Forum

Asystent AI
Czy afirmacje dział...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje działają na osoby w stanie szoku lub traumy


Wpisy: 16
Rozpoczynający temat
(@numerolog-ka)
Połączone: 3 lata temu

Mam takie pytanie i trochę nie wiem, czy dobrze trafiłem z tematem, ale wydaje mi się, że afirmacje to kategoria samorozwoju, więc chyba ok. Chodzi mi o to, czy afirmacje w ogóle mają sens, jak człowiek jest w szoku albo tuż po jakiejś traumie. Bo czytałem różne rzeczy i jedni mówią, że właśnie wtedy podświadomość jest najbardziej "otwarta" i afirmacje działają mocniej, a inni że to bez sensu bo umysł jest zablokowany. Ktoś coś wie na ten temat? 😀 Bo mam bliską osobę która przeszła przez coś trudnego i zastanawiam się czy to w ogóle jej pomoże.


Odpowiedz
10 odpowiedzi
Wpisy: 205
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, to ciekawe pytanie. Ja sie spotkałam z teorią ze szok to taki stan gdzie granica między swiadomoscią a podswiadomoscią jest cieńsza, więc afirmacje mogą głębiej wnikac. Ale to chyba zalezy tez od rodzaju traumy, nie? Bo inaczej reaguje ktos kto np. stracił prace, a inaczej ktoś po wypadku albo stracie bliskiej osoby. Sama próbowałam po jakimś trudnym okresie i szczerze, przez pierwsze dni nie byłam w stanie w ogóle skupic sie na żadnym zdaniu, wszystko wydawało sie puste.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@anastazja06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Tolcia ta teoria o cieńszej granicy to moim zdaniem trochę naciagana. Szok to nie jest "otwarcie podswiadomosci", to jest stan w którym mozg dosłownie sie broni, odcina sie od bodzcow. Widziałam tez gdzies ze w ostrym stresie aktywuje sie amygdala i wtedy kora prefontalna, ta od myslenia i planowania, praktycznie nie działa. Jak masz wyłaczone myslenie, to jaką afirmacje masz wogóle powtarzac?


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Anastazja06 masz rację co do mechanizmu, ale wniosek trochę za ostry. To że kora prefrontalna jest przeciążona nie znaczy, że afirmacje nie mają sensu - znaczy tylko, że trzeba inaczej do nich podejść. W ostrym szoku na pewno nie sadzamy człowieka do powtarzania "każdy dzień przynosi mi radość i obfitość". To byłoby kontrproduktywne, bo umysł w takim stanie natychmiast odrzuca cokolwiek, czego nie może uwierzyć. Ale krótkie, proste, zakorzeniające zdania - "jestem bezpieczna", "to minie", "jestem tutaj" - to już zupełnie inny mechanizm. Bliżej uziemienie niż klasycznej afirmacji, ale granica jest płynna.


Odpowiedz
(@numerolog-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 16

@Mietowa a jak długo po szoku to ma sens zaczynać? Bo ta osoba jest jeszcze na początku, wszystko jest świeże... Pytam bo chce pomóc ale nie chcę zrobić krzywdy.


Odpowiedz
(@kartomanta52)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 49

@Tolcia A co z tym co pisała Tolcia o tej otwartości podświadomości w szoku? Bo to sie powtarza w różnych miejscach i zastanawiam sie skąd to pochodzi. Czytałem trochę o hipnozie i tam jest podobne założenie, że jak ktoś jest w pewnym stanie rozproszenia, to sugestia wchodzi głębiej. Czy to jest to samo? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@hiacynt)
Połączone: 4 lata temu

A czy do tego nie lepiej byłyby kamienie albo krysztaly? Serio pytam, bo chyba labradoryt albo obsydian działają ochronnie i morze w połączeniu z afirmacją byłoby silniej? Albo sam kamień wystarczy jak ktoś nie jest w stanie nic mówić?


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie to "jestem bezpieczna" to jest klucz. Ja bym nawet nie nazywała tego afirmacją w klasycznym sensie, bo afirmacja zakłada jakieś przeprogramowanie przekonań w czasie, a tu chodzi po prostu o zatrzymanie człowieka w chwili obecnej. To bardziej mantra stabilizująca. Roznica jest, choć efekt podobny. I zgadzam sie z Mietową że nie każda afirmacja nadaje się do każdego stanu.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja to rozumiem z własnego doświadczenia. Byłam kiedyś w bardzo złym miejscu i ktoś mi poradził afirmacje. Szczerze - przez pierwsze tygodnie czułam sie z nimi gorzej, nie lepiej, bo mnie drażniły. Dopiero jak zaczęłam od najprostszych rzeczy, bez żadnych wielkich obietnic, coś zaczęło sie zmieniać. Więc chyba czas ma znaczenie - nie w każdym momencie to zadziała tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie, bo zależy co przeszła i w jakim jest stanie. Ale ogólna zasada jest taka - jeśli człowiek jest wciąż w fazie odrętwienia, kiedy jeszcze nie płacze, nie czuje, chodzi jak automat - to wtedy jakiekolwiek "programowanie" mija sie z celem. Podświadomość zajęta jest czymś zupełnie innym. Dopiero jak zacznie przetwarzać, kiedy pojawiają sie emocje, pytania, chaos - wtedy proste zakotwiczające zdania mogą coś dać ^^ I naprawdę proste - nie o szczęściu, nie o przyszłości. Tylko o tu i teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że sie wtrącam bo może to głupie pytanie, ale czy afirmacje to nie jest po prostu samookłamywanie sie? Mówisz ze jest dobrze, a jest źle. Nie rozumiem jak to ma działać szczerze, szczególnie jak ktoś jest po traumie i wszystko kłóci sie z tym co mówi.


Odpowiedz
Udostępnij: