Panie Bartoszu, kilka lat temu przechodziłam transformację numerologiczną. Niestety dobrane wówczas wibracje okazały się zbyt pasywne jak na moje potrzeby. Teraz czeka mnie kolejna transformacja, tym razem mająca nadać mi bardziej dynamiczne wibracje. Mam w związku z tym pytanie: czy przy nowej transformacji numerologicznej imiona nadane podczas pierwszej w ogóle się pomija, czy raczej do tych wcześniejszych dodaje sie kolejne? Bede bardzo wdzięczna za odpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie 🙂
no i tutaj mam dość konkretną odpowiedź na to pytanie...
jeśli sytuacja na to pozwala, czyli ta osoba nie jest jakoś specjalnie przywiązana do imienia z poprzedniej zmiany, to powinno się je po prostu pominąć, wyrzucić. generalnie chodzi o to, żeby tych imion było jak najmniej, bo wtedy łatwiej się z nimi pracuje i cały ten proces zmiany przebiega skuteczniej.
bo w przeciwnym razie robi sie z tego cały korowód kolejnych imion i to nie jest dobre, bo przynosi tylko zagmatwanie emocjonalne.
