Witam, mam nadzieję, że wybrałam dobry dział. Mam takie pytanie.... Czy jest sens poprosić o zlanie mi wosku? Jestem osobą dorosłą.... Przeszłam w swoim życiu pewne trudne zdarzenia :/ i niestety jestem bardzo znerwicowana, i w sumie chyba przestraszona... Bo potrafię podskoczyć ze strachu, jak ktoś niespodziewanie wejdzie albo coś stuknie, śpię również bardzo niespokojnie i czujnie... najmniejszy szelest jest w stanie mnie obudzić :/....
Mąż się śmieje, że mam coś na sumieniu... ale to oczywiście takie żarty. Na dniach będę u takiej pani, która zlewa wosk, odczynia uroki i tym podobne. I ktoś mi poradził, żebym poprosiła o zlanie wosku.
Jak myślicie, czy to ma sens? Czy to skutkuje tylko na dzieciach (bo wiem, że skutkuje)? I nie proszę tu o osąd, czy w to wierzyć, czy nie.... bo ja wierzę 🙂 tylko o zdanie, czy jest sens... i może ktoś wie, po co dokładnie zlewa się wosk i co to daje. Będę wdzięczna za odpowiedzi 🙂
@umysl543 wiesz, próbować można.
Chociaż osobiście radziłabym zacząć medytować albo uprawiać jogę, znaleźć dla siebie chociaż godzinę dziennie na odprężenie i relaks... To też dużo daje.
Kiedyś reagowałam jak Ty. Kiedy ktoś lekko mnie dotknął, budziłam się z krzykiem i bólem w całym ciele. Także lunatykowałam. Miałam wtedy chyba dziesięć lat. Wszystko zaczęło się od innego zdarzenia, jednak tutaj opisywać nie będę.
Skończyło się, kiedy zaczęłam medytować, piętnaście minut dziennie, przed snem.
Spróbuj 🙂 nic nie tracisz.
Pozdrawiam.
To ma sens! Bardzo proszę, napisz tutaj w wątku, jak do tej osoby trafić, bo ja też bardzo potrzebuję. Z góry dziękuję
O wosku słyszałam od babci, ale nigdy nie próbowałam
Podobno kiedyś robiło się to w każdej wsi
