Czy ktoś wie, dlaczego wahadełko, które kiedyś służyło do znalezienia najlepszego miejsca do wykopania studni, teraz jest używane do ładowania energią naszych organów i części ciała?
Czasem myślę, że to wróżki lub wróżbici musieli coś z tym zrobić. Bo cholera, jako narzędzie do odczytu sygnałów i energii, przestało być używane i stało się... to coś innego.
Czy ktoś wie, co się stało? Czy wahadełko przeszło przez jakąś metamorfózе? A może jest to tylko efekt ludzkiej wyobraźni?
W każdym razie, teraz wahadełko jest używane do ładowania energią naszych organów i relacji rodzinnych. Czy to nie jest dziwne?
Wahadełko to po prostu narzędzie i to my decydujemy, jak je wykorzystać. Po prostu odkryliśmy więcej sposobów na jego użycie.
Ostatnio słyszałem, że ludzie utożsamiają wahadełko z odczytywaniem sygnałów wody lub odczytywaniem energii człowieka. Ale to nie jest takie samo! Odkrywanie źródeł wody i rozwiązywanie problemów energetycznych w ciele to dwie różne rzeczy.
Nie dajmy się oszukać, że każde narzędzie może służyć do wszystkiego. To jest jakby powiedzieć, że młotkiem można wykopać studnię. Ludzie nieświadomi, że każde narzędzie ma swoją specjalność i nie powinno być używane gdzie indziej.
W pewnych kręgach są ludzie, którzy twierdzą, że wahadełko to narzędzie szatana, ale inni, jak śp. abp. Pylak, uważają, że radiestezja i bioenergoterapia są realne i wartościowe.
Wahadełko jest narzędziem, a jak każde narzędzie nie może służyć do wszystkiego. Nowe możliwości jego zastosowania są interesujące, ale trzeba mieć zdrowy rozsądek i nie dać się zbajerować. Czasami słyszę o cudownych sukcesach osób, które ładują energią rodziny za pomocą wahadełka. Ale czy to naprawdę nic nam mówi? Czy jesteśmy już tak ogłupiali?
No więc tak, wahadełko to taki sprzęt, który ludzie zaczęli używać na różne sposoby. Niektórzy pytają go o proste rzeczy, jak "tak czy nie". Inni szukają nim energii w ciele albo próbują czyścić jakieś rodzinne klątwy czy karmiczne sprawy. A są nawet tacy, co obstawiają z nim u bukmachera, no ale nie śmiejmy się.
Chodzi o to, że i tak używasz do tego swojej energii. Wahadełko nie jest dla każdego - musisz czuć, że to twoja bajka. Trzeba z nim gadać, zrobić taką energetyczną więź, wiesz? Ale to wszystko zależy od tego, jak sam stoisz z energią.
Weź na przykład Hunę - tam nie używasz wahadełka do uzdrawiania, tylko rąk, ale i tak musisz użyć energii, nie? To podobna sprawa.
wahadełko to taki sprzęt, który ludzie zaczęli używać na różne sposoby. Niektórzy pytają go o proste rzeczy, jak "tak czy nie".
No dobra, ludzie faktycznie używają wahadełka do różnych rzeczy, ale sorry - to nie jest magiczna różdżka, która oczyści jakieś rodzinne klątwy czy karmiczne sprawy. To narzędzie po prostu nie jest do tego. Nie dajmy się nabrać na takie bajki.
To jak z tym młotkiem - jasne, możesz nim próbować kopać studnię, ale to nie znaczy, że to dobry pomysł. Wahadełko ma swoje zastosowania, ale nie jest cudownym rozwiązaniem na wszystko.
Ci, co twierdzą, że oczyszczają nim klątwy, używają go bardziej jako takiego bajeranta dla klientów. Chcą pokazać, że mają jakąś tajemną wiedzę i umiejętności. Ale to tylko sztuczka, żeby ludzie im uwierzyli.
Jasne, wahadełko może mieć więcej zastosowań niż kiedyś myśleliśmy. Ale trzeba zachować zdrowy rozsądek i nie wierzyć we wszystko, co nam wciskają.
Inni szukają nim energii w ciele albo próbują czyścić jakieś rodzinne klątwy czy karmiczne sprawy. A są nawet tacy, co obstawiają z nim u bukmachera, no ale nie śmiejmy się.
No to faktycznie, wahadełko może się nadawać do obstawiania, ale jakoś nie słychać o mega wygranych dzięki niemu. Można trafić jakieś mniejsze wygrane, ale żeby ktoś zgarnął główną kasę używając wahadełka? Nie słyszałam o takim przypadku.
To trochę jak z tymi wszystkimi metodami na wygrywanie w lotto czy kasynie - gdyby naprawdę działały, to chyba byłoby więcej milionerów, nie? A tak to ludzie raczej tracą kasę niż wygrywają.
Może wahadełko pomaga niektórym w podejmowaniu decyzji przy obstawianiu, ale raczej nie ma co liczyć, że dzięki niemu zostaniesz bogaczem. To bardziej taka zabawa czy sposób na podejmowanie decyzji, niż gwarancja sukcesu w hazardzie.
Weź na przykład Hunę - tam nie używasz wahadełka do uzdrawiania, tylko rąk, ale i tak musisz użyć energii, nie? To podobna sprawa.
Wahadełko w tych całych sprawach z klątwami to czysta ściema. Ci od zdejmowania klątw i czyszczenia karmy to głównie naciągacze, którzy wciskają ludziom kit i zgarniają za to grubą kasę.
Mogliby równie dobrze machać rurą od kibla, gałęzią pokrzywy albo nawet piórem z tyłka żaby - to nie ma żadnego znaczenia. Chodzi im tylko o to, żeby zrobić wrażenie na klientach i wyciągnąć od nich hajs.
To smutne, ale ludzie dają się na to nabierać. Wystarczy trochę tajemniczości, jakiś dziwny gadżet i opowieści o energiach, a już niektórzy są gotowi płacić. A wahadełko to tylko jeden z wielu rekwizytów, których używają tacy oszuści.
To ja mam inne pytanie.
- czy ktoś z Was używa wahadła w pracy?
- czy ktoś z Was potrafi wyczuwać lub widzieć energię, szczególnie energię, którą emituje wahadło?
Przez krótki czas używałam wahadła i wiem, że można nim wpływać na energię człowieka. Mam tzw. "czujące dłonie" i potrafię poczuć różnicę w energii od wahadełka kulistego i tego z ostrym końcem. To ostatnie dosłownie "rysuje" w dłoni. To dzieje się nawet bez żadnych intencji czy przesyłania energii. Jeśli dodatkowo dodać jakąś specjalną intencję energetyczną, wahadło może działać jak wir – zabierać lub przekazywać energię, bo jego obroty tworzą również falę energetyczną.
Podczas oczyszczania użycie wahadła jest szybsze niż dłoni, bo obroty są bardziej dynamiczne. To jak porównanie ręcznego wkręcania śrubki do użycia elektrycznej wkrętarki. Oczywiście, potrzeba wiedzy, skupienia i przygotowania mentalnego, bo sterowanie energią to nie taka prosta sprawa.
Na pewno nie wystarczy tylko kręcić wahadłem i robić tajemnicze miny przy dymie z kadzidełka, żeby osiągnąć efekty!
Czy wahadłem da się usunąć karmę lub klątwę? Nie wiem, to też jest forma energii, choć bardziej skomplikowana. Na pewno nie każdemu, kto bawi się energią, się to uda.
Zanim ocenisz, co potrafi wahadło, zwróć uwagę na osobę, która je używa. Najwięcej mocy leży w umyśle, myślach i intencjach, które nadają energii konkretny kierunek.
Co do wahadełek, uważam, że oprócz kształtu także materiał, z którego są wykonane, ma znaczenie, o ile ktoś potrafi to wykorzystać.
Byłoby fajnie, gdyby wypowiedziała się tu osoba, która naprawdę profesjonalnie używa wahadła. Obawiam się jednak, że takie osoby rzadko zaglądają na fora, gdzie przeważnie amatorzy i laicy wymieniają się swoimi myślami. Ja też siebie zaliczam do tej grupy!
Używam wahadełka od jakichś dwóch lat i muszę przyznać, że na początku byłam sceptyczna. Myślałam, że to po prostu kawałek metalu na sznurku. Ale im więcej z nim pracuję, tym bardziej dostrzegam jego możliwości. Nie nazwałabym siebie ekspertką, ale czuję, że to narzędzie naprawdę reaguje na energie. Ktoś ma podobne doświadczenia?
