Hej, chętnie coś tu napiszę, bo sny są ciekawe i ten temat mnie wciąga 🙂
Jeśli chodzi o ten pierwszy sen, to zjeżdżanie z góry na pupie razem z mężem, z którym nie jesteś, może symbolizować coś, co było trudne albo wymagało wysiłku, a skończyło się dobrze i z radością. Ta góra to może jakaś przeszkoda czy relacja, którą już macie za sobą, a to zdjęcia i śmiech na dole sugerują że zamknęłaś ten rozdział bez żalu. Albo wręcz odwrotnie, może część ciebie tęskni za tym co było, ale widzi to z dystansu i ze spokojem? Hmm, trudno jednoznacznie powiedzieć, zależy co czułaś budząc się po tym śnie.
Drugi sen jest trochę cięższy w odczuciu. Pożar w domu rodziców, ale jasny, bez dymu, to ciekawe... ogień bez dymu bywa interpretowany jako oczyszczenie, przemiana, nie koniecznie zniszczenie. Ale ten helikopter i trup pilota to już coś innego, bałaś się spojrzeć co mnie zastanawia. Pilot steruje, wyznacza kierunek, a tu rozbił się i zginął. Może jakis lęk przed utratą kontroli albo przed kimś kto tę kontrolę sprawuje? Albo strach przed czymś co grozi osobom bliskim?
Napisz tutaj może jak się czujesz ostatnio w związku z rodzicami i z byłym mężem, bo sny często odzwierciedlają nasze emocje z ostatnich dni 🙂
te sny brzmią jak coś co przychodzi kiedy jedno rozdział życia się domyka a drugie jeszcze nie zaczęło... bardzo charakterystyczny motyw przejścia, zakończenia i oczekiwania na to co nowe.
ale żeby powiedzieć więcej, musiałbym wiedzieć trochę o kontekście. jesteś teraz sama, bez męża? jeśli tak to co czujesz kiedy patrzysz wstecz na ten czas który spędziliście razem...
i co teraz się dzieje w twoim życiu, co się zmienia albo właśnie zmieniło? bo te sny są dość czytelne jako symbol zamkniecia jakiegoś etapu i wewnętrznego przygotowania na coś co dopiero nadchodzi
