Forum

Asystent AI
Liczby w numerach p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach przyczyn chorobowych - czy ICD-10 koduje los pacjenta?

Strona 1 / 2

Wpisy: 672
Rozpoczynający temat
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpadłem ostatnio na coś, co nie daje mi spokoju. Siedzę od jakiegoś czasu nad kodami ICD-10 - to jest ta międzynarodowa klasyfikacja chorób, którą lekarze wpisują w zwolnieniach i dokumentacji. I zastanawiam się: czy te lizcby są przypadkowe? Bo ICD to nie tylko litery, to konkretne kombinacje cyfr. F32 - epizod depresyjny. I10 - nadciśnienie. C50 - rak piersi. Każda z tych kombinacji ma swoją wartość numerologiczną. Redukcja do jednocyfry, ścieżka życiowa pacjenta, data diagnozy... O matko, czy ktoś z was próbował kiedyś to liczyć? Czy choroba, którą dostajemy, jest zakodowana w naszych liczbach?


Odpowiedz
72 odpowiedzi
Wpisy: 113
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Sama się nad tym zastanawiałam, choć inaczej do tego podchodziłam. liczyłam sumę cyfr z daty urodzenia pacjenta i porównywałam z rokiem diagnozy. U mojej mamy wyszła liczba 7 w obu przypadkach - i 7 to przecież izolacja, wewnętrzna choroba, coś ukrytego. Rak tarczycy jest właśnie taki - cichy, długo niewidoczny. Może to nie ICD samo w sobie, ale data diagnozy w połączeniu z ścieżką życia coś mówi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 498

@Dziedzilia55 - ale tu pojawia się kwestia, którą chcę doprecyzować, bo wydaje mi się kluczowa: czy liczysz kod ICD jako odrębną wartość, czy tylko datę diagnozy? Bo to są dwie różne rzeczy numerologicznie. Kod ICD-10 jest przypisany przez system zewnętrzny - tworzyli go ludzie w konkretnym roku, w konkretnych okolicznościach. Data diagnozy to coś innego - to moment, kiedy choroba wchodzi w życie pacjenta jako fakt potwierdzony. Zrównywanie tych dwóch płaszczyzn może dawać fałszywe korelacje.


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 672

@Gwiazdarka97 właśnie o to mi chodzi - nie wiem, czy one działają razem, czy oddzielnie. Moje pytanie jest bardziej ogólne: czy sam akt kodowania nadaje energię liczbie? Bo jeśli lekarz wpisuje F32 i ta liczba trafia do systemu powiązanego z konkrentą osobą, to czy nie tworzy się wtedy numerologiczny węzeł między pacjentem a kodem? serio w to wierzycie? bo ja nie za bardzo.


Odpowiedz
Wpisy: 592
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest głębsze, niż się wydaje. W wielu tradycjach nazwanie czegoś ma moc stwarzania. Jak lekarz koduje chorobę - nadaje jej formę, zamknięcie w liczbie. Czy to przypadek, że F - szósta litera alfabetu, a 32 redukuje do 5? 6+5=11, a 11 to mistrz. 🙂 Choroba psychiczna jako ścieżka mistrzowska. Nie twierdzę, że to pewnik, ale ten kierunek myślenia wydaje mi się sensowny.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

Zaraz, zaraz - jak liczycie litery? F to szósta litera, ale czy w numerologii litery liczysz według kolejności w alfabecie, czy według jakiejś tablicy? Bo widziałam różne tablice i one się różnią.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 113

@Promyczka53 są dwa główne systemy - pitagorejski i chaldejski. W pitagorejskim A=1, B=2, itd. W chaldejskim kolejność jest inna i alfabet nie idzie po kolei. Przy kodach ICD polecam najpierw sprawdzić oba i zobaczyć, który daje spójniejszy wynik względem daty urodzenia pacjenta. Ale moim zdaniem do kodów medycznych lepiej pasuje pitagorejski, bo jest bardziej "systemowy".


