Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie dla kogoś bez jego wiedzy - czy to etycznie poprawne?


Wpisy: 757
Rozpoczynający temat
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Hej, mam pytanie które mnie nurtuje od jakiegoś czasu. Chodzi o to, czy wróżenie dla kogoś bez jego wiedzy jest w ogóle etycznie poprawne. Konkretnie chodzi mi o byłą partnerkę, chciałbym zrobić rozkład i sprawdzić czy jest jakaś szansa na powrót. Ale nie wiem czy powinienem to robić bez jej zgody, albo czy ktoś mógłby to zrobić dla mnie. Czy ktoś się z tym mierzył?


Odpowiedz
83 odpowiedzi
Wpisy: 2386
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To zależy od tego co rozumiesz przez "wróżenie dla kogoś". Rozkład na temat relacji to jedno, a rozkład "co czuje ta konkretna osoba" to już zupełnie inna sprawa. W pierwszym przypadku pytasz o siebie i swoją sytuację, w drugim wchodzisz w energię kogoś, kto nie wyraził zgody. Mnie to zawsze trochę uwiera.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Simma ale właśnie, gdzie tu jest granica? Bo jak robię rozkład "czy wrócimy razem", to siłą rzeczy ta druga osoba jest w tym układzie. Nie da się tego rozdzielić. Pytasz o związek, a związek to dwie osoby.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Faddi no właśnie o to pytam. Dla mnie różnica jest taka, że rozkład na temat twojej gotowości, twoich emocji, twojej drogi - to jest twoja sprawa. Ale kiedy karta ma "powiedzieć" co czuje konkretna Ania czy Marek, to już jest wejście w jej przestrzeń bez zaproszenia.


Odpowiedz
Wpisy: 1600
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? W praktyce większość rozkładów miłosnych, które ludzie tu opisują, jest robionych bez wiedzy drugiej strony. I nikt specjalnie się tym nie przejmuje. Nie twierdzę że to dobrze, ale to jest realia tej społeczności.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1900

@Ballen to że coś jest powszechne, nie znaczy że jest w porządku. Ale rozumiem co mówisz, bo sam nie jestem w stanie powiedzieć czy tarot w ogóle "sięga" do energii drugiej osoby, czy tylko odzwierciedla twoje własne projekcje na temat sytuacji.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 757

@Lurisk właśnie, to jest kluczowe pytanie. Czy karta naprawdę cokolwiek mówi o tym co czuje były partner, czy to jest tylko moja interpretacja tego co chcę zobaczyć?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2710

@Goris Z mojego doświadczenia przy rozkładach relacyjnych karty pokazują zazwyczaj dynamikę energetyczną między dwiema osobami, nie myśli ani uczucia konkretnego człowieka. To ważna różnica. Nie czytasz w niczyim umyśle, tylko patrzysz na pole wzajemnych oddziaływań. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 531

@Indaphoros ale skąd wiadomo że tak to działa? Pytam serio, bo słyszałam różne wersje i każdy mówi co innego.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2710

@Nastie nie wiadomo. Nikt tego nie udowodnił. To jest interpretacja, nie fakt. Dlatego właśnie ta etyczna dyskusja ma sens, bo jeśli nie wiesz co rozkład robi, to też nie wiesz czy naruszasz czyjąś przestrzeń czy nie.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Goris Do autora tematu: mam pytanie zanim cokolwiek powiemy o rozkładzie. Czy chcesz zrozumieć sytuację, czy szukasz potwierdzenia że ona wróci? Bo to są bardzo różne pytania do kart i odpowiadają im bardzo różne rozkłady.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 757

