Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sprzedaż czy trzymanie nieruchomości, co mówią karty?


Wpisy: 535
Rozpoczynający temat
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Mam taką jedną działkę, kupioną z myślą o inwestycji. Sytuacja mi się trochę zmieniła ostatnio i zacząłem się zastanawiać czy jej nie sprzedać. Niespecjalnie mam na to ochotę, ale może to byłoby rozsądne wyjście. Rozkładałem zwykłe karty, bez żadnych specjalnych.

Sygnifikator wypadła piątka kielichów. Ogólnie niewesoło, choć nie wszystko stracone.

Karty za zatrzymaniem: Kapłanka, piątka mieczy, ósemka mieczy. Kapłanka to dojrzała kobieta, więc zatrzymanie może przynieść jakiś zysk, ale dopiero w dalszej perspektywie. Na razie trzeba by pilnować stanu tej nieruchomości, sporo zachodu i kłopotów.

Karty za sprzedażą: piątka monet, ósemka kijów, szóstka kijów. Sprzedaż teraz oznaczałaby straty (piątka monet), ale z drugiej strony sytuacja by się nieco poprawiła, choć nie jakos rewolucyjnie.

Rozkład wydał mi sie mało klarowny, więc dobrałem po jednej karcie do każdej opcji. Za zatrzymaniem wypadło Słońce, za sprzedażą Sąd. Obie karty mocne i pozytywne.

Tak to wygląda: sprzedaż poprawi sytuację, moją i rodziny, do pewnego stopnia. Zatrzymanie będzie teraz frustrujące, ale może dać zysk z czasem. Trochę i tak źle i tak niedobrze... choć jednocześnie Słońce, Kapłanka i Sąd sugerują ze jakoś to będzie w każdym przypadku.

Może ktoś dorzuci parę słów od siebie?


Odpowiedz
15 odpowiedzi
Wpisy: 194
(@cisza670)
Połączone: 16 lat temu

ja chyba inaczej to widzę niż większość, ale to u mnie norma więc nie sugerujcie się tym za bardzo 🙂

ta kapłanka przy kartach za zatrzymaniem mówi mi że jest coś, o czym nie masz pojęcia, i że to coś nie zależy od ciebie. u mnie osobiście kapłanka zawsze pokazywala że coś odpada z życia, ale zawsze wychodziło mi to na dobre.

co do sygnifikatora - wydaje ci się że jest zły, ale to nie musi tak wyglądać naprawdę.

karty za zatrzymaniem... one raczej pokazują twój wewnętrzny konflikt. jeśli jednak zdecydujesz się sprzedać, to możesz dostać naprawdę dużo ofert, wręcz zaleje cię informacjami, i sprzedaż dojdzie do skutku. tylko kieruj te oferty do odpowiednich ludzi. i nie sprzedawaj z pozycji braku, bo ta piątka właśnie to pokazuje, jakiś lęk czy poczucie że musisz. dodatkowe karty zinterpretowałabym tak: słońce to fakt że posiadanie tej rzeczy daje ci poczucie bezpieczeństwa, a Sąd to sprawy formalne, no czyli umowa sprzedaży i tak dalej


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@cisza670)
Połączone: 16 lat temu

wstrzymałabym sie z tą sprzedażą, bo tam tak naprawdę żadnych kart ani monet nie ma... i szczerze żadna z tych opcji teraz mnie nie przekonuje


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@cisza670 no właśnie to mnie też tu zastanawia. Jedyne monety jakie w tym układzie wyszły to te 5 monet, a to karta niedoboru, straty... więc nie ma się co dziwić że obraz jest taki niejednoznaczny. Może te karty po prostu pokazuja mój aktualny stan umysłu, a nie samą sytuację. Trudno w tym wszystkim o jakąś jasną odpowiedź


Odpowiedz
(@cisza670)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 194

@kamil-24 no właśnie, tarot bardzo często po prostu odzwierciedla to co czujesz w środku. patrząc na twój układ, po stronie „zatrzymać” widać wyraźnie jakąś wewnętrzną walkę, jakbyś sama ze sobą się zmagała i mimo wszystko nie potrafiła podjąć kroku. kapłanka mówi ci żebyś ufała intuicji, a intuicja chyba wcale nie chce tej sprzedaży. ona daje ci poczucie bezpieczeńtwa i przyniosła radość, to też widać w rozkladzie.

z drugiej strony ta ścieżka zaczyna się od braku, od niedostatku. jeśli idziesz do transakcji z takim nastawieniem wewnętrznym, to raczej nie wynegocjujesz dobrej ceny... do sprzedaży pewnie dojdzie, ale nie rozwiąże to tego co cię naprawdę niepokoi.

skupiłabym się bardziej na tej piątce kielichów. ona sugeruje że masz przed sobą jeszcze inne możliwości, tylko przez ten wewnętrzny rozdźwięk ich po prostu nie dostrzegasz 🙂


Odpowiedz
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@cisza670 no właśnie, to ciekawe że wspominasz o innych opcjach, bo i mnie siedzi z tyłu głowy że może jest jakieś wyjście którego jeszcze nie widzę. Chodzi mi o dom, mam tak naprawdę dwie możliwości, zatrzymać albo sprzedać, i kręcę się w kółko między jedną a drugą. Może faktycznie jest coś pośredniego, tylko przez ten wewnętrzny chaos tego nie dostrzegam. Teraz skupiam się na karierze zawodowej, ale do momentu kiedy zacznę przyzwoicie zarabiać, minie jeszcze sporo czasu...


Odpowiedz
(@cisza670)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 194

@kamil-24 słuchaj, ja bym rozważył jeszcze inne opcje, bo może po prostu nie widzisz czegoś, co istnieje gdzieś na obrzeżach twojej sytuacji. I właśnie o tym według mnie mówi kapłanka w kartach.

Dam ci przykład jak to u mnie działa. Niedawno chciałam sprzedać auto, mam drugie wiec uznałam że nie potrzebuje obu. Umówiłam się z kupcem, rozłożyłam karty i wyszła kapłanka, cesarzowa i dziesiątka kielichów. No same dobre znaki, można byłoby tańczyć z radości... ale ta kapłanka mnie niepokoiła. I słusznie. W dniu spotkania auto odmówiło posłuszeństwa, dosłownie nie chciało zapalić mimo nowego akumulatora, musialam odpalac z drugiego auta. Kupiec i tak nie przyjechał. Za to trzy dni później sprzedalam je komuś zupełnie innemu i wszystko poszło gładko, zero problemów. A pieniądze ze sprzedaży pokryły w tym samym czasie koszt drogiej naprawy auta męża 🙂

Albo inne zdarzenie -- pytałam o pracę, w układzie była kapłanka. Okazało się że przedłużono mi umowę o czym w ogóle nie wiedziałam, a chwilę potem zachorowałam i trafiłam na chorobowe. Gdyby nie to przedłużenie, nie miałabym wypłacanego chorobowego. Wszystko się ułożyło.

Więc dla mnie kapłanka to taki sygnał czujności... ona mówi „jest cos jeszcze, poczekaj”. I zawsze na końcu wszystko dobrze się skleja.


Odpowiedz
(@cichaksiezyc)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@cisza670 przepraszam, miałam na myśli żebyś postawiła karty na inne opcje, słownik mi wszystko przekręcił 🙂


Odpowiedz
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@cichaksiezyc no tak, rozumiem, chodzi o te inne możliwości zarobku. Ze sprzedażą to prosto: albo ją sprzedam albo nie. Może warto sprawdzić jakieś inne zrodla dochodu zamiast czekać na jedno rozwiązanie.


Odpowiedz
(@cisza670)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 194

@kamil-24 postaw...


Odpowiedz
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@cisza670 no słuchaj, z tego co mi wychodzi przy pierwszym układzie to trochę słabo. Wychodzi coś w stylu przekredytowania, emocjonalne zmęczenie, brak stabilności finansowej. Poprawa będzie, ale raczej symboliczna, pieniędzy dalej będzie mało.

Co do tego wynajmu wakacyjnego, to tu już karty mówią co innego. Moc, dziesiątka monet, Król monet, to już jest całkiem inny kaliber. Jak się za to porządnie weźmiesz i faktycznie przyłożysz, to mogą z tego wyjść całkiem przyzwoite pieniądze. Widac tu potencjał.

Dobra decyzja że zmieniłaś pracę, skoro tak jest, to skupiłbym się teraz na tym biznesiku wakacyjnym. Tam jest więcej do ugrania niż w tej bieżącej sytuacji finansowej.


Odpowiedz
(@cisza670)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 194

@kamil-24 no właśnie, wychodzi że jest jednak inna droga 🙂 i myślę że gdzieś w głębi już wiedziałeś co robić. Cieszę się bardzo że karty to potwierdziły


Odpowiedz
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@cisza670 no dobrze, ale co dokładnie te karty wskazuja na te inne mozliwosci? Ciekaw jestem jak to interpretujesz.


Odpowiedz
(@cisza670)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 194

@kamil-24 dałeś mi do myślenia tym pytaniem...

te karty mówią przede wszystkim o jej stanie wewnętrznym, o tym co się w niej teraz dzieje. Siódemka pucharów wskazuje że spośród wielu możliwości jedna jest naprawdę warta uwagi, i o ile się nie mylę, kolejny układ na wynajem pokazał jej dokładnie którą. Ale ja widzę tu coś głębszego. ona ma problem z podjęciem decyzji bo boi się jej konsekwencji, to czuć w tych kartach bardzo mocno.

kiedy zobaczyłam te kielichy, dosłownie krzyczały do mnie. Szóstka kielichów sugeruje że sprawa ma korzenie w dzieciństwie, obieram to tak że gdzieś w środku nosi schematy z tamtego czasu które ją blokują, i one nawet nie są jej własne... czuję tam dużo strachu, leku.

jeśli dodasz te dwie karty do siebie, wychodzi 13, śmierć, czyli transformacja. To znaczy że ona sama gdzieś wie jak jest i nie chce żeby trwało to dłuzej, chce wreszcie pójść swoją drogą, bez względu na konsekwencje. Potwierdza to szóstka mieczy, mówi żeby zostawić przeszłość za sobą i iść do przodu, w nieznane, bo nie będzie tak źle jak jej się wydaje.

a jak zsumować wszystkie karty razem, wychodzi 19, Słońce 🙂 więc niech przestanie się lękać, odcina emocje z przeszłości i po prostu idzie. świetnie sobie poradzi.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@lukasz-69)
Połączone: 16 lat temu

Karty zdają się mówić coś w stylu „żadna droga nie jest teraz twoją drogą”, ani sprzedaż, ani zatrzymanie nie wydają się w tym momencie naprawde atrakcyjne. Jakby wszechświat sygnalizował, żeby się nie spieszyć i poczekać na lepszy czas na decyzję. Jeśli nie musisz koniecznie sprzedawać teraz, może warto dać temu chwilę oddechu.

Bo co zyskasz na sprzedaży? No, uwolnisz się od obowiązków związanych z domem, od szukania najemców i inwestowania w utrzymanie nieruchomosci... ale finansowo to chyba nie bedzie rewelacja. Żeby szybko znaleźć kupca, musiałabyś raczej spuścić sporo z ceny, a to już niekoniecznie się opłaca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@lukasz-69 no właśnie, tak sobie tez myslę. Rynek teraz jest dość spokojny, więc żeby cokolwiek szybko sprzedać, trzeba by naprawdę solidnie zjechać z ceną. Szkoda. Zostaw to na jakiś czas, skoro nie ma przymusu. Jeśli to od początku miała byc inwestycja długoterminowa, to po co się spieszyć.


Odpowiedz
Udostępnij: