Czy znacie jakieś sposoby na samodzielne przeprowadzenie rytuału? Ktoś próbował?
Poszukaj w internecie, jest parę wskazówek. Chociaż ja w takie samodzielne rytuały nie wierzę, do tego trzeba mieć predyspozycje i lata praktyki.
Podobno można to wykonać nawet bez większego doświadczenia.
Anna Szalkowska na swoim blogu pisze o czymś takim, możesz poszukać na jej stronie.
Czasem lepiej skorzystać z pomocy kogoś doświadczonego niż kombinować samemu. Rytuały to nie zabawa, każdy błąd może mieć konsekwencje.
Rytuał z lustrem może być niebezpieczny bez odpowiedniego zabezpieczenia. Nie każdy wie jak właściwie się od niego "odłączyć".
Czy ktoś może wyjaśnić jak w ogóle działają takie rytuały? Bo nie bardzo rozumiem cały mechanizm.
Próbowałam kiedyś rytuału z różami, ale chyba za słaba była moja koncentracja. Może potrzeba więcej doświadczenia.
Każdy składnik ma swoją moc, ale trzeba wiedzieć co się robi. Bez odpowiedniej ochrony można narazić się na odwrócenie rytuału.
Podstawy można znaleźć w literaturze, ale praktyka to coś innego. Niektórzy uważają że fazy księżyca mają znaczenie, ale ja nie jestem tego pewna.
A które fazy są najlepsze do rytuałów miłosnych?
Czy ktoś próbował szukać pomocy u jakiegoś specjalisty? Bo może łatwiej byłoby skorzystać z doradztwa.
Każdy musi znaleźć swoją ścieżkę. Jedni potrzebują wsparcia, inni lepiej działają solo. Najważniejsza jest szczerość intencji.
Karty mogą pokazać czy energia jest odpowiednia do takiego działania. Czasem trzeba poczekać na lepszy moment.
Właśnie! Ja po rytuale zaczęłam częściej spotykać mojego byłego "przypadkiem". To może być znak?
A co jeśli po rytuale ta osoba zaczyna się dziwnie zachowywać? Mój kolega jakby unika mojego wzroku.
Czy po rytuale można coś robić żeby przyspieszyć efekty?
To wszystko brzmi jak fantazja. Czy naprawdę ktoś w to wierzy?
Każdy ma prawo do swojego zdania, ale rezultaty u wielu osób są zbyt częste żeby to był przypadek.
Ale właśnie w tym problem - ludzie często mylą zbieg okoliczności z działaniem rytuału.
Myślę że kluczem jest podejście. Jeśli ktoś wykonuje rytuał z desperacją, efekty będą słabe.
Desperacja to energia odwołująca, nie przyciągająca. To podstawowa zasada w tej dziedzinie.
Ale jak się nie desperować jeśli naprawdę zależy ci na tej osobie?
Może lepiej skupić się na pracy nad sobą niż próbować zmieniać innych?
Runy nordyckie uczą że wszystko jest połączone. Zmieniając siebie, zmieniamy otoczenie.
Ja zawsze kombinuję różne techniki. Runy do diagnostyki, świece do rytuału, karty do sprawdzenia rezultatów.
Ale czy karty nie pokażą czy rytuał zadziała? Bo planowałam sprawdzić przed wykonaniem.
