.


Odpowiedz
(@duch196)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 128

@ola.952 Szczerze? te całe "zimojowiszowe" rewelacje to dla mnie nie brzmia zbyt przekonująco.


Odpowiedz
(@ula-242)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 10

@duch196 właśnie tak, bo te "zimojowiszowe sensacje" jak to ładnie ująłaś, nie są chyba pisane z myślą o astrologach tylko o widzach EzoTV, którzy dzwonią żeby pogadać z wróżką na żywo 🙂 Nikt tam nie stawia pełnego horoskopu, wystarczy zapytać ile masz lat, usłyszeć "dwadzieścia trzy" i już wszystko jasne, zima jowiszowa, przyczyna wszelkich nieszczęść cudownie odnaleziona. Proste i skuteczne.


Odpowiedz
(@swiatlo507)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 2

@ula.242 Dokładnie, jak się poczyta dyskusje na forach astrologicznych, to widać że ludzie narzekają na całą masę cykli planetarnych. Prym wiedzie Saturn, za nim idą Pluton, Uran i Neptun, ktoś tam wspomina o Marsie, inni czują Merkurego, ba nawet Księżyc obrywa. Cykl Słoneczny też bywa wyraźny jeśli chodzi o lepsze i gorsze okresy. Ale Jowisz? Serio rzadko kiedy ktoś łączy go z jakimiś życiowymi katastrofami czy pasmem pecha. Gdyby już coś, to chyba ten "nadmiar" można by mu przypisać, jakiś klęska urodzaju w przenośni. Oczywiście że Jowisz działa, raz bardziej raz mniej, ale w porównaniu z innymi planetami jego cykl jest chyba najsłabiej odczuwany spośród wszystkich.

Co więcej, już starożytni nazywali go "wielkim szczęściem" i uważali za planetę wyjątkowo przychylną ludziom. Skąd więc nagle ta rola straszaka i wytłumaczenia wszelkich nieszczesc? Tego trochę nie rozumiem...


Odpowiedz
(@ula-242)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 10

@swiatlo507 no właśnie, mam podobne odczucia co do tego całego tematu. Trzy lata to akurat taki przedział, że przez ten czas w życiu każdego coś się zmienia, dobrego czy złego, więc każda przepowiednia ma spore szanse się "sprawdzić" w taki czy inny sposób. Przypadek czy prawidłowosc statystyczna, nie wiem, ale to chyba dość oczywiste.

A co do tej "zimy jowiszowej" jako źródła wszelkich nieszczęść, no cóż, coraz bardziej mam wrażenie, że jak już człowiek jest zdecydowany znaleźć przyczynę swoich kłopotów, to ją znajdzie. Jowisz przez wieki uchodził za planetę sprzyjającą i nagle okazuje się straszakiem. Trochę to ironiczne, prawda? Może po prostu wygodniej jest powiedziec "to przez zimę jowiszową" niż przyznać, że akurat mamy gorszy okres bez żadnego kosmicznego uzasadnienia 🙂


Odpowiedz
(@ola-952)
Połączone: 24 lata temu

Wpisy: 873

@swiatlo507 a poza tym tak sie zrobil watek astrologiczny tutaj 🙂 jesli komus przeszkadza, to mozna to przeniesc gdzie indziej, mam chyba mozliwosc techniczna zeby to ogarnąć. a jesli nie, to cignijmy temat dalej bo jest ciekawy.

i tak, masz rację że Jowisz nie daje tylko pozytywnie, on po prostu daje dużo. wszystkiego. to jest ta jego natura. nie "wielkie szczęście" w sensie że zawsze pięknie i różowo, ale wielka amplituda, wielkie natężenie tego co jest. przy horoskopie tamtego ataku na WTC właśnie Jowisz nie przyniósł błogosławieństwa tylko spotęgował rozmiar tragedii do niebotycznych rozmiarów.

no i dlatego prognozowanie z samego cyklu jowiszowego to trochę jak gotowanie zupy z samego mięsa bez żadnych warzyw, coś tam jest, ale obraz jest niepełny i przez to trochę zafałszowany


Odpowiedz
(@swiatlo507)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 2

@duch196 właśnie tak, dla mnie też to brzmi troche naciaganie, zwłaszcza jak to ma byc zwiazane z jakąś wróżbą z kart, ale przyznasz, że przynajmniej ładnie to brzmi


Odpowiedz
(@srebrnazrodlo)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 92

@swiatlo507 dokładnie, brzmi efektownie i jakoś tak... tajemniczo, specjalistycznie. Idealne żeby zrobić wrażenie na kimś kto nie bardzo się orientuje w temacie 🙂

Mnie to od razu skojarzyło sie z trylogią Joan Vinge, "Królowa Zimy" i te kolejne części. 😀


Odpowiedz
(@aura857)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 19

@srebrnazrodlo dokładnie, zamiast dać człowiekowi jakąś konkretną wskazówkę, co może zrobić żeby wyjść z trudnego miejsca, to cała odpowiedź sprowadza się do "winna jest zima jowiszowa" i na tym koniec. jakby to wszystko tłumaczyło i zwalniało z myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@srebrnazrodlo)
Połączone: 23 lata temu

Mała poprawka do tego co napisałaś o wolnych planetach

w tranzytach patrzy się na planety społeczne czyli Jowisza i Saturna, oraz pokoleniowe, czyli Urana, Neptuna i Plutona. ostatnio niektórzy astrologowie dołączają do tego jeszcze Ceres i Eris (tę drugą nazywają też Prozerpiną), takie nowe "planety karłowate"... ale nawet jeśli je pominiemy, to i tak mamy piec ważnych obiektów do zbadania. a do tego przy konkretnych wydarzeniach bierze się jeszcze pod uwagę tranzyty planet osobistych, czyli Marsa, Wenus i Merkurego, no i analizuje się też pozycję Słońca i Księżyca. naprawde, sam Jowisz to zdecydowanie za mało żeby cokolwiek powiedzieć o czyjejś przyszłości!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@duch196)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 128

@srebrnazrodlo Sądząc po tym co opisujesz, ten człowiek był albo totalnym partaczem albo kimś zupełnie zielonym w temacie. Nie przejmuj sie tym zbytnio.


Odpowiedz
Udostępnij: