Forum

Twoja pierwsza runa...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Twoja pierwsza runa: Praktyczny przewodnik dla początkujących

Strona 3 / 4

Wpisy: 103
(@taurus)
Połączone: 3 miesiące temu

Rozumiem to teoretycznie, ale w praktyce czasem trudno rozpoznać, jak konkretna runa się przejawia. Na przykład wyciągnąłem kiedyś Perthro i przez cały dzień szukałem "tajemnicy" - nic się nie wydarzyło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 417

@Taurus to dlatego, że zbyt dosłownie interpretujesz. Perthro to nie jest "wydarzy się coś tajemniczego", tylko energia niepewności, potencjalności. Może tego dnia miałeś wybór, którego nie dostrzegłeś? Może ktoś ci coś zaproponował, a ty odmówiłeś, nie wiedząc, dokąd to mogło zaprowadzić?


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@lurisk)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest frustrujące na początku. Chce się jasnych odpowiedzi, a runy dają symbole, które można interpretować na sto sposobów.


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Bo życie nie jest czarno-białe. Gdybyś chciał jasnych odpowiedzi, kup kostką tak/nie. Runy uczą myśleć symbolicznie, widzieć głębiej. To nie jest system dla ludzi, którzy chcą prostoty.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

Ale da się nauczyć tego symbolicznego myślenia? Bo ja mam wrażenie, że albo się ma tę intuicję, albo nie.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Intuicja to mięsień - trzeba ją ćwiczyć. Na początku będziesz się mylić, źle interpretować. Po roku zobaczysz wzorce. Po trzech latach będziesz widzieć połączenia, o których wcześniej nie miałaś pojęcia. Po dziesięciu... cóż, po dziesięciu runy przestają być "narzędziem", a stają się językiem, którym rozmawiasz ze światem.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie. I dlatego te przewodniki "nauka run w 12 tygodni" są trochę mylące. Można się nauczyć podstaw w 12 tygodni, ale to jest dopiero wierzchołek góry lodowej. Prawdziwa praca zaczyna się później.


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

To może lepiej od razu mówić ludziom prawdę - że to ścieżka na lata, nie na miesiące? Bo inaczej się zniechęcają, jak po trzech miesiącach nie czują się "mistrzami".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Leonora ale jak powiesz komuś, że zajmie to dziesięć lat, to nawet nie zacznie. Trzeba dać ludziom punkt wejścia, pokazać, że można zacząć prosto. Rozwój przyjdzie sam, jeśli będzie praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 436
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się. Każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Nie można od razu wymagać od ludzi, żeby rozumieli wszystkie niuanse mitologii nordyckiej, galdr, seidr i co tam jeszcze. Niech najpierw poznają symbole, poczują energię. Reszta przyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 429
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Tylko ostrzegajmy ich, żeby nie myśleli, że po kursie będą wszystko wiedzieć. To jest problem z tymi wszystkimi "certyfikatami mistrza run" po dwóch weekendowych warsztatach. Tworzą fałszywe poczucie kompetencji.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

O, to mnie wkurza maksymalnie. Widziałam "dyplomy" z online'owych kursów, gdzie ludzie płacą 500 złotych, oglądają pięć filmików i dostają tytuł "praktyka runów". To jest żenada i szkodzi całemu środowisku.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Problem w tym, że ludzie chcą certyfikatów. Chcą kogoś, kto powie "jesteś gotowy". A w prawdziwej praktyce magicznej nikt ci tego nie powie. Sam musisz wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Ale skąd mam wiedzieć, że jestem gotowy do czegoś bardziej zaawansowanego? Przecież nie ma jakiegoś testu...


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Test jest - twoje życie. Jak zaczynasz spontanicznie widzieć runy w otoczeniu, śnić o nich, rozumieć ich znaczenia bez myślenia - to znak, że jesteś gotowy na kolejny poziom. Jak musisz do książki zaglądać po pół roku praktyki - to znak, że jeszcze nie.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

A co z tym, że runy mają różne znaczenia w różnych kontekstach? Jak mam wiedzieć, czy Algiz w danym układzie oznacza ochronę, czy może połączenie z boskim, czy może coś zupełnie innego?


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Kontekst. Zawsze kontekst. Jakie było pytanie? Jakie runy są obok? Jaka jest twoja intuicja? Nie ma jednej poprawnej odpowiedzi. Jak Algiz wypada obok Ansuz, to będzie o komunikacji z wyższymi siłami. Jak obok Tiwaz - o ochronie przez sprawiedliwość. Trzeba czytać całość, nie pojedyncze elementy.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@lurisk)
Połączone: 3 miesiące temu

To brzmi skomplikowanie. Czy są jakieś gotowe znaczenia tych połączeń, czy każdy musi sam to odkrywać?


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Są pewne tradycyjne połączenia, ale większość musisz odkryć sam. To jest jak nauka języka - możesz znać słowa, ale dopiero praktyka nauczy cię, jak układać zdania. Podobnie z runami - znasz symbole, ale jak je łączysz, to już twoja własna magia.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@taurus)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, mam ostatnie pytanie - czy runy Elder Futhark można używać do pisania współczesnych tekstów? Czy to ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Można, ale po co? To nie jest alfabet foniczny w sensie, w jakim jest łacinka. Każda runa niesie znaczenie - jak napiszesz słowo runami, to nie tylko zapiszesz dźwięki, ale też uwięziesz w nim energie tych run. To może być celowe w przypadku magicznych formuł, ale przypadkowe przy zwykłym pisaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. Ja piszę runami tylko wtedy, gdy chcę zaklęcie wzmocnić. Na przykład jak robię amulet, to wyrywam na nim nie tylko odpowiednią runę, ale też całe słowo mocy - i każda litera ma znaczenie w tej konstrukcji. To jest bardzo przemyślane, nie przypadkowe bazgranie.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Poza tym współczesne skandynawskie języki bardzo się różnią od staronordyjskiego. Jak napiszesz polskie słowo runami, to nie będzie miało sensu fonetycznego dla kogoś, kto zna tradycyjny język run. To będzie hybryda bez korzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

To znaczy, że te wszystkie tatuaże z cytatami po polsku zapisanymi runami to... głupota?


Odpowiedz
Wpisy: 429
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Nazwijmy to "artystycznym nieporozumieniem". Ładnie wygląda, ale magicznie? Zero sensu. Jak ktoś chce mieć tatuaż runiczny, niech wybierze jedną runę lub bind runę z konkretną intencją. A nie przepisuje „carpe diem" alfabetem, którego nie rozumie.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Chociaż przyznam, że widziałam kilka naprawdę pięknych tatuaży bind run. To jest sztuka sama w sobie - połączyć kilka symboli tak, żeby tworzyły spójną całość wizualnie i energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Bind runy to osobny temat. Tam naprawdę trzeba wiedzieć, co się robi. Źle skonstruowana bind może dać efekt odwrotny od zamierzonego. Albo gorsze - może stworzyć energetyczny węzeł, który potem trudno rozplątać.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Okej, to chyba na razie zostanę przy prostym codziennym losowaniu. Mniej ryzykowne.


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Mądra decyzja. Lepiej dobrze opanować podstawy niż rzucać się na głęboką wodę. Runy cię same poprowadzą dalej, jak będziesz gotowy.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: