Forum

Athame - rytualny n...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Athame - rytualny nóż i jego znaczenie w praktyce magicznej


Wpisy: 417
Rozpoczynający temat
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Chcę poruszyć sprawę athame, bo widzę dużo mylnych informacji krążących po internecie. W moich dwudziestu latach praktyki zauważyłam, że ludzie często mylą athame z bolline, albo kupują pierwsze lepsze ostrze myśląc że "i tak to tylko symbol". To nie jest takie proste.


Odpowiedz
76 odpowiedzi
Wpisy: 395
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się całkowicie. Ostatnio klient przyniósł mi "athame" z AliExpress za 15 złotych. Plastikowa rękojeść, stal nieznanego pochodzenia. Zapytałem go czy czuje jakąkolwiek energię z tego przedmiotu - cisza. Athame to przedłużenie naszej woli, a nie ozdoba.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie dlatego zawsze radziłem robić własne ostrze. Moje pierwsze athame wykułem z spikesu kolejowego który znalazłem podczas wędrówki. Żelazo miało już swoją historię, swoją duszę. Trzy lata mi zajęło dopracowanie kształtu, ale wartość energetyczna? Nieporównywalna z kupowanymi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Arbogi szanuję podejście DIY, ale nie każdy ma dostęp do kuźni. Moim zdaniem kluczowa jest relacja z narzędziem, a nie sposób jego powstania. Moje athame dostałam w spadku po babci, która praktykovala w ukryciu już przed wojną. Czasem przekazywane ostrza niosą więcej mocy niż te tworzone od zera.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawy wątek o dziedziczeniu. Mnie zawsze zastanawiała kwestia materiału. Tradycja wymaga stali czy żelaza, ale dlaczego? Symbolicznie jasne - Mars, męskość, ochrona. Ale czy ktoś eksperymentował z srebrem? Teoretycznie powinno też działać, szczególnie przy pracy księżycowej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 417

@Bryza srebro ma swoje zastosowania, ale jest diamagnetyczne. Nie wiem czy to ma znaczenie magiczne, ale energetycznie czuję różnicę. Mam jedno srebrne ostrze do ceremonii Pełni - delikatniejsze wibracje, mniej "agresywne" niż stalowe. Ale na codzienne kreślenie kręgów? Stal wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Pytanie techniczne - czy długość ostrza ma znaczenie? Widziałem athame od 10 do 30 centymetrów. Gardner pisał coś konkretnego o wymiarach czy to kwestia preferencji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Barni w klasycznych tekstach gardneriańskich brak konkretnych wymiarów. Ważniejsza jest proporcja - ostrze powinno być dłuższe od rękojeści, ale całość ma leżeć wygodnie w dłoni. Zbyt długie staje się niepraktyczne przy kreśleniu małych kręgów, zbyt krótkie traci "obecność".


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Mnie bardziej interesuje kwestia konsekracji. Czy naprawdę trzeba prezentować wszystkim żywiołom? Moje doświadczenie pokazuje, że wystarczy jeden silny rytuał, dopasowany do charakteru ostrza. Ostatnio konsekrowałam obsydianowe athame tylko Ogniem i Ziemią - logiczne dla szkła wulkanicznego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Paradoxa obsydian to ciekawa alternatywa. Jak się sprawdza w praktyce? Słyszałem że można osiągnąć niesamowitą ostrość, ostrzejszą niż stal, ale czy nie jest zbyt kruchy na regularne użycie?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

