Dobra, trzymam kciuki, ale bez fajerwerków 🙂 Masz drugie podejście do kat. C, więc już wiesz czego się spodziewać i to jest jakaś przewaga.
Z kart wychodzi mi tak: 3 Kielichy to jakieś zadowolenie i ulga że w ogóle ten egzamin jest już blisko, ale Księżyc robi swoje i podpowiada że coś może pójść nie po planie. Sama przyznajesz że to twoje normalne czarnowidztwo, więc może po prostu mentalnie się zabezpieczasz żeby za bardzo się nie rozkręcić z nadziejami. 7 Buław mówi żebyś zawalczyła o swoje, pokazała co umiesz, to dobry impuls.
Cesarzowa, As kielichów, As monet jako wynik końcowy to naprawdę niezłe karty. Jakiś ciężar opada, coś wychodzi do przodu, sytuacja się rozwiązuje. Przynajmniej tak to czytam.
Co do placu manewrowego, rozumiem że to boli najbardziej, bo te 200 zł w błoto to już nie jest abstrakcja jak się raz podchodziło. Ale skoro emocje opadły i wiesz co cię czeka to może tym razem głowa będzie spokojniejsza. Nie mówię że na pewno pójdzie bo skąd wiem, ale karty nie wyglądają tragicznie.
Daj znać jak wyszło.
zdałam 🙂 w sumie nie spodziewałam sie po sobie takiego wyniku, ale poszło lepiej niz myślałam
