szczerze mówiąc to mnie też zastanawia ta niejednoznaczność z rytuałami... robiłam różne rzeczy w różnych momentach i raz działało, raz kompletnie nic. i nie jestem w stanie powiedzieć dlaczego tak jest, co decyduje o tym że raz efekt jest a raz człowiek siedzi i czeka na próżno
od czego to w ogóle zależy? czy ktoś ma jakieś sensowne wytłumaczenie
Myślę, że tak naprawdę tam gdzie coś działa, to nie zasługa samego rytuału. Po prostu człowiek w pewnym momencie wraca do siebie, do swojego własnego centrum... i to jest to.
no właśnie... czy to wszystko działa tylko dlatego że człowiek po prostu wierzy że zadziała? bo jakby tak pomyśleć, to może całe te rytuały to nic innego jak efekt placebo
Sprawa wraca zawsze do tego samego, wiedzy i umiejętności człowieka, który za tym stoi.
no dobra, muszę tu powiedzieć co myślę, bo jakoś nie mogę się powstrzymać 🙂
Serio, dziewczyny, trochę się zastanówcie nad tym co robicie. Sięganie po rytuały żeby zatrzymać czy przyciągnąć mężczyznę... to dla mnie pachnie taką naprawdę głęboką desperacją. Rozumiem że serce boli, sama wiem jak to jest, ale wydawać kasę na świeczki i zaklęcia? Oj, oj.
I teraz pomyślcie sobie logicznie. Jeśli te rytuały faktycznie by działały, to po pierwsze każdy polityk robiłby ich tuzin przed wyborami i zawsze by wygrywał. Po drugie wróżki i jasnowidze siedzieliby na własnych jachtach zamiast na portalach i czekać na kolejną zdesperowaną klientkę. No i po trzecie, zwykłe Kowalskie chodziłyby pod rękę z gwiazdami filmowymi, bo czemu nie, skoro świeca wszystko ogarnie 😀
A co do facetów, co odeszli, zwłaszcza do innej kobiety... no dziewczyny, serio, podziękujcie losowi i idźcie dalej. Ktoś kto raz zdradził, raz porzucił, to raczej nie zmieni się dlatego, ze ktoś zapali mu świeczkę pod zdjęcie. A jeśli nawet wróci to tylko dlatego ze ta nowa też go rzuciła albo nie ma akurat nikogo lepszego pod ręką. I co, to ma być sukces rytuału?
Mnie by się po prostu wstyd było przyznać, ze kiedykolwiek po coś takiego sięgneałam. Może zamiast rytuałów warto by zainwestować ten czas i te pieniądze w siebie, bo wtedy i ten odpowiedni facet się znajdzie, sam z siebie, bez żadnego czarowania
no dobra ale chyba trochę obok tematu idzie ta dyskusja...
nie chodzi o to, kto wierzy a kto nie wierzy, bo kazdy ma prawo mieć swoje zdanie na ten temat. jesli ktos mysli ze to sciema to git, serio bez urazy, ale od tego jest inny wątek 🙂
Sama byłam kiedyś u pewnej wróżki w Katowicach... i ta kobieta powiedziała mi wprost, że istnieją rzeczy zwane rytuałami miłosnymi. Coś, co działa na poziomie energii i uczuć między ludźmi.
nie wróżyłam ci ani razu, nie wiem skąd w ogóle coś takiego piszesz. Szczerze to nie rozumiem dlaczego ludzie tu od razu muszą być złośliwi i wyładowywać swoje negatywne emocje na innych...
Wiesz, mam wrażenie że tu panuje pewna niepisana zasada... dobre wróżki mają już wyrobioną opinię o takich miejscach jak to forum. Chodzi o to, że zamiast promować kogoś naprawdę uzdolnionego, często wychwalane są osoby co najwyżej przeciętne, a te rzetelne są zjechane. Nie mówię, że każdy tu tak robi, ale pseudoreklamy na porządku dziennym to fakt.
I jeszcze jedno, bo to ważne, żadna szanująca się wróżka nie będzie ci sprzedawać rytuałów i z całą pewnością sama ostrzeże przed takimi praktykami. Nikt, ale to absolutnie nikt, nie jest w stanie obiecać ci cudów za 200 złotych. Sorry, tak po prostu jest.
Dopóki sama w sobie nie znajdziesz odpowiedzi na pytanie gdzie leży problem, żaden rytuał ci nie pomoże. Bo uczuciami drugiego człowieka nikt nie jest w stanie sterować, to nie jest możliwe.
Pomijam już kwestie moralne i etyczne, ale najbardziej bawią mnie te zamówienia na pozbycie się „rywalki” albo na „skłócenie” pary. Hmm... no zaraz, jeśli tamta kobieta jest już z tym mężczyzną, to ona nie jest żadną rywalkąona po prostu wygrała. O jakiej rywalizacji tu mówimy, jeśli facet od dawna nie interesuje się życiem klientki? To jest po prostu nielogiczne.
No i jeszcze to, że samo zamawianie takich rzeczy to życzenie zła innej osobie. A to, jak wiadomo, wraca. Prędzej czy później, ale wraca.
Ludzie do siebie wracają, tak, zdarza się to. Ale warto zadać sobie pytanie po co? Wyciąganie wniosków z przeszłości to jest właśnie ta słynna mądrość życiowa. Widać niektórzy jednak wołają przy swojej głupocie zostać 🙂
Hmm, to naprawdę ciekawe pytanie 🙂
Byłam u jednego pana który reklamuje się jako specjalista od rytuałów, nie będe wymieniać nazwy bo pewnie i tak znacie. Efektu zero, totalnie. I co ciekawe, jak chciałam napisać o tym na pewnym dużym forum ezoterycznym to mój wpis po prostu znikał... dziwne co? Sami wyciągajcie wnioski.
hej, też robiłem pewien rytuał i powiem wam że efekty są 😀 jeśli ktoś chce pogadać o szczegółach to piszcie tutaj, chętnie opisze co i jak