@Krysztal uczciwie mówiąc, trochę jedno i drugie. Chcę wiedzieć czy jest sens czekać. Rozstaliśmy się kilka tygodni temu i nie mam żadnego sygnału ani w jedną ani w drugą stronę.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Goris Dla mnie problem z rozkładami dla byłych partnerów jest trochę inny. Nie tyle chodzi o to czy to etyczne, tylko o to co robisz ze sobą. Ciągle sprawdzasz karty czy wróci, zamiast przepracować to co się stało. Nie mówię że rozkład jest złym pomysłem, ale warto zapytać po co ci ta odpowiedź na to pytanie.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 757

@Simma hm, to mnie trochę zatrzymuje. Chyba po prostu nie wiem jak odpuścić i liczę że karty dadzą mi jakiś wyraźny sygnał w którąś stronę. Chociaż sam wiem że to nie działa tak prosto.


Odpowiedz
Wpisy: 1552
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do pytania z tytułu, bo trochę odpłynęliśmy, mam wrażenie że w tarocie istnieje niepisana zasada, że czytasz dla kogoś kto pyta. A jeśli czytasz "o" kimś, to robisz to ze świadomością że czytujesz sytuację, nie osobę. Czy wszyscy tak to rozumieją czy mam zbyt uproszczony obraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Ismer nie masz uproszczonego obrazu, po prostu to jedna ze szkół myślenia. Są tacy którzy twierdzą że rozkład bez zgody osoby trzeciej jest w ogóle nieetyczny i energetycznie nieskuteczny. Są tacy co mówią że zgoda nie jest potrzebna bo pytasz o siebie. Nie ma jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Jak karta może w ogóle wiedzieć o istnieniu jakiejś konkretnej osoby? To są kawałki papieru z obrazkami. Skąd bierze się to przekonanie że "wchodzi w energię"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Walcia to jest pytanie do filozofii tarota, nie do samej techniki. Jeśli przyjmujesz że karty nic nie wiedzą, to cała rozmowa o etyce odpada, bo nie ma czego naruszać. Ale jeśli przyjmujesz że jest tu jakiś mechanizm, to wtedy etyka wchodzi do gry.


Odpowiedz
Wpisy: 1900
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Do tej kwestii etycznej jeszcze jedno. Widziałem opinie terapeutów zajmujących się psychologią symboli, że rozkład na temat relacji działa głównie przez to że zmusza pytającego do nazwania co tak naprawdę chce. To nie jest "wróżba", to jest projekcja. Z tego punktu widzenia zgoda drugiej osoby jest irrelewantna.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Lurisk tylko że to dotyczy pytającego. A jak ktoś pyta "co ona teraz czuje" albo "czy ona tęskni", to wychodzi poza swoją projekcję i zaczyna rościć sobie prawo do cudzych emocji. I to jest chyba sedno problemu z tym tematem.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Krysztal i tu mamy chyba sedno całej tej dyskusji. Bo jak pytasz "czy jest szansa na powrót", to jeszcze jakoś można powiedzieć że pytasz o potencjał sytuacji. Ale "czy ona tęskni" to już zupełnie inna kategoria. Pierwsze pytanie jest o możliwości, drugie jest o dostęp do cudzego wnętrza. Czy Goris wie co konkretnie chciałby zapytać?


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 757

@Ismer Szczerze, to nie wiem jak to sformułować żeby było "etycznie". Chcę wiedzieć czy jest sens czekać, ale nie wiem jak zapytać o to bez odwoływania się do niej. Związek to jednak dwie osoby jak tu Faddi mówił wcześniej.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Goris no właśnie, i tu wychodzi prawdziwy problem z tą etyką w praktyce. Bo niby możesz zapytać "co powinienem teraz zrobić" albo "co mi ta relacja chce przekazać", ale to i tak nie odpowie na pytanie które naprawdę masz. Czy naprawdę da się to rozdzielić?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Faddi da się, tylko wymaga inaczej postawionego pytania. Zamiast "czy ona wróci" można zapytać "co stoi na drodze do ponownego zbliżenia z tej strony". Ale żeby taki rozkład był uczciwy, to pytający musi naprawdę chcieć zobaczyć siebie, a nie szukać informacji o niej.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam, ale nadal nie rozumiem jednej rzeczy. Skoro to wszystko zależy od intencji pytającego i od tego jak sformułuje pytanie, to karty tak naprawdę odzwierciedlają tylko to co pytający chce zobaczyć. To po co w ogóle wróżyć?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1900

