Partner ciągle sprawdza mój profil dzisiaj.
Napisał rano że śnił o mnie. Męczą mnie już te jego podchody. Z jednej strony utrzymuje kontakt a z drugiej nie chce się spotkać.
Zamówiłam egipski Pan Eryk powiedział że to najlepszy wybór w mojej sytuacji. Od jutra zaczynam. Jestem pełna nadziei.
W końcu napisał, zapytał jak się mam. Tylko tyle ale to pierwszy kontakt od tygodni.
Widziałem go dzisiaj z daleka. Szedł sam, wyglądał na zamyślonego. Chciałem podejść ale nie miałem odwagi.
Napisał że chce porozmawiać. Że tęskni ale boi się że znowu będzie źle. Co mam mu odpisać?
Odpisał! Piszemy już godzinę. Ostrożnie ale piszemy. Nie mogę uwierzyć że to działa!
Jutro pierwsza sesja. Stresuję się okropnie. Boję się że będzie ciężko.
Dzisiaj pierwsza sesja. Nie spałam całą noc ze stresu. Chciałabym mieć to wszystko już za sobą, żeby już wrócił
Wczoraj pisaliśmy do późna. Powiedział że chce się spotkać ale dopiero za tydzień będzie miał czas. Tyle czasu to dla mnie wieczność 🙁
Siódmy dzień wiccańskiego. Partner pisze bez przerwy. Krótko ale pisze. Zagaduje.
Piąty dzień czekania. Czekam az się odezwie.
Ja strasznie się stresuję. Czy to normalne?
Mój ciągle pisze, to niesamowite jak dużo się zmienilo.
Śniło mi się, że się spotkaliśmy. A do tego tak daleko jeszcze. Mam jednak nadzieję że się zobaczymy.
Partner napisał że może się spotkamy. Potem się wycofał, że jeszcze nie jest gotowy. Te wahania mnie wykańczają.
Dzisiaj druga sesja. Czuję się jak w jakimś transie. Nie mogę się na niczym skupić. Dobrze że jest weekend, bo w pracy byłoby ciężko.
Szósty dzień czekania. Cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość. Powtarzam to sobie jak mantrę.
Napisał że myśli o naszym spotkaniu. Że może uda się wcześniej. Co z tymi facetami?
Jak sobie radzicie z czekaniem?
Czy na spotkaniach pokazujecie swoje emocje, czy raczej trzymacie się mocno żeby było więcej chęci i pragnienia?
Przestał pisać na dobranoc. Wczoraj pisał, dzisiaj nie. Znowu się wycofuje?
Nie mogę spać po sesjach. To normalne że człowiek jest taki rozbity?
Trzecia sesja dzisiaj. Całą noc nie spałam. Mam wrażenie że żyję w jakiejś mgle.
Uwaga hit, odezwał sie poprzez córkę. Niby chcial wymienić buty które jej kupił, poprosił o odblokowanie go celem wysłania paragonu do zwrotu. Rozmowa w chłodnym oficjalnym tonie ale pierwsza od miesiąca i to bez kłótni. Nie nastawiam sie jakos, bo jest w zwiazku z inną kobietą. Ale dziwny troche schemat. Wzdychał tak jak dawniej kiedy ruszało go cos w sercu wobec mnie. Czekam dalej. Tak zalecił Pan Eryk.
No jednak. Napisał że jednak może spotkamy się wcześniej. We wtorek! Boję się uwierzyć.
Tydzień czekania. Wiem że to mało ale już mi ciężko. Jak wy wytrzymywaliście te 2-3 tygodnie?
Mój przeprasza że wczoraj nie napisał na dobranoc. Zasnął. Przynajmniej przeprosił.