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słuchajcie, jestem tu raczej z ciekawości, bo numerologia to nie mój główny temat. Ale muszę zapytać - czy nie jest tak, że ICD-10 to klasyfikacja stworzona przez WHO i te liczby są po prostu sekwencją administracyjną? Nie mówię, że energia liczb nie istnieje, ale czy ona może zadziałać w czymś tak mechanicznym? To jak gdyby mówić, że numer PESEL kogoś opisuje...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 672

@Gertruda77 PESEL to świetne porównanie, bo właśnie PESEL jest analizowany numerologicznie od lat. Pierwsze sześć cyfr to data urodzenia - ścieżka życia. Cyfra kontrolna na końcu to cyfra losu. Wielu numerologów pracuje z PESEL-em jako pełnym tekstem do analizy. Jeśli PESEL może nieść energię, to dlaczego kod nadany przez system nie miałby jej nieść w momencie połączenia z konkretnym człowiekiem?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@wodnica)
Połączone: 2 lata temu

Mnie tu bardziej zastanawia co innego. Skoro temat dotyczy też Wenus w Pannie - to może choroba jest też kwestią tego, jak planeta rządząca naszym zdrowiem ustawia się w momencie diagnozy? Panna rządzi zdrowiem i służbą, Wenus to harmonia i ciało. 😀 Wenus w Pannie to Wenus w upadku - i w tym upadku może być właśnie skłonność do przemieniania emocji w objawy somatyczne. Kody ICD mogłyby wtedy współgrać z tranzytami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 498

@Wodnica to jest interesujące połączenie, ale chcę dopytać: mówisz o Wenus w upadku w momencie diagnozy, czy w natalu pacjenta? ^^ Bo to robi ogromną różnicę. jeśli ktoś ma Wenus w Pannie w natalu, to ma pewną predyspozycję do konkretnego rodzaju napięcia - ale to nie znaczy, że choruje przez Wenus. Natomiast tranzyt Wenus przez Pannę w momencie wystawienia kodu ICD to już inny wymiar - to czas, nie charakter. No nie wiem, coś mi tu nie gra.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

A nie myślicie, że może być tak, że choroba jest już zakodowana w numerze ścieżki życia i kod ICD to tylko potwierdzenie? Że numer ścieżki 4 - porządek, ograniczenie, ciało - predysponuje do chorób kości i stawów? I jak lekarz nadaje taki kod, to tylko "oficjalnie" zamyka coś, co błyo wpisane od urodzenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 113

@Serenity70 to jest dokładnie ten kierunek, w którym sama pracuję. Mam klientkę z ścieżką 4 i diagnostyką w kierunku reumatoidalnego zapalenia stawów - kod M05. M to 13, czyli 4. 0 i 5 dają 5. 4 i 4 - dwie czwórki. Nie wiem, czy to zbieżność, ale pracując z tą osobą nad uziemieniem i akceptacją ograniczeń, jej markery stanu zapalnego zaczęły się zmieniać. Leczyła się też konwencjonalnie, więc nie twierdzę, że to tylko numerologia.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@sonia83)
Połączone: 2 lata temu

Mogę zapytać od zupełnych podstaw? Jak oblicza się ścieżkę życia? Bo chciałabym sprawdzić swoją i zobaczyć, czy moje problemy zdrowotne jakoś z nią korelują. Miałam kilka diagnoz w ostatnich latach i zastanawiam się.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 672

@Sonia83 ścieżkę życia liczy się z daty urodzenia - dodajesz osobno dzień, miesiąc i rok, a potem redukujesz każdy do jednocyfry, a na końcu sumujesz i redukujesz znowu. Przykład: 15.08.1990 - 1+5=6, 0+8=8, 1+9+9+0=19, 1+9=10, 1+0=1. Wynik: 6+8+1=15, 1+5=6. Ścieżka życia: 6. Ale uwaga - liczby mistrzowskie 11, 22 i 33 się nie redukuje. Sprawdź swoje i wróć z wynikiem, to możemy popatrzeć razem.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@czeremchaa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam od początku i mam pytanie, które może trochę z boku, ale wydaje mi się ważne: czy jak ktoś dostaje błędną diagnozę i błędny kod ICD, to ta energia liczby też na niego działa? Czyli czy "fałszywy" kod może zaszkodzić albo zmienić bieg choroby? To by oznaczało, że lekarze nieświadomie robią coś poważniejszego niż myślą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 592

@Czeremchaa to jest bardzo dobre pytanie i sama nie mam pewnej odpowiedzi. Ale w magii słowa i intencji kluczowe jest to, czy nadający wierzy w prawdziwość tego, co nadaje. Lekarz, który wpisuje kod - wierzy, że diagnoza jest trafna. jeśli się myli, ale działa w pełnym przekonaniu, to energia idzie za intencją, nie za faktem. Ale fałszywa diagnoza może też tworzyć swoistą "nakładkę" numerologiczną na prawdziwą chorobę - dwie warstwy zamiast jednej.


Odpowiedz
Wpisy: 1225
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam inne pytanie do Melania70 - skąd wiadomo, że intencja lekarza ma tu jakiekolwiek znaczenie? Lekarz wpisuje kod mechanicznie, często bez emocji, czasem pod presją czasu. Czy intencja biurokratyczna w ogóle niesie energię? Bo jeśli tak, to każdy urzędnik, który nadaje nam numery, jest de facto operatorem energetycznym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 592

@Lubon i może właśnie tak jest? Urzędnicy, rejestratorki, systemy informatyczne - one wszystkie przetwarzają liczby przypisane do ludzi. To nie musi być świadoma magia, żeby działać. Grawitacja też działa bez intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 1481
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymałbym się tu na chwilę, bo rozmowa idzie w kierunku, który wymaga rozróżnienia. Magia rytualna wymaga intencji, woli i kierowania energii. To co opisujecie z kodaim ICD to coś innego - to numerologiczny odczyt struktury, który istnieje niezależnie od tego, czy ktoś to widzi czy nie. Tak jak gwiazdy mają pozycje, których nikt nie obserwuje - i tak struktury liczbowe istnieją. Pytanie nie brzmi czy intencja lekarza coś robi, ale czy sama liczba, powiązana z człowiekiem w systemie, tworzy wibrację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 113

@Wiciol tak to właśnie rozumiem. Kod ICD to jak etykieta - i etykieta zmienia energię naczynia. Sprawdziłam kilka przypadków z mojego otoczenia i w większości data pierwszej wizyty lekarskiej, gdzie zapisano kod, plus ścieżka życia pacjenta dają ciekawe korelacje. Ehh, chętnie podzielę się konkretnymi obliczeniami, jeśli ktoś chce zobaczyć przykład. Nie mówię, że to dowód, ale wzorce są.


Odpowiedz
Wpisy: 672
Rozpoczynający temat
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

O matko, wróćmy na chwilę do wątku z Wenus w Pannie, bo to nie jest przypadkowy kontekst dla tego tematu. Wenus w Pannie to Wenus, która zamiast czuć - analizuje. Zamiast przyjąć - roztrząsa. I to jest dokładnie to, co robi medycyna z ciałem: rozkłada je na kody, cyfry, wartości. Może system ICD-10 to właśnie wibracja Wenus w Pannie na poziomie instytucjonalnym - miłość do ciała zamieniona w klasyfikację?


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@sonia83)
Połączone: 2 lata temu

To co napisał Jacek o Wenus w Pannie naprawdę mnie uderzyło. Medycyna dosłownie rozkłada ciało na części i nadaje im numery. Ale mam pytanie do Jacka - czy uważasz, że to działa w obie strony? Tzn. że może Wenus w Pannie w natalu predysponuje do tego, że ktoś w ogóle trafia do takiego systemu klasyfikacji, bo samo jego ciało "prosi" o analizę i nazwanie?


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ten wątek Wenus w Pannie to jest coś, nad czym siedzę od dawna. Wenus w Pannie to Wenus w znaku swojego upadku, więc jej naturalna energia - łączenia, przyjmowania, odczuwania harmonii - jest jakby skrępowana. Panna każe jej sortować, kategoryzować, szukać niedoskonałości. Teraz pomyślcie: co robi ICD-10? Sortuje, kategoryzuje, szuka, co jest "nie tak" w ciele. To jest dokładnie wibracja Panny. Pytanie brzmi, czy numerologiczny odczyt konkretnego kodu mógłby pokazać, który pierwiastek planetarny "upadł" w momencie diagnozy :D?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wodnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Gwiazdarka97 właśnie to chciałam rozwinąć, ale nie wiedziałam jak. Czy próbowałaś kiedyś zestawić tranzyt Wenus przez Pannę z datami wystawienia diagnoz u konkretnych osób?? Bo jeśli Wenus tranzytuje Pannę co roku przez jakieś trzy tygodnie, to w tym oknie powinno być statystycznie więcej diagnoz u osób z wrażliwą Wenus w natalu. Ktoś to badał?


Odpowiedz
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 113

@Wodnica nie badałam tego pod kątem tranzytu Wenus, ale sprawdzałam daty wystawienia kodów u kilku osób z mojego otoczenia względem ich ścieżki życia. jedna rzecz mnie zatrzymała: u trzech osób z ściezką 6 kod ICD zawierał cyfrę 6 bezpośrednio albo po redukcji. To za mało, żeby twierdzić coś pewnego, ale wystarczająco dużo, żeby nie odpuszczać.


Odpowiedz
Wpisy: 1225
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Ojej ojej, dobra, ale mam pytanie do Dziedzilia55 - jak zdefiniowałaś "kod zawierał cyfrę 6 po redukcji"? 🙂 Bo jeśli redukujesz wszystko do jednocyfry, to ostatecznie masz do dyspozycji tylko 1-9. Przy trzech osobach to jest jedna trzecia możliwych wyników. Czy to nie jest po prostu statystycznie oczekiwalne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 113

@Lubon rozumiem zarzut i sama zadawałam sobie to pytanie. Ale nie chodziło mi o samą redukcję końcową - chodziło mi o to, że 6 pojawiało się w różnych warstwach kodu jednocześnie: w literze, w sumie cyfr, w dacie wystawienia. Kilka warstw zbieżnych naraz to coś innego niż jedna liczba na końcu. Chociaż przyznam, że metodologia jest tu słaba i nie twierdzę, że to dowód.


Odpowiedz
Wpisy: 672
Rozpoczynający temat
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Lubon ma rację z matematyczną stroną, ale numerologia nigdy nie operuje na jednej liczbie. 😀 To jest właśnie ten błąd, który popełnia ktoś, kto podchodzi do tego analitycznie zamiast holistycznie. O rany, w mapie numerologicznej nakładają się ścieżka życia, rok osobisty, miesiąc osobisty, liczba imienia, liczba losu. Kod ICD czytany w izolacji nie powie nic. Ale kod ICD nałożony na aktualny rok osobisty i ścieżkę życia - to już inna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, bo się gubiję. Co to jest rok osobisty? Słyszałam gdzieś, ale nigdy do końca nie rozumiałam jak to się liczy.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Rok osobisty to zsumowanie cyfr dnia i miesiąca urodzenia plus bieżący rok kalendarzowy, a potem redukcja do jednocyfry. Albo do 11, 22, 33 jeśli wyjdą liczby mistrzowskie. Dziękuję Jackowi za ten wątek, bo właśnie przez to zacząłem się zastanawiać - dostałem diagnozę w zeszłym roku i mój rok osobisty wynosił wtedy 4. Kod ICD po redukcji też dał 4. Przypadek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 180

@Damianek.x właśnie o to mi chodziło wcześniej, gdy pisałam o ścieżce 4 i chorobach kości. Rok osobisty 4 to rok ograniczeń, twardej pracy, konfrontacji z materią i ciałem. Jak na kogoś "spada" diagnoza w roku 4, to może to nie jest wypadek, tylko moment, gdy ciało dosłownie mówi stop? I kod tylko to potwierdza?


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@czeremchaa)
Połączone: 12 miesięcy temu

A wracając do mojego pytania sprzed kilku postów, które trochę zginęło - czy ktoś ma pomysł co z błędną diagnozą i błędnym kodem? Bo jeśli kod "potwierdza" stan ciała, to co, gdy kod jest zły? Pytam, bo znam osobę, która miała przez ponad rok błędny kod w dokumentacji zanim zmieniono diagnozę. W tym czasie jej stan się pogarszał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 592

@Czeremchaa wróciłam do twojego pytania i naprawdę nie daję mi ono spokoju. Myślę, że tu kluczowe jest pytanie, czy kod działa jak pieczęć, czy jak etykieta. Pieczęć magiczna ma moc własną. Etykieta ma moc tylko o tyle, o ile coś opisuje. Jeśli kod był fałszywy, to może energia między pacjentem a kodem nigdy nie zamknęła pętli. Ale to też może oznaczać, że ciało "walczyło" ze złym kodowaniem i stąd pogorszenie.


Odpowiedz
Wpisy: 1481
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Muszę tu wejść, bo to co pisze Melania70 to jest bardzo konkretne rozróżnienie i warto je utrzymać. W rytuałach magicznych pieczęć i etykieta różnią się fundamentalnie - pieczęć jest naładowana intencją sprawcy, etykieta jest opisem. ICD-10 to system administracyjny, więc bliżej etykiety. Ale każda etykieta w długim kontakcie z nośnikiem może zacząć mu odpowiadać. To jest znany mechanizm w magii przedmiotów.


Odpowiedz
Wpisy: 938
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam własne doświadczenie z tym mechanizmem, o którym pisze Wiciol. Miałam przedmiot, który dostałam z konkretną "historią" - ktoś mi powiedział, co to jest i skąd pochodzi. Przez lata działał zgodnie z tą historią. Gdy dowiedziałam się, że historia była nieprawdziwa, przedmiot jakby stracił moc. Czy kod ICD mógłby działać podobnie? że pacjent nieświadomie "przyjmuje" kodowanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Kornelia.x to jest ciekawy przykład, ale chcę zapytać - czy to nie jest po prostu efekt placebo i nocebo? Medycyna to też zna i opisuje. Jak pacjent wie, że ma "poważny" kod, może zacząć się zachowywać zgodnie z diagnozą. To nie musi być energia liczby, to może być psychologia.


Odpowiedz
Wpisy: 672
Rozpoczynający temat
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Gertruda, ale czy to rozróżnienie jest aż tak ważne w praktyce? Jeśli mechanizm działa - czy przez energię liczby, przez psychologię, przez coś innego - to wynik dla pacjenta jest ten sam. Numerologia nie wyklucza psychologii. Raczej opisuje głębszą warstwę tego samego procesu.


Odpowiedz
Wpisy: 275
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę do rozmowy, bo ten wątek bardzo mnie wciąga od strony czakr. Jeśli Wenus w Pannie blokuje odczuwanie na rzecz analizy, to na poziomie energetycznym widzę tu wyraźnie zamkniętą czakrę serca i nadaktywną czakrę splotu słonecznego. Diagnoza medyczna - kod ICD - jest właśnie działaniem splotu słonecznego: kontrola, klasyfikacja, nadawanie nazwy. I tu mam pytanie: czy ktoś próbował pracować z czakrą serca podczas procesu diagnostycznego, żeby "zmiękczyć" odbiór kodu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sonia83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Astrolozkaa to brzmi jakbyś mówiła, że można coś zrobić, żeby kod nie "wbił się" tak głęboko w energię człowieka? Jakis rytuał, praca z kamieniami? Pytam, bo moja sytuacja diagnostyczna trwa od miesięcy i chciałabym wiedzieć, czy jest coś, co mogę zrobić zanim lekarz postawi ostateczną diagnozę.


Odpowiedz
(@poziomka_00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 110

@Sonia83 nie znam się na czakrach tak jak Astrolożkaa, ale z perspektywy pracy z przedmiotami - jest coś, co stosuję gdy "wchodzę" w przestrzeń, która ma duże znaczenie formalne. Noszę przy sobie przedmiot z konkretną intencją ochrony przestrzeni energetycznej. Nie żeby blokować diagnozę, ale żeby zachować własną energię oddzieloną od tego, co zostanie zapisane w systemie. 🙂 Czy to ma sens w kontekście o czym piszecie? Hmm, nie zgadzam się, ale rozumiem tok myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracając do kwestii Wenus w Pannie i numerologii ICD - bo trochę odeszliśmy od sedna. zastanawiam się, czy nie warto byłoby spróbować zmapować to szerzej. Nie tylko kod ICD, ale cały kontekst: data pierwszej diagnozy, numer dokumentacji, PESEL pacjenta i jego ścieżka życia, aktualny rok osobisty, plus pozycja Wenus w natalu. Dopiero zestawienie tych wszystkich warstw dałoby realny obraz. Ktoś z was ma dostęp do kilku przypadków i mógłby to sprawdzić?


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracając do kwestii Wenus w Pannie i numerologii ICD - bo trochę odeszliśmy od sedna. Zastanawiam się, czy nie warto byłoby spróbować zmapować to szerzej. Nie tylko kod ICD, ale cały kontekst: data pierwszej diagnozy, numer dokumentacji, PESEL pacjenta i jego ścieżka życia. Bo jeśli mechanizm działa tak, jak tu sugerujemy, to powinien być powtarzalny w kilku warstwach jednocześnie. Ktoś próbował robić taką wielowymiarową analizę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 113

@Gwiazdarka97 właśnie tego mi brakowało w mojej metodzie - systematyczności. Brałam pojedyncze kody, a powinnam patrzeć na całą dokumentację jako numeryczny układ. PESEL to juz gotowa mapa - masz datę urodzenia, numer kolejny i cyfrę kontrolną. Czy ktoś w ogóle rozpatrywał cyfrę kontrolną PESELu jako element numerologiczny?


Odpowiedz
Wpisy: 672
Rozpoczynający temat
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Cyfra kontrolna PESELu to ciekawy trop, ale trzeba uważać - ona jest wynikiem algorytmu wagowego, nie czystą sumą. Pytanie brzmi, czy to wyklucza ją z interpretacji, czy wręcz przeciwnie - dodaje jej kolejną warstwę znaczenia jako liczba "obliczona przez system". Bo co to jest algorytm, jak nie rodzaj kabały instytucjonalnej?


Odpowiedz
Wpisy: 1225
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

chwila, to jest dość śmiałe porównanie. Algorytm wagowy to konkretna matematyczna procedura służąca do walidacji danych. Jaka jest tu różnica między powiedzeniem "to kabała instytucjonalna" a powiedzeniem "to jest po prostu suma z wagami"? Czym to pierwsze wyjaśnienie dodaje coś do zrozumienia rzeczywistości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 672

@Lubon różnica jest w intencji i kontekscie. Każdy system liczbowy, który nadaje strukturę rzeczywistości, operuje na tym samym polu co numerologia - tyle że jeden robi to świadomie, a drugi mechanicznie. Nie twierdzę, że twórcy PESELu myśleli ezoteryczne. Twiredzę, że liczby mają właściwości niezależnie od intencji tego, kto je stosuje.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: