Zakładam ten wątek, żeby trochę porozmawiać o przesądach i ich rzeczywistym pochodzeniu, bo myślę że warto wiedzieć skąd to wszystko się wzięło.
No to zacznę od soli.
Wszyscy chyba znają to przekonanie, że jak ktoś rozsypie sól to czeka go kłótnia. Tylko mało kto zastanawia się dlaczego tak uważano. A odpowiedź jest całkiem prosta i ma mało wspólnego z mistyką. Sól była kiedyś towarem niezwykle rzadkim i bardzo drogim, dosłownie na wagę złota. Więc kiedy ktoś nieopatrznie wysypał solniczkę, wyrządzał gospodarzowi domu realną stratę finansową. I właśnie to prowadziło do awantur 🙂 Żadnej magii, czysta ekonomia.
Szczerze mówiąc, zawsze mnie trochę irytuje takie podejście, że cokolwiek „zmywa uroki i klątwy”. Może zamiast pytać dlaczego i w jaki sposób, warto byłoby najpierw zapytać, czy w ogóle istnieje coś takiego jak urok albo klątwa, którą trzeba by zmywać. Bo jeśli nie ma przyczyny, to po co szukać lekarstwa...
Sól to zwykły chlorek sodu, znany człowiekowi od tysięcy lat jako środek konserwujący i przeciwbakteryjny. I to jest jej realne, udokumentowane działanie. Stąd zapewne wzięło sie przekonanie, że „oczyszcza”, bo dosłownie nie dopuszczała do psucia się żywnosci. Starożytni nie znali bakterii, więc tłumaczyli to siłami nadprzyrodzonymi i tak te przekonania powędrowały dalej przez pokolenia.
nie twierdzę że wiara w takie rzeczy jest głupia, ludzie potrzebują rytuałów i to rozumiem. Ale mieszanie symboliki z realnym działaniem to już inna historia.
