Miałem sen że napisała do mnie że o mnie myśli i tęskni ale nie chce wrócić… obudziłem się z lękiem
Kochani, jestem po 2 nocy spetania. Dziś okropny ból głowy, martwi mnie mocno to, ze były mąż sni mi sie w postawie ze wszystko skończone, albo randkujacy. Budze sie smutna. Dzisiaj taka dziwna sytuacja w nocy, obudziłam sie o 3.18 i nie mogłam zasnąć. Rano sprawdziłam whatsupp i patrze a on był aktywny o 3.28. I zaczęłam sie zastanawiać czy przypadkiem nie odczuwa podobnie? Czy oni też mają jakieś sny, myśli o nas? Ktoś cos wie na ten temat? Dzis poza tym ma urodziny a ja sie bije czy wysłać życzenia. Dodam iz jest juz osoba trzecia. Strasznie mi smutno i nie mam energii do zycia. Mam wrażenie ze on juz poszedł dalej jak gdyby nigdy nic, a to 20 wspólnych lat. Ja tego nie ogarniam. I strasznie nie miły dla mnie jest, wyzywał czasem, mówi ze mam sie odpierdolić, ze juz nie chce mnie i ze jest mu dobrze beze mnie. A ja nic złego nie zrobiłam. Boli to strasznie. 2 lata mija od rozstania a ja wciaz kocham szaleńca nad zycie. Ktoś mial podobnie i sie udalo? Walczę rytualami od sierpnia zeszłego roku. I mam wrażenie ze nic nie działa na niego. Czasem cos jak by pyknie a potem znowu taki chłód, dystans i brak kontaktu. Służbowo jedynie. Ja oszaleje.
Napisał znowu rano. Pyta co u mnie w pracy. Takie zwykłe pytania ale jest kontakt.
hej. powiedzcie co o tym myślicie? w tamtym tygodniu napisałam do niego wiadomość i jak nigdy do tej pory odpisał na nią i na kolejne trzy, później już tylko odczytał. W tym tygodniu napisałam znowu i również na dwie odpisał a później odczytał i cisza. Dodam, że my mamy 3 razy w tygodniu kontakt ze sobą taki, że mamy wspólne zajęcia. on od momentu tej wiadomości na zajęciach stał się milszy, do tej pory udawał, że się nie znamy. myślicie, że może coś powoli ruszać?