@Walcia właśnie, i to jest chyba najważniejsze pytanie w tej dyskusji. Tylko że to nie jest argument przeciwko tarotowi, to jest argument za uczciwością wobec samego siebie przy rozkładzie. Czy tarot ma wartość właśnie dlatego że zmusza do zadania sobie konkretnego pytania, czy pomimo tego?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Walcia nie do końca tak to działa. Projekcja to nie to samo co odzwierciedlenie tylko tego co chcesz zobaczyć. Karty mogą pokazać coś czego nie chciałeś widzieć i co cię zatrzymuje. Miałem rozkłady gdzie ktoś szukał potwierdzenia, a wychodziło coś co go kompletnie zaskoczyło i zmusiło do refleksji.


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 531

@Krysztal ale czy w takiej sytuacji nie jest tak, że interpretator po prostu widzi coś inaczej niż pytający? Że to jest różnica perspektyw, nie jakaś "wiedza kart"?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Nastie i to jest właśnie pytanie na które nie mam jednej odpowiedzi. Prawdopodobnie jedno i drugie naraz. Doświadczony czytający widzi inaczej, ale to nie znaczy że układ kart jest bez znaczenia. Kombinacja tych dwóch rzeczy daje coś czego nie ma w zwykłej rozmowie.


Odpowiedz
Wpisy: 1600
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania o tę etykę, bo mi się wydaje że trochę kręcimy w kółko. Mamy dwa odrębne problemy: czy rozkład dla kogoś bez jego wiedzy jest etycznie dopuszczalny, i czy rozkład w ogóle "dociera" do tej osoby. Jeśli odpowiedź na drugie pytanie brzmi "nie", to pierwsza kwestia w ogóle odpada.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2710

@Ballen dokładnie to próbowałem powiedzieć wcześniej. Ale zauważ że ta dyskusja i tak ma sens, bo nikt z nas nie zna odpowiedzi na to drugie pytanie. Działamy w warunkach niepewności, i etyczne pytanie brzmi wtedy: jak postępujesz kiedy nie wiesz czy coś szkodzi?


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 757

@Indaphoros To jest ciekawa perspektywa, bo nigdy tak nie myślałem o tym. Jakby zasada ostrożności. Nie wiem czy rozkład "dosięga" byłej partnerki, więc powinienem zachowywać się jakby dosięgał?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Goris Dokładnie. I to nie jest irracjonalne podejście, to jest po prostu uczciwe. Zwłaszcza że jeśli ta relacja kiedykolwiek miałaby mieć szansę, to zaczynanie od naruszenia granic tej osoby nawet na poziomie energetycznym wydaje mi się złym fundamentem.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Simma ale tu wchodzi kolejna warstwa. Bo jeśli rozstajesz się z kimś i ta osoba nie daje żadnych sygnałów, to skąd wiesz że rozkład narusza jej granice? Może ona też myśli o powrocie i zastanawia się nad tym samym? Skąd wiadomo że to jest naruszenie, a nie po prostu sprawdzenie pola?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1900

@Faddi to jest bardzo dobre pytanie i właściwie nie ma na nie dobrej odpowiedzi. Chyba że przyjmiemy że zgoda musi być wyrażona explicite, a nie domniemana. I tu robi się naprawdę niekomfortowo, bo większość rozkładów relacyjnych opiera się na założeniu że "pewnie by się zgodziła".


