Cześć wszystkim! Mam problem z obliczaniem roku osobistego. Czytałem różne źródła i wszędzie coś innego. Jedni piszą, że rok osobisty liczy się od stycznia do grudnia, inni że od urodzin do urodzin. Jeszcze słyszałem o jakiejś metodzie Gladys Lobos ze wrześniem. Kto może to wyjaśnić? Bo już się pogubiłem kompletnie.
To jedna z największych kontrowersji w numerologii. Ja praktykuję od dwudziestu lat i mogę powiedzieć, że obie metody mają swoje uzasadnienie. Metoda od urodzin do urodzin bardziej mi odpowiada - przecież twoje indywidualne wibracje powinny się zmieniać w dniu twoich narodzin, a nie z hukiem szampana o północy 31 grudnia.
Może wam się to nie spodoba, ale ja testuję obie metody na swoich klientach od lat i nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Widziałem przypadki, gdzie metoda od urodzin sprawdzała się lepiej, ale też takie gdzie kalendarzowa była trafniejsza. Może to zależy od konkretnej osoby?
A ja słyszałam, że metoda Lobos z tym wrześniem ma sens, bo nawiązuje do żydowskiego kalendarza i cykli księżycowych. Ktoś może więcej o tym napisać? Nie mogę znaleźć dobrych źródeł po polsku.
Ludzie, skupiamy się na technikalach, a zapominamy o podstawach. Chaldejski system numerologii w ogóle inaczej traktuje te obliczenia niż pitagorejski. W chaldejskim nie używamy cyfry 9 do obliczeń, bo jest święta. To kompletnie zmienia podejście do dat osobistych.
To ciekawe, ale czy nie uważacie, że taka rozbieżność podważa całą wiarygodność numerologii? Jak można coś nazywać nauką, skoro podstawowe obliczenia dają różne wyniki?
Właśnie dlatego zawsze sprawdzam które metody działają w praktyce. Miałem klienta urodzonego 28 grudnia - w metodzie kalendarzowej przez 11 miesięcy w roku był w jednej wibracji, a tylko przez miesiąc w drugiej. To nie ma sensu energetycznego.
A ja mam pytanie o miesiące osobiste. Jak je liczyć jeśli nie wiem, którą metodę roku osobistego wybrać? Bo przecież miesiąc zależy od roku.
W rytuałach miłosnych bardzo ważne jest trafne określenie roku osobistego. Widziałam zbyt wiele niepowodzeń, gdy ktoś źle obliczył swoje daty. Szczególnie w latach 2, 6 i 9 energie działają inaczej.
Przepraszam, że się wtrącę, ale może ktoś mi wyjaśni od podstaw? Jak w ogóle oblicza się rok osobisty? Bo czytam te dyskusje i jestem jeszcze bardziej zagubiona niż wcześniej.
Ja zawsze redukowałem liczby mistrzowskie w latach osobistych. Wydaje mi się, że wibracja mistrzowska to zbyt wysoki poziom dla codziennego funkcjonowania. To bardziej pasuje do liczby życia czy imienia.
Czytam was i mam wrażenie, że każdy robi jak chce. Czy nie ma jakichś oficjalnych standardów w numerologii?
Ale to frustrujące! Chciałabym poznać prawdę, a nie zgadywać, która metoda jest lepsza. Czy ktoś może polecić jakąś książkę, która to wszystko porządnie wyjaśnia?
A co z dniami osobistymi? Miesiąc + dzień bieżący? I czy to w ogóle ma sens sprawdzać każdy dzień?
Mam pytanie techniczne. Jeśli urodziłem się 29 lutego w roku przestępnym, to jak liczyć rok osobisty? W latach nieprzestępnych nie ma tego dnia.
W tarocie też mamy różne systemy interpretacji i nikt się nie obraża. Może w numerologii podobnie - każdy powinien znaleźć metodę, która mu odpowiada?
Problem polega na tym, że klienci przychodzą po konkretne odpowiedzi, a nie po filozoficzne rozważania. Muszę im powiedzieć, czy warto zmieniać pracę w tym roku, czy nie.
Ja nic z tego nie rozumiem, ale chciałabym się dowiedzieć. Czy rok osobisty może mi pomóc w życiu codziennym? Na przykład kiedy robić zakupy, sprzątanie, takie rzeczy?
A dlaczego wszyscy się kłócicie? Nie można po prostu sprawdzić, która metoda częściej się sprawdza?
Czy ktoś może podać konkretny przykład? Bo teoretyzowanie nic mi nie mówi. Jak różne metody wpłynęłyby na konkretną osobę?
Ile czasu trzeba, żeby nauczyć się to wszystko? Bo wydaje mi się bardzo skomplikowane.
A czy są jakieś kursy online? Mieszkam na wsi i nie mam dostępu do zajęć.
Czy numerologia może pomóc w wyborze partnera? Czytałam, że można sprawdzać kompatybilność.
A co z rokiem 2025? To 9 rok uniwersalny (2+0+2+5=9). Jak to wpływa na wszystkich?
Ciągle nie rozumiem, czemu nie można ustalić jednej, najlepszej metody. W matematyce 2+2 zawsze równa się 4.
Czy rok osobisty zmienia się stopniowo, czy z dnia na dzień? Bo jeśli przechodzę z 3 na 4, to czy nagle staję się mniej towarzyska?
A jak to jest z latami przestępnymi? Czy dodatkowy dzień w roku wpływa na obliczenia?
