A co jeśli człowiek nie potrafi wizualizować? Ja mam afantazję i nie widzę obrazów w głowie...
Przepraszam za głupie pytanie ale gdzie kupić suszone zioła do takich rytuałów? W aptece?
W sklepach zielarskich, ezoterycznych, albo nawet w supermarkecie w dziale przypraw - bazylia, cynamon, liście laurowe. Nie muszą być z ezoterycznego sklepu. Ważne żeby były naturalne, nie napromieniowane.
Ja suszę swoje własne. Mam na balkonie doniczki z bazylią i miętą, suszę w cieniu i pakuję w słoiki. Wtedy wiem co mam i że nie było żadnej chemii.
Czy fakt że mieszkam w bloku i nie mogę palić świec (czujki dymu) to znaczy że nie mogę praktykować?
Zauważyłem że w artykule jest dużo o magii wiccańskiej. Czy tylko Wicca może praktykować takie rzeczy?
A nie jest tak że trzeba mieć jakieś specjalne zdolności żeby to działało? Ja się boję że nic u mnie nie zadziała...
Ja praktykuję od roku i wciąż się uczę. Na początku nic nie działało bo byłam zbyt sceptyczna. Dopiero jak zaczęłam naprawdę wierzyć w to co robię, pojawiły się efekty.
Chciałabym spróbować rytuału z liściem laurowym ale boję się że zrobię coś źle i będzie odwrotny skutek...
A co zrobić z popiołami po spaleniu liścia? Można do śmieci?
Nigdy do śmieci! To energetyczne resztki twojej intencji. Albo rozwiać na wiatr (uwalniasz do wszechświata), albo zakopać w ziemi (manifestujesz w materii), albo dodać do doniczki z rośliną. Każda opcja ma sens symboliczny.
Zapaliłam świecę zieloną z cynamonem tydzień temu i dzisiaj znalazłam 50 złotych które zapomniałam w starej kurtce. To może być związane?
Ile razy mogę powtarzać ten sam rytuał? Czy jak zrobię raz to już więcej nie mogę?
Odnośnie planetarnych godzin - ja przestałam się nimi stresować. Owszem, są pomocne, ale jeśli czujesz że TERAZ jest właściwy moment, zrób to teraz. Intuicja czasem ważniejsza niż kalkulacje astronomiczne.
Czy miska obfitości musi stać w konkretnym miejscu w domu?
A co z etyką tego wszystkiego? Czy proszenie o pieniądze nie jest samolubne?
Ale co jeśli moje pieniądze przychodzą kosztem kogoś innego? Na przykład dostanę awans a ktoś inny straci pracę?
Przepraszam, że wracam do tematu, ale nadal nie rozumiem tej sakiewki mocy. Co w niej dokładnie trzymam?
A woreczek musi być jakiegoś konkretnego koloru?
To wszystko brzmi cudownie ale czy naprawdę komuś NAPRAWDĘ zadziałało? Nie chcę być niemiła ale wydaje mi się że to bardziej psychologiczne...
Jak długo powinnam praktykować zanim zobaczę pierwsze efekty?
Czy mogę robić kilka różnych zaklęć jednocześnie? Na przykład na pieniądze i na zdrowie?
Ja rotuję cele co miesiąc z nowem księżyca. Jeden miesiąc finanse, następny zdrowie, kolejny relacje. Wtedy każdy dostaje pełną uwagę.
Czy młody księżyc to to samo co rosnący?
Ja zauważyłem że moje zaklęcia lepiej działają jak jestem dobrze wyspany i najedźty. Jak jestem głodny i zmęczony, nawet najlepszy rytuał nic nie da.
To wszystko takie skomplikowane... Czy są jakieś książki dla kompletnych początkujących?
Czy zaklęcia na pieniądze nie sprowadzają jakichś negatywnych konsekwencji? Czytałam że każde użycie magii ma swoją cenę...
