od jakichś 6 lat chodziłam do wróżek i teraz mogę powiedzieć z ręką na sercu, że praktycznie żadna z tych przepowiedni się nie sprawdziła... szkoda było i kasy i czasu szczerze mowiąc. to takie fundowanie sobie złudzeń, czekanie na coś co nigdy nie przychodzi, no nie wiem, jakieś takie pokrętne lekarstwo na gorsze chwile w życiu 🙁
no i właśnie tak to jest 😀
sam doszedłem do tego wniosku jakiś czas temu. te drobne rzeczy co sie „sprawdzają” to takie ogólniki, że pasują do każdego, a to co naprawde ważne to już jakoś dziwnie nie wychodzi jak przepowiadają
i żeby mi ktoś nie gadał że to moja wina albo że sam to spowodowałem swoim nastawieniem czy coś... serio, są rzeczy na które człowiek po prostu nie ma wpływu, życie pisze swój scenariusz i już, żadna wróżka tego nie zmieni
byłem u różnych ludzi, i u tych „znanych” co polecają wszyscy i u tych mniej znanych... efekt ten sam. szkoda było kasy szczerze mówiąc 🙁
no właśnie, wszystko zależy od tego czy trafiłaś na prawdziwą wróżkę czy nie...
no dobra, to podzielę się pewną historią bo to jest dopiero kwiatek 😀
Znam jedną taką „wróżkę” która leczy panów z prostaty. i tu zaczyna się cała komedia, bo żeby tego dokonać, panowie muszą się przed nią rozebrać do naga. Ona robi im wtedy jakiś masaż i odprawia swoje czary mary... Podobno skuteczność stuprocentowa, tylko trzeba kilka takich wizyt zaliczyc. Ciekawe prawda? 😉
Jeśli ktoś jest zainteresowany to śmiało opisz co chcesz wiedzieć, chętnie odpowiem tutaj w wątku.
macie rację że wiele wróżek to naciągaczki obiecujące cuda na kiju, ale są też takie które naprawdę pomagają, trochę jak psycholożki, wskazują możliwy bieg wydarzeń i pomagają podjąć decyzję w dobrym kierunku. Ja sama chodzę do sprawdzonych i mogę powiedzieć że to czasem ma sens.
Te wróżki z telewizji i podobne to dla mnie jeden wielki chłam, serio, szkoda słów.
no to ja mam swoje zdanie w tej sprawie bo trochę przez to przeszłam 😉 korzystałam z usług różnych wróżek, jasnowidzów i całej reszty tego towarzystwa przez jakieś 10 lat i powiem szczerze - prawie wszyscy to była totalna lipa. i to nie tylko te internetowe, bo stacjonarne też nie były lepsze, więc nie ma co się łudzić że „ta na żywo” będzie bardziej wiarygodna.
ale... w końcu trafiłam na kogoś, u kogo wszystko co mówi mi się sprawdza. dosłownie wszystko, nawet jak nie chcę żeby się sprawdziło, haha 😀 bo nie zawsze to są miłe wiadomości, co już samo w sobie trochę o czymś świadczy bo prawdziwa wróżka nie będzie ci tylko mówić co chcesz usłyszeć.
więc myślę że może jakiś malutki procent tych ludzi faktycznie ma jakis dar, ale cała reszta to sciema niestety. po prostu trzeba mieć sporo szczęścia żeby w ogóle na kogoś takiego trafić
Dokładnie tak samo to widzę.
no i tu się z tobą nie zgodzę. Jasne, że można sobie wmówić iż coś trafiło, bo każdy ma w życiu jakieś problemy, zmiany, rozstania. Wróżka mówi ogólniki i zawsze znajdzie się coś co pasuje do twojej sytuacji. Takie „trafienie„ to nie żadna nadprzyrodzona umiejętność, to zwykła statystyka albo efekt potwierdzenia. A te „przerosty” które akurat nie pasowały, to szybko wylatują z pamięci bo mózg tak działa, zapamiętujesz to co się sprawdziło. Co do „odsiewania metodą prób”, no to znaczy, że trzeba najpierw wydac kase i stracić czas żeby się przekonać że to ściema? Dla mnie to nie jest żaden argument za tym że wróżki w ogóle mają jakieś zdolności.
