Forum

Kielichy i czary - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kielichy i czary - jakie wybrać?

Strona 1 / 2

Wpisy: 417
Rozpoczynający temat
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio myślę dużo o kielichach, bo widzę że kupują ludzie jakieś drogie rzeczy ze srebra i potem narzekają. Chciałabym raz na zawsze wyjaśnić temat materiałów. Sama używam stalowego od lat i działa świetnie.


Odpowiedz
58 odpowiedzi
Wpisy: 135
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

A ja nie wiem od czego zacząć. Widziałam taki ładny srebrny na allegro za 300zł ale nie wiem czy to dobry pomysł na początek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Micela sprawdź czy to prawdziwe srebro, bo często sprzedają pokrywane i przy winie to się ściera. Poza tym 300zł to mało jak na prawdziwe srebro.


Odpowiedz
Wpisy: 417
Rozpoczynający temat
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie. A najgorsze że srebro reaguje z winem. Wypróbowałam kiedyś i wino nabrało takiego dziwnego metalicznego smaku po kilkunastu sekundach. Im dłużej stało tym było gorsze.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@luiza75)
Połączone: 10 miesięcy temu

Serio? Myślałam że srebro to najlepszy materiał...


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Srebro ma dobre właściwości energetyczne, ale do picia się kompletnie nie nadaje. Ja używam jednego srebrnego tylko do błogosławienia, a potem przelewam do zwykłego szklanego. Problem rozwiązany.


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawe rozwiązanie. A jak to działa z konsekracją? Bo konsekruję jeden czy oba?


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Konsekruję srebrny, bo on jest tym głównym naczyniem. Szklany traktuję jak pomocniczy do picia. Choć szczerze mówiąc, coraz bardziej myślę że to wszystko przerost formy nad treścią.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Ja tam konsekruję wszystko co używam w kręgu, nawet jak to tylko kubek.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@lunarna)
Połączone: 10 miesięcy temu

A drewno? Widziałam takie ładne drewniane kielichy wyrzeźbione ręcznie.


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Drewno ma problemy z wilgocią i może się rozwalić po czasie. Trzeba je regularnie olejować olejem bezpiecznym dla żywności. Poza tym średniowieczny Kościół zakazywał drewnianych kielichów bo były porowate.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 417

@Wiciol ale my nie jesteśmy średniowiecznym Kościołem. Drewno ma sens jeśli ktoś chce bezpośredniego połączenia z naturą. Tylko trzeba o nie dbać.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Mam drewniany od prawie roku i żadnych problemów. Ale nie moczyłam go nigdy, tylko wycierałam wilgotną szmatką.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@lalik)
Połączone: 10 miesięcy temu

A co ze szkłem? To jest w ogóle odpowiednie?


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Szkło jest całkowicie ok. Przejrzyste, łatwe w czyszczeniu, nie reaguje z niczym. Dla osób zaczynających to najlepszy wybór. Nie wiem dlaczego ludzie myślą że musi być coś super drogiego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

Zgadzam się z @Kunia. Sam używam zwykłego kieliszka do wina od lat. Poświęciłem go podczas pełni i tyle. Działa bez zarzutu.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Ale czy zwykły kieliszek nie jest za... zwykły? Znaczy, powinien wyglądać jakoś specjalnie?


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

To co robisz z przedmiotem jest ważniejsze niż jak wygląda. Możesz mieć najpiękniejszy srebrny kielich i nie mieć z nim połączenia, albo możesz mieć kubek po babci pełen miłości i wspomnień.


Odpowiedz
Wpisy: 417
Rozpoczynający temat
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. Ja mam jeden kielich który dostałam w prezencie od ciotki przed śmiercią. To zwykła ceramika ale dla mnie bezcenny.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@dagma)
Połączone: 1 rok temu

A mosiądz? Widziałam przepiękne mosiężne kielichy z wygrawerowanymi wzorami celtyckimi.


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

UNIKAJ mosiądzu jak ognia jeśli chcesz z niego pić wino. Mosiądz reaguje z kwasami i tworzy toksyczne związki. To jest naprawdę niebezpieczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Wiciol słusznie. Średniowieczne prawo kościelne zakazywało mosiądzu bo generował zieleń miedziową która powodowała nudności. Chemicznie to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@dagma)
Połączone: 1 rok temu

O kurczę, nie wiedziałam. Dziękuję za ostrzeżenie!


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@centa)
Połączone: 1 rok temu

A co z kryształem? Widziałam takie kielichy z kwarcu różowego.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Kwarc to dobry wybór jeśli masz budżet. Czysty kwarc ma właściwości amplifikujące i może wzmacniać intencje. Ale uwaga - nie mylić z zwykłym szkłem. To są dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@centa)
Połączone: 1 rok temu

Jaka jest różnica?


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Kwarc to naturalny minerał z krystaliczną strukturą. Szkło to stopiony piasek bez struktury krystalicznej. Kwarc jest twardszy i ma inne właściwości energetyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Ale też dużo droższy. Kielich z czystego kwarcu może kosztować kilkaset złotych.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tematu - jak długo konsekrujecie kielichy? Ja robię pełny rytuał czterech elementów i zajmuje mi to prawie godzinę.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Ja też robię cztery elementy ale krócej, może 20-30 minut. Zapalę kadzidło, przejdę nad płomieniem, skropię wodą z solą, położę na pentaklu. Proste i skuteczne.


Odpowiedz
Wpisy: 417
Rozpoczynający temat
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Mi wystarczy dym z szałwii i intencja. Nie komplikuję. Ale każdy ma swoje podejście.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Shangie ale szałwia biała to problem. Jest zagrożona gatunkowo przez nadmierne zbieranie. Lepiej użyć rozmaryna albo innego lokalne zioła.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 417

Zgoda, masz rację. Sama ostatnio przeszłam na rozmaryn z mojego ogrodu.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: