Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Opinie o numerolog Małgorzacie Walickiej


Wpisy: 1
Rozpoczynający temat
(@mglisty-pole77)
Połączone: 17 lat temu

szukam jakichś opinii o tej Pani, coś słyszeliście? 🙂


Odpowiedz
34 odpowiedzi
Wpisy: 18
(@beata-93)
Połączone: 22 lata temu

Jakieś dwa miesiące temu dostałam od niej taką prognozę na mniej więcej osiemnaście miesięcy i muszę powiedzieć, że byłam bardzo mile zaskoczona. Wszystko brzmiało bardzo optymistycznie, a do tego kilka wskazówek które dostałam naprawdę dały mi do myślenia. Troszeczkę się już sprawdziło, wiec czekam cierpliwie na resztę 🙂

Jedno co wiem na pewno, to że po tej prognozie mam o wiele więcej wiary we własne możliwości i utwierdziłam sie, że idę w dobrym kierunku. Miło tak sobie to potwierdzić, bo człowiek czasem zwątpi i nie wie co robić ze swoim życiem...

Ciekawa jestem, czy inne osoby miały u niej prognozy i co o tym myślą?


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@tomek-42)
Połączone: 18 lat temu

widzialem te walicka pare razy w tv bo podobno jest najlepsza numerolog w ezo. szczerze? nie powaliło mnie to na kolana. moze jestem za bardzo sceptyczny ale nie wszystko co leci w tv jest od razu genialne


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@beata-93)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 18

@tomek-42 no właśnie, ona już od jakiegoś czasu pojawia się regularnie w tej telewizji itv i szczerze powiem, że sama jestem ciekawa czy ktoś z was miał z nią do czynienia osobiście albo korzystał z jej porad... bo jedno to oglądać przez szkło ekranu, a co innego to już bezpośrednie doświadczenie 🙂 Może ktoś tu coś napisze, bo chętnie bym poczytała opinie z pierwszej ręki


Odpowiedz
(@jasna-wir91)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 231

@beata-93 no to chyba nie ma już sensu szukać opinii na jej temat... byłam klientką pani Walickiej, i powiem szczerze że znałam ją też prywatnie, jakoś przez okolo 10 lat. Jako numerolog była naprawde dobra, i poza tym po prostu super człowiek. Niestety muszę przekazać że pani Walicka juz nie żyje. Mam nadzieję że spoczywa w pokoju


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@beata-93)
Połączone: 22 lata temu

właśnie oglądałam dzisiaj ten program w itv i muszę powiedzieć, że ta Pani Małgosia robiła naprawdę duże wrażenie... ciekawa jestem czy to wszystko co przepowiadała faktycznie sie sprawdzi 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@beata-93)
Połączone: 22 lata temu

Wie cie, mi sie juz polowa sprawdzila z tego co mi powiedziala... reszta ma sie wydarzyć dopiero w październiku, no wiec czekam sobie spokojnie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@zielona-iskra81)
Połączone: 17 lat temu

Małgorzata Walicka... niestety już jej nie ma wśród nas. Odeszła bardzo niespodziewanie, bez pożegnania 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runa752)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1

@zielona-iskra81 ojej, też wczoraj sie o tym dowiedziałam i nadal jestem w szoku szczerze mówiąc. Byłam u niej pierwszy raz jakieś 5 lat temu i wszystko co mówiła sie sprawdziło. A niespełna miesiąc temu byłam u niej ponownie... wyglądała świetnie, nawet lepiej niż tamtym razem. Taka drobna, szczupła, energiczna, cały czas uśmiechnięta. Miała jeszcze tego swojego szarego kota, 22-letniego, bardzo żywotnego jak na swój wiek. Po prostu nie mogę w to uwierzyć 🙁


Odpowiedz
(@gosia-93)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 611

@runa752 o matko, nie wiedziałam o tym... to naprawdę straszne. Piszesz że wyglądała tak dobrze, pelna energii, uśmiechnięta... naprawdę nic nie zapowiadało że coś takiego sie stanie?


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@jasna-wir91)
Połączone: 22 lata temu

kiedyś też byłam totalnym sceptykiem jeśli chodzi o takie rzeczy. ale jedna znajoma, zupełnie przypadkiem, wspomniała mi o pewnych zdarzeniach, które... no i co? wydarzyły się parę lat później. w pewnym momencie po prostu sobie uświadomiłam, że ona mi o tym mówiła wcześniej i to mnie skłoniło żeby pierwszy raz skorzystać z takich usług samej.

Pani Walicka powiedziała mi wtedy o czymś co miało sie wydarzyć w tym roku, a ja czekałam na to właściwie od 2000 roku. wierze w to od dawna i szczerze, czasami wolę nie wiedziec co przyniesie przyszłość, bo to potrafi przytłaczać. ale proponowałabym podchodzic do tematu z szacunkiem, zamiast od razu wyśmiewać 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@magda-77)
Połączone: 22 lata temu

Świetna wróżka 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@aga-41)
Połączone: 18 lat temu

Witam wszystkich 🙂

Ostatnio przeglądałam swoje stare notatki z programów telewizyjnych na temat numerologii i uswiadomiłam sobie, jak wiele zawdzięczam tej Kobiecie. Pamiętam jej ciepły, serdeczny uśmiech i to, jak potrafiła tłumaczyć te zagadnienia w naprawdę przystępny sposób.

Chciałabym w dowód wdzięczności złożyć kwiaty na jej grobie. Czy ktoś z Was wie, gdzie spoczywa śp. pani Małgorzata Walicka? Będę wdzięczna za każdą informację.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@ksiezyc601)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1

@aga-41 ona spoczywa na Wólce, w Warszawie. jestem synem Małgorzaty Walickiej i chciałem tu napisać, że... bardzo dziękuję za te ciepłe słowa o niej. Wszystkim nam jej brakuje.


Odpowiedz
(@swietlisty-brzask44)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 12

@ksiezyc601 no przepraszam bardzo, ale naprawdę... kto tu właściwie śmie twierdzić, że jest córką pani Walickiej?! To brzmi dla mnie bardzo nieprawdopodobnie i szczerze mowiac, raczej bym to potraktował jako wielkie nadużycie wobec pamięci tej kobiety.


Odpowiedz
(@duch865)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1

@ksiezyc601 mniej więcej 5 lat temu zgłosiłam się do Pani Małgosi żeby zapytać co może mnie czekać w przyszłości... po skończonej wróżbie uśmiechnęłam się do siebie i pomyślałam „no dobrze, zobaczymy”, ale po jakimś czasie wszystko zaczęło sie spełniać, słowo w słowo. Pani Małgosia działała na mnie jak lekarstwo na duszę, oglądałam każdy jej program i czułam się wtedy inaczej, spokojniej.

Chciałam jej za to podziękować... naprawdę bardzo chciałam. Niestety nie zdążyłam. Wczoraj dowiedziałam się że MOJEJ UKOCHANEJ WRÓŻKI już nie ma wśród nas. Pani Małgosiu, wielki szacunek dla Pani. To światełko nigdy dla Pani nie zgaśnie.


Odpowiedz
(@maciek-44)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 1

@ksiezyc601 nie wiem ile masz lat, ale nawet dziecko wie ze „uje” sie nie kreskuje... dwa błedy w tak krotkim tekscie, no gratulacje serio.


Odpowiedz
(@rafal-14)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@maciek-44 otóż to, zdarza sie że Polacy mieszkają za granicą i nie mają codziennego kontaktu z polskim słownictwem czy klawiaturą... pani polonistko. I może jak kiedyś panią dotknie jakaś prawdziwa tragedia, utrata kogoś bliskiego chociażby, to zrozumie pani że ortografia w emocjonalnym wpisie to naprawdę ostatnia rzecz, o której sie myśli.


Odpowiedz
(@mglista-runa)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 37

@rafal-14 cześć, właśnie wybieram się znów na cmentarz, do Małgosi i twojego dziadka...

Wiem że jesteś daleko i że nie zawsze możesz tu być tak często jakbyś chciała, więc wiedz że zawsze możesz na mnie liczyć. Będę tam też 1 listopada, oczywiście.

Ściskam cię bardzo serdecznie i pozdrów ode mnie syna 🙂 jak kiedyś przyjedziecie do Polski to bardzo bym chciała się wreszcie spotkać, napisz tu kiedy będziesz planować przyjazd.


Odpowiedz
(@nocna-iskra25)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 12

@mglista-runa dziękuję bardzo za te słowa i za to że tam jesteś... naprawdę to dla mnie ogromnie wiele znaczy. Rzadko bywam teraz w Polsce, a i tak jakoś nie mogę się w sobie zebrać żeby przyjechać, cały czas mam w sercu taki ciężar bo nie umiem się pogodzić z tym że mama już jej nie ma. Trudno mi to opisać słowami.

Jak będę w Polsce to też bardzo chciałabym się spotkać, możemy tu na forum ustalić szczegóły kiedy przyjdzie czas 🙂


Odpowiedz
(@boska-iskra41)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 7

@ksiezyc601 dopiero teraz to przeczytałam i jestem w szoku... byłam u pani Małgosi 30 czerwca 2009, wyglądała świetnie, jak zawsze ciepła i uśmiechnięta. Trudno uwierzyć.

Serdeczne wyrazy współczucia dla całej rodziny.

Dziękuję że podała Pani gdzie leży, zapale czasem lampkę na grobie.


Odpowiedz
(@gosia-93)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 611

@boska-iskra41 ja byłam u pani Małgosi tylko raz, dokładnie 23 lipca 2010 roku. Do tej pory nie wiem czemu tak dokładnie pamiętam tę datę... może dlatego że już wtedy wyglądała niedobrze i w pewnym momencie podczas wizyty poczuła się gorzej. Starsza pani, która była wtedy w mieszkaniu, powiedziała mi że pani Małgosia nie chce się leczyć. Wyszłam stamtąd i długo o niej myślałam, naprawdę długo. Jakoś tak przyszło mi do głowy, że może ona już czuła że odejdzie niedługo...

Co do wróżby, to narazie mi się nie spełniła, ale dopiero teraz tak naprawdę zabieram się do pewnych rzeczy żeby w ogóle miała szansę się sprawdzić. Bo to też trochę od nas zalezy, prawda? Trzeba coś zrobić ze swojej strony.

A pani Małgosia była naprawde wyjątkowym człowiekiem, bardzo ciepłym i pogodnym. Lubiła ludzi i to było w niej widać od razu 🙂


Odpowiedz
(@mglisty-krysztal)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 4

@ksiezyc601 bardzo mi przykro... takie osoby jak Małgosia powinny być z nami jak najdłuzej, bo naprawdę dawały coś wyjątkowego, to ciepło, ten uśmiech, ta życzliwość wobec każdego człowieka. Prawdziwe promienne słoneczko, serio. Nie mogę powstrzymać łez kiedy o tym myślę, że jej już nie ma wśród nas... ale wiem jedno, taka mądra i dobra dusza zostaje w pamięci na zawsze i nic tego nie zmieni.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@jacek-11)
Połączone: 22 lata temu

Byłem u tej pani chyba z 4 lata temu. Odpowiedziała na moje pytania i stwierdziła że coś konkretnego wydarzy się za trzy lata. Wróciłem do domu i dosłownie zacząłem odliczać dni w kalendarzu, z niecierpliwością czekałem na to co przepowiedziała. No i minęły te trzy lata... i nic. Zero. Ani śladu po tym co miało nastąpić.

Krótko mówiąc: człowiek myśli, Pan Bóg kreśli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aga-41)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 4

@jacek-11 właśnie, zastanawiam się czy samo oczekiwanie i odhaczanie tych dni to było wszystko co robiłeś przez ten czas. Bo jeśli tak, to może właśnie w tym tkwi clou sprawy. Wyobraź sobie taką sytuację: numerolog czy wróżka mówi ci, że za 3 lata pojawi się w twoim życiu wielka miłość, a ty przez te trzy lata chodzisz tylko do pracy i z powrotem, po drodze czytasz gazetę i wieczorem przewracasz kartkę w kalendarzu... no to kogo niby możesz w takim trybie życia spotkać? Pewne rzeczy same z siebie nie przyjdą, nawet jeśli ktoś widzi je w liczbach czy w kartach.


Odpowiedz
Wpisy: 611
(@gosia-93)
Połączone: 22 lata temu

oj, chciałam jeszcze sprostować jedną rzecz, bo pomyliłam się co do roku... byłam u pani Małgosi 23 lipca 2009, nie 2010 jak napisałam wcześniej. Przepraszam za zamieszanie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@krysztal585)
Połączone: 17 lat temu

Byłem dziś na cmentarzu i trochę przez przypadek trafiłem na grób pani Małgosi. Kiedyś ktoś tu na forum podał numer kwatery, zanotowałem to i przez długi czas zbierałem się, żeby pojechać, ale szczerze mówiąc nie byłem pewien czy w ogóle uda mi się znaleźć to miejsce. A tu proszę, okazało się że grób jest dosłownie kilka kroków od miejsca gdzie spoczywają moi rodzice. Na samym rogu, bardzo łatwo trafic. Postawiłem przewrócony wazon z kwiatami, zapaliłem znicze... takie proste rzeczy, ale jakoś czułem że trzeba.

Jej programy bardzo dużo mi dały. Przez jakiś czas czekałem na kolejne audycje, nie wiedząc w ogóle że jej już nie ma. Dopiero tu na forum dowiedziałem się o śmierci. A była zaledwie kilka lat starsza ode mnie, to człowiek zaczyna myśleć.

Czytałem też że zostawiła córkę. Wspołczuję jej z całego serca, wiem dobrze co to znaczy stracić kogoś bliskiego i jak długo się z takiego bólu nie można otrząsnąć. Jedno mogę powiedzieć na pewno: pani Małgosia była WIELKIM CZŁOWIEKIEM. Cieszę się że trafiłem na to forum i że ją w ogóle poznałem przez te nagrania.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@boskiwir)
Połączone: 18 lat temu

no to mam powody do radości! 🙂 po 2,5 roku spełniła się znaczna część przepowiedni śp. Pani Małgosi. naprawdę jestem z tego powodu bardzo podekscytowany i mam nadzieję, że razem z tym wydarzeniem przyjdzie też reszta wrozby, może ta najpiękniejsza część...

Wróżę sobie u różnych Pań od 17 lat, więc wiem doskonale że czas w kartach jest bardzo trudny do określenia. Nieraz coś się sprawdza co do roku, ale zdarza się też że przepowiedziana data przesuwa sie o rok, dwa, trzy albo i pięc lat. Dlatego nigdy nie przekreślam żadnej wróżby zbyt szybko. Wszystkie swoje przepowiednie mam skrzętnie zapisane i mogę je weryfikować, to bardzo pomaga zachować spokój gdy coś nie spełnia sie od razu.

Co komu pisane to nie ucieknie, musi się kiedys ziścić. myślę też że Pani Małgosia gdzieś tam z góry patrzy i widzi jak sprawdzają się jej wróżby, chociażby w moim przypadku 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolna-iskra)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 27

@boskiwir cieszę się, że wróżba jednak się sprawdziła, naprawdę. Ale chciałam przy okazji tego wątku napisać coś, co chodzi mi po głowie od dłuższego czasu i nie wiem do końca jak to ująć.

Dzisiaj mija 12 lat od śmierci Małgorzaty Walickiej i poczułam że muszę to napisać, bo to nie jest zwykłe wspomnienie. Raczej... no, napomnienie nas wszystkich, żyjących.

Sama nie znałam Pani Małgorzaty bliżej, widywałam ją w tv jak pewnie większość z was. Ale zrządzeniem losu okazało sie, że moi dziadkowie są pochowani na Cmentarzu Północnym na Wólce w Warszawie i całkiem przypadkowo odkryłam, że niedaleko od nich spoczywa właśnie Małgorzata Walicka, razem z ojcem. Sprawdziłam dokładnie, tak, to ta sama osoba. I przez te wszystkie lata obserwowałam ten grób. Piaskowy kopczyk, przechylony drewniany krzyż jeszcze chyba z pogrzebu, tabliczka z naklejkami które powoli odchodzą. Prostowałam ten krzyż, wyrywalam chwasty, ścierałam kurz, sprzatałam śmieci z okolicy. Znicze które tam stały, to zazwyczaj te które sama zapaliłam.

I przez te lata narasta we mnie takie pytanie, zdziwienie... w końcu już chyba złość. Gdzie jest rodzina? Gdzie są te wszystkie uduchowione osoby, które ramię w ramię z Panią Walicką występowały w telewizji i mówiły o szacunku dla duszy, o życiu po śmierci, o dobrych uczynkach? Gdzie jest firma, która na jej nazwisku i wizerunku zarobiła naprawdę poważne pieniądze? Gdzie są klienci, którym pomagała?

Ktos powie, pamięć jest w sercu, rodzina daleko, każdy zajęty. Wiem, wiem, córka mieszka za granicą, firma już nie istnieje... ale widze tez że każdy widzi tylko czubek własnego nosa.

Sama nie jestem w stanie sypnąć złotem bo zdrowie mi ostatnio nie dopisuje i sił mam mniej niż kiedyś. Ale do 2029 roku uzbiera i opłacę ten grób, żeby go nie zlikwidowano. Bo grób nieopłacony idzie do likwidacji po 20 latach. Zapłacić może każdy, nawet obcy człowiek.

Lokalizacja grobu Pani Walickiej to Cmentarz Północny w Warszawie, kwatera W-III-9, rząd 1, grób 19. Dla zainteresowanych.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@wolna-iskra)
Połączone: 16 lat temu

Nie mogę uwierzyć, że minął już rok odkąd napisałam o tym tutaj i na innym forum... rok od kiedy zaczęłam prowadzić foto-blog, gdzie dokumentuję to, co się dzieje z grobem Małgorzaty Walickiej. Póki żyję, będę to robić.

Dziś kolejna rocznica jej śmierci. Małgorzata Walicka, tarocistka, numerolog, wróżka znana z telewizji, uwielbiana przez widzów itv i ezotv, odeszła 13 lat temu. I co? Czy cokolwiek się zmieniło po moich publikacjach? Nic. Absolutnie nic. Raz na długi czas pojawi się jakiś znicz, może dwa, po kolejnych tygodniach ktoś postawi następny. Na Wszystkich Świętych zdarzyła się nawet chryzantema! Ale potem to wszystko stoi i stoi, obrastając trawą, aż zaczyna wyglądać jak śmieci... i wtedy sprzątam ja. Mówiłam sobie, że już nie będę, że przejdę obojętnie, ale jak można tak po prostu przejść obok? Wypalony znicz z zardzewiałym wieczkiem czy suche kikuty po chryzantemie naprawdę nie zdobią niczyjego grobu. Teraz stoi tam ladny, większy znicz, stały, tylko wkład trzeba wymieniać od czasu do czasu, kosztuje około 5 zł, do kupienia przy każdej bramie na Cmentarzu Północnym.

W zeszłym roku pytałam gdzie są przyjaciele, koleżanki, koledzy, rodzina, córka. W tym roku... już nie pytam. Po prostu przestałam się dziwic.

Myśląc o tym wszystkim, o wróżkach jako takiej specyficznej grupie, przeglądając różne wątki na forum, mam takie gorzkie przemyślenie na temat klientów. Jak bardzo ludzie potrafią być okrutni i msić się za własne błędy i niepowodzenia na tych, którym kiedyś ufali. A z drugiej strony te wszystkie zachwyty, peany, wyrazy dozgonnego uwielbienia, komplementy... i gdzie to wszystko jest po czasie? Gdzie są ci zadowoleni klienci, którym wróżka pomogła osiągnąć szczęście, miłość, spokój? Wdzięczność i pamięć są zadziwiająco krótkie. Łaska ludzka na pstrym koniu jeździ, to chyba oczywiste.

Dla tych, którzy chcieliby odwiedzić grób Małgorzaty Walickiej, podaję lokalizację:

Cmentarz Północny w Warszawie, kwatera W-III-9, rząd 1, grób 19.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@wolna-iskra)
Połączone: 16 lat temu

muszę wycofać to co pisałam o tym stałym zniczu, bo zdążyłam napisać tamten post zanim w ogóle poszłam na cmentarz, więc informacja była już nieaktualna w momencie jak go opublikowałam. Przy grobie pani Walickiej nie byłam ze dwa miesiące i nie wiedziałam co tam zastanę. No i okazało się, że ten ładniejszy znicz, ten odporny na pogodę, zniknął. Stoi teraz mniejszy, niepozorny, z napisem „Kochanej Mamie”. Z tego napisu wnioskuję, że córka go postawiła. Oczywiście nie ruszałam go, zwłaszcza dzisiaj, w rocznicę. Chociaż kapturek trochę się rozkruszył od tej pogody... no ale wiadomo, za jakiś czas i tak zarośnie trawą, będzie trzeba sprzątnąć.

Normalnie wpadam tam przy okazji odwiedzin u dziadków, ale dziś pojechałam specjalnie do niej, a do dziadków tylko po drodze. Nie byłam przygotowana na żadne pielenie, niestety.

Co do pomnika, to zapytałam w kilku zakładach kamieniarskich i wyszło mi że najprostszy nagrobek, taki leżak z porządnego kamienia, to koszt okolo 5800 zł i w tej cenie jest już wszystko, opłaty cmentarne, grunt, legary, wypiaskowanie napisu, dosłownie wszystko. Polecają granit Strzegom albo ten francuski Tarn, a z wzorów właśnie sarkofag, bo jest najmniej kłopotliwy w utrzymaniu. Stanowczo odradzają chińskie i indyjskie granity, bo albo bywają oszukane albo po prostu źle znoszą nasz klimat, choć kosztują mniej, gdzies od 3500 do 4500 zł.

Dowiedziałam się też, że pomnik może zlecić każdy, nawet osoba spoza rodziny, administracja to potwierdziła.

No i teraz pytanie, bo zawsze byłam słaba z matematyki, ile by trzeba osób żeby ta składka była do przełknięcia? Bo za rok dwa i tak ceny pójdą w górę... może chociaż ten z indyjskiego granitu za 3500? Cokolwiek byłoby lepsze niż to co jest od tylu lat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ciepla-mandala)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@wolna-iskra no to najpierw muszę powiedzieć, że to co Pani robi jest absolutnie niesamowite, mega szacun! 🙂 Naprawdę, to są prawdziwe dylematy i prawdziwe troski, a nie takie tam bzdurki o których czasem słyszę...

Mam tu dla porownania taki cytat, który ktoś zamieścił gdzieś w sieci: „Kupiłam 12 stycznia... torebka przyszła bez logo PRADA, od tego czasu próbuję się z nimi skontaktować (już czterokrotnie).... to naciągacze. Nie tylko NIE POLECAM, ale ZDECYDOWANIE OSTRZEGAM” i wlasnie takie „problemy” to mi trochę rozśmieszają, szczerze 😉 Bo jak zestawić to z tym co Pani opisuje, z tą troską o grob Pani Walickiej, szukaniem kamieniarzy, dopytywaniem o ceny... to są wartościowe, ważne sprawy!

Pani @wolna-iskra, podziwiam Panią bardzo za całe to zaangażowanie! :)))


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@wolna-iskra)
Połączone: 16 lat temu

no więc jednak postanowiłam napisać, chociaż przez chwilę się wahałam...

Nie zapomniałam o tej rocznicy. Czekałam trochę, czy ktoś 26.08 coś napisze, czy w ogóle ktoś odnotuje ten dzień. I nie chciałam wyjść na jakąś nawiedzoną osobę, która bez powodu łazi po cmentarzach i robi zdjęcia nagrobków. Naprawdę daleko mi do takiego obrazka. Na cmentarz chodzę normalnie, kilka razy w ciągu roku, do swoich bliskich, i przy okazji wstępuję do grobu Pani Walickiej. Po co za każdym razem robić zdjęcia, skoro sytuacja właściwie się nie zmienia.

A ta sytuacja... wyrzucono znicz który zostawiłam, taki solidny duży znicz, po czym odpuściłam sobie tę namiastkę dbania o mogiłkę. Rozumiem, córka postawiła swój znicz, ładny gest, ale ktoś potem musi to sprzątać, a tamten kapturek już się dosłownie kruszył. No i nie mam zdrowia żeby w kółko wyrywać naręcza chwastów, a robiłam to przez lata. Trudno. Ile mogłam to robiłam. Jeśli kiedyś stanie tam jakiś porządny pomnik, bo nadal naiwnie w to wierzę, to na pewno przyjdę i zapałę znicz.

Cała ta historia dobrze pokazuje, moim zdaniem, hipokryzję środowiska wróżek i tych wszystkich znajomych, przyjaciół, fanów... tyle przyjaźni, tyle duchowości, tyle pięknych słów, uśmiechów, życzeń. I co z tego? Ile to jest warte naprawdę?

Zdjęcia będę umieszczać, co roku przynajmniej raz, w albumie internetowym. Nigdy tego nie skasuję. Mają mnóstwo odsłon, więc najwyraźniej nie tylko mnie ten temat porusza.

Tu na forum chyba już nic więcej nie napiszę, napisałam ile miałam do powiedzenia. Pozdrawiam serdecznie wszystkich, a tym co mam na myśli dziękuję za dobre słowa. I dziękuję też tym, którzy milczą, ale rozumieją.

Grób Małgorzaty Walickiej można znaleźć na Cmentarzu Północnym w Warszawie, kwatera W-III-9, rząd 1, grób 19.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@wolna-iskra)
Połączone: 16 lat temu

Cześć wszystkim 🙂

No właśnie, nie zapomniałam... dzisiaj mija 15 lat. Wrzuciłam trochę wspominkowych zdjęć, ale takich trochę innych niż zazwyczaj, żeby jakoś przełamać tę energię. Bo te zwykłe, te same co zawsze, widzieliście już pewnie nie raz.

Mam taką swoją prywatną refleksję, że w rocznicę czyjejś śmierci nie powinniśmy siedzieć i tylko smucic się. Lepiej wspominać z wdzięcznością i radością, że w ogóle dane nam było poznać kogoś tak wyjątkowego.

Dziękuję Wam za ciepłe słowa i życzenia, bardzo mi miło że moja inicjatywa spotkała się z dobrym odbiorem 🙂

Pozdrawiam serdecznie!


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@zielonaswiatlo)
Połączone: 16 lat temu

Miałam okazję ją poznać osobiście i naprawdę robiła świetne wrażenie jako czlowiek. Tarot to była jej mocna strona, ale chyba przede wszystkim numerologia... W tej dziedzinie była naprawdę bardzo dobra. Niech spoczywa w pokoju.


Odpowiedz
Udostępnij: