szukam jakichś opinii o tej Pani, coś słyszeliście? 🙂
Jakieś dwa miesiące temu dostałam od niej taką prognozę na mniej więcej osiemnaście miesięcy i muszę powiedzieć, że byłam bardzo mile zaskoczona. Wszystko brzmiało bardzo optymistycznie, a do tego kilka wskazówek które dostałam naprawdę dały mi do myślenia. Troszeczkę się już sprawdziło, wiec czekam cierpliwie na resztę 🙂
Jedno co wiem na pewno, to że po tej prognozie mam o wiele więcej wiary we własne możliwości i utwierdziłam sie, że idę w dobrym kierunku. Miło tak sobie to potwierdzić, bo człowiek czasem zwątpi i nie wie co robić ze swoim życiem...
Ciekawa jestem, czy inne osoby miały u niej prognozy i co o tym myślą?
widzialem te walicka pare razy w tv bo podobno jest najlepsza numerolog w ezo. szczerze? nie powaliło mnie to na kolana. moze jestem za bardzo sceptyczny ale nie wszystko co leci w tv jest od razu genialne
właśnie oglądałam dzisiaj ten program w itv i muszę powiedzieć, że ta Pani Małgosia robiła naprawdę duże wrażenie... ciekawa jestem czy to wszystko co przepowiadała faktycznie sie sprawdzi 🙂
Wie cie, mi sie juz polowa sprawdzila z tego co mi powiedziala... reszta ma sie wydarzyć dopiero w październiku, no wiec czekam sobie spokojnie 🙂
Małgorzata Walicka... niestety już jej nie ma wśród nas. Odeszła bardzo niespodziewanie, bez pożegnania 🙁
kiedyś też byłam totalnym sceptykiem jeśli chodzi o takie rzeczy. ale jedna znajoma, zupełnie przypadkiem, wspomniała mi o pewnych zdarzeniach, które... no i co? wydarzyły się parę lat później. w pewnym momencie po prostu sobie uświadomiłam, że ona mi o tym mówiła wcześniej i to mnie skłoniło żeby pierwszy raz skorzystać z takich usług samej.
Pani Walicka powiedziała mi wtedy o czymś co miało sie wydarzyć w tym roku, a ja czekałam na to właściwie od 2000 roku. wierze w to od dawna i szczerze, czasami wolę nie wiedziec co przyniesie przyszłość, bo to potrafi przytłaczać. ale proponowałabym podchodzic do tematu z szacunkiem, zamiast od razu wyśmiewać 🙂
Świetna wróżka 🙂
Witam wszystkich 🙂
Ostatnio przeglądałam swoje stare notatki z programów telewizyjnych na temat numerologii i uswiadomiłam sobie, jak wiele zawdzięczam tej Kobiecie. Pamiętam jej ciepły, serdeczny uśmiech i to, jak potrafiła tłumaczyć te zagadnienia w naprawdę przystępny sposób.
Chciałabym w dowód wdzięczności złożyć kwiaty na jej grobie. Czy ktoś z Was wie, gdzie spoczywa śp. pani Małgorzata Walicka? Będę wdzięczna za każdą informację.
Byłem u tej pani chyba z 4 lata temu. Odpowiedziała na moje pytania i stwierdziła że coś konkretnego wydarzy się za trzy lata. Wróciłem do domu i dosłownie zacząłem odliczać dni w kalendarzu, z niecierpliwością czekałem na to co przepowiedziała. No i minęły te trzy lata... i nic. Zero. Ani śladu po tym co miało nastąpić.
Krótko mówiąc: człowiek myśli, Pan Bóg kreśli.
oj, chciałam jeszcze sprostować jedną rzecz, bo pomyliłam się co do roku... byłam u pani Małgosi 23 lipca 2009, nie 2010 jak napisałam wcześniej. Przepraszam za zamieszanie 🙂
Byłem dziś na cmentarzu i trochę przez przypadek trafiłem na grób pani Małgosi. Kiedyś ktoś tu na forum podał numer kwatery, zanotowałem to i przez długi czas zbierałem się, żeby pojechać, ale szczerze mówiąc nie byłem pewien czy w ogóle uda mi się znaleźć to miejsce. A tu proszę, okazało się że grób jest dosłownie kilka kroków od miejsca gdzie spoczywają moi rodzice. Na samym rogu, bardzo łatwo trafic. Postawiłem przewrócony wazon z kwiatami, zapaliłem znicze... takie proste rzeczy, ale jakoś czułem że trzeba.
Jej programy bardzo dużo mi dały. Przez jakiś czas czekałem na kolejne audycje, nie wiedząc w ogóle że jej już nie ma. Dopiero tu na forum dowiedziałem się o śmierci. A była zaledwie kilka lat starsza ode mnie, to człowiek zaczyna myśleć.
Czytałem też że zostawiła córkę. Wspołczuję jej z całego serca, wiem dobrze co to znaczy stracić kogoś bliskiego i jak długo się z takiego bólu nie można otrząsnąć. Jedno mogę powiedzieć na pewno: pani Małgosia była WIELKIM CZŁOWIEKIEM. Cieszę się że trafiłem na to forum i że ją w ogóle poznałem przez te nagrania.
no to mam powody do radości! 🙂 po 2,5 roku spełniła się znaczna część przepowiedni śp. Pani Małgosi. naprawdę jestem z tego powodu bardzo podekscytowany i mam nadzieję, że razem z tym wydarzeniem przyjdzie też reszta wrozby, może ta najpiękniejsza część...
Wróżę sobie u różnych Pań od 17 lat, więc wiem doskonale że czas w kartach jest bardzo trudny do określenia. Nieraz coś się sprawdza co do roku, ale zdarza się też że przepowiedziana data przesuwa sie o rok, dwa, trzy albo i pięc lat. Dlatego nigdy nie przekreślam żadnej wróżby zbyt szybko. Wszystkie swoje przepowiednie mam skrzętnie zapisane i mogę je weryfikować, to bardzo pomaga zachować spokój gdy coś nie spełnia sie od razu.
Co komu pisane to nie ucieknie, musi się kiedys ziścić. myślę też że Pani Małgosia gdzieś tam z góry patrzy i widzi jak sprawdzają się jej wróżby, chociażby w moim przypadku 🙂
Nie mogę uwierzyć, że minął już rok odkąd napisałam o tym tutaj i na innym forum... rok od kiedy zaczęłam prowadzić foto-blog, gdzie dokumentuję to, co się dzieje z grobem Małgorzaty Walickiej. Póki żyję, będę to robić.
Dziś kolejna rocznica jej śmierci. Małgorzata Walicka, tarocistka, numerolog, wróżka znana z telewizji, uwielbiana przez widzów itv i ezotv, odeszła 13 lat temu. I co? Czy cokolwiek się zmieniło po moich publikacjach? Nic. Absolutnie nic. Raz na długi czas pojawi się jakiś znicz, może dwa, po kolejnych tygodniach ktoś postawi następny. Na Wszystkich Świętych zdarzyła się nawet chryzantema! Ale potem to wszystko stoi i stoi, obrastając trawą, aż zaczyna wyglądać jak śmieci... i wtedy sprzątam ja. Mówiłam sobie, że już nie będę, że przejdę obojętnie, ale jak można tak po prostu przejść obok? Wypalony znicz z zardzewiałym wieczkiem czy suche kikuty po chryzantemie naprawdę nie zdobią niczyjego grobu. Teraz stoi tam ladny, większy znicz, stały, tylko wkład trzeba wymieniać od czasu do czasu, kosztuje około 5 zł, do kupienia przy każdej bramie na Cmentarzu Północnym.
W zeszłym roku pytałam gdzie są przyjaciele, koleżanki, koledzy, rodzina, córka. W tym roku... już nie pytam. Po prostu przestałam się dziwic.
Myśląc o tym wszystkim, o wróżkach jako takiej specyficznej grupie, przeglądając różne wątki na forum, mam takie gorzkie przemyślenie na temat klientów. Jak bardzo ludzie potrafią być okrutni i msić się za własne błędy i niepowodzenia na tych, którym kiedyś ufali. A z drugiej strony te wszystkie zachwyty, peany, wyrazy dozgonnego uwielbienia, komplementy... i gdzie to wszystko jest po czasie? Gdzie są ci zadowoleni klienci, którym wróżka pomogła osiągnąć szczęście, miłość, spokój? Wdzięczność i pamięć są zadziwiająco krótkie. Łaska ludzka na pstrym koniu jeździ, to chyba oczywiste.
Dla tych, którzy chcieliby odwiedzić grób Małgorzaty Walickiej, podaję lokalizację:
Cmentarz Północny w Warszawie, kwatera W-III-9, rząd 1, grób 19.
muszę wycofać to co pisałam o tym stałym zniczu, bo zdążyłam napisać tamten post zanim w ogóle poszłam na cmentarz, więc informacja była już nieaktualna w momencie jak go opublikowałam. Przy grobie pani Walickiej nie byłam ze dwa miesiące i nie wiedziałam co tam zastanę. No i okazało się, że ten ładniejszy znicz, ten odporny na pogodę, zniknął. Stoi teraz mniejszy, niepozorny, z napisem „Kochanej Mamie”. Z tego napisu wnioskuję, że córka go postawiła. Oczywiście nie ruszałam go, zwłaszcza dzisiaj, w rocznicę. Chociaż kapturek trochę się rozkruszył od tej pogody... no ale wiadomo, za jakiś czas i tak zarośnie trawą, będzie trzeba sprzątnąć.
Normalnie wpadam tam przy okazji odwiedzin u dziadków, ale dziś pojechałam specjalnie do niej, a do dziadków tylko po drodze. Nie byłam przygotowana na żadne pielenie, niestety.
Co do pomnika, to zapytałam w kilku zakładach kamieniarskich i wyszło mi że najprostszy nagrobek, taki leżak z porządnego kamienia, to koszt okolo 5800 zł i w tej cenie jest już wszystko, opłaty cmentarne, grunt, legary, wypiaskowanie napisu, dosłownie wszystko. Polecają granit Strzegom albo ten francuski Tarn, a z wzorów właśnie sarkofag, bo jest najmniej kłopotliwy w utrzymaniu. Stanowczo odradzają chińskie i indyjskie granity, bo albo bywają oszukane albo po prostu źle znoszą nasz klimat, choć kosztują mniej, gdzies od 3500 do 4500 zł.
Dowiedziałam się też, że pomnik może zlecić każdy, nawet osoba spoza rodziny, administracja to potwierdziła.
No i teraz pytanie, bo zawsze byłam słaba z matematyki, ile by trzeba osób żeby ta składka była do przełknięcia? Bo za rok dwa i tak ceny pójdą w górę... może chociaż ten z indyjskiego granitu za 3500? Cokolwiek byłoby lepsze niż to co jest od tylu lat.
no więc jednak postanowiłam napisać, chociaż przez chwilę się wahałam...
Nie zapomniałam o tej rocznicy. Czekałam trochę, czy ktoś 26.08 coś napisze, czy w ogóle ktoś odnotuje ten dzień. I nie chciałam wyjść na jakąś nawiedzoną osobę, która bez powodu łazi po cmentarzach i robi zdjęcia nagrobków. Naprawdę daleko mi do takiego obrazka. Na cmentarz chodzę normalnie, kilka razy w ciągu roku, do swoich bliskich, i przy okazji wstępuję do grobu Pani Walickiej. Po co za każdym razem robić zdjęcia, skoro sytuacja właściwie się nie zmienia.
A ta sytuacja... wyrzucono znicz który zostawiłam, taki solidny duży znicz, po czym odpuściłam sobie tę namiastkę dbania o mogiłkę. Rozumiem, córka postawiła swój znicz, ładny gest, ale ktoś potem musi to sprzątać, a tamten kapturek już się dosłownie kruszył. No i nie mam zdrowia żeby w kółko wyrywać naręcza chwastów, a robiłam to przez lata. Trudno. Ile mogłam to robiłam. Jeśli kiedyś stanie tam jakiś porządny pomnik, bo nadal naiwnie w to wierzę, to na pewno przyjdę i zapałę znicz.
Cała ta historia dobrze pokazuje, moim zdaniem, hipokryzję środowiska wróżek i tych wszystkich znajomych, przyjaciół, fanów... tyle przyjaźni, tyle duchowości, tyle pięknych słów, uśmiechów, życzeń. I co z tego? Ile to jest warte naprawdę?
Zdjęcia będę umieszczać, co roku przynajmniej raz, w albumie internetowym. Nigdy tego nie skasuję. Mają mnóstwo odsłon, więc najwyraźniej nie tylko mnie ten temat porusza.
Tu na forum chyba już nic więcej nie napiszę, napisałam ile miałam do powiedzenia. Pozdrawiam serdecznie wszystkich, a tym co mam na myśli dziękuję za dobre słowa. I dziękuję też tym, którzy milczą, ale rozumieją.
Grób Małgorzaty Walickiej można znaleźć na Cmentarzu Północnym w Warszawie, kwatera W-III-9, rząd 1, grób 19.
Cześć wszystkim 🙂
No właśnie, nie zapomniałam... dzisiaj mija 15 lat. Wrzuciłam trochę wspominkowych zdjęć, ale takich trochę innych niż zazwyczaj, żeby jakoś przełamać tę energię. Bo te zwykłe, te same co zawsze, widzieliście już pewnie nie raz.
Mam taką swoją prywatną refleksję, że w rocznicę czyjejś śmierci nie powinniśmy siedzieć i tylko smucic się. Lepiej wspominać z wdzięcznością i radością, że w ogóle dane nam było poznać kogoś tak wyjątkowego.
Dziękuję Wam za ciepłe słowa i życzenia, bardzo mi miło że moja inicjatywa spotkała się z dobrym odbiorem 🙂
Pozdrawiam serdecznie!
Miałam okazję ją poznać osobiście i naprawdę robiła świetne wrażenie jako czlowiek. Tarot to była jej mocna strona, ale chyba przede wszystkim numerologia... W tej dziedzinie była naprawdę bardzo dobra. Niech spoczywa w pokoju.