Wahadełko to narzędzie radiestezyjne, które działa na zasadzie połączenia z naszą podświadomością. To nie wahadełko ma moc - to my ją mamy. Wahadełko jedynie wizualizuje nasze wewnętrzne odczucia i intuicję, której często nie potrafimy świadomie odczytać. Pracuję z nim od ponad 15 lat i używam go zarówno do wykrywania geomantycznych anomalii, jak i do pracy z pacjentami. Każde wahadełko ma inną charakterystykę - niektóre lepiej sprawdzają się w terenie, inne przy pracy z ludźmi.
Pracuję głównie z runami, ale korzystam też z wahadełka jako narzędzia wspierającego. Zauważyłam, że najlepiej sprawdza się przy weryfikacji intuicyjnych przeczuć lub kiedy szukam odpowiedzi na proste, binarne pytania. Przy złożonych kwestiach wolę sięgnąć po runy lub inne metody.
@Leonora z mojego doświadczenia - wahadełko działa najlepiej, gdy umysł jest wyciszony i otwarty. Zbyt duża presja na uzyskanie konkretnego wyniku często zakłóca jego pracę. To jak z medytacją - im bardziej się starasz, tym trudniej osiągnąć stan głębokiego skupienia.
Mam takie pytanie: czy ktoś próbował używać wahadełka do pracy z czakrami? Słyszałem, że można w ten sposób diagnozować blokady energetyczne i pomagać w ich oczyszczaniu. Sam próbowałem kilka razy nad czakrą serca, ale nie jestem pewien, czy robię to prawidłowo. Wahadełko kręci się zgodnie z ruchem wskazówek zegara, ale czasem zatrzymuje się lub zmienia kierunek. Jak to interpretować?
Widzę, że rozmawiamy o zaawansowanych technikach, a ja chciałbym wrócić do podstaw. Dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z wahadełkiem, mam kilka rad:
1. Programowanie wahadełka - zawsze zaczynaj od ustalenia, co oznacza ruch w konkretnym kierunku. Dla mnie: przód-tył to "tak", lewo-prawo to "nie", zgodnie z ruchem wskazówek to "pozytywne", przeciwnie to "negatywne".
2. Regularność - z wahadełkiem trzeba pracować często, żeby zbudować silną więź.
3. Szacunek - traktuj je jak ważne narzędzie, a nie zabawkę. Ja trzymam swoje w specjalnym woreczku z jedwabiu.
4. Pytania - formułuj je jasno i precyzyjnie. Unikaj pytań wieloczłonowych i takich, które sugerują odpowiedź.
Co do ładowania energią organów - tak, można to robić, ale to wymaga praktyki i odpowiedniego przygotowania. To nie jest coś, co polecałbym początkującym.
Ciekawy wątek! Dodam coś od siebie - wahadełka z różnych materiałów mają różne właściwości. Metalowe są świetne do pracy z energią elektryczną ciała, drewniane lepiej rezonują z naturalnymi rytmami, a te z kamieni szlachetnych mają właściwości związane z danym kamieniem. Moje ulubione to wahadełko z kryształu górskiego - wzmacnia intuicję i oczyszcza energię.
Co do oczyszczania - @Leonora, twoja metoda z kryształem górskim jest dobra. Ja dodatkowo przepuszczam swoje wahadełka przez dym palo santo raz w miesiącu, a przy pełni księżyca wystawiam je na światło księżycowe. Ale najważniejsze jest regularne oczyszczanie intencją - to działa najsilniej.
Cześć! Słucham tej rozmowy i mam wrażenie, że trochę mitologizujemy to wahadełko. Jasne, to narzędzie do pracy z energią, ale pamiętajmy, że najważniejszy jest operator. W moim przypadku wahadełko to przedłużenie intuicji, ale nie zastępuje zdrowego rozsądku ani wiedzy.
Miałem kiedyś taką sytuację - używałem wahadełka do sprawdzenia, czy nowe mieszkanie ma dobrą energię. Wszystko wskazywało na "tak", ale po wprowadzeniu się okazało, że sąsiad z góry urządza regularne imprezy do rana. Żadna energia tego nie wykryła! 🙂 Więc teraz traktuję wskazania wahadełka jako jedną z wielu wskazówek, a nie ostateczny wyrok.
Z wieloletniej praktyki mogę powiedzieć jedno - wahadełko to jedynie przedłużenie naszego systemu percepcji pozazmysłowej. Samo w sobie nie ma żadnej mocy. To jak z lunetą - nie widzi sama, ale pozwala zobaczyć dalej.
Są ludzie, którzy mają naturalną zdolność do percepcji subtelnych energii. Dla nich wahadełko jest jedynie potwierdzeniem tego, co już wiedzą. Są też tacy, którzy rozwinęli tę umiejętność przez lata praktyki. A są i tacy, którzy nigdy nie nauczą się prawidłowo odczytywać wskazań wahadełka, bo ich umysł jest zbyt analityczny lub zbyt zafiksowany na konkretnym wyniku.
Co do wpływania wahadełkiem na energie ciała - tak, jest to możliwe, ale tylko dlatego, że wirujący ruch może tworzyć swego rodzaju wir energetyczny. To podobna zasada jak w akupunkturze, gdzie igły służą do zmiany przepływu chi. Ale samo wahadełko bez odpowiedniej intencji i umiejętności operatora jest bezużyteczne.
Chciałabym dodać kilka słów o bezpieczeństwie pracy z wahadełkiem, bo to ważny temat, który często umyka w dyskusjach.
Podobnie jak w przypadku innych narzędzi energetycznych, warto zadbać o odpowiednią ochronę. Przed każdą sesją z wahadełkiem tworzę krąg ochronny, wizualizując białe światło otaczające mnie i przestrzeń pracy. Określam też jasno, z jakimi energiami chcę pracować - tylko te o wysokich wibracjach, służące najwyższemu dobru.
Dlaczego to ważne? Bo wahadełko może łączyć się z różnymi polami energetycznymi, nie wszystkie są dla nas korzystne. Szczególnie osoby o dużej wrażliwości mogą odczuwać zmęczenie lub dyskomfort po intensywnej pracy z wahadełkiem, jeśli nie zadbają o ochronę.
Kupiłem wahadełko na pchlim targu - mosiężne, z fioletowym kamieniem na końcu. Sprzedawca mówił, że to stare narzędzie do "rozmów z duchami".
Problem w tym, że nie wiem, jak go używać. Próbowałem trzymać je nad dłonią, jak pokazywali w jakimś filmiku na YouTube, ale ono prawie się nie rusza. Czy to oznacza, że nie mam zdolności do takich rzeczy? Czy może robię coś źle? Będę wdzięczny za jakiekolwiek wskazówki!
@Pajeczyna i @Zorka, wielkie dzięki za porady! Spróbuję tego "programowania" i "rozgrzewki". Faktycznie, mogłem być zbyt spięty, bo bardzo chciałem, żeby zadziałało od razu.
@Zorka, to był zwykły targ staroci. Sprzedawca miał masę różnych bibelotów, ale to wahadełko jakby do mnie "przemówiło" - po prostu nie mogłem przejść obok niego obojętnie. Nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie?
I jeszcze jedno pytanie - czy wahadełko trzeba jakoś czyścić energetycznie przed pierwszym użyciem? Szczególnie jeśli jest używane? Myślałem o tym, bo skoro należało do kogoś innego, to może mieć jakąś "pamięć" czy pozostałości energii poprzedniego właściciela?
Niedawno byłem u bioterapeuty, który używał wahadełka do diagnozy moich problemów zdrowotnych. Powiedział, że mam blokady energetyczne w okolicach wątroby i śledziony. Potem machał wahadełkiem nad tymi miejscami i twierdził, że je "oczyszcza".
Szczerze mówiąc, nie poczułem żadnej różnicy, ale zacząłem się zastanawiać - czy takie diagnostyczne użycie wahadełka naprawdę działa? Czy da się w ten sposób wykryć choroby? I co najważniejsze - czy machanie wahadełkiem nad chorym miejscem może cokolwiek zmienić? Zastanawiam się, czy to nie jest po prostu efekt placebo.
Zastanawiam się, czy wahadełko mogłoby mi pomóc w rozwiązaniu pewnego problemu...
Od kilku miesięcy mam powtarzające się koszmary, zawsze o podobnej tematyce. Konsultowałam się z psychologiem, ale to nie pomogło. Ktoś mi doradził metody energetyczne, bo być może blokada emocjonalna manifestuje się w snach. Czy wahadełko mogłoby pomóc w zidentyfikowaniu przyczyny tych koszmarów? A może jest jakiś inny sposób wykorzystania wahadełka w pracy ze snami?
Chciałbym dodać, że wahadełko to nie tylko narzędzie do diagnostyki czy rozwiązywania problemów - to także świetne narzędzie do rozwoju intuicji.
Wielu ludzi ma problem z zaufaniem swojej intuicji w codziennym życiu. Wahadełko może służyć jako swego rodzaju "most" między świadomym a intuicyjnym umysłem. Z czasem, gdy regularnie pracujesz z wahadełkiem, zauważasz, że zaczynasz odbierać intuicyjne przeczucia jeszcze zanim wahadełko zacznie się poruszać. To jak trenowanie mięśnia - z czasem staje się silniejszy.
@Mara, co do Twoich koszmarów - wahadełko może pomóc, ale zgadzam się z przedmówcami, że to jedynie narzędzie wspierające, a nie rozwiązanie samo w sobie. Może wskazać kierunek, ale pracę musisz wykonać Ty sama.
Przy okazji - czy ktoś próbował łączyć pracę z wahadełkiem i kartami tarota? Uważam, że to bardzo ciekawe połączenie - karty dają szerszy obraz, a wahadełko może pomóc w doprecyzowaniu szczegółów.
Używam wahadełek głównie w rytuałach miłosnych i muszę przyznać, że dają naprawdę dobre rezultaty.
Wahadełko w rytuałach miłosnych służy mi przede wszystkim do badania kompatybilności energetycznej między osobami. Zanim przeprowadzę jakikolwiek rytuał dla klienta, zawsze sprawdzam, czy energia osób, które mają zostać połączone, jest ze sobą zgodna. Jeśli wahadełko pokazuje silną niezgodność, odradzam wykonanie rytuału.
Używam też wahadełka do wyboru odpowiednich kamieni, ziół i olejków do konkretnego rytuału. Każdy składnik ma swoją energię, a wahadełko pomaga mi dobrać te, które najlepiej współgrają z energią osób, dla których wykonuję rytuał.
Zauważyłam, że wielu przypisuje wahadełku magiczną moc spełniania życzeń. Wahadełko to tylko narzędzie - moc płynie od osoby, która go używa, z jej intencji i umiejętności kierowania energią.
Przeczytałam całą dyskusję i chciałabym się odnieść do kwestii łączenia tarota z wahadełkiem, bo właśnie w tym obszarze najczęściej pracuję.
@Kasiulka25, świetna ta technika z szukaniem "kluczowej karty"! Sama robię coś podobnego, ale czasem idę krok dalej. Gdy mam rozłożone karty, używam wahadełka, aby sprawdzić energetyczne połączenia między nimi. Trzymam wahadełko nad jedną kartą i pytam: "Z którą kartą w tym rozkładzie ta karta jest najsilniej połączona energetycznie?". To pomaga znaleźć nieoczywiste powiązania w rozkładzie.
Co do kwestii poruszanej wcześniej - czy wahadełko służy do podejmowania decyzji - uważam, że może być pomocne w procesie, ale ostateczna decyzja zawsze należy do nas. Wahadełko może pokazać energetyczne tendencje związane z różnymi opcjami, ale nie powinno zastępować naszej wolnej woli i odpowiedzialności.
A tak z ciekawości - czy ktoś z Was używa różnych wahadełek do różnych celów? Ja mam kilka i zauważyłam, że inaczej pracuję z metalowym (używam go głównie do praktycznych pytań), a inaczej z kamiennym (lepiej sprawdza się w kwestiach duchowych).
Chciałabym podzielić się swoim doświadczeniem z wahadełkiem w kontekście zielarstwa i pracy z roślinami, bo to dość niszowa aplikacja.
Używam wahadełka do wyboru odpowiednich ziół dla konkretnych osób. Każdy człowiek ma unikalną energię i potrzeby, a wahadełko pomaga mi dobrać zioła, które najlepiej będą współpracować z energią danej osoby.
Ciekawostka: czasem wahadełko wskazuje zioła, które początkowo wydają się nietypowe dla danego problemu według "podręcznikowej wiedzy", ale z czasem okazuje się, że to był strzał w dziesiątkę.
Używam też wahadełka do określania optymalnego czasu zbierania ziół. Według tradycji zielarskiej, rośliny mają największą moc, gdy są zbierane o określonych porach dnia, roku czy faz księżyca. Wahadełko pomaga mi doprecyzować te momenty.
A co do dyskusji o różnych typach wahadełek - zgadzam się z @Goris, że wahadełko otrzymane od mentora ma szczególną moc. Moje ulubione wahadełko to stary srebrny medalion przekazany mi przez babcię, która też była zielarką. Nie jest idealnie wyważone jak profesjonalne wahadełka, ale działa dla mnie lepiej niż wszystkie inne.
Pracuję z wahadełkiem od 15 lat w różnych kontekstach, ale szczególnie interesuje mnie jego zastosowanie w codziennym życiu - w podejmowaniu decyzji, planowaniu dnia, wyborze optymalnego czasu na różne aktywności.
Zauważyłam, że wiele osób traktuje wahadełko jako narzędzie do wyjątkowych, "magicznych" sytuacji, zapominając, że może być naprawdę pomocne w zwykłym życiu. Na przykład:
- Sprawdzanie, które produkty spożywcze są aktualnie najbardziej korzystne dla naszego organizmu
- Wybór optymalnej trasy podróży
- Sprawdzanie, czy dana osoba jest wobec nas szczera
- Określanie najlepszego momentu na rozmowę o podwyżkę czy inne trudne tematy
Oczywiście, to wszystko wymaga praktyki i świadomego podejścia. Wahadełko nie zastąpi zdrowego rozsądku, ale może wskazać aspekty, których świadomie nie dostrzegamy.
A co do różnych rodzajów wahadełek - zgadzam się z przedmówcami, że materiał i kształt mają znaczenie, ale równie ważne jest nasze osobiste połączenie z danym wahadełkiem. Czasem niepozorne, proste wahadełko będzie działać lepiej niż kosztowne i efektowne, jeśli mamy z nim lepsze "porozumienie".
Mam pytanie do bardziej doświadczonych osób:
Czy pracując z wahadełkiem, spotkaliście się kiedyś z sytuacją, gdy wahadełko nagle zaczyna się bardzo chaotycznie poruszać lub całkowicie przestaje reagować? Miałam tak kilka razy i zastanawiam się, co to może oznaczać? Czy to problem z moją energią, z wahadełkiem, czy może z pytaniem, które zadaję?
I jeszcze jedno - czy pracujecie z wahadełkiem codziennie, czy tylko w określonych sytuacjach? Zastanawiam się, jak często powinnam praktykować, żeby rozwijać tę umiejętność.
Chciałbym zapytać o kwestię, która od dawna mnie nurtuje - czy wahadełko może służyć do odnajdywania zagubionych przedmiotów? Słyszałem różne opinie na ten temat.
Niedawno zgubiłem cenną pamiątkę rodzinną (pierścień po dziadku) i mimo dokładnych poszukiwań nie mogę go znaleźć. Czy wahadełko mogłoby pomóc w takiej sytuacji? A jeśli tak, to jak konkretnie należałoby się do tego zabrać?
Z góry dziękuję za odpowiedzi!
Temat wahadełek bardzo mnie zaintrygował. Nigdy wcześniej nie miałam z nimi do czynienia, ale po przeczytaniu tej dyskusji chyba spróbuję!
Mam pytanie podobne do @Vormika - czy do pierwszych prób lepiej kupić gotowe wahadełko, czy zrobić samodzielnie? I jeśli kupić, to jakie byłoby najlepsze dla początkującego? Jest tyle rodzajów, materiałów i kształtów, że aż głowa boli!
Poza tym zastanawiam się, czy są jakieś przeciwwskazania do pracy z wahadełkiem? Czytałam kiedyś, że niektóre praktyki ezoteryczne mogą być niebezpieczne dla osób o słabej psychice lub w depresji. Czy z wahadełkiem też tak jest?
