Problem z łączeniem jest taki, że rozmywa focus. Kiedy pytasz run, pytasz run. Kiedy pytasz tarot, pytasz tarot. To różne języki.
A materiał ma znaczenie? Drewno, kamień, kość?
W teorii nie powinno, ale w praktyce tak. Kamień ma inną energię niż drewno. Sam używam drewna klonowego i czuję z nim najlepszy kontakt.
Zrobiłem sobie zestaw z poroża. Energetycznie mocniejsze niż kamień. Ale to kwestia osobistej preferencji.
Najważniejsze żeby zestaw był Twój. Sam wycinany albo przynajmniej konsekrowany. Kupne runy to jak cudzą szczotka do zębów - użyć można ale dziwnie.
Przesadzasz. Kupiłem swój pierwszy zestaw 20 lat temu i nadal z niego korzystam. Nie ma jednego słusznego podejścia.
Zgoda. Samodzielne wykonanie jest super jeśli masz czas i umiejętności. Ale najważniejsze to praca z runami, nie fetyszyzowanie procesu ich tworzenia.
Pytanie - jak często można pytać o tę samą sprawę? Czytałam że trzeba czekać miesiąc.
To mit. Możesz pytać kiedy sytuacja się zmieni albo kiedy Ty zmienisz podejście. Miesiąc to arbitralna liczba którą ktoś wymyślił.
Ale jest w tym trochę sensu. Jeśli pytasz ciągle o to samo, to szukasz odpowiedzi która Ci się podoba, nie prawdy. Trzeba dać czasowi by się rzeczy potoczyły.
Dokładnie. Runy pokazują stan na teraz. Jeśli nic się nie zmieniło, dostajesz tę samą odpowiedź. Po co pytać?
A rozkłady dla innych osób? Jakieś zasady tutaj są?
Podstawowa zasada - druga osoba musi być obecna i świadoma. Robienie rzutu "za kogoś" bez jego wiedzy to etycznie wątpliwe.
I najlepiej żeby ta osoba sama trzymała runy przed rzutem. Wtedy jej energia się z nimi łączy. Inaczej czytasz swoją projekcję na jej sytuację.
Plus trzeba pamiętać że wyniki rozkładu to tylko wskazówki. Nie mów nigdy "runy mówią że musisz X". Zawsze dawaj przestrzeń na interpretację.
To złota zasada. Runy sugerują, nie nakazują. Każdy ma wolną wolę i może zmienić bieg wydarzeń.
Ktoś stosuje rozkład dla relacji? Dwie kolumny dla dwóch osób?
Tak, ale modyfikuję go. Zamiast sztywnych kolumn rzucam po trzy runy dla każdej osoby i jedną środkową dla relacji jako całości. Siedem run razem.
Zawsze miałam problem z czytaniem kombinacji run. Jak podchodzicie do tego że jedna runa wpływa na drugą?
To wymaga praktyki. Fehu obok Jera to nagroda za cierpliwość i długą pracę. Fehu obok Kenaz to nagły przebłysk prowadzący do bogactwa. Musisz znać podstawowe znaczenia na pamięć.
I pamiętać że kontekst pytania jest kluczowy. Ta sama para run może znaczyć co innego w pytaniu o pracę i w pytaniu o związek.
Dlatego zapisuję każdy rozkład ze szczegółami. Po czasie widzę jak różne kombinacje działają w praktyce. To jak budowanie własnego słownika.
Niektóre pary run się wzmacniają, inne neutralizują. Tiwaz z Sowilo to potężne zwycięstwo. Tiwaz z Isa to walka która utknęła w martwym punkcie.
A runy które się dotykają vs te które są oddzielone? Bierzecie to pod uwagę?
Jak najbardziej. W rzucie przestrzennym to kluczowe. Dwie runy które się stykają krawędziami to bezpośredni wpływ. Odległe to słaby związek.
Niektórzy nawet patrzą na to która strona runy dotyka drugiej. Może być przesada, ale jeśli działa to czemu nie.
Dla mnie to już za dużo. Trzeba znaleźć balans między szczegółowością a przejrzystością. Za dużo warstw interpretacji = zamieszanie.
