Przepraszam jeśli już ktoś o tym pisał, ale nie znalazłam nigdzie konkretnej odpowiedzi na swoje pytanie, więc piszę...
Przyśniło mi się wielkie, jasne światło i było mi przy nim bardzo ciepło. I po prostu wiedziałam w tym śnie, że to Matka Boska, nie musałam tego analizować, czułam to. Ale... uciekłam od niej 🙁 Przestraszyłam się, bo pomyślałam że jak zostanę przy niej dłużej, to umrę. Takie dziwne przekonanie we śnie, trudno to wytłumaczyć.
Czy komuś z was przydarzyło się coś podobnego? Może macie jakiś pomysł co to mogło oznaczać? Dodam że jestem osobą wierzącą, ale taką trochę od święta, nie chodzę regularnie do kościoła ani nic z tych rzeczy
miałam sen, że idę jakimś korytarzem i nagle stanęłam przed wielką białą ścianą i na tej ścianie był obraz Matki Boskiej... takie coś jak fresk. I ona na mnie patrzyła i właściwie nic nie mówiła, ale ja czułam takie ciepło i spokój, że obudziłam się z płaczem. No i teraz główkuję co to mogło znaczyć 🙂
ale hej, sorki, zapomniałam skasować suwaczki wcześniej 🙂
Niekiedy warto spojrzeć na taką sprawę z różnych stron i nie zatrzymywać się tylko na jednej interpretacji...
Jestem w absolutnym szoku...
Raz bywa tak, raz inaczej...
Jestem wprost oszołomiona tym wszystkim...
