Mam pytanie, które chodzi za mną od jakiegoś czasu. Hagalaz. Wyciągam ją regularnie od może dwóch miesięcy i za każdym razem coś mi zgrzyta w interpretacji. Większość źródeł idzie w dwie strony: albo "katastrofa, uważaj", albo "oczyszczenie, transformacja, nowy początek". I nie wiem szczerze, czy to nie jest po prostu wygodna furtka interpretacyjna żeby każdy wynik tłumaczyć na plus. Jak wy podchodzicie do tej runy? Z własnych doświadczeń głównie pytam, nie o podręcznikowe definicje.
Hagalaz to chyba jedna z tych run, przy których najbardziej widać różnicę między podejściem mechanicznym a faktycznym rozumieniem systemu. Stare pieśni runiczne mówią wprost - "Hagall er kaldakorn", grad jest zimnym ziarnem. Nie mówią: grad jest złą wróżbą ani grad jest oczyszczeniem. Mówią, czym jest grad w naturze. I to jest punkt wyjścia.
Grad niszczy plon. To fakt. Ale po gradobiciu zostaje woda, która zasila ziemię. Problem w tym, że większość ludzi skupia się albo wyłącznie na zniszczeniu, albo ucieka w tę drugą stronę i mówi "ale za to jakie oczyszczenie". Obie te interpretacje są niepełne.
Nie do końca się zgadzam z takim redukcjonizmem. Hagalaz w Elder Futhark ma tę formę ᚺ, ale w tradycji anglosaskiej wygląda jak gwiazdka, sześciopromienna - i to ma znaczenie. Część badaczy, między innymi Jan Fries w "Helrunar", wskazuje że ta gwiazdkowa forma jest geometrycznym zalążkiem całego systemu - możesz z niej wywieść każdą runę. To ją stawia w zupełnie innym miejscu niż "runa nieszczęścia".
Jeśli Hagalaz zawiera potencjalnie wszystko, to pojawienie się jej w rozkładzie może sygnalizować punkt zerowy - moment, w którym stare formy się rozpadają żeby coś nowego mogło zaistnieć. To nie jest bajka o pozytywizmie, to jest konkretna interpretacja oparta na strukturze runy.
Trochę się wtrącę. Pracuję z runami od dawna i zauważyłem jedną rzecz - Hagalaz pojawia się częściej w momentach, kiedy pytający jest w jakimś zaprzeczeniu. Jakby runa wskazywała nie tyle na zewnętrzne zdarzenie, co na to, że coś musi się rozsypać zanim będzie można ruszyć dalej. Nie mówię że zawsze, ale ten wzorzec widzę regularnie.
Miałem kiedyś serię rozkładów dla jednej osoby przez kilka tygodni i Hagalaz była w każdym. Okazało się, że ta osoba unikała jednej trudnej decyzji od miesięcy. Runa nie przepowiadała katastrofy - ona wskazywała na nieuchronność pewnego zerwania.
Ja mam inne podejście do tego całego dylematu klęska-oczyszczenie. To są dwie strony tego samego procesu i pytanie "klęska czy oczyszczenie" jest trochę jak pytanie "czy jesień to koniec czy początek". Koniec lata i początek zimy to to samo wydarzenie.
Hagalaz w Pierwszym Aett Heimdalla - i to nie jest przypadkowe miejsce. Heimdall stoi na moście między światami, pilnuje przejścia. Hagalaz jako dziewiąta runa to środek całego systemu, oś. Kiedy pojawia się w rozkładzie sygnalizuje punkt zwrotny, nie wyrok.