Delikatnie trzeba obchodzić, to fakt. Ale energia... obsydian ma coś wyjątkowego. Szczególnie przy pracy z cieniem, transformacji, uwolnieniu starych wzorców. Stal czuje się bardziej "męsko", obsydian to takie neutralne, ale intensywne. Trudno opisać słowami.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do podstaw - czy aby na pewno athame musi mieć czarną rękojeść? Bo widzę sporo nowoczesnych wersji z kolorowymi, kryształowymi uchwytami. Estetycznie ładne, ale czy to jeszcze athame w tradycyjnym sensie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Sauwak dobra obserwacja. Czarny kolor rękojeści to znacznik wiccański, ale wcześniejsze tradycje grimuarowe nie były tak restrykcyjne. Kluczowa jest symbologia - czarny pochłania, koncentruje, nie odbija energii jak jaśniejsze kolory. Choć przyznam, obsydianowa rękojeść też może działać.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Czy ktoś miał sytuację, że athame się zepsuło? Moje pękło przy rękojeści podczas intensywnej pracy energetycznej. Czy to znaczy, że było za słabe, czy może przejęło za dużo negatywności?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Zorka może obie przyczyny. Słaba konstrukcja nie wytrzyma intensywnych prac, ale czasem ostrze "poświęca się" zabierając na siebie to co było skierowane przeciwko nam. Jak się czułaś po pęknięciu? Ulga czy strata?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

@Wiciol rzeczywiście poczułam ulgę, jakbym się uwolniła od czegoś co mnie dusiło. Może faktycznie wzięło na siebie jakąś negatywną energię. Tylko co teraz z fragmentami? Zakopać, spalić, zostawić w wodzie?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Zorka nigdy nie wyrzucaj złamanego athame do śmieci. Metal trzeba oddać ziemi - zakop w miejscu gdzie nikt nie będzie kopać, najlepiej pod drzewem. Przed tym podziękuj mu za służbę. To był twój współtowarzysz, nie przedmiot.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zastanawia współczesna interpretacja athame jako przedłużenia woli. To brzmi bardzo nowocześnie, psychologicznie. Czy starsze tradycje też tak to widziały, czy atheoretical były traktowane bardziej jako fizyczne obiekty mocy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 417

@Simma Gardner dużo zaczerpnął z ceremonialnej magii XIX wieku, więc psychologiczny aspekt był już obecny. Ale wcześniejsze grimuary traktowały ostrza jako kontenery dla duchów czy sił zewnętrznych. Różnica w paradygmacie - czy magia idzie z nas czy przez nas.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Chcę dodać perspektywę runową. W Północnej Tradycji też używamy rytualnych ostrzy, ale inaczej niż athame wiccańskie. Nasze seax służy bardziej do rzeźbienia run, cięcia ziół, praktycznych zastosowań. Ale energia pozostaje podobna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@Kadula ciekawe rozróżnienie. To pokazuje jak różne tradycje adaptują podobne koncepty. Czy twój seax też wymaga konsekracji czy wystarczy praktyczne użycie?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 333

@Bryza błogosławimy go przy ogniu, ale bardziej jako wprowadzenie do służby niż wielką ceremonię. Praktyczność jest kluczowa - nóż który nie tnie normalnych rzeczy, nie będzie skuteczny magicznie. Athame które nigdy nie było używane praktycznie traci połączenie z rzeczywistością fizyczną.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Nigdy o tym nie pomyślałem. Moje athame tylko do rytuałów, nie dotykałem nim niczego "zwykłego". Może dlatego czasem czuję, że więź nie jest tak silna jak chciałbym?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 333

@Whisper spróbuj czasem pokroić nim jabłko, przeciąć sznurek, coś prostego. Nie w ramach rytuału, tylko jako codzienność. Zobaczysz jak zmienia się energia między tobą a ostrzem. Stanie się bardziej rzeczywiste, bliższe.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 436

Ale uwaga z tym podejściem! Niektóre tradycje kategorycznie zabraniają używania athame do cięcia czegokolwiek fizycznego. Różnica między athame a bolline właśnie na tym polega. Nie ma jednej uniwersalnej reguły.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Herga to prawda, ale @Kadula ma rację że nadmierne oddzielenie "świętego" od "zwykłego" może osłabiać narzędzie. Może kompromis - okazjonalne użycie do rzeczy świętych, ale fizycznych? Krojenie chleba na ceremonii, cięcie wstążek w rytuałach?


Odpowiedz
Wpisy: 413
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Intryguje mnie kwestia przechowywania. Każdy ma inne podejście. Jedni owijają w jedwab, drudzy trzymają na ołtarzu na widoku, jeszcze inni chowają w specjalnych skrzyniach. Czy sposób przechowywania wpływa na energię ostrza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Pajeczyna moje doświadczenie pokazuje że athame lubi być dostępne, ale chronione. Trzymam w otwartej szafce przy ołtarzu - nie ukryte, ale też nie na pierwszy plan. Owijanie w jedwab ma sens przy transporcie czy długim przechowywaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 497
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe że nikt nie wspomniał o problemach prawnych. W UK coraz trudniej z noszeniem athame, a próby tłumaczenia "celów religijnych" nie zawsze przekonują policję. Czy ktoś miał praktyczne problemy?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Indaphoros niestety tak. Kontrola na lotnisku skończyła się konfiskatą pięknego athame ręcznie robionego. Teoretycznie mogłem je odebrać po powrocie, ale praktycznie przepadło w biurokracji. Teraz podróżuję tylko z drewnianymi alternatywami.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Indaphoros @Wiciol dlatego coraz częściej używam techniki "palca athame" - wskazujący palec prawej ręki jako kierownica energii. Nie każdy to akceptuje, ale prawnie bezpieczne i często równie skuteczne.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Sauwak Gardner pisał o takiej technice w awaryjnych sytuacjach. Ale czy długotrwałe używanie palca nie osłabia związku z fizycznym athame? Czy można mieć oba podejścia równolegle?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Hellan myślę że to kwestia elastyczności. Mam swoje główne athame do domowych rytuałów, ale w podróży czy sytuacjach publicznych palec sprawdza się lepiej. Ważne żeby nie traktować tego jako zastępstwa klasy B, tylko równorzędną alternatywę.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

Problem z "palcem athame" to brak fizycznego przedmiotu do naładowania. Athame gromadzi energię z kolejnych rytuałów, staje się silniejsze. Palec zawsze jest "od zera". Choć przyznam że w sytuacjach kryzysowych bywa skuteczniejszy niż słabe, przypadkowe ostrze.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

@Paradoxa mówisz o "ładowaniu" athame. Czy jest jakiś limit tej energii? Może się "przepełnić" czy można dodawać w nieskończoność?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Zorka z mojego doświadczenia każde athame ma swoje "nasycenie". Po latach pracy czujesz że przestaje przyjmować nową energię tak chętnie. Nie że się psuje, ale osiąga stabilny poziom. Czasem trzeba dać mu odpocząć, inne włączyć do rotacji.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Paradoxa @Zorka u mnie inaczej - athame rośnie w siłę latami, ale zmienia charakter. Młode było ostre, agresywne. Po dekadzie stało się spokojniejsze, mądrzejsze jakby. Może to kwestia tego że ja też się zmieniłem i ostrze to odzwierciedla?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@Arbogi pięknie ujęte. Athame to lustro praktyka. Widziałam ostrza które stawały się łagodniejsze z praktykami skupiającymi się na uzdrawianiu, i odwrotnie - bardziej ostre u tych którzy robili intensywną magię ochronną.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

To prowadzi do pytania - czy athame można "przeprogramować"? Jeśli mam ostrze z okresu kiedy robiłem głównie magię destrukcyjną, czy można je przekształcić do pracy uzdrowieńskiej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 417

@Krysztal teoretycznie tak, ale to wymaga czasu i konsekwencji. Nie wystarczy jeden rytuał "przeprogramowania". Musisz konsekwentnie używać go tylko do pozytywnych prac, może nawet rekonsekrować w nowym kierunku. Ale czy nie lepiej mieć dedykowane narzędzia?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Shangie praktycznie pewnie tak, ale sentymentalnie trudno się rozstać ze swoim pierwszym athame. Plus nie każdy ma możliwości ani środki na kilka wysokiej jakości ostrzy.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Krysztal zrozumiałe. Może kompromis - główne athame do ogólnej pracy, a do specjalistycznych zadań prostsze, tańsze alternatywy? Nie każdy rytuał wymaga "najcięższego sprzętu".


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Czy athame może mieć "preferencje"? Mam wrażenie że moje lepiej działa przy niektórych typach rytuałów. Może to moja wyobraźnia, ale różnica jest odczuwalna.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Whisper absolutnie nie wyobraźnia. Każde athame ma swoją "osobowość" wynikającą z materiału, procesu tworzenia, pierwszych konsekracji. Niektóre są lepsze do ochrony, inne do przekształceń. Trzeba poznać swoje narzędzie.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Wiciol @Whisper plus zapomniany aspekt - astrologia. Athame wykute czy konsekrowane w różnych aspektach Marsa będą miały inne charakterystyki. Mars w Ariesi to inna energia niż Mars w Skorpionie.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Barni pierwszy raz słyszę o astrologicznym podejściu do athame. To ma sens, skoro Mars tradycyjnie kojarzy się z żelazem i ostrzami. Prowadzisz jakieś zapiski korelacji między czasem tworzenia a charakterystyką?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Simma niestety nie tak systematycznie jak bym chciał. Ale zauważyłem że athame z okresu Mars-Saturn koniunkcji są bardziej dyscyplinujące, strukturalne. A te z Mars-Venus - łagodniejsze, lepsze do pracy z energiami miłości.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Barni fascynujące. Czy znasz jakieś źródła które by rozwijały tę tematykę? Większość literatury o athame pomija aspekty astrologiczne.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Hellan niestety większość to moja empiria. Agrippa wspomina o astrologicznych korespondencjach metali, ale konkretnie athame - musisz sam eksperymentować. Może warto by było stworzyć jakiś zbiorowy projekt badawczy?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

@Barni brzmi jak ciekawy pomysł! Każdy mógłby notować datę konsekracji swojego athame, aspekty Marsa i obserwowane charakterystyki. Po czasie można by wyciągnąć wnioski.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Zorka @Barni tylko pamiętajcie że athame ewoluuje z czasem. Charakterystyka z pierwszego roku może być inna niż po pięciu latach intensywnego użytkowania. Trudno oddzielić czynnik astrologiczny od rozwoju przez praktykę.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Słuchając tej dyskusji zastanawiam się nad kulturowymi różnicami. W tradycji nordyckiej nie ma takiej fetyszyzacji narzędzi. Seax to seax - tnie, służy, gotowe. Może zachodni okultyzm zbyt komplikuje proste rzeczy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 417

@Kadula może masz rację z perspektywy praktyczności. Ale athame to nie tylko narzędzie fizyczne - to symbol, archetyp, punkt fokusa dla energii. Komplikowanie może być potrzebne dla umysłów które potrzebują struktury do pracy magicznej.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 333

@Shangie fair point. Różne umysły, różne podejścia. Może sekret w tym żeby nie dać się uwięźć w żadnym systemie? Używać tego co działa, ignorować co przeszkadza?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Kadula mądre słowa. Na koniec dnia athame ma służyć praktykowi, nie odwrotnie. Jeśli spędzasz więcej czasu na analizowaniu narzędzia niż na jego używaniu, coś idzie nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 413
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Rzecz przy której się zatrzymam - czy athame może być używane przez kilka osób? Para, coven, rodzina? Czy każdy powinien mieć swoje własne?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Pajeczyna tradycyjnie athame to bardzo osobiste narzędzie. Ale widziałam pary które dzieliły się jednym ostrzem przez lata, każde dodając swoją energię. Staje się wtedy czymś więcej - wspólnym symbolem relacji.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 436

@Lady @Pajeczyna w coven może być jedno ceremonijne athame do wielkich rytuałów, ale każdy członek powinien mieć też swoje osobiste. Różne poziomy intymności, różne zastosowania.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Herga dokładnie. Plus bezpieczeństwo - jeśli główne athame covenu zostanie uszkodzone czy skonfiskowane, każdy ma swoje backup. Redundancja w magii to nie paranoja, to praktyka.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 600

@Sauwak @Herga czy ceremonijne athame covenu powinno być jakieś większe, bardziej ozdobne? Czy może odwrotnie - prostsze, żeby nie przytłaczać osobistych narzędzi członków?


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Whisper zależy od tradycji covenu. W niektórych główne athame jest rzeczywiście większe, bardziej ozdobne - symbol statusu i mocy grupy. W innych prostsze - funkcja ważniejsza od formy. Nie ma uniwersalnej reguły.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawi mnie evolucja athame w przyszłości. Z ograniczeniami prawnymi, zmianami społecznymi, nowymi materiałami - jak będzie wyglądać za 50 lat?


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Bryza może więcej alternatyw cyfrowych? Aplikacje VR do kreślenia wirtualnych kręgów, haptic feedback imitujący czucie ostrza? Brzmi abstrakcyjnie, ale technologia może zastąpić fizyczne ograniczenia.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Paradoxa ciekawe, ale czy magia może być w pełni zdigitalizowana? Brak fizyczności, materialności, bezpośredniego kontaktu z narzędziem... Coś by się chyba traciło w przekładzie.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Hellan @Paradoxa może hybrydowo? Fizyczne uchwyty połączone z sensorami, projekcja energetycznego "ostrza"? Legalnie to nie nóż, magicznie zachowuje aspekt kierowania energii.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

@Indaphoros brzmi jak science fiction, but kto wie? Nasze athame z 2025 też by wydawały się magiczne komuś z średniowiecza. Może magia zawsze używa najlepszych dostępnych technologii swojej epoki?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Zorka filozoficznie ciekawe. Ale ja zostanę przy żelazie i ogniu. Są rzeczy które nie wymagają ulepszania, tylko zrozumienia. Athame należy do tej kategorii.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 417

@Arbogi szanuję tradycjonalizm, ale adaptacja to też siła. Jeśli nowe podejścia pozwolą więcej ludziom praktykować bezpiecznie i skutecznie, dlaczego nie?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Shangie @Arbogi może nie ma sprzeczności? Ci którzy mogą, używają tradycyjnych metod. Ci którzy nie mogą, szukają alternatyw. Różnorodność wzmacnia całość.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Krysztal mądrze powiedziane. Na koniec - czy ktoś ma praktyczne rady dla osób które dopiero zaczynają z athame? Coś czego nie ma w książkach?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Lady nie spieszcie się z wyborem. Lepiej miesiąc bez athame niż lata z niewłaściwym. I nie kupujcie online bez dotknięcia - energia nie przechodzi przez zdjęcia.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Lady bądźcie gotowi na to że pierwsze athame może nie być ostatnim. To normalny element rozwoju, nie porażka. Moje pierwsze było okropne, ale nauczyło mnie czego szukam w kolejnych.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@Lady i nie traktujcie go jako relikwii. Używajcie, eksperymentujcie, uczcie się razem z nim. Athame które leży w szafie to tylko ładny przedmiot.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 436

@Lady najważniejsze - ufajcie intuicji. Wszystkie reguły, tradycje, rady są drugorzędne wobec tego co czujecie trzymając ostrze w dłoni. Wasze athame was znajdzie, nie odwrotnie.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 417

@Herga piękne zakończenie. I pamiętajcie - athame to początek drogi, nie cel. Sama posiadanie ostrza nikomu jeszcze nie dało mocy. To praktyka, intencja, rozwój czynią z kawałka metalu magiczne narzędzie.


Odpowiedz
Udostępnij: