szczerze mówiąc naczytałam się już o tym tyle, że sama nie wiem czego się trzymać. Wszędzie piszą, że to zależy od bardzo wielu czynników i że nie da się jednoznacznie powiedzieć po jakim czasie będą efekty. Że każdy przypadek jest inny, inna jest relacja między ludźmi, inna historia, inne emocje zaangażowane z obu stron. Jedno spętanie ma zadziałac w kilka dni, a inne tygodniami nie daje żadnego znaku życia.
Co do samego działania, to rozumiem tyle, że chodzi o wzmocnienie albo odbudowanie więzi z drugą osobą, o przyciągnięcie jej do siebie energetycznie. Tylko że mechanizm każdy opisuje inaczej, jedni mówią o pracy na zdjęciu i intencji, inni o konkretnych rytuałach z użyciem przedmiotów należących do danej osoby. Podobno efekty bywają na początku subtelne, np. nagły kontakt ze strony osoby o którą chodzi, sny, zbieżności.
I stąd moje pytania. Po jakim czasie realnie widać, że coś się dzieje, i po czym to poznać? Czy jest jakaś granica, po której trzeba uznac że nie zadziałało? Piszcie proszę z własnego doświadczenia, bo teorii naczytałam się już dosyć
u kogo robiłaś to spętanie?
no właśnie, to jest kluczowa sprawa bo jeśli trafiłaś na jakiegos naciagacza to mozesz sobie odpuścić liczenie na jakiekolwiek rezultaty 🙂
osobom, które myślą sobie „a może spróbuję bo brzmi ciekawie” powiem tak, żeby się najpierw porządnie zastanowily i poczytały trochę o tym czym tak naprawde jest magia miłosna i jakie to niesie konsekwencje... naprawdę warto to wiedzieć zanim sie w to pakujemy 🙂
Natomiast jeśli ktoś obawia się że mógł paść ofiarą takiego spętania albo jakichś innych obcych wpływów, to polecam przede wszystkim pracę z własną energią. Jest naprawdę dużo ćwiczeń które pomagają oczyścić sie z wszelkich niepożądanych energii z zewnątrz. Warto zainteresować się tym tematem bo to bardzo skuteczna i bezpieczna droga 🙂
Hej, a ktoś tu może coś wie o Panie Iton? Bo mi sie obiło o uszy to imie i jestem ciekaw co to za jeden 🙂
chciałam się zapytać bo nie do końca rozumiem, czym w praktyce różni się spętanie miłosne od kokonu miłosnego?
Chciałam zapytać o coś konkretnego, bez zbędnych dywagacji, czy ktoś miał do czynienia z taką usługą związaną z czymś co się nazywa „cud na cud”? Widziałam taki serwis, całkiem ciekawie opisane, ale zupełnie brak jakichkolwiek opinii czy komentarzy od ludzi którzy z tego korzystali. Czy ktoś cokolwiek wie na ten temat? Interesuje mnie czy to jest w ogóle warte uwagi.
nie bede owijac w bawelne, napisze jak jest. Moja sprawa potoczyła się dobrze i mogę powiedzieć że wszystko wróciło na właściwe tory. Nie ukrywam, że zajęło to znacznie dłużej niż mi mówiono, nie trzy miesiące jak była obietnica, ale ponad pół roku. No ale wynik się liczy i jestem z niego zadowolona, to moja ocena sytuacji.
Chciałam się podzielić własnym doświadczeniem, bo wiem jak to jest szukać pomocy i nie móc znaleźć nic konkretnego... Naprawdę byłam w beznadziejnej sytuacji, takiej gdzie człowiek już traci nadzieję że cokolwiek się zmieni. A jednak mój ukochany wrócił i dosłownie świata poza mną nie widzi po tym zabiegu. Jestem teraz mega szczęśliwa i chcę żeby inni też mieli szansę skorzystać z takiej pomocy.
Korzystałam z usług pewnej osoby i mogę ją śmiało polecić, bo naprawdę mi pomogła i to w sytuacji która wydawała sie praktycznie niemożliwa do naprawienia. U mnie efekt pojawił sie po mniej więcej miesiącu. Jeśli ktoś z Was jest teraz w podobnym miejscu i szuka wyjścia z patowej sytuacji, to napiszcie tutaj albo zapytajcie w wątku, chętnie opiszę więcej szczegółów i nakieruję na tę osobę 🙂
niektórzy powinni wrócić do siebie i skupić się na własnych sprawach... bo czytając ten wątek mam wrażenie, że parę osób zgubiło tu gdzieś rozum, a przy okazji może i mercedesa odzyska 🙂
słyszałem o tej Elwirze Kos, podobno robi spętania... czy ktoś z was korzystał z jej usług? Ciekawi mnie bardzo na ile jest skuteczna i czy w ogóle coś z tego wyszło 🙂 chętnie bym sie dowiedzial bo mysle powazanie nad skorzystaniem z pomocy jakiegos specjalisty w tej dziedzinie
Robiłam kiedyś takie spętanie i powiem szczerze, że efekt był odwrotny do zamierzonego. W momencie kiedy to robiłam, wszystko między nami układało się całkiem dobrze, można powiedzieć że byliśmy w przyjacielskich stosunkach. A potem nagle zaczęły się codzienne kłótnie, coraz gorsze, aż w końcu powiedział że musimy urwać kontakt i po prostu zniknął. Nie pomogło, a czy nie zaszkodziło... szczerze mówiąc nie wiem
hmm... ktoś tu może zna takiego kogoś kto zajmuje sie czarną magią i rytuałami? podobno krąży w pewnych kręgach pod pseudonimem darkblue, ale szukam informacji i nie moge kompletnie nic wygrzebać na jego temat... żadnych śladów, zero. może ktoś z was miał z nim do czynienia albo wie cokolwiek?
szczerze to az trudno pojac jak bardzo zdespereowana trzeba być żeby w ogóle posunąć się do czegoś takiego... żeby facet był tylko przy mnie, no i to takie „szczęście” w cudzysłowie, bo człowiek w głębi duszy przecież dobrze wie że on tego tak naprawdę nie chce sam z siebie
hej... właściwie nie wiem czy dobrze robię pisząc to tutaj, ale może ktoś mi to wytłumaczy. no więc zamawiałem spetanie miłosne u pewnej pani i powiem szczerze że zadziałało, on wrócił i okazuje uczucia, angażuje się... ale coś mi tu nie gra. mam takie dziwne wrażenie że to jakby nie był ten sam człowiek co wcześniej. trudno mi to opisac, po prostu zachowuje się jakoś inaczej niż go znałem. może to tylko moje nerwy i za dużo myślę, nie wiem
hej, nie wiem czy to normalne ale zamawiałem kiedyś spętanie u jednej pani i powiem szczerze że zadziałało... ale coś mnie gryzie. mój ukochany jakby nie jest sobą po tym wszystkim, rozumiecie? niby okazuje uczucia, jest zaangażowany, ale czuć że to nie do końca on, jakiś inny, jakby cos było nie tak z nim.
czy ktoś z was miał podobnie po takich zabiegach? bo trochę sie zastanawiam czy dobrze zrobiłem
szczerze mowiac to jestem tutaj ale troche z boku... co do Artura to wolalbym sie nie wypowiadac, bo sam nie wiem co o tym myslec. Spetanie milosne, uroki, rytualy... hmm, troche sceptycznie do tego podchodze jesli mam byc szczery. Ale rozumiem ze ludzie szukaja roznych drog kiedy jest im ciezko. Jak masz jakies pytania to pisz tu w watku, zobaczymy co sie uda wyjaśnic
nie wiem od czego zacząć... w skrócie: zapłaciłem, gość wziął kasę i od dwóch miesięcy cisza. żadnego odzeswu, żadnego efektu, nic. maile bez odpowiedzi, jakby przepadł pod ziemię
napisz tutaj bo niema PW na forum 🙂
ale tak po prawdzie to mnie zastanawia jedna rzecz... jest tu pewna osoba, której nick budzi moje podejrzenia. niby kobieta a ja mam takie przeczucie ze to jednak facet!! wiesz, jest coś takiego jak „zapach kobiety” (przy okazji, Al Pacino w tym filmie był genialny, kto nie widział niech nadrobi!) a tu czuje zdecydowanie... zapach faceta hehe
no to jak, przyznajesz się? 😉
Przeczytałem twoje posty ale szczerze mowiac nie jestem pewien czy robiłaś samo zaklęcie miłosne, czy jednak też spętanie... bo z tego co napisałaś nie wynika to jednoznacznie. Możesz to sprecyzować?
no nie wiem jak tu pisać bo rzadko się udzielam, ale to mnie jakoś ruszyło...
serio, zastanow się chwile nad tym co piszesz. miłość to chyba największe i najsilniejsze uczucie jakie w ogóle istnieje, nie da się tego wywołać żadnymi zaklęciami ani sztuczkami. zadne „czary mary” tu nie pomogą, choćbyś nie wiem co robiła. to tak po prostu nie działa i chyba gdzieś w głębi to wiesz...
przepraszam jeśli za ostro napisałem, ale takie posty po prostu mnie rozwalają 🙂
pozdrawiam
Sprawa jest właściwie prosta, choć wiele osób gubi się w szczegółach. Rytuał działa wtedy, gdy jest wykonywany z prawdziwą wiarą, czystą intencją i dokładnie według wskazówek... każde odejście od tego osłabia całość. Jeśli ktoś chce wedrzeć się między dwoje ludzi po to tylko, żeby samemu zająć ich miejsce, to nie ma tu mowy o dobrej intencji, a energia takiego działania zawraca i uderza w tego, kto je zainicjował.
Widzę też często taką sytuację: ktoś zamienia czarną świeczkę na białą, bo akurat nie znalazł w sklepie, i potem dziwi się że wynik jest nie taki jak powinien. No jak to, używasz innych narzędzi niż wskazuje opis i spodziewasz się określonego efektu? To trochę jakbyś gotował z innym składnikiem i oczekiwał tego samego smaku.
Ale najważniejsza zasada, o której ludzie bardzo często zapominają to ta: o robionych rytuałach się nie mówi. Nie dzieli się tym z nikim. Zostawia się to dla siebie, bo każda obca energia, każde ludzkie słowo może zaburzyć to co zostało uruchomione. Właśnie dlatego w wiekszości przypadków coś idzie nie tak, albo rytuał jest źle dobrany, albo wykonany po omacku, albo ktoś opowiada co mu kazała zrobić jakaś wróżka...
I jeszcze jedna sprawa. Prawdziwy rytualista nigdy nie weżmie za swoją pracę stu czy dwustu złotych. Wie ile go to kosztuje energetycznie i wycenia to uczciwie. Podstawowe opisy prostych rytuałów można znaleźć na własną rękę, nie trzeba od razu płacić komukolwiek. Sama udostępniam proste wskazówki bezpłatnie, a swój czas poświęcam tym, którzy mierzą się z naprawdę trudnymi sytuacjami.
powiem wam że sam aktualnie próbuje tej drogi i muszę przyznać, że efekty mnie trochę zaskoczyły... bo wcześniej kasa przepadła u innych i liczyłem że znowu nic z tego nie wyjdzie. Tutaj podejście jest konkretne, bez owijania w bawełnę i bez narzucania swojej woli. No ale wiadomo, trzeba samemu wiedzieć czego się chce i naprawde w to wierzyć, bo bez tego żadna praca nie przyniesie rezultatu
Jeśli ktoś bierze dwa czy trzy tysiące z góry i nie daje żadnej gwarancji, to raczej nikomu nie zjedna serc...
Szeptuchy i wszelkie inne osoby zajmujące się takimi sprawami działają wyłącznie podczas osobistego spotkania. Żadna z nich nie zrobi czegoś skutecznego tylko na podstawie samego zdjęcia, choć zdjęcie bywa potrzebne przy pracy. Jeśli zdecydujesz się pojechać osobiście, to jest szansa że coś z tego wyjdzie, ale jeśli nie masz takiej możliwości, to podobno można też coś zrobić samemu u siebie w domu. W sprawach miłosnych jednak naprawdę niewiele osob rzeczywiście się na tym zna i potrafi skutecznie pomóc. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć że trafi sie na kogoś godnego zaufania... i zawdzięczam temu i męża i ciążę, którą teraz noszę. Więcej nie powiem, bo to bardzo osobista sprawa.
hej, właśnie chciałam zapytać, czy ktoś może mi coś więcej powiedzieć na temat spętania miłosnego... bo jakoś nie bardzo wiem od czego zacząć i trochę się boję że zrobię coś nie tak 🙁 pisałam już gdzieś wyżej ale nikt mi nie odpisał i nie wiem czy dobrze trafiłam z tym pytaniem na to forum...
Pytałeś chyba że efekt ma się pojawić w ciągu miesiąca... i co, jak wygląda sytuacja? Doczekałeś się jakichś rezultatów?
