hmm, to ciekawe pytanie... ja jednak bardziej skłaniam się ku temu że czary mają tę moc sprawczą. Przeznaczenie jest jak rzeka, płynie swoim torem, ale odpowiednia intencja i energia mogą zmienić jej bieg. czary to właśnie taki kanał dla naszej woli, świadome narzędzie wpływania na to co ma być. Więc jeśli miałabym wybierać, to stawiam na czary
no właśnie... przez te czary na kogoś, na kogo mi się podobał, posypało mi się wszystko z facetem który miał być dla mnie przeznaczony. przynajmniej tak mi to wykazały karty.
no i właśnie o to mi chodzi, że ktoś tutaj wyżej pisał pod innym nickiem na innym forum... takie rzeczy się zdarzają i nie bardzo wiem po co to wspominać w tym wątku. To nie zmienia meritum sprawy.
Moim zdaniem temat jest naprawdę głęboki i nie da się odpowiedzieć na niego jednym zdaniem.
Hmm, to dość dziwne stwierdzenie, żeby tak po prostu zostawić je bez rozwinięcia...
To jest pytanie które naprawdę wiele osób sobie zadaje i myślę, że nie ma na nie prostej odpowiedzi. Przez lata obserwując różne sytuacje życiowe doszłam do wniosku, że przeznaczenie to coś w rodzaju szerokiego nurtu rzeki, możesz wiosłować w różnych kierunkach, ale prąd i tak gdzieś cię prowadzi. Czary, zaklęcia, wszelkiego rodzaju intencje i rytuały, to narzędzia, którymi próbujemy wpływać na bieg zdarzeń. Ale czy naprawdę zmieniają to, co ma się wydarzyć? Mam wątpliwości. Widziałam sytuacje, gdy mimo ogromnych starań i duchowego zaangażowania życie i tak potoczyło się po swojemu. Z drugiej strony znam też przypadki, gdzie wytrwała praca nad sobą i świadome działanie zdawały się naprawdę coś zmieniać. Może granica między wolną wolą a przeznaczeniem jest bardziej płynna niż nam sie wydaje. Albo może czary są skuteczne tylko wtedy, gdy ich efekt już był wpisany w to, co miało nastąpić. To naprawde trudne pytanie i chętnie posłucham co inni o tym myślą.
Sprawdź, czy za ścianą nie ma czegoś, co cię blokuje. Dobrze jest to rozeznać zanim pójdziemy dalej.
Jestem po prostu oszołomiona tym pytaniem...
