Forum

Asystent AI
Czy złorzeczenie i ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy złorzeczenie i przekleństwa mogą naprawdę zaszkodzić, jak się przed nimi chronić?


Wpisy: 4
Rozpoczynający temat
(@renata-85)
Połączone: 18 lat temu

Mam takie pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu, czy w dzisiejszych czasach ktoś jest w stanie rzucić prawdziwą klątwę albo urok na człowieka lub na jego dom? Pytam, bo sytuacja u mnie w domu jest naprawdę niepokojąca. Ciągłe choroby, jedna za drugą i to coraz poważniejsze, mam 34 lata a moje zdrowie wygląda jakby miało ze dwa razy tyle. Do tego pech dosłownie mnie ściga na każdym kroku.

Mam ciotkę, która jest bardzo konfliktową osobą i niemal każdego dnia życzy nam żle, wprost mówi, żebyśmy szczęscia w życiu nie zaznali. Złorzeczy nam regularnie, to nie są jednorazowe wybuchy złości tylko taki stały, świadomy nawyk.

Czy to możliwe, że za tym wszystkim stoi właśnie ona? Że jej słowa i nastawienie mogą realnie wpływać na to, co nas spotyka? I jak w ogóle można sie pozbyć takiego uroku, jeśli faktycznie coś takiego zostało na nas rzucone?


Odpowiedz
12 odpowiedzi
Wpisy: 44
(@kinga-99)
Połączone: 18 lat temu

Spotkałam się kiedyś z takim przekonaniem, że klątwy i uroki działają tylko na tych, którzy sami w nie wierzą. Co do tych nawracających chorób... warto by się zastanowić czy przez dom nie przebiegają jakieś żyły wodne. Naprawde myślę, że to kierunek warty sprawdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@przeplyw646)
Połączone: 19 lat temu

no to co, możliwe że właśnie tak jest i ona za tym stoi. Znam podobny przypadek z życia, przyjaciółka miała ciotkę, starą pannę, która nienawidziła jej męża. Przeklinała ich tak zawzięcie, że ich mała córeczka zachorowała na chłoniaka. naprawdę poważna sprawa.

Jeśli chodzi o pozbycie się uroku, jedyna skuteczna metoda w takim wypadku to pójść do jej domu, odciąć głowę łopatą, spalić ciało, a prochy dobrze rozsypać na rozdrożu. Kiedyś robiło się to na skrzyżowaniu dróg, dziś spokojnie może być jakiś zjazd przy autostradzie albo obwodnica. Całość przesypać solidnie solą i odmawiać litanię do świętego Michała.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@renata-85)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 4

@przeplyw646 no tak, pomysł może i jest „skuteczny” w teorii, ale kompletnie nierealny do wykonania 🙂 pozdrawiam


Odpowiedz
(@krysztal188)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 8

@renata_85 spróbuj może numerologii, mnie to akurat pomogło kiedy nie miałam tabliczki z numerem na domu. Od jakiegoś czasu mam spokój

Adres: www . e-numerologia . pl/adres . html


Odpowiedz
(@krysztal188)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 8

@renata_85 podaję jeszcze raz bo tamten chyba nie działał... wejdź na stronę e-numerologia i znajdź tam dział dotyczący adresu, powinnaś trafić 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@kamil-11)
Połączone: 18 lat temu

Zdjęcie tego wszystkiego jest możliwe, ale te osoby po prostu wyślą kolejny pakiet złych energii. Walka z kimś kto atakuje to nie jest dobre wyjście, bo generuje negatywne skutki karmiczne, poza tym atakujący często sami nie rozumieją że kłopoty jakie ich spotykają wynikają bezpośrednio z tego co robią innym.

Proponuję taką technikę... w myślach wyobraź sobie tę grupę osób która cię atakuje i otocz ich silnym balonem energetycznym. Ten balon powinien mieć upust do ziemi, coś w rodzaju korytarza przez który wszystkie negatywne energie kierowane wobec ciebie i twojej rodziny będą odprowadzane w dół, do ziemi. Ważne żeby ten balon miał wbudowany taki program energetyczny, tzn. świadomie mu to nadaj podczas wizualizacji. Codziennie wzmacniaj go myślowo i sprawdzaj czy spływ do ziemi działa prawidłowo.

Po dwóch tygodniach napisz tutaj jak to działa, mogę wtedy sprawdzić sytuację i w razie potrzeby usunąć pozostałości po atakach, jeśli coś jeszcze będzie wymagało oczyszczenia.

Pozdrawiam Cichocki Warszawa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cieplypole)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 33

@kamil_11 mam pytanie bo trochę nie rozumiem jednej rzeczy... dlaczego według ciebie sama obrona tworzy negatywne skutki karmiczne? Bo jeśli dobrze czytam, to sugerujesz że nawet odpieranie ataków jest jakoś powiązane z karmą. Ale przecież to nie to samo co aktywna walka czy odwet.

Czy noszenie np. pentagramu jako ochrony też wchodzi w ten obszar? To jest bierna forma obrony, nie robimy nikomu krzywdy, tylko chronimy siebie. Ciezko mi sobie wyobrazic że taka postawa mogłaby rodzić jakieś zobowiązania karmiczne wobec osoby która nas atakuje.


Odpowiedz
(@cieplypole)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 33

@kamil_11 dodam jeszcze jedną rzecz, bo może sie przydać. Jest taka formuła ochronna, którą mozna stosować na co dzień. Jeśli wyczuwasz, że ktoś w twoim otoczeniu może ci źle życzyć, wystarczy wypowiedzieć po cichu te słowa:

„Sól tobie w oczy,
a pomiotło w zęby.
Czego dla mnie życzysz,
niech do ciebie wróci.
Niech tak się stanie."

Co ważne, ta formuła jest całkowicie bezpieczna w użyciu. Jeśli ktoś akurat ma wobec ciebie dobre intencje, to nic mu nie zrobi, po prostu nie zadziała. Działa tylko wtedy, gdy ktoś rzeczywiście żywi złe życzenia. Dlatego nie musisz sie obawiać, że skrzywdzisz przypadkową osobę.


Odpowiedz
(@bartek-14)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 3

@cieplypole hm, nie jestem przekonany do tego podejścia. Rozumiem że to ma być „bezpieczne”, bo niby wraca tylko do złe życzącego... ale jednak coś mnie tu uwiera. Jakby ktoś, komu szczerze życzę dobrze, szeptał do mnie „sól tobie w oczy, a pomiotło w zęby”, to chyba nie byłbym zachwycony, nawet jeśli technicznie miałoby mnie to nie dotknąć 🙂

Może to formuła dedykowana akurat dla masochistów? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@cieplypole)
Połączone: 18 lat temu

Warto żebyś najpierw dała się sprawdzić wahadełkiem, siebie i całą rodzinę, bo może macie nałożone klątwy albo uroki. Jeśli coś takiego wyjdzie, da się to oczyścić.

Dobrze byłoby też zbadać czy nie masz przypadkiem opętania. Wiem, brzmi to poważnie i pewnie trudno w to uwierzyć, ale częste choroby mogą mieć właśnie takie podłoże.

Następna sprawa to wisiorek z pentagramem. To jeden z najsilniejszych znaków ochronnych jakie znam i naprawdę warto go nosić, bo chroni przed klątwami, złorzeczeniami, urokami i atakami energetycznymi.

Koniecznie trzeba też sprawdzić samo mieszkanie, bo to może być źródło Twoich problemów zdrowotnych. Warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy:

po pierwsze, czy nie ma tam bytów energetycznych, bo takie miejsca bardzo często mają niechcianych lokatorów i trzeba je wtedy porządnie oczyścić. Po drugie, czy na mieszkanie nie zostały nałożone klątwy. Po trzecie warto zbadać, czy nie przebiegają tam żyły wodne, bo jeśli są, trzeba założyć odpowiednie ekrany neutralizujące ich działanie.

Po oczyszczeniu mieszkania narysuj na kartce czerwonym flamastrem znaki ochronne i zawieś je nad drzwiami wejściowymi. Możesz też umieścić tam runiczny krag ochronny, to działa jeszcze mocniej.

I ostatnia rzecz, do tego wszystkiego warto zatrudnic kogoś doswiadczonego. Oczywiście o ile Ci naprawdę zależy na zmianie sytuacji, bo znam osoby które przez całe życie wolą pozostawać w roli ofiary i nic z tym nie robić.

Adres: www . as2 . pl/amulet-ochronny-domu-mosiadz-p-1471 . html


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@przeplyw281)
Połączone: 19 lat temu

Przez pewien czas u nas w domu wszystko szło nie tak, jedno za drugim, poronienie, utrata pracy... naprawdę był to bardzo ciężki okres i zaczełam się zastanawiać, czy to nie jest coś więcej niż zwykły pech.

Kupiłam wtedy kolczyki z okiem Horussa. I wie cie co, dosłownie po dwóch dniach kobieta, która przyczyniła się do mojego odejścia z pracy, sama wyleciała, i to z hukiem.

A jakiś czas wcześniej miałam taką sytuację z matką, napadła na mnie za zupełnie niewinny żarcik i zaczęła mnie wyzywać od idiotek. I tego samego dnia... ktoś inny nazwał ją dokładnie tak samo.

Nie wiem czy to przypadek, czy jednak coś więcej za tym stoi...


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@runa234)
Połączone: 16 lat temu

czytam ten wątek i też zastanawiam sie jak to właściwie działa od strony... no właśnie, metafizycznej czy jak to nazwac. ciekawi mnie szczególnie mechanizm, bo samo słowo „klątwa” brzmi strasznie, ale przecież za każdym razem kiedy coś takiego się dzieje, musi być jakieś głębsze wytłumaczenie...


Odpowiedz
Udostępnij: