Forum

Asystent AI
Rozkład do poznania...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład do poznania swojej genezy - rodzinne korzenie


Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Chcę zrobić rozkład który pomoże mi lepiej zrozumieć moją rodzinę i to, skąd właściwie jestem. Nie mówię tylko o biologicznych korzeniach, ale o tym, jakie wzorce, przekonania, może jakieś stare sprawy przeszły na mnie z pokolenia na pokolenie. Widziałam gdzieś opis takiego rozkładu, ale tam był jakiś rytuał z jedzeniem i piciem przed sesją, coś w stylu przywołania przodków... Ja tego nie chcę robić, trochę mnie to odpycha. Czy taki rozkład zadziała bez tych dodatków? Czy ktoś robił coś podobnego z myślą o rodzinie i przodkach?


Odpowiedz
38 odpowiedzi
Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Robiłam kiedyś taki rozkład i nie używałam żadnego rytuału z jedzeniem. Szczerze, myślę że te wszystkie dodatki są opcjonalne bo sama karta i twoja intencja to już wystarczające skupienie. Pytanie brzmi: jakim rozkładem chcesz to zrobić?? Bo to ma znaczenie czy szukasz wzorców ogólnych czy konkretnie jakichś zdarzeń z przeszłości rodziny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Wrozbitka masz rację co do intencji, ale ja bym jednak doprecyzowała jedną rzecz. To co opisujesz jako "rytuał z jedzeniem" może mieć różne źródła. Jeśli pochodzi z tradycji słowiańskiej, to chodzi o symboliczne nakarmienie przodków, żeby nawiązać kontakt. jeśli pochodzi z jakiejś współczesnej mieszanki, to może być po prostu ozdobnik. Autorce posta polecam najpierw sprawdzić, z jakiej tradycji ten rytuał pochodzi bo to może zmienić odpowiedź na pytanie czy można go pominąć.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 622

@Tunia szczerze nie wiem z jakiej to tradycji. Znalazłam to w jakimś opisie na blogu, nie było tam żadnych przypisów ani źródeł. Napisane było że "należy przygotować talerz z jedzeniem i szklankę wody dla przodków". Mnie to po prostu odstraszy i nie chcę tego robić bo się boję że zrobię coś nie tak albo przyciągnę coś czego nie chcę :). Chcę tylko zrozumieć siebie przez pryzmat rodziny, bez wywoływania czegokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@bozenna)
Połączone: 1 rok temu

O, dokładnie to samo czułam zanim zaczęłam ćwiczyć karty. ten strach przed tym żeby nie zrobić czegoś nie tak jest bardzo znajomy. Ale powiedz mi, czy ten rozkład który widziałaś miał jakiś schemat? Ile kart jak ułożonych? Bo może ktoś tutaj zna podobny i będzie mógł pomóc dobrać coś bez tych elementów które cię niepokoją.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem ten talerz i woda to absolutna konieczność przy pracy z przodkami, bo bez tego karty po prostu nie mają dostępu do tej energii :)... To nie jest ozdobnik, to jest otwarcie kanału. Pomijanie tego to jak próba dzwonienia bez połączenia. Rozumiem że to straszy ale bez tego rozkład będzie powierzchowny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Roksanka_69 skąd to wiesz? ej serio pytam bo pracuję z tarotem od kilku lat i nigdy nie słyszałam żeby istniała jedna jedyna słuszna metoda nawiązania kontaktu z "energią przodków". To brzmi jakbyś cytowała jeden konkretny system, a traktujesz go jak prawo fizyki.


Odpowiedz
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Tunia czytałam o tym w kilku miejscach i wszędzie to samo. nie wymyślam.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

no ale "kilka miejsc w internecie" to nie jest źródło które cokolwiek przesądza... Ja robiłam rozkłady na temat rodziny, linii przodków, wzorców pokoleniowych, bez żadnych talerzy i działało. Efekty były bardzo osobiste i bardzo trafne. Więc coś tu nie gra z tą teorią o kanale.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 18 godzin temu

Zgadzam się z Wrozbitką. Rytuały jedzenia i picia pojawiają się w konkretnych tradycjach i mają tam swoje uzasadnienie, ale tarot nie należy do żadnej z nich. Tarot to system symboliczny i to intencja, koncentracja, pytanie które zadajesz, to jest napędza rozkład. Jeśli ktoś czuje się nieswojo z jakimś elementem rytuału, to ten dyskomfort sam w sobie zaburza skupienie. Lepiej go pominąć i być naprawdę obecną przy kartach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 622

@Cynamonka to właśnie czułam intuicyjnie że ten dyskomfort może mi przeszkodzić. Ale mam pytanie, bo skoro już mówimy o skupieniu, to jak ty się skupiasz przed takim poważnym rozkładem? serio czy jest cos co robisz zamiast rytuałów z jedzeniem? Jakiś inny sposób na wejście w odpowiedni stan?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 18 godzin temu

u mnie to jest zawsze to samo, zapalona świeczka, chwila ciszy, kilka wolnych oddechów i sformułowanie pytania głośno albo w myślach, naprawdę precyzyjnie. Nie ma tu żadnej magii, po prostu sygnalizujesz sobie że zaczynasz coś konkretnego :P. Dla rozkładu o korzeniach rodzinnych można do tego dodać jakiś przedmiot który kojarzy ci się z rodziną, stare zdjęcie, biżuterię po babci, cokolwiek. To też jest rodzaj skupienia, tylko bez jedzenia na talerzu.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Mam zapisane kilka roznych podejść do rozkładów genealogicznych i zauważam że te bez rytuałów jedzenia często bazują na konkretniejszym schemacie kart, natomiast te z rytuałem są bardziej improwizowane. haha jakbyś chciała, mogę opisać jeden schemat który widziałam w kontekście wzorców rodzinnych. Ale najpierw pytanie: czy szukasz wzorców emocjonalnych, jakichś konkretnych powtarzających się zdarzeń, czy raczej ogólnie skąd w tobie to co w tobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 622

@Kornelka chyba to ostatnie, skąd we mnie to co we mnie ;). ojej mam wrażenie że noszę w sobie coś z rodziny czego do końca nie rozumiem. Jakieś lęki, pewien sposób reagowania który nie jest tylko mój. Chcę zobaczyć czy karty coś powiedzą o tym gdzie to się zaczęło.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

to ma sens. Widziałam rozkład gdzie środek to "ty teraz", po lewej stronie linia matki, po prawej linia ojca, każda z kilku kart, a na górze i dole karty pokazujące co z tego niesiesz i co możesz puścić :). nie jest to prosty rozkład, ale bardzo konkretnie opowiada o tym co piszesz. Próbowałaś już czegoś podobnego czy to byłby twój pierwszy raz z takim tematem?


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@leokadia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wchodzę w ten temat bo sama od dawna myślę o takim rozkładzie. Mam pytanie do Kornelki, a ile kart wychodzi w tym schemacie który opisujesz? I czy tę "linię matki" i "linię ojca" rozkłada się w jakimś konkretnym kierunku, od przeszłości do teraźniejszości?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 452

@Leokadia.2 w wersji którą znam to po trzy karty na każdą linię, ułożone od lewej do prawej jako przeszłość, wpływ który przeszedł na ciebie, i coś co jest teraz aktywne. Razem z kartą centralną i dwiema skrajnymi wychodzi osiem kart. Nie jest to duże ale skupione.


Odpowiedz
(@placyda_76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 181

@Kornelka Dobrze że podała jakiś konkretny schemat, bo rozmowa szła trochę w stronę dyskusji o rytuałach zamiast o samym rozkładzie. Chcę tylko dodać jedno spostrzeżenie: przy takich rozkładach dotyczących rodziny trzeba być gotową na karty które nie będą przyjemne. Linie rodzinne to często ciężkie tematy i karty to oddadzą. Czy jesteś na to przygotowana? Pytam poważnie, nie straszę.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 622

@Placyda_76 myślałam o tym. Powiem szczerze ze nie wiem czy jestem przygotowana, ale też czuję że to coś co chcę zobaczyć, nawet jeśli będzie trudne :D. masz jakiś pomysł jak podejść do interpretacji jeśli wyjdą ciężkie karty? hej czy takie rozkłady lepiej robić np. z kimś albo z jakimś wsparciem?


Odpowiedz
(@placyda_76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 181

@Tarotka Wracając do tego co pisała o gotowości emocjonalnej, chce dodać że wybór talii jest drugoplanowy wobec tego jak sama wchodzisz w ten rozkład. Widziałam interpretacje na Rider-Waite które były bardzo głębokie i takie na rzekomo "specjalistycznych" taliach które nic nie dawały, bo osoba nie była gotowa zobaczyć tego co wychodzi


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 622

Właśnie to mi odpowiada w tym podejściu. Że nie ma jednej słusznej kolejności kroków. @Placyda_76 Mam pytanie bo wspomniałaś o terapii, ja faktycznie chodzę na terapię i tam pracuję trochę z tematem rodziny. no czy według ciebie to jest powód żeby robić taki rozkład czy może lepiej jeszcze poczekać?


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@placyda_76)
Połączone: 2 lata temu

to zależy od tego na ile czujesz się stabilna emocjonalnie z tym tematem. Jeśli jest to coś z czym pracujesz też np. terapeutycznie albo samodzielnie i masz do tego pewien dystans, to sama możesz spokojnie interpretować. Jeśli temat rodziny jest dla ciebie wciąż bardzo surowy i bolesny, to może lepiej żeby towarzyszył ci ktoś z doświadczeniem, niekoniecznie terapeuta ale ktoś kto umie czytać karty i nie będzie interpretował zbyt dosłownie każdej trudnej figury.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@bozenna)
Połączone: 1 rok temu

Bardzo dziękuję za ten wątek, bo sama się dużo uczę z tej rozmowy. Mam pytanie które może jest trochę z boku, ale zastanawiam się czy przy takim rozkładzie o korzeniach ma znaczenie jakiej tali używamy? Czy jakaś sprawdza się lepiej do takich głębszych, rodzinnych tematów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Bozenna dobre pytanie, bo rzeczywiście talie bardzo się różnią jeśli chodzi o to, co pokazują. Masz już jakąś talię którą na co dzień używasz? Bo to by zawęziło rozmowę :).


Odpowiedz
(@bozenna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 40

@Tunia tak, mam Rider-Waite, tę klasyczną. Ale nie wiem czy jest odpowiednia do takich głębokich tematów, bo czytałam że niektórzy polecają inne do pracy z rodziną. Bardzo dziękuję za odpowiedź, bo właśnie tego nie umiałam sama stwierdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Pytanie o talię jest ciekawe bo sama się nad tym zastanawiałam. Moim zdaniem to kwestia tego, jak sama czujesz się z daną talią przy poważniejszych tematach. Ja przy rozkładach dotyczących rodziny sięgam po tarot z bardziej klasyczną ikonografią, bo symbole są czytelniejsze i łatwiej mi potem wracać do kart i analizować. Ale to naprawdę bardzo indywidualne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 622

Mam Rider-Waite i Tarot Marsylski... @Kornelka Którą byście polecały do tego rozkładu który opisała? talia marsylska mnie trochę przeraża bo jest bardziej surowa, mniej obrazków na kartach numerycznych.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Rider-Waite do takich rozkładów sprawdza się całkiem dobrze, szczerze mówiąc. Bogata w symbole, większość interpretacji które znajdziesz gdziekolwiek bazuje właśnie na niej. Ja używałam jej do rozkładu o wzorcach pokoleniowych i nie miałam poczucia że coś mi umknęło przez wybór talii.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

No ale są talie które są dosłownie stworzone do pracy z przodkami i liniami rodzinnymi. Thoth na przykład, albo Ancestral Path Tarot, i tam te karty mają zupełnie inny wymiar jeśli chodzi o takie pytania. Rider-Waite jest w porządku ale to trochę jak pisanie pędzlem do akwareli zamiast olejnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Roksanka_69 Ancestral Path Tarot to konkretna talia zaprojektowana z myślą o różnych kulturach, to fakt, ale czy to znaczy że Rider-Waite "nie ma dostępu" do tych tematów? Trochę tak to zabrzmiało. Nie jestem przekonana do takiego rozumowania.


Odpowiedz
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Tunia nie napisałam że nie ma dostępu, napisałam że jest mniej dostosowana. To różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

to zależy od tego jak interpretujesz. talia marsylska wymaga że tak powiem więcej pracy własnej z intuicją, bo jak sama mówisz, mniej obrazków. Rider-Waite da ci więcej punktów zaczepienia przy każdej karcie, co przy takim rozkładzie może być pomocne, szczególnie jeśli temat jest emocjonalnie trudny i chcesz mieć na czym się oprzeć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leokadia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 45

Też mam Rider-Waite i właśnie to mnie uspokoiło w tej rozmowie. @Kornelka Ale mam inne pytanie, wróćmy do tego schematu który opisywała... Te osiem kart, ta karta centralna to znaczy że kładziemy ją pierwszą :)? i jak ją wybieramy, losujemy czy wybieramy świadomie?


Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 452

@Leokadia.2 w wersji którą znam, karta centralna jest losowana razem z resztą, nie wybierana świadomie. Kładziemy ją pierwszą żeby mieć punkt odniesienia, ale wyciągamy ze wszystkich pozostałych, potasowanych. Nie wiem jak to robiłaś wcześniej przy innych rozkładach, ale tu intencja jest taka żeby nie kontrolować tej centralnej karty.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@kasieńka)
Połączone: 1 rok temu

A przepraszam, mam głupie pytanie ale chcę się upewnić, bo zawsze tasuje trzy razy i nie wiem, czy to ma znaczenie przy takim poważnym rozkładzie? Czytałam gdzieś że ilość tasowań ma znaczenie ale nie pamiętam skąd.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Kasienka to nie jest głupie pytanie, ale uczciwa odpowiedź jest taka że ilość tasowań to kwestia osobistego rytuału, nie zasada której trzeba przestrzegać. Najważniejsze żebyś tasowała dopóki nie poczujesz ze możesz skończyć. Niektóre osoby tasują raz długo, inne kilka razy krótko. Nie ma tu reguły która "działa" a inna "nie działa"...


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@placyda_76)
Połączone: 2 lata temu

to że pracujesz terapeutycznie z tym tematem to moim zdaniem plus, nie powód do czekania. Masz już pewien grunt pod nogami, masz osobę z którą możesz porozmawiać jeśli coś trudnego wyjdzie. Nie powiedziałabym że tarot zastępuje terapię ani że terapia zastępuje tarot, to dwa różne języki opisywania tego samego. Powiedziałabym żebyś może zrobiła ten rozkład niedługo przed albo po sesji, żebyś miała gdzie to przepracować :)...


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 18 godzin temu

Bardzo mądre co pisze Placyda... Ja bym tylko dodała żeby zapisać co wyjdzie, nie tylko same karty ale też to co poczułaś kiedy je zobaczyłaś. Przy takich rozkładach dotyczących rodziny ta pierwsza reakcja emocjonalna jest często ważniejsza niż potem wyszukana interpretacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 40

@Cynamonka to jest naprawdę dobra wskazówka z tym zapisywaniem pierwszej reakcji, bo ja zawsze zaczynam od szukania co karta "znaczy" i zupełnie pomijam co poczułam. Czy ty to robisz przed czy po tym jak sprawdzisz znaczenie karty w jakimś kluczu?


Odpowiedz
Udostępnij: