Forum

Asystent AI
Małgorzata Walicka,...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Małgorzata Walicka, kontakt i opinie


Wpisy: 6
Rozpoczynający temat
(@magda-86)
Połączone: 16 lat temu

Hej, szukam kontaktu do pani Małgorzaty Walickiej, tej astrolożki i numerolożki... zna ją ktoś, wie może jak się z nią umówić? Numer telefonu, jakiś adres, cokolwiek co by pomogło dotrzeć bezpośrednio, nie przez telefon bo wolę osobiscie.

A jeśli ktoś u niej był, to chętnie posłucham jak to wyglądało i czy to co przepowiedziała faktycznie się sprawdziło 🙂 Widziałam ją w itv i szczerze mówiąc zrobiła na mnie duże wrażenie, dlatego mam ochotę skorzystać z jej usług. Piszcie tu jeśli wiecie cokolwiek!


Odpowiedz
9 odpowiedzi
Wpisy: 2
(@nocnasciezka)
Połączone: 16 lat temu

hmm, na pewno ma jakąś stronę, wpisałam kiedyś w gogle „wróżbierstwo” i wyskoczyło 🙂 niestety teraz nie pamiętam która to była dokładnie...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boski-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 28

@nocnasciezka ja też szukam i też mam nadzieję ze ktoś tutaj naprowadzi nas na właściwy ślad... pozdr


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@wolna-iskra)
Połączone: 16 lat temu

Piszę to 26 sierpnia, bo dziś mija już 12 lat od śmierci Małgorzaty Walickiej. I nie będzie to typowe wspomnienie, raczej... napomnienie. Dla żyjących.

Szczerze mówiąc, pani Walicka nie była dla mnie jakąś ważną osobą. Widziałam ją może raz czy dwa w telewizji przelatując kanały, jakaś tam wróżka, nie znałam jej, nie miałam potrzeby. Jednak dziwnym zbiegiem okoliczności nasze drogi się splotły, bo moi dziadkowie są pochowani na Cmentarzu Północnym na Wólce w Warszawie. I pewnego dnia przypadkowo odkryłam, że niedaleko ich grobu spoczywa właśnie Małgorzata Walicka, razem z ojcem. Sprawdziłam, upewniłam się, tak, to ona.

I przez kolejne lata obserwowałam ten grób. Piaskowy kopczyk. W przypływie zwykłego ludzkiego odruchu prostowałam ten przechylony drewniany krzyż, zapewne jeszcze pogrzebowy, mocno już sfatygowany przez czas. Przecierałam tabliczkę z laminatu, z której powoli odchodzą naklejki składajace się na jej nazwisko. Wyrywałam chwasty, usuwałam wypalony znicz, zazwyczaj ten który sama zapaliłam, sprzątałam śmieci z okolicy. Bo ta rozdmuchana górka piachu bardzo kojarzyła się z nieformalnym śmietnikiem gdzieś obok, więc ludzie... no wiadomo.

I tak mijały kolejne rocznice, a we mnie narastało zdziwienie, potem złość. Zadaję sobie pytania: gdzie jest jej rodzina? Gdzie są te wszystkie uduchowione osoby, które ramię w ramię z panią Walicką siedziały w studiu, mówiły o życiu po śmierci, o tym że duszy należy się spokój i szacunek i pamięć, wręcz grzmiały o dobrych uczynkach? Gdzie jest firma Legion Polska, która na jej wizerunku i nazwisku zarobiła przecież setki tysięcy złotych? Gdzie są klienci, którym pomagała?

Tyle się mówi o godnym umieraniu. A co z godnością w miejscu spoczynku?

Naprawdę nie stać tych wszystkich osób, żeby zrzucić się po 200 zł na jakieś najskromniejsze obramowanie, godny krzyż, tablicę? Wiem, wiem, ktoś powie: to sprawa rodziny, pamięć jest w sercu, każdy zabiegany, kryzys, pandemia, odległosc... Wiem że córka pani Walickiej mieszka w Anglii, wiem że Legionu już nie ma, ale najbardziej widzę że każdy widzi czubek własnego nosa. A z własnego doświadczenia wiem jedno: dla chcącego nic trudnego.

Ktoś może mi wytknąć, że skoro jestem taka wrażliwa to sama powinnam sypnąć groszem. No więc: sypnęło mi się zdrowie. Nie mam już tyle siły co kiedyś, a złotem sypać nie mam z czego. Ale do 2029 roku uzbieram i zapłacę za ten grób, żeby go nie zlikwidowali. Bo grób, którego nikt nie opłaci na kolejne 20 lat, jest przeznaczany do likwidacji. Zapłacić może każdy, nawet obcy człowiek.

Dla zainteresowanych podaję lokalizację:
Cmentarz Północny w Warszawie, kwatera W-III-9, rząd 1, grób 19.

Będę dokumentować tę niepamięć. Wstyd i hańba.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@wolna-iskra)
Połączone: 16 lat temu

minął już rok od kiedy pisałam o tym wszystkim tutaj na forum, i równo rok odkąd założyłam fotoblog gdzie dokumentuję tę hańbę niepamięci. Mam go nadal i wciąż tam wrzucam zdjęcia, jeśli ktoś chce zobaczyć to niech napisze w wątku, podpowiem jak znaleźć.

Dziś kolejna rocznica. Trzynaście lat... czternaście... czas leci. Małgorzata Walicka, znana tarocistka i numerolog z itv i ezotv, uwielbiana, chwalonoa, i co? Czy po moich wpisach coś się zmieniło przy tym grobie? Zupełnie nic. Raz na jakiś czas ktoś postawi znicz, czasem dwa, na Wszystkich Świętych nawet pojawiła się chryzantema. Ale kiedy te skąpe dowody pamięci obrastają trawą i zaczynają wyglądać jak śmieci, no to kto je sprząta? Ja. Zarzekałam się że przestanę, ale jak tu przejść obojętnie... Przynajmniej teraz stoi tam ładny większy znicz, który jest na stałe, wystarczy dokupować wkład za kilka złotych, do dostania przy każdej bramie na cmentarzu.

W zeszłym roku pytałam głośno gdzie są przyjaciele, koleżanki, rodzina, córka. W tym roku już nie pytam. Po prostu przestałam się dziwić.

Mam takie gorzkie przemyślenie o klientach wróżek w ogóle. Jak łatwo ludziom być okrutnym i zrzucać winę za własne błędy na innych. A z drugiej strony te zachwyty, komplementy, dozgonne uwielbienie i wyrazy wdzięczności... i co z tego zostaje po czasie? Nic. Wdzięcznosc i pamięć są zadziwiajaco krotkie. Łaska ludzka to jeszcze bardziej zawodna niż Pańska.

Dla zainteresowanych lokalizacja grobu Małgorzaty Walickiej:

Cmentarz Północny w Warszawie, kwatera W-III-9, rząd 1, grób 19.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@wolna-iskra)
Połączone: 16 lat temu

chciałam dopisać, że ta informacja o stałym zniczu jest już nieaktualna... napisałam tamten post zanim w ogóle poszłam na cmentarz i jakoś nie zdążyłam tego uaktualnić wcześniej. Nie byłam przy grobie pani Walickiej przez jakieś dwa miesiące. Ten duży znicz odporny na deszcz i mróz został po prostu usunięty, a stoi teraz mniejszy, skromniejszy, z napisem „Kochanej Mamie”. Z tego co napisano wnioskuję, że to córka postawiła go mamie.

Nie śmiałam oczywiście tego wyrzucić, zwłaszcza dzisiaj, w rocznicę. Kapturek trochę się skruszył, widać działanie pogody, ale to znicz od córki i to mówi samo za siebie. Niestety z czasem pewnie stanie się z nim to co z innymi, trawa go obrośnie albo się rozpadnie i trzeba będzie posprzątać.

Zazwyczaj przy grobie zatrzymuję się przy okazji wizyt u dziadków, ale dziś, jako że rocznica, poszłam specjalnie do niej, a do swoich tylko przy okazji. No i nie miałam ze sobą nic do pielenia, kompletnie nie byłam przygotowana na chwasty.

Dopytywałam w kilku zakładach kamieniarskich i dowiedziałam się, że wykonanie najprostszego nagrobka, tzw. sarkofagu albo „leżaka” jak to kamieniarze branżowo nazywają, z porządnego odpornego kamienia to koszt okolo 5800 zł i to wszystko razem z opłatami administracyjnymi, przygotowaniem gruntu, wpisaniem napisu na plcie, wszystkim. Polecano granit Strzegom albo francuski Tarn, sarkofag zaś dlatego, że jest łatwy w utrzymaniu i nie wymaga napraw w przeciwieństwie do popularnego „łóżka”. Natomiast granity z Chin i Indii, choć ładne, były stanowczo odradzane bo podobno źle znoszą nasze warunki albo bywają nie tego gatunku co deklarują, takie za 3500 do 4500 zł.

Kilku kamieniarzy powiedziało mi jedno, że pomnik może zlecić postawić dosłownie każdy, nawet osoba obca dla rodziny. Administracja cmentarza potwierdziła to samo.

Słaba jestem z matematyki ale zastanawiam się ile osób musiałoby się zrzucić żeby ta składka była do przełknięcia. Za rok albo dwa pewnie jeszcze więcej, bo ceny rosną. Może chociaż ten za 3500 z indyjskiego granitu? Zawsze to coś, a nie to nic co tam jest od kilkunastu lat...


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@dorota-76)
Połączone: 16 lat temu

Jestem w szoku.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@wolna-iskra)
Połączone: 16 lat temu

No więc... nie zapomniałam o tej rocznicy, mija właśnie 14 lat od śmierci Pani Walickiej. Trochę czekałam, patrzyłam czy ktoś 26.08 cokolwiek napisze, czy ktoś w ogóle odnotuje ten dzień. Nie chciałam wychodzić na osobę bez życia, która łazi po cmentarzach i robi sentymentalne wspominki bez powodu. Naprawdę, to nie jest mój klimat. Na cmentarz do bliskich staram się chodzić kilka razy w roku, to chyba normalne, i przy okazji wstępuję przy grób Pani Walickiej. Po co właściwie za każdym razem robić zdjęcia, skoro widok jest ciągle ten sam...

Jak wyrzucono ten porządny znicz który zostawiłam, to trochę mi serce opadło. Rozumiem, że córka postawiła swój własny, to ładny gest, ale ktoś w końcu musiał sprzątnąć to po jej zniczu, bo kapturek się rozsypał i szybko sie kwalifikował do wyrzucenia. No i tak jakoś odpuściłam sobie te namiastkę dbania o grób. Zdrowie też nie dopisuje tak jak kiedyś, a przez lata wyrywałam tam chwasty naręczami, naprawde. Trudno. Ile mogłam, tyle robiłam. Jeśli kiedyś ta zarośnięta mogiłka zostanie zastąpiona jakimś porządnym pomnikiem, w co nadal wierzę choć może naiwnie, to na pewno przyjdę i zapalę znicz.

To co opisałam chyba dobrze oddaje tę całą hipokryzję środowiska wróżek. Tyle przyjaźni, tyle duchowości, tyle ciepłych słów za życia... ile to warte, serio? Uśmiechy, zdjęcia, relacje, życzenia, peany fanów... Wielkie nic. Przykre.

Zdjęcia grobu mam zamieszczone na fotostronie i na pewno ich nie skasuję, mają dużo odsłon, więc widać że nie tylko mnie ten temat porusza. Czy tu na forum jeszcze coś napiszę? Chyba już nie bardzo, napisałam chyba wszystko co miałam do powiedzenia. Dziękuję osobom, które wyraziły miłe słowa, i tym milczącym, którzy może po prostu się ze mną zgadzają.

Przypomnę jeszcze lokalizację grobu Małgorzaty Walickiej dla tych, którzy chcieliby się wybrać:

Cmentarz Północny w Warszawie, kwatera W-III-9, rząd 1, grób 19.

Pozdrawiam serdecznie.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@wolna-iskra)
Połączone: 16 lat temu

Hej, cześć wszystkim 🙂

Nie, nie zapomniałam... dziś mija już 15 rocznica. Wstawiłam trochę wspomninkowych zdjęć, ale tym razem troche inne niż te, które zwykle pokazuję. Bo te „zwykłe” to już chyba widzieliscie nie raz.

Moja osobista refleksja jest taka, że w rocznicę czyjejś śmierci nie powinnyśmy tylko siedzieć ze smutkiem. Myślę że powinniśmy wspominać z radością, że w ogóle dane nam było taką wyjątkową osobę znać. To chyba lepszy sposób...

No i chciałam też podziękować za te wszystkie miłe słowa i życzenia zdrowia, naprawdę bardzo mi to zrobiło dobrze 🙂

Pozdrawiam serdecznie, Barbara


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@zielonaswiatlo)
Połączone: 16 lat temu

Miałam przyjemność poznać ją osobiście i mogę powiedzieć, że to była naprawdę wartościowa osoba. Jako tarocistka stała na bardzo wysokim poziomie, ale przede wszystkim była znakomitą numerolog. Fajna, ciepła kobieta. Niech spoczywa w pokoju...


Odpowiedz
Udostępnij: