Znalazłam sobie dzisiaj wieczorem ciekawą lekturę i muszę się nią z Wami podzielić. Otóż osoba, która tu wszystkich poucza jak należy obchodzić się z tarotem, sama rozkłada karty w sprawach pokroju „do którego fryzjera pójść” i „czy ten stanik dobrze leży”.
Więcej chyba pisać nie trzeba.
@nina-62 I co to niby ma udowadniać, że ktoś podpiera się tarotem przy codziennych decyzjach? Myślę, że sporo osób tak robi, jeśli same nie potrafią się na coś zdecydować, nawet jeśli to są rzeczy błahe..
... idę spać, bo jutro wychodzę ze znajomymi. Jakże mi przykro, że nie będę mogła spędzać z Wami tu całych dni, jednakże ja ŻYJĘ. 🙂 Jak już czegoś dokonacie, dajcie mi znać!
Rozczula mnie, że karciani analfabeci, którzy sami żebrzą u innych o pomoc, są za to świetni w tekstach rodem z podwórka, kiedy piszą o kimś innym.
Zazdrość?
Poza tym, nina_62, dziś nie będę miała dla Ciebie czasu, bo przez te klątwy Lilith mam atak paniki i boję się wyjść z domu. 😉
Totalne dno! Wstydź się, nina_43!
