Forum

Asystent AI
Jak pozbyć się snów...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak pozbyć się snów o byłym kochanku i przestać o nim myśleć?


Wpisy: 0
Rozpoczynający temat
(@lilia559)
Połączone: 16 lat temu

jestem mężatką i ponad rok temu zakończyłam romans. Wybrałam męża, a tamten bardzo szybko znalazł sobie kogoś innego i po prostu... przestał mnie dostrzegać. Nasze ostatnie spotkanie było dziwne, były wyznania, potem kłótnia i cisza. Dosłownie z dnia na dzień wszystko się urwało, z obu stron.

Myślę o nim codziennie. Właściwie nigdy nie przepłakałam tego jak należy, nie przeżyłam żadnej żałoby po tym związku. Zmieniłam pracę żeby nie musieć go widywać, uciekłam dosłownie. Ale to nic nie dało bo śni mi się każdej nocy. Każdej 🙁 To naprawdę zaczyna być koszmar, bo boję sie zasypiać wiedząc że zaraz go spotkam w tym śnie.

Szczęśliwe sny to rzadkosc, na ogół są pełne bólu i budzę się jeszcze gorzej niż zasypiam. Bardzo chciałabym to jakoś odciąć, uwolnić się od tego. Czy ktoś wie jak to zrobić?


Odpowiedz
8 odpowiedzi
Wpisy: 1
(@beata-32)
Połączone: 16 lat temu

nie wiem czy jakaś magia tu pomoże szczerze... to trzeba po prostu w sobie przepracować, i to naprawdę na serio, nie na pół gwizdka. skoro zostałaś z rodziną to może właśnie tam jest twoje miejsce teraz. a ten facet... no cóż, skoro nie walczył o ciebie i tak szybko znalazł sobie kogoś innego, to chyba mówi samo za siebie? gdyby wróci, to raczej na jego zasadach i tylko do czasu, a Ty masz tu naprawdę bardzo wiele do stracenia.

sama przez cos takiego przeszłam. wiem jak boli i wiem ze sie wydaje ze to nigdy nie minie, ale... mija. potrzeba czasu i pracy nad soba, nie ma tu skrótów niestety 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilia559)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@beata-32 masz rację i to tak naprawdę chyba wiedziałam już wcześniej... on czekał na mnie trzy lata, czekał aż w końcu zdecyduję się odejść. I wiem że mnie kochał, naprawdę w to wierzę. Ale to co mnie boli najbardziej, to że nawet nie próbował zachować chociaż przyjaźni, jakiejś pamięci po tym co było. może właśnie dlatego to jest takie trudne do zamknięcia?

Miesiącami głowiłam sie nad tym wszystkim, a sama nie zrobiłam żadnego kroku. Zupełnie nic. I może właśnie to sprawia, że to jest takie niedokończone w środku...

Marzę dosłownie o jednym, żeby spokojnie zasnąć. Sny są koszmarem, serio. Uciekłam w pracę, w macierzyństwo, w małżeństwo, walczę jak mogę. Moja świadomość już chyba poradziła sobie z tym tematem. Ale podświadomość jakby jeszcze nie dostała tej wiadomości 🙁 Śnię o nim, dowiaduję sie że ma depresję, że bierze jakieś leki i tak dalej, i potem to się kręci w kółko.

I w tych snach zawsze jestem ofiarą. To on mnie zostawia, odchodzi, widzę go z inną kobietą, chcę podbiec i nie moge. Żadnych dobrych snów prawie. A te koszmary są CODZIENNIE. Mam wrażenie że niedługo zwariuję od tego wszystkiego. Czasem myslę że powinnam była wtedy odejść... a potem przychodzi mi do głowy właśnie to co napisałaś. Bo gdyby to był prawdziwy związek, to czy związałby się tak szybko z kimś innym...


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@iskra177)
Połączone: 16 lat temu

wiesz co, myślę że naprawdę są ludzie którzy potrafią z takimi rzeczami pomóc. Sama kiedyś byłam w podobnym położeniu i udało mi się znaleźć kogoś, kto mi w tym pomógł 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@mandala917)
Połączone: 16 lat temu

Nie chodzi o to, żeby uciekać w pracę czy macierzyństwo, bo to nic nie rozwiązuje. Skoro wybrałaś męża, to był powód, prawda? I tego się trzymaj. Tamten to przeszłość i czas postawić na tym grubą kreskę.

Mam wrażenie, że brakuje ci po prostu tej adrenaliny, tych wyznań, adoracji... ale to nie jest miłość, to jest uzależnienie od emocji. Zastanów się nad tym, co masz i czy to w ogóle doceniasz. Bo z tego co piszesz, to chyba nie do końca.

I nie mów, że „coś cię atakuje„ albo że coś się dzieje samo z siebie. To ty to nakręcasz w głowie, nikt inny. Więc możesz to też zakończyc, jak to sama zaczełas. Raz a porządnie, we własnej głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@ula-91)
Połączone: 16 lat temu

Rozstanie boli, to normalne i ludzkie... ale rok to już spory kawał czasu. Z doświadczenia wiem, że po takim okresie ten ból powinien powoli ustępować, tracić na ostrości. A po dwóch latach zostają już tylko blade wspomnienia, które od czasu do czasu wypływają na powierzchnię i znikają.

Jesli naprawde kochasz tego mężczyznę i czujesz, że sama nie dasz rady przez to przejść, warto pomyśleć o terapeucie. Nie ma w tym nic wstydliwego. Dobry terapeuta pomoże ci poukładać to, co teraz wygląda jak chaos.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@nocna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Obłędne... to słowo idealnie tu pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@dorota-76)
Połączone: 16 lat temu

Czasem tak, czasem inaczej... to chyba najlepszy opis tego, jak to wszystko działa.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@dorota-76)
Połączone: 16 lat temu

Jestem na sto procent sceptyczna wobec tego wszystkiego.


Odpowiedz
Udostępnij: