Dzięki za wszystkie odpowiedzi! Teraz już rozumiem że to nie jest tak skomplikowane jak myślałam na początku.
Dokładnie. Magia to nie tajemna nauka dla wtajemniczonych. To naturalna umiejętność którą każdy może rozwinąć. Wymaga tylko praktyki, cierpliwości i odrobiny wiary.
Czy ktoś ma doświadczenie z tym "polującym banknotem" o którym jest w artykule? Bo to brzmi trochę dziwnie...
Chciałem się tylko podzielić - po przeczytaniu tego tekstu spróbowałem prostego zaklęcia z cynamonem i w tym tygodniu dostałem zlecenie którego szukałem od miesięcy. Może zbieg okoliczności, ale zaczynam wierzyć.
Właśnie. Najprostsze rytuały często najskuteczniejsze bo cała energia idzie w intencję, a nie w zapamiętywanie skomplikowanych procedur. Dla początkujących zawsze polecam zaczynać od najprostszych metod.
A czy jest jakiś konkretny dzień tygodnia kiedy NIE powinno się robić zaklęć na pieniądze?
Ciekawe co mówicie o łączeniu różnych tradycji? Bo ja czasem używam elementów z Wicca, czasem z magii ludowej, czasem coś z ceremonialnej...
Zgadzam się. Ja też łączę różne systemy. Pod warunkiem że rozumiesz co robisz i dlaczego - nie ma w tym nic złego. Magia ewoluuje razem z nami.
Przepraszam że pytam, ale czy magia pieniężna może pomóc komuś kto ma ogromne długi? Czy to raczej dla osób które chcą po prostu więcej?
Jak sprawdzić czy piryt który kupuję jest prawdziwy? Bo czytałam że sprzedają podróbki.
Dziękuję wszystkim za tyle praktycznych rad! Ta społeczność jest niesamowita 🙂
Właśnie po to tu jesteśmy - żeby się wspierać i dzielić wiedzą. Powodzenia w praktyce!
