Forum

Czarne zwierciadła ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czarne zwierciadła i kule kryształowe - narzędzia wróżbiarskie

Strona 2 / 2

Wpisy: 301
(@fraida)
Połączone: 1 rok temu

Można robić jedno i drugie. Jeśli masz konkretne pytanie, powtarzaj je w myślach przez pierwsze minuty, potem puść i patrz. Jeśli robisz otwarty scrying, po prostu wejdź w stan i odbieraj co przyjdzie. Obie metody są ok.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@agatha-1)
Połączone: 1 rok temu

A co z oczyszczaniem zwierciadła czy kuli? Gdzieś czytałam że trzeba to robić po każdym użyciu.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Ja przepuszczam przez dym szałwii lub palo santo po każdej sesji. Obsydian szczególnie łatwo przechowuje resztki energii - to silnie absorbujący kamień. Nie chcesz żeby w następnej sesji mieszało ci się stare z nowym.


Odpowiedz
Wpisy: 667
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Można też położyć na noc na selenicie albo kwarcu dymnym. Albo zwyczajnie schować w ciemne pudełko z czarnym aksamitem - symboliczne zamknięcie. Niektórzy wierzą że pełnia księżyca oczyszcza, ale nie zostawiałabym obsydianu w bezpośrednim świetle słonecznym zbyt długo.


Odpowiedz
Wpisy: 685
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Dlaczego nie na słońcu?


Odpowiedz
Wpisy: 667
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Obsydian może się rozgrzać i pęknąć. Plus dla niektórych kamieni słońce wyblakluje kolor - nie dotyczy obsydianu, ale lepiej mieć spójną praktykę oczyszczania.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Jest też kwestia historyczna - scrying był zawsze związany z nocą, ciemnością, księżycem. Słońce to świadomość, jasność, dzień. Księżyc to podświadomość, tajemnica, noc. Dlatego czarne zwierciadła były kojarzone z nocnymi bóstwami jak Tezcatlipoca czy Hekate.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Na początku 10-15 minut wystarczy. Jak będziesz ćwiczyć regularnie, naturalnie poczujesz kiedy wydłużyć sesję. Niektóre trwają mi 5 minut bo szybko przychodzi obraz, inne pół godziny bo długo wchodzę w trans. To nie sztuka na czas.


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Regularność jest ważniejsza niż długość. Lepiej 10 minut codziennie niż godzina raz w miesiącu. Mózg uczy się wchodzić w ten stan i z czasem robi to szybciej.


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Prawda. Na początku u mnie nic nie było przez tygodnie. Frustracja okropna. Potem nagle jak pękła jakaś zapora - obrazy poszły serią. Teraz wchodzę w trans w minutę, dwie.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

A da się łączyć scrying z kartami tarota? Czasem kładę kartę obok zwierciadła i patrzę czy coś się pojawi w temacie tej karty.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Oczywiście że się da. Karta może być kotwicą, punktem wyjścia. Albo możesz najpierw zrobić scrying a potem wyciągnąć kartę dla weryfikacji/pogłębienia. Dywn inacja to nie pojedyncze metody, to zestaw który można mieszać.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Ja łączę z runami. Wyciągam runę, medytuję nad nią, potem scrying. Symbol runy często pojawia się w zwierciadle w jakiejś formie. To daje dodatkową warstwę interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 365

@Bryza dokładnie też robię! Runy i zwierciadło to świetny duet. Runy są bardzo archetypiczne, mają silną symbolikę. Łatwo je "zobaczyć" podczas scryingu nawet jeśli nie przychodzą dosłownie tylko jako nastrój, kolor, ruch.


Odpowiedz
Wpisy: 224
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Czy jest coś takiego jak "złe" wizje w scryingu? Znaleźliście coś co was przeraziło?


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Scrying wydobywa to co jest w podświadomości. Jeśli tam siedzą lęki, traumy, nieuprzątnięte emocje - tak, mogą się pojawić. Nie nazywałbym tego "złym", raczej trudnym. To znak że coś wymaga przepracowania. Czasem potworna wizja to najcenniejsza informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@lunarna)
Połączone: 11 miesięcy temu

To brzmi odstraszająco. Nie chcę zobaczyć czegoś co mnie przerazi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

Nie musisz @Lunarna. Scrying to nie obowiązek. Ale jeśli zdecydujesz się spróbować, pamiętaj że masz kontrolę. Możesz w każdej chwili oderwać wzrok, wyjść z transu. Nie jesteś więźniem tego co widzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

I zawsze można pracować z opiekunem - duchem przewodnikiem, bóstwem z którym się pracuje, albo po prostu zapalić świecę na ochronę i poprosić o to żeby przyszło tylko to co dla twojego dobra. Intencja jest kluczowa.


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy do kul - ktoś mówił że różne kamienie dają różne efekty. Ametyst, obsydian, kwarc... czy to ma znaczenie poza osobistymi preferencjami?


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@klaudia05)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ma, ale subtelne. Ametyst jest kojarzony z trzecim okiem, intuicją - niektórzy twierdzą że ułatwia przejście w stan wizjonerski. Kwarc dymny uziemia, pomaga nie zgubić się w wizjach. Obsydian jest najbardziej konfrontacyjny, pokazuje prawdę bez ozdóbek. Ale szczerze - najważniejsza jest praktyka, nie kryształ.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 472

Zgadzam się z @Klaudia05. Widziałem ludzi którzy robią niesamowite rzeczy z kawałkiem zwykłego szkła bo ćwiczyli latami. I widziałem ludzi z najdroższym obsydianem z Meksyku którzy nie potrafią wejść w trans. Kamień to only punkt zaczepienia dla świadomości.


Odpowiedz
Wpisy: 664
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Choć przyznaję że historia przedmiotu ma dla mnie znaczenie psychologiczne. Jak trzymam obsydian i myślę że to kawałek lawy, że Aztekowie używali takich luster w rytuałach dla Tezcatlipoca, że John Dee próbował rozmawiać z aniołami... to dodaje głębi. To nie magia kamienia, to moja wyobraźnia która się odpala.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@goris)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie o to chodzi w esoterii - nie o obiektywne moce przedmiotów tylko o to jak one działają na nasz umysł, naszą psychikę. Zwierciadło to klucz do nieświadomości. Świeca to fokus dla koncentracji. Wszystko to psychotechniki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 354

A jednak nie zgodzę się całkowicie @Goris. Redukowanie tego tylko do psychologii trochę to spłaszcza. Jest coś więcej w tym akcie wpatrywania się w ciemność, w głębię kryształu. Może to zjawiska kwantowe na poziomie neuronów, może coś czego nauka jeszcze nie wykryła. Nie musi być nadprzyrodzone żeby być tajemnicze.


Odpowiedz
Wpisy: 667
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. I nie musimy znać mechanizmu żeby coś działało. Aspityna działała zanim odkryto kwas acetylosalicylowy. Scrying działa, wydobywa ukryte informacje, pomaga w decyzjach. Czy to neurolgia, magia czy kwantowa nieoznaczoność - nie wiem i nie przeszkadza mi to.


Odpowiedz
Wpisy: 789
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

To pragmatyczne podejście które cenię. Mnisi tybetańscy mają powiedzenie - jeśli lina pomaga ci wyjść z dziury, nie analizuj z czego jest zrobiona. Scrying to lina. Działa.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Pytanie praktyczne - kupujecie kule online czy lepiej wybrać osobiście? Boję się że zdjęcia nie oddają tego jak faktycznie wygląda kryształ.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Jeśli możesz zobaczyć na żywo - wybierz osobiście. Weź do ręki, zobacz jak się czujesz. Z kulami jest trochę jak z różdżkami - czasem czujesz że ta jest "twoja". Ale online też można, tylko dokładnie czytaj opisy, pytaj o inkluzje, pęknięcia. I kupuj od zaufanych sprzedawców, nie z AliExpress.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie kupiłem kulę ze szkła obsydianowego. Producent twierdzi że to "syntetyczny obsydian". Czy to w ogóle ma sens czy to marketingowe bzdury?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: