MIŁOSNE ŁOŻĘ. "W większości związków przychodzi moment znudzenia się sobą. Aby tego uniknąć lub usunąć taki stan jeśli już zaistniał i chronić miłość można wykonać ten rytuał. Praktykuje się go w sypialni podczas Nowiu Księżyca wczesnym wieczorem. Przed przystąpieniem do niego trzeba zgromadzić następujące materiały:
- 2 szmaragdy
- 6 opali
- dwa kamienie księżycowe
- 2 srebrne łańcuszki
- kadzidło różane lub z orchidei
- 2 czerwone świecę. *
Na początku należy zapalić koło łózka, w którym sypiacie kadzidło aby oczyściło ono przestrzeń z negatywnych energii. Kiedy się ono dopali wyjmij pościel, rozłóż ją na łóżku i zapal obie świece ustawione po dwóch jego stronach. Następnie weź szmaragdy i połóż po jednym pod poduszkę swoja i partnera, wypowiadając przy tym następujące słowa mocy:
"Tak jak was Ziemia zrodziła, w sobie przez wieki nosiła i wielka jest silą wasza, taka niech będzie miłość nasza. Niech tak się stanie."
Następnie pod łóżkiem (jeśli jest to trudne ze względów technicznych, możesz wykorzystać schowek na pościel o ile mieści się pod spodem łózka) ułóż po 3 opale po stronie partnera (partnerki) i trzy po swojej i połącz je dwoma srebrnymi łańcuszkami. Na koniec połóż w nogach łózka po 1 kamieniu księżycowym. Teraz zgaś świece i czekaj na sprzyjający moment. Kiedy będziecie oboje w nastroju ponownie zapal świece... i oddaj się sile magii miłosnej.
Źródło- "Magia Ochronna" Alicja Chrzanowska. *
Kilka rad praktycznych- kamienie powinny być oczyszczone przed użyciem (moczone w wodzie z solą i opłukane czysta woda), można je umocować pod materacem taśma samoprzylepna i mogą tam zostać aż do Pełni. Później należy je wyjąć i ponownie oczyścić. Pozdrawiam.
Odświeżam temat, bo akurat szukałam czegoś dla siebie i partnera. Jesteśmy razem 8 lat i ostatnio czuję, że nam się jakoś... rozjechało. Ktoś próbował tego rytuału? Pytam głównie o te opale - czy muszą być naturalne czy syntetyczne też zadziałają?
Ciekawe, że w instrukcji jest nów księżyca. Zwykle dla wzmocnienia istniejącej więzi pracuje się na pełni, nie? Nów to dla przyciągania nowej miłości. Chyba że chodzi tu o "restart" związku - wtedy nów ma sens.
Zwróćcie uwagę na konfigurację - 3 opale z każdej strony połączone srebrem. To klasyczna symbolika trójcy (ciało-duch-dusza) oraz srebro jako metal księżycowy, kobiecy. Elegancko to wymyślone.
Ja próbowałam tego pół roku temu i mogę powiedzieć jedno - oczyszczanie kamieni to absolutna podstawa. Nie zrobiłam tego dokładnie i przez tydzień mieliśmy kłótnie zamiast harmonii. Dopiero jak wzięłam wszystko, wyczyściłam szałwią i zaczęłam od nowa, zaczęło działać.
A ktoś wie, jak długo te kamienie mogą leżeć pod materacem? W tekście jest "do pełni", ale co jeśli robi się to np. 3 dni po nowiu? To zostają tylko 11 dni?
Zastanawiam się nad tymi dwoma rodzajami kadzidła - róża czy orchidea. Macie jakieś preferencje? Różę dostaję łatwo, ale orchideę ciężko znaleźć.
Update: kupiłam srebrne łańcuszki jak radziliście. Planuję zrobić to za 5 dni, bo będzie nów w Skorpionie. Partner jeszcze nie wie, chcę to zrobić jako niespodziankę.
Pytanie techniczne - jak ustawiacie te świece "po dwóch stronach łóżka"? U mnie łóżko stoi przy ścianie, więc z jednej strony nie mam miejsca. Dać obie z dostępnej strony?
Nów już jutro! Ja też planuję coś zrobić, ale dla siebie - układanie intencji na nowy związek. Zorka, powodzenia jeśli robisz jutro!
Zrobione. Było pięknie - kadzidło różane naprawdę tworzy niesamowitą atmosferę. Przy układaniu szmaragdów pod poduszki czułam takie ciepło w klatce piersiowej. Partner wszedł gdy kończyłam i byliśmy razem. Zobaczymy co przyniesie najbliższy czas.
Wracając do samego rytuału - zauważyliście, że Chrzanowska zaleca CZERWONE świece, nie różowe? To dość nietypowe dla długoterminowego związku. Czerwone to bardziej pasja, ogień.
A można modyfikować ten rytuał? Na przykład dodać coś swojego - jakieś zioła, dodatkowe kamienie?
Mam pytanie o te srebrne łańcuszki - muszą być nowe czy mogą być używane? Mam stary łańcuszek po babci, ale nie wiem czy to dobry pomysł.
Update po dwóch tygodniach: jest jakaś zmiana. Partner sam zaproponował wspólny weekend tylko we dwoje, bez telefonu. Nie robił tego od lat. To drobne, ale miłe.
Czytam ten rytuał i zastanawiam się - czy to może zadziałać dla par które już się rozstały? Czy tylko dla tych co są razem?
Pytanie - te kamienie co zostają pod materacem przez te 14 dni, czy mogą przeszkadzać w spaniu? Czy któryś z was miał dziwne sny albo problemy ze snem?
Wczoraj zaczęłam ten rytuał. Pytanie - napisane jest "czekaj na sprzyjający moment" po zgaszeniu świec. Co to znaczy? Ile mam czekać?
Mija miesiąc. Wyciągnęłam dziś kamienie bo była pełnia. Naprawdę czuję różnicę - rozmawiamy więcej, jesteśmy bardziej czuli. Nie wiem czy to tylko rytuał czy też fakt że ja sama się otworzyłam, ale coś się zmieniło na lepsze.
A te kamienie można używać wielokrotnie? Nie "wyczerpują się"?
Zastanawiam się nad jedną rzeczą - ten rytuał używa symetrii (2 szmaragdy, 6 opali podzielone na pół, 2 kamienie księżycowe). To jest bardzo przemyślane. Symbolicznie pokazuje równowagę w parze.
Chrzanowska ma kilka naprawdę dobrych rytuałów w tej książce. "Magia Ochronna" jest z lat 90. chyba? Albo wcześniej? Niektóre rzeczy są przestarzałe, ale fundament jest solidny.
Dziś przesilenie zimowe. Czy to dobry moment na taki rytuał czy lepiej czekać na nów?
Minęły prawie trzy tygodnie od mojego rytuału. Dziś mąż sam zaproponował, żebyśmy w Nowy Rok zrobili sobie coś specjalnego tylko we dwoje. Zwykle spędzamy z rodziną. Nie wiem czy to przez kamienie czy po prostu dobry moment, ale się cieszę.
Planuję zrobić ten rytuał w styczniowy nów. Będę relacjonować jak pójdzie. Mam wszystkie składniki już przygotowane.
Nowy Rok, nowa energia. Partner właśnie zasnął, ale przed snem powiedział że mnie kocha. Nie mówił tego od miesięcy. Może to drobnostka dla innych, ale dla mnie to dużo.
Wracając do technikaliów - ktoś próbował tego rytuału bez słów mocy? Tylko z cichą intencją? Ciekawi mnie czy werbalizacja jest konieczna.
