Ojej, co za piękny sen. czytałam i jakoś tak miło mi się zrobiło, mimo że to oczywiście smutne, bo brat już od tylu lat nie żyje.
Według mnie to jest bardzo symboliczny i pozytywny sen. Walc to taniec rytmiczny, harmonijny, oparty na wzajemnym zaufaniu, i to że brat cię uczył, że prowadził, że tylko te małe palce złączone wystarczyły do pięknego tańca, to moim zdaniem znak, że jego miłość i wsparcie nadal przy tobie są. Nawet po śmierci. Jakby chciał powiedzieć, że wie, że masz teraz ciężko, i że pomaga ci, trzyma cię, daje ci oparcie.
Okrąg to stary symbol, kojarzy się z cyklicznością, ciągłością, z życiem które się nie urywa tylko przechodzi w kolejny etap. Tańczyliście wokół czegoś jasnego, ciepłego, choć małego, to chyba ten płomień który nie gaśnie, coś jak dusza, jak więź która trwa mimo wszystko.
To że był ciemnawy wieczór a jednak przyjemnie, spokojnie, bez lęku, to też jest ważne. Śmierć nie kojarzyła się tam z bólem ani ze stratą, raczej z takim cichym trwaniem obok siebie. I ta twoja spokojna radość ze snu, nie euforia, właśnie taka łagodna. mi się wydaje, że to nie był zwykły sen tylko prawdziwe spotkanie 🙂
A co do tych spraw sądowych i tego momentu w życiu, w którym jesteś, to jak najbardziej może być związek. Może brat przyszedł właśnie teraz żeby pokazać ci, że dasz radę, że jest przy tobie, że się nie martwi o ciebie i ty też nie powinnaś.
Cieszę się razem z tobą z tego spotkania. naprawdę.
Nikt się nie wypowie na ten temat? Czy to jest sen, który nic nie znaczy. czy może jednak zwiastuje coś niedobrego? Bo bardzo mnie nurtuje, co może oznaczać to, że nieżyjący brat uczy mnie tańczyć 🙂
