Hej, piszę w imieniu swojej szwagierki bo sama mnie poprosiła żebym się odezwała. Ma 29 lat, od małego choruje na płuca, jest na rencie i przez tę chorobę nigdy tak naprawdę nie miała bliskich przyjaciół ani prawdziwej miłości... niedawno poznała mężczyznę, który właśnie wyszedł z zakładu karnego, siedział tam 10 lat. Cała nasza rodzina jest przeciwna temu związkowi, uważamy że on może ją wykorzystać, bo jest naiwna i bardzo samotna.
Opowiedziałam jej o tym forum i poprosiła żebym zapytała o wróżbę, bo nie stać jej na wizytę u kogoś takiego. Bardzo proszę jeśli ktoś potrafi, żeby spojrzał na tę sytuację i powiedział czy ten zwiazek ma w ogóle szanse na coś trwałego, czy ten mężczyzna jest szczery... czy może tylko chce się pobawić jej kosztem.
Dane: Agnieszka 20.03.1979, Dominik 15.12.1975
no i właśnie to widać w kartach dosyć wyraźnie... ten mężczyzna to zdecydowanie nie jest odpowiedni partner dla tej pani. Straty zdecydowanie przeważają nad jakimikolwiek korzyściami, a poświęcenie z jej strony jest naprawdę ogromne. do tego ta samotność, która z tego wynika 🙁
jest jeszcze coś co mnie uderzyło, bo migają takie momenty, które można by nazwać „głupim szczęściem” - czyli takie krótkie chwile radości, które mogą się jej wydawać czymś wielkim, wręcz sensem życia... a tak naprawde to tylko złudzenie. i to złudzenie może ją sporo kosztowac, niestety.
karty są tu bardzo jednoznaczne i dość drastycznie przemawiają PRZECIW temu związkowi. te chwile szczęścia są po prostu przepłacone zbyt wielką ofiarą. naprawdę, nie warto tego 🙁 moim zdaniem to ważny sygnał, żeby się nad tym poważnie zastanowić
