Spróbuję. Trochę się boję ale ciekawość jest większa. Czy powinienem coś konkretnego zrobić jak już przejdę?
Pierwsze co - natychmiast się uziemij w nowym miejscu. Potrzyj dłonie, dotknij czegoś, obejrzyj się dookoła. To pomoże utrzymać lucydność. Potem po prostu obserwuj i bądź otwarta na to co się pojawi. Jeśli zobaczysz jakąś istotę, zastosuj test trzech pytań.
I pamiętaj - jeśli cokolwiek czujesz się źle, natychmiast wracaj. Wizualizuj swoje fizyczne ciało i po prostu tam bądź. Zawsze możesz wrócić.
Mnie najbardziej zainteresowało to o worteksach. Czytałam że są najbardziej intensywną formą portalu. Ktoś ma doświadczenie?
Tak. Worteksy to potężna transformacja. Czujesz się jakby cię wciągało w tornado. Dezorientacja jest ogromna - wirujesz, gubisz poczucie góry i dołu. Musisz całkowicie zwolnić kontroli i pozwolić by cię niosło. Jeśli zaczniesz walczyć, doświadczenie staje się przerażające.
Ja raz trafiłem w czarny worteks. Myślałem że to koniec. Ciemność była absolutna, wirowanie tak szybkie że straciłem orientację. Ale jak przestałem się opierać, nagle znalazłem się w przestrzeni pustki. Totalny spokój. Najgłębsza cisza jakiej doświadczyłem. Tam zrozumiałem wiele rzeczy o naturze świadomości.
Pustka to stan zaawansowany. Większość ludzi ucieka z niej bo jest tam zero bodźców - czarna przestrzeń, brak dźwięku, nic. Ale to właśnie tam można doświadczyć czystej świadomości poza ego.
Niektórzy nazywają to "Wielką Pustką" w buddyzmie. To nie jest miejsce - to stan. Rozpuszczenie wszystkich form i powrót do źródła. Portale czasem prowadzą tam ale trzeba być gotowym psychicznie.
Brzmi przerażająco. Wolę portale prowadzące do pięknych miejsc.
Piękne miejsca też mają swoją wartość. Ja często trafiałam do krystalicznych miast - geometryczne struktury ze światła, półprzezroczyste. Architektura tam nie podlega fizyce, budynki mają niemożliwe kąty. A istoty które tam mieszkają komunikują się przez kolory i światło.
To brzmi jak plan astralny z teozofii. Siedem poziomów astralu, od najgęstszych i koszmarnych do eterycznych i rajskich. Im wyżej się dostaniesz, tym piękniejsze krajobrazy.
Właśnie. Dolny astral to prawie piekło - ciemne, zniekształcone odbicia rzeczywistości. Górny astral to niebiańskie ogrody. Większość ludzi trafia gdzieś pośrodku, na średnich poziomach gdzie wszystko wydaje się normalne ale trochę dziwne.
A co z tunelami? Wszyscy mówią o tunelach światła przy doświadczeniach bliskich śmierci. Czy to też portale?
Tak, ale szczególnego rodzaju. Tunel światła to przejście między życiem a śmiercią. Ludzie którzy wracają z NDE opisują przechodzenie przez niego ku jasnemu światłu. To naturalny portal który każdy doświadcza ostatecznie.
W tradycji tybetańskiej nazywają to przejściem przez bardo. Księga Zmarłych opisuje dokładnie co dzieje się po śmierci - sekwencję portali i spotkań z bóstwami. Joga snów to trening na ten moment, żebyś rozpoznał naturę doświadczenia i nie zgubił się.
Dlatego właśnie praktyka z portalami sennymi jest tak ważna. To nie zabawa, to przygotowanie. Uczysz się nawigować między stanami świadomości, rozpoznawać iluzję od rzeczywistości, utrzymywać jasność umysłu w dezorientujących sytuacjach.
Dla mnie to wciąż brzmi jak racjonalizacja zwykłych snów.
Dokładnie. A jak już osiągniesz świadomość, poszukaj drzwi. Każde drzwi we śnie może być portalem. Otwórz je z przekonaniem, wizualizując gdzie chcesz trafić. To najprostsza technika na początek.
Tylko pamiętaj o ochronie. Naprawdę. Widziałem co się dzieje jak ktoś eksploruje bez przygotowania. Przywiązania są realne. Wyczerpanie jest realne. To nie gra - to poważna praktyka duchowa.
Zgadzam się z Wiciolem. Lepiej być ostrożnym niż później żałować. Ustaw intencję, wzywaj ochronę, testuj istoty. Te proste zasady mogą uchronić przed wieloma problemami.
Dziękuję wszystkim za rady. Czuję się teraz lepiej przygotowana. Spróbuję następnej nocy i napiszę jak poszło.
Powodzenia! Bądź odważna ale ostrożna. I pamiętaj że zawsze możesz wrócić jeśli coś pójdzie nie tak.
Będziemy czekać na raport. Przekaz nam wszystkie szczegóły - kolory, dźwięki, istoty które spotkasz, uczucia. To pomoże lepiej zrozumieć naturę tego konkretnego portalu.
I jeszcze jedno - prowadź dziennik snów. Zapisuj wszystko zaraz po przebudzeniu. Wzorce zaczną się pojawiać, zobaczysz powtarzające się symbole, miejsca, istoty. To jak mapa twojego wewnętrznego krajobrazu.
