Ja zazwyczaj rozciągam proces na trzy dni. Pierwszy dzień - zbieranie i oczyszczanie składników. Drugi - składanie worka. Trzeci - aktywacja. Każdy etap ma swoją wagę i energię.
Mam pytanie odnośnie kolorów. Wiem, że czerwony to miłość i ochrona, zielony to pieniądze, ale jak jest z czarnym? Używacie go tylko do banowania czy też do ochrony?
Czerń jest bardzo wszechstronna. Używam czarnej flaneli do ochrony, banowania i absorbowania negatywności. Czarny worek pochłania złą energię jak gąbka. Natomiast do banowania można dodać cebulę - gdy zacznie gnić, osoba lub sytuacja którą chcesz oddalić zacznie się oddalać.
Cebula? W worku? Ale to przecież będzie śmierdzieć i gnić...
Wróćmy może do worków które się nosi. Czy ktoś miał problem z tym, że worek się rozwiązał albo zgubił? Co wtedy zrobić?
Jeśli worek się zgubił, traktuję to jako znak, że zakończył swoją pracę. Składniki gdzieś na świecie kontynuują pracę w innej formie. Natomiast jeśli się rozwiązał - to sygnał, że trzeba go odnowić. Albo, że ktoś próbuje zakłócić twoją pracę magiczną.
A można mieć kilka worków naraz? Czy to się nie będzie ze sobą mieszać energetycznie?
Ja mam pytanie praktyczne - ile czasu normalnie trwa, zanim zobaczycie efekty? Bo zrobiłam worek na miłość miesiąc temu i nic się nie dzieje.
Zależy od wielu czynników. Czasem efekty są natychmiastowe, czasem trzeba czekać tygodnie. Do worków miłosnych - czy określiłaś konkretną osobę czy otwartość na nową miłość w ogóle? Bo pierwsze może być trudniejsze, zwłaszcza jeśli ograniczasz wolną wolę.