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od chwili i zastanawiam się, czy ktoś w ogóle kiedyś pytał drugą osobę o zgodę przed zrobieniem rozkładu? Nie chodzi mi o krytykę, po prostu ciekawa jestem jak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Riksza ja pytałem. Serio. Kiedy ktoś prosił mnie o rozkład dotyczący relacji, czasem sugerowałem żeby ta druga osoba wiedziała. Wyniki były ciekawsze i bez tego dyskomfortu etycznego. Ale to wymaga zaufania i normalnej komunikacji między dwiema osobami, co w sytuacji Gorisa chyba nie jest możliwe.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 757

@Ismer No właśnie, nie rozmawiamy teraz w ogóle. I właśnie dlatego sięgam po karty, bo nie mam innego sposobu żeby w ogóle coś poczuć w tej sytuacji. Choć po tej dyskusji zaczynam się zastanawiać czy szukam informacji czy po prostu chcę cokolwiek zrobić żeby nie siedzieć z tą niepewnością.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Goris To co teraz napisałeś jest ważniejsze niż jakikolwiek rozkład. Serio. Jeśli sam widzisz że szukasz działania żeby uciec od niepewności, to może właśnie to powinno być punktem wyjścia do rozkładu. Nie "czy ona wróci", tylko "jak poradzić sobie z tą niepewnością".


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Goris I to jest rozkład który możesz zrobić bez jakichkolwiek wątpliwości etycznych, bo jest wyłącznie o tobie. Czy chciałbyś żeby ktoś ci taki ułożył, czy wolisz samemu spróbować?


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 757

@Simma Chyba samemu spróbuję. Choć nie wiem od czego zacząć, nigdy nie robiłem rozkładu dla siebie. Simma, czy możesz powiedzieć jak w ogóle powinno wyglądać takie pytanie? Dosłownie jak je sformułować żeby nie wpaść z powrotem w to "czy wróci" myślenie?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Goris Zacznij od czegoś bardzo konkretnego. Nie "jak poradzić sobie z niepewnością" bo to za szerokie. Spróbuj czegoś w stylu "czego potrzebuję teraz, żeby wrócić do siebie". I zanim wyciągniesz kartę, usiądź przez chwilę z tym pytaniem. Czy ono w ogóle brzmi dla ciebie prawdziwie?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Simma ale czy naprawdę da się tak po prostu wyłączyć to właściwe pytanie? Bo ja kiedy próbowałem robić rozkłady "o sobie" w momentach silnych emocji, to i tak za każdą kartą widziałem tę drugą osobę. To nie jest kwestia słów, to kwestia tego gdzie naprawdę jest głowa.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Faddi i właśnie dlatego ten moment przed rozkładem jest tak ważny. Nie chodzi o to żeby wyłączyć te myśli, tylko żeby je zauważyć i odłożyć na chwilę. Ale powiedz mi szczerze, czy kiedy robiłeś te rozkłady w emocjach, to potem je inaczej interpretowałeś niż w spokojniejszym stanie?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Krysztal szczerze? Tak. Raz zrobiłem ten sam rozkład dwa razy, raz zaraz po kłótni i raz po kilku dniach. Te same karty, kompletnie inne odczucie. Więc chyba odpowiedziałem sam sobie na to pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Poczekajcie, bo mam podstawowe pytanie. Jak w ogóle wiadomo kiedy jesteś gotowy na rozkład? Czy jest jakiś sygnał? Bo to co Faddi opisuje brzmi jakby emocje po prostu uniemożliwiały dobry rozkład.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Riksza nie tyle uniemożliwiają, co zabarwiają. Rozkład zrobiony w silnych emocjach może być bardzo prawdziwy, tylko że czytasz go przez filtr tych emocji i widzisz to co czujesz, nie to co jest. Sygnał gotowości? Dla mnie to moment kiedy jestem ciekaw co zobaczę, a nie kiedy oczekuję konkretnej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Ismer Ale skoro i tak interpretujesz przez własny filtr, to jak w ogóle wiesz że ten "spokojniejszy" odczyt jest bardziej prawdziwy od tego emocjonalnego? Może emocje właśnie pokazują coś ważnego?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1900

@Walcia to jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Obydwa odczyty mogą być prawdziwe, tylko że dotyczą różnych warstw. Emocjonalny mówi co teraz czujesz, spokojniejszy może pokazać szerszy kontekst. Problem jest kiedy mylisz jeden z drugim i traktujesz emocjonalny odczyt jako przepowiednię.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 757

@Lurisk To co Lurisk napisał dużo mi wyjaśnia. Bo chyba właśnie to robiłem, szukałem przepowiedni a nie lustra. Ale wróćmy do tej etyki bo mam wrażenie że trochę odpłynęliśmy. Czy to znaczy że rozkład dla kogoś innego zawsze będzie bardziej o nas niż o tej osobie?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Goris Nie zawsze, ale często. I to jest właśnie jeden z argumentów za tym żeby pytać o zgodę. Jeśli ta druga osoba wie o rozkładzie i chce żeby go ktoś zrobił, to energia idzie w lepszym kierunku. Bez tej zgody robisz coś co jest trochę projekcją twoich pytań na kogoś, kto nawet nie wie że jest w tej sytuacji.


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 531

@Ballen ale czy to nie jest argument który działa tylko jeśli wierzysz że karty rzeczywiście "dosięgają" tej osoby? Bo jeśli nie, to zgoda jest bez znaczenia dla samych kart, tylko dla ciebie jako pytającego.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2710

@Nastie dokładnie, i to jest ta pętla w której kręcimy się od samego początku. Ale zauważ że Ballen mówi o czymś trochę innym, o energii i kierunku intencji, nie o fizycznym "dosięganiu". Czy myślisz że intencja pytającego w ogóle ma znaczenie dla jakości rozkładu?


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 531

@Indaphoros hmm, nie wiem. Intuicyjnie wydaje mi się że tak, ale nie potrafię tego uzasadnić. Jak wy to rozumiecie?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Nastie Dla mnie intencja to nie jest coś mistycznego, to jest po prostu skupienie. Jeśli pytasz z prawdziwą ciekawością i otwartością, czytasz inaczej niż kiedy pytasz żeby potwierdzić to co już myślisz. I to przekłada się na to co w kartach widzisz i jak to interpretujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 1076
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam tę dyskusję i mam wrażenie że tarot działa tu bardziej jak taki ustrukturyzowany dziennik niż jak przepowiednia. Że chodzi o to żeby zmusić się do zadania sobie konkretnych pytań. Czy to nie jest trochę za dużo racjonalizowania tego co po prostu jest wróżbiarstwem?


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Karrot a dlaczego "za dużo"? Czy te dwie rzeczy się wykluczają? Możesz traktować karty jako coś symbolicznego i psychologicznego, i jednocześnie otwierać się na coś więcej. To nie jest sprzeczność, to jest kwestia osobistej filozofii.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Krysztal no ale skoro sam mówisz "coś więcej", to znaczy że jednak wierzysz że jest tam coś poza projekcją. Co to jest według ciebie? Bo jeśli to tylko psychologia, to wystarczyłby terapeuta.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1204

@Karrot Terapeuta to nie to samo, bo nie zadaje ci przypadkowych pytań. Losowość w tarocie robi robotę, której żaden terapeuta za ciebie nie zrobi. Ale wracając do tematu wątku, bo trochę odpłynęliśmy od Gorisa i jego pytania, ta cała dyskusja chyba pokazała jedno, że rozkład bez zgody tej osoby jest etycznie niekomfortowy nawet jeśli nie wiesz czy "działa". I to chyba wystarczający powód żeby tego nie robić.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 757

@Vladi Chyba tak. I zaskakująco ta rozmowa dała mi więcej do myślenia niż jakikolwiek rozkład by dał. Nadal nie wiem co zrobię, ale przynajmniej wiem że szukam nie tyle informacji o niej, ile spokoju dla siebie. A to już jest inne pytanie.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Goris To co Goris napisał na końcu chyba jest kluczowe. Że szuka spokoju, nie informacji. Ale czy to znaczy że w ogóle nie powinien robić rozkładu? Bo może właśnie rozkład "o sobie" mógłby ten spokój jakoś pokazać albo przynajmniej pomóc go znaleźć?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Riksza ale spokój to nie jest coś co karty ci dadzą. Karty mogą co najwyżej pokazać gdzie go szukać. I to jest spora różnica, bo jeśli siadasz do rozkładu z nastawieniem "daj mi spokój", to czego tak naprawdę oczekujesz?


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 757

@Simma Dobra, ale to mi trochę zamknęło drzwi które dopiero co otworzyłem. Bo jeśli karty nie dają spokoju, to co z tym pytaniem o nią robię? Zostawiam je w szufladzie i tyle?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Goris niekoniecznie zostawiasz, tylko przekształcasz. Zamiast pytać "czy wróci", pytasz "czego mi brakuje" albo "co mnie tu zatrzymuje". To jest inne pytanie, ale chodzi o tę samą sytuację. Tylko że teraz jesteś w centrum rozkładu ty, a nie ona.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Krysztal a jak ty praktycznie to robisz? Bo to brzmi sensownie w teorii, ale ja jak siadam do kart to i tak myśl o konkretnej osobie wraca. Możesz powiedzieć jak wyglądają te pytania kiedy je rzeczywiście układasz przed rozkładem?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Faddi zazwyczaj zapisuję pytanie na kartce przed tasowaniem. Fizycznie. I jak widzę je zapisane, to łatwiej mi ocenić czy to pytanie jest o mnie czy o kogoś innego. Jeśli w zdaniu jest "on" albo "ona", to piszę je jeszcze raz inaczej, aż zostanę tylko ja.


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Krysztal Ale skoro i tak przekształcasz pytanie, to nie jest to trochę sztuczne? Jakbyś zmieniał temat żeby ominąć to co naprawdę chcesz wiedzieć. Nie wiem, wydaje mi się że to może blokować szczery odczyt.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Walcia nie blokuje, bo to co naprawdę chcesz wiedzieć i tak wychodzi przez karty, tylko w innym opakowaniu. Pytanie o "co mnie tu zatrzymuje" może doprowadzić dokładnie do tego samego miejsca co pytanie o powrót partnera. Tylko że po drodze uczysz się czegoś o sobie, a nie snujesz historię o kimś innym.


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 531

@Ballen Ale jeśli tak naprawdę chodzi o tę samą treść, to gdzie jest etyczna granica? Bo wróćmy do początku wątku, do pytania Gorisa o rozkład dla kogoś bez wiedzy tej osoby. Czy to przekształcone pytanie nadal "dosięga" tej kobiety czy już nie?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2710

@Nastie to zależy od tego jak interpretujesz karty. Jeśli traktujesz je jako lustro własnej psychiki, to nie dosięgają nikogo poza tobą, bo to ty jesteś całym układem. Ale jeśli wierzysz że w tasowaniu jest coś zewnętrznego wobec ciebie, to sprawa się komplikuje.


Odpowiedz
Wpisy: 1900
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

I to jest właśnie ten moment gdzie etyka rozkładu dla kogoś innego i etyka rozkładu "o" kimś innym przestają być tym samym problemem. Rozkład dla kogoś to jedno, ale pytanie o kogoś we własnym rozkładzie to trochę inna rozmowa. Czy w ogóle rozróżniamy te dwie rzeczy w tej dyskusji?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Lurisk dobra obserwacja, bo rzeczywiście te dwa przypadki były mieszane od początku. Rozkład dla kogoś na jego prośbę, rozkład o kimś bez jego wiedzy, rozkład o sobie ale z kimś w tle, to są trzy różne sytuacje etycznie. Która z nich najbardziej dotyczy Gorisa?


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 757

@Simma Chyba ta środkowa, o kimś bez jej wiedzy. Bo chciałem żeby ktoś zrobił rozkład "czy wróci", a to wyraźnie dotyczy jej, nie mnie. Chociaż teraz widzę że to pytanie i tak jest bardziej moje niż jej.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Lurisk Wracając do wątku etycznego bo Lurisk dobrze to rozbił, moim zdaniem rozkład "o" kimś bez wiedzy tej osoby jest etycznie inaczej umiejscowiony niż rozkład "dla" kogoś. W pierwszym przypadku interpretujesz cudzy potencjał bez zgody. W drugim, robisz to na czyjeś zlecenie. Ale czy jedno jest wyraźnie gorsze od drugiego?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Ballen dla mnie tak, rozkład bez wiedzy jest bardziej problematyczny właśnie dlatego że nie ma żadnej przestrzeni na sprawdzenie co ta osoba w ogóle chce żeby o niej wiedziano. Ale przyznam że nigdy nie spotkałam się z tym żeby rozkład "zaszkodził" komuś kto o nim nie wiedział. Wierzysz że to w ogóle możliwe?


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 757

@Simma Słucham tego co piszesz, Simma, i właśnie to "nie zaszkodził" mnie zatrzymuje. Bo ja nie pytam czy rozkład zaszkodzi jej. Pytam coś innego, czy wchodząc w jej energię bez zgody, robię coś czego ona by nie chciała. Nawet jeśli nic z tego nie wynika w praktyce.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1900

@Goris i to jest właśnie pytanie które robi różnicę. Bo większość dyskusji o etyce wróżenia kręci się wokół szkody, a ty pytasz o coś głębszego, o zgodę jako wartość samą w sobie. Czy chcesz żeby ktoś jednak zrobił ten rozkład, czy wolisz zostać przy tym pytaniu?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Lurisk a myślisz że jedno wyklucza drugie? Bo Goris mógłby dostać rozkład o sobie, gdzie ona jest w tle, i jednocześnie zostać przy tym pytaniu o granicę. To nie musi być albo jedno albo drugie.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Faddi dokładnie to chciałam zaproponować. Jeśli Goris chce, mogę zrobić krótki rozkład, ale sformułowany tak żeby on był w centrum, nie ona. Trzy karty, sytuacja, blokada, kierunek. Goris, dajesz znak czy to ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś w ogóle zrobi ten rozkład? Bo pytanie tytułowe już chyba zostało omówione, ale to pierwotne pytanie Gorisa wisi w powietrzu od początku wątku.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Riksza myślę że zanim ktokolwiek się podejmie, warto żeby Goris sam zdecydował jakiego rozkładu chce. Bo po tej dyskusji inne pytanie da inne karty i inny odczyt. Co teraz chcesz zobaczyć, jeśli ktoś miałby usiąść do kart w twojej sprawie?


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 757

@Ismer Szczerze to już nie wiem czy chcę rozkładu o niej. Bardziej chciałbym wiedzieć co z tą sytuacją zrobić ja. Ale to brzmi jak że zmieniłem zdanie w połowie tematu.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Goris Ale to jest chyba naturalne, bo rozmowa zmieniła perspektywę. Mam jednak pytanie do ekspertów bo cały czas o tym myślę, jeśli ktoś przychodzi z pytaniem "czy wróci" a wychodzi z pytaniem "co ja z tym zrobię", to czy tarot zadziałał zanim w ogóle wyciągnął jedną kartę?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1204

@Karrot powiedziałbym że tak. I to jest jedna z rzeczy których ludzie często nie rozumieją zanim zaczną, że sam proces formułowania pytania ma wartość. Rozkład to nie tylko te kilkanaście minut z kartami, to wszystko od momentu kiedy decydujesz że chcesz go zrobić.


Odpowiedz
Udostępnij: